Hrabią być, ach hrabią być…

Rok 2021 przyniósł mi możliwość samotnego wyjazdu na południowe krańce historycznego Podlasia, leżące dziś w granicach województwa lubelskiego.

Do tej pory w swoich albumach skupiałem się głównie na drewnianej zabudowie. Tym razem coś się zmieniło. Coraz częściej zatrzymywałem się przy dworach i pałacach. Przy tym, co w dużej części zostało zniszczone, doprowadzone do ruiny w czasach jedynie słusznego ustroju. Gdy ludzi wprowadzano do obór, a obory do pałaców.

W poprzednich albumach pałace pojawiały się raczej jako dodatek. Tutaj stały się głównym tematem.

Być może impulsem było spotkanie z właścicielem jednego z nich — panem hrabią Andrzejem, który opowiedział mi historię swojej prapraprababki. Jej los znalazł później swoje miejsce w jednym z opowiadań w książce Cicha kobieta – opowieści pałacowe.

Ten album to zapis tamtej zmiany. Innego spojrzenia. Innej drogi.

Tym razem ruszamy w podróż po zakamarkach Podlasia, Mazowsza i Lubelszczyzny.
Pośród dworów, pałaców i miejsc zapomnianych.

W towarzystwie Zośki, Kurdupelka i mrukliwego Luliana.

A także, jak zawsze, z pewną dozą nieprzewidywalności.

Bo gdy w pobliżu pojawia się koza Rozalia, a gdzieś w tle czają się moce mniej oczywiste, lepiej trzymać się poręczy.

Ruszajmy więc w drogę.

W albumie znajdziesz:

  1. Horodyszcze
  2. Krasne
  3. Pawłowicze
  4. Romanów
  5. Kock
  6. Międzyrzec Podlaski
  7. Jabłoń
  8. Kozłówka
  9. Lubartów
  10. Szczepankowo
  11. Lewickie
  12. Brulino – Koski
  13. Ceranów
  14. Opinogóra

Dostępność

Album dostępny w wersji drukowanej.

Tu możesz kupić album

Jeśli ktoś byłby zainteresowany egzemplarzem, proszę o kontakt:
👉 raducha@wp.pl

Istnieje możliwość podpisania egzemplarza na życzenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *