Opis
Hrabią być, ach hrabią być…
Szósty album z cyklu fotograficznych wędrówek po miejscach niezwykłych.
Rok 2021 przyniósł mi możliwość samotnej wyprawy na południowe krańce historycznego Podlasia, znajdujące się dziś w granicach województwa lubelskiego. Była to podróż, która w pewnym sensie zmieniła kierunek moich zainteresowań.
Dotychczas w swoich albumach skupiałem się przede wszystkim na drewnianej architekturze, cerkwiach, kapliczkach i podlaskich wsiach. Tym razem coraz częściej zatrzymywałem się przy dworach i pałacach. Przy miejscach, które przez dziesięciolecia niszczały, popadały w zapomnienie lub zmieniały swoje przeznaczenie. Miejscach będących świadkami dawnych czasów i ludzkich losów.
Być może impulsem do tej zmiany było spotkanie z właścicielem jednego z pałaców – panem hrabią Andrzejem. Opowiedziana przez niego historia prapraprababki stała się później inspiracją dla jednego z opowiadań zamieszczonych w książce Cicha kobieta – opowieści pałacowe.
Album ten jest zapisem tamtej podróży i nowego spojrzenia na odwiedzane miejsca. To wędrówka przez Podlasie, Mazowsze i Lubelszczyznę, śladami dworów, pałaców, parków oraz zapomnianych zakątków, które wciąż mają wiele do opowiedzenia.
Jak zwykle nie podróżuję sam. Towarzyszą mi Zośka, Kurdupelek i mrukliwy Lulian. A tam, gdzie pojawia się koza Rozalia, trudno liczyć na całkowitą przewidywalność wydarzeń.
Zapraszam do wspólnej podróży po świecie dawnych rezydencji, historii ukrytych za pałacowymi murami i miejsc, które wciąż czekają na odkrycie.






Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.