{"id":683,"date":"2026-08-08T13:12:02","date_gmt":"2026-08-08T13:12:02","guid":{"rendered":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/?page_id=683"},"modified":"2026-10-13T02:45:45","modified_gmt":"2026-10-13T02:45:45","slug":"milczenie","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/milczenie\/","title":{"rendered":"Milczenie"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image aligncenter size-large is-resized\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"683\" height=\"1024\" src=\"https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/milczenie-6-683x1024.png\" alt=\"\" class=\"wp-image-816\" style=\"width:auto;height:500px\" srcset=\"https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/milczenie-6-683x1024.png 683w, https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/milczenie-6-200x300.png 200w, https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/milczenie-6-768x1152.png 768w, https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/milczenie-6-600x900.png 600w, https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/10\/milczenie-6.png 896w\" sizes=\"auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center wp-block-paragraph\"><em>opowiadanie<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeszcze nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie mog\u0119 si\u0119 zatrzyma\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nogi mam ci\u0119\u017ckie jak o\u0142\u00f3w. Ka\u017cdy krok kosztuje wi\u0119cej ni\u017c poprzedni, a b\u0142oto trzyma buty tak mocno, jakby chcia\u0142o mnie wci\u0105gn\u0105\u0107 pod ziemi\u0119. Powietrze nie wystarcza. \u0141api\u0119 je kr\u00f3tkimi haustami, lecz zamiast ulgi czuj\u0119 tylko pieczenie w gardle. Serce wali gdzie\u015b pod samym jab\u0142kiem Adama. Jeszcze chwila, a wyrwie si\u0119 z piersi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie ogl\u0105daj si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po co? I tak wiem, \u017ce s\u0105 za mn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Las dawno przesta\u0142 by\u0107 lasem. Widz\u0119 tylko kolejne pnie wyrastaj\u0105ce przede mn\u0105 jak \u015bciana. Omijam jeden, drugi, trzeci&#8230; Wszystkie wygl\u0105daj\u0105 tak samo. Gdzie jest skraj? Przecie\u017c nie mo\u017ce trwa\u0107 bez ko\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeszcze troch\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tylko jeszcze troch\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ona czeka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dlaczego teraz? Przecie\u017c powinienem my\u015ble\u0107 tylko o tym, \u017ceby prze\u017cy\u0107. A jednak wraca jej twarz. Nie u\u015bmiech. Oczy. Patrzy\u0142a na mnie tak, jakby chcia\u0142a zapami\u0119ta\u0107 ka\u017cdy szczeg\u00f3\u0142. Powinienem by\u0142 wtedy co\u015b powiedzie\u0107. Nie pami\u0119tam ju\u017c co. Pami\u0119tam tylko, \u017ce odwr\u00f3ci\u0142em si\u0119 pierwszy. Ba\u0142em si\u0119, \u017ce je\u015bli zostan\u0119 cho\u0107 chwil\u0119 d\u0142u\u017cej, nie potrafi\u0119 odej\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Trzeba wr\u00f3ci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeszcze troch\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nagle u\u015bwiadamiam sobie, \u017ce nic nie s\u0142ysz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u017badnych strza\u0142\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u017badnych krzyk\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tylko w\u0142asny oddech.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mo\u017ce zgubi\u0142em ich.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Opieram d\u0142o\u0144 o pie\u0144 sosny. Zamykam oczy. Jeden oddech. Tylko jeden. Drugi. Czuj\u0119 smak krwi. Kiedy rozci\u0105\u0142em warg\u0119? Nie pami\u0119tam. Niewa\u017cne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Trzask.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Otwieram oczy za p\u00f3\u017ano.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Co\u015b wpada na mnie z tak\u0105 si\u0142\u0105, \u017ce obaj przewracamy si\u0119 w b\u0142oto. Ziemia uderza o plecy. Przez chwil\u0119 nie wiem, gdzie jest g\u00f3ra, a gdzie d\u00f3\u0142. Czyje\u015b kolano wciska mi si\u0119 w bok. R\u0119ka szuka mojego gard\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeszcze nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odpycham go ca\u0142ym cia\u0142em. B\u0142oto \u015blizga si\u0119 pod nami. Nagle jestem na g\u00f3rze. Nie wiem, jak to si\u0119 sta\u0142o. Nie my\u015bl\u0119. Palce same odnajduj\u0105 szyj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zaciskam.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Szarpie si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mocniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeszcze mocniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Bije mnie po twarzy. Trafia raz. Drugi. Paznokcie rozrywaj\u0105 mi warg\u0119. Ciep\u0142a krew zalewa lewe oko. Ju\u017c go nie widz\u0119. Czuj\u0119 tylko jego oddech. Coraz p\u0142ytszy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pu\u015bci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeszcze chwil\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeszcze&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przecie\u017c&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nag\u0142y b\u00f3l rozrywa skro\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Bia\u0142y b\u0142ysk.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeszcze jeden.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pr\u00f3buj\u0119 zacisn\u0105\u0107 d\u0142onie mocniej, ale nie s\u0142uchaj\u0105. Najpierw prostuje si\u0119 ma\u0142y palec. Potem serdeczny. Jakby \u017cycie powoli odp\u0142ywa\u0142o z ka\u017cdej d\u0142oni osobno. Czuj\u0119 jeszcze ciep\u0142o jego szyi, lecz u\u015bcisk s\u0142abnie. Palce rozchylaj\u0105 si\u0119 bez mojej woli.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ona&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Marzec 1864<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Cz\u0142owiek, kt\u00f3ry przyjecha\u0142 tamtego ranka do W\u0105do\u0142ek, nie chcia\u0142 wej\u015b\u0107 do domu. Sta\u0142 przed gankiem z czapk\u0105 w d\u0142oniach, przemoczony od topniej\u0105cego \u015bniegu i oblepiony b\u0142otem niemal po kolana, jakby przez kilka ostatnich dni wybiera\u0142 wy\u0142\u0105cznie boczne drogi, le\u015bne dukty i \u015bcie\u017cki prowadz\u0105ce z dala od trakt\u00f3w. Ko\u0144 pod nim ci\u0119\u017cko porusza\u0142 bokami, a z mokrej sier\u015bci unosi\u0142a si\u0119 para. Kiedy ukaza\u0142am si\u0119 w drzwiach, przybysz spojrza\u0142 na mnie tylko na chwil\u0119, po czym odwr\u00f3ci\u0142 wzrok ku zabudowaniom folwarcznym.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pozna\u0142am Rudzkiego, cho\u0107 widzia\u0142am go dot\u0105d zaledwie dwa razy. Przed wybuchem powstania przyje\u017cd\u017ca\u0142 do nas wraz z kilkoma m\u0142odymi ziemianami, kt\u00f3rzy podczas kolacji rozmawiali p\u00f3\u0142g\u0142osem i milkli za ka\u017cdym razem, gdy kto\u015b ze s\u0142u\u017cby wchodzi\u0142 do salonu. Jacenty nazywa\u0142 go dawnym koleg\u0105 z pu\u0142ku, lecz oboje wiedzieli\u015bmy, \u017ce od pewnego czasu \u0142\u0105czy\u0142a ich sprawa, o kt\u00f3rej lepiej by\u0142o nie m\u00f3wi\u0107 przy otwartych drzwiach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czy pani sama? \u2013 zapyta\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Za moimi plecami sta\u0142a Franciszka, a w g\u0142\u0119bi sieni widzia\u0142am ekonoma, kt\u00f3ry zatrzyma\u0142 si\u0119 w p\u00f3\u0142 kroku, \u015bciskaj\u0105c pod pach\u0105 ksi\u0119g\u0119 rachunkow\u0105. Z kuchni dochodzi\u0142 zapach chleba wyj\u0119tego przed chwil\u0105 z pieca, na podw\u00f3rzu szczeka\u0142 pies, a przy studni dziewcz\u0119ta \u015bmia\u0142y si\u0119 z czego\u015b, czego nie dos\u0142ysza\u0142am. Wszystko wygl\u0105da\u0142o tak zwyczajnie, \u017ce przez moment uwierzy\u0142am, i\u017c cz\u0142owiek stoj\u0105cy przede mn\u0105 r\u00f3wnie\u017c przywi\u00f3z\u0142 zwyczajn\u0105 wiadomo\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Prosz\u0119 wej\u015b\u0107 \u2013 powiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie mog\u0119 zosta\u0107 d\u0142ugo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zesz\u0142am z ganku. Cienki l\u00f3d p\u0119k\u0142 pod podeszw\u0105 mojego trzewika, a woda natychmiast wype\u0142ni\u0142a powsta\u0142\u0105 szczelin\u0119. Rudzki nadal milcza\u0142. Widzia\u0142am, \u017ce uk\u0142ada w my\u015blach zdanie, od kt\u00f3rego zale\u017ce\u0107 mia\u0142o wszystko, co us\u0142ysz\u0119 p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Co z Jacentym?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Oddzia\u0142 zosta\u0142 rozbity pod Nowogrodem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pytam o mojego m\u0119\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Podni\u00f3s\u0142 wzrok, ale nie znalaz\u0142am w jego twarzy odpowiedzi. By\u0142o tam jedynie zm\u0119czenie, mo\u017ce wstyd, a mo\u017ce l\u0119k cz\u0142owieka, kt\u00f3ry wie za ma\u0142o, aby przynie\u015b\u0107 nadziej\u0119, i zbyt wiele, aby pozostawi\u0107 j\u0105 nietkni\u0119t\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ostatni raz widzia\u0142em go przy skraju lasu \u2013 powiedzia\u0142. \u2013 By\u0142 ranny w rami\u0119, ale szed\u0142 o w\u0142asnych si\u0142ach. Moskale odci\u0119li nas od siebie. Kiedy wr\u00f3cili\u015bmy nast\u0119pnego dnia, nie znale\u017ali\u015bmy go.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Cia\u0142a r\u00f3wnie\u017c?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To jedno s\u0142owo przynios\u0142o mi ulg\u0119 tak gwa\u0142town\u0105, \u017ce niemal si\u0119 jej zawstydzi\u0142am. Nie znaleziono cia\u0142a. A wi\u0119c m\u00f3g\u0142 \u017cy\u0107. M\u00f3g\u0142 zosta\u0107 zabrany przez ludzi ze wsi, ukry\u0107 si\u0119 w lesie, dosta\u0107 do innego oddzia\u0142u albo przedosta\u0107 za granic\u0119 Prus. Ka\u017cda z tych mo\u017cliwo\u015bci by\u0142a ma\u0142o prawdopodobna, lecz wszystkie razem wystarcza\u0142y, bym nie pozwoli\u0142a mi uzna\u0107 Rudzkiego za pos\u0142a\u0144ca \u015bmierci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Si\u0119gn\u0105\u0142 pod p\u0142aszcz i wyj\u0105\u0142 zegarek Jacentego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Le\u017ca\u0142 niedaleko miejsca, w kt\u00f3rym widzia\u0142em go po raz ostatni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wyci\u0105gn\u0119\u0142am r\u0119ki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Skoro nie znale\u017ali\u015bcie jego cia\u0142a, sk\u0105d pewno\u015b\u0107, \u017ce sam go zgubi\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie mam pewno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wi\u0119c prosz\u0119 go zatrzyma\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Rudzki spojrza\u0142 na zegarek, a potem z\u0142o\u017cy\u0142 d\u0142o\u0144 i ukry\u0142 go ponownie pod p\u0142aszczem. Nie pr\u00f3bowa\u0142 mnie przekonywa\u0107. By\u0107 mo\u017ce zrozumia\u0142, \u017ce przyjmuj\u0105c ten przedmiot, przyj\u0119\u0142abym r\u00f3wnie\u017c mo\u017cliwo\u015b\u0107, na kt\u00f3r\u0105 nie by\u0142am jeszcze gotowa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W\u0142adze sporz\u0105dzaj\u0105 spisy \u2013 powiedzia\u0142 po chwili. \u2013 Nazwiska ludzi z oddzia\u0142\u00f3w, ich rodziny i maj\u0105tki. Mog\u0105 przyjecha\u0107 tak\u017ce tutaj.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jacenty nie zosta\u0142 uznany za zmar\u0142ego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dla konfiskaty nie musi umrze\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po tych s\u0142owach dosiad\u0142 konia. Patrzy\u0142am, jak odje\u017cd\u017ca drog\u0105 prowadz\u0105c\u0105 do Zambrowa, a\u017c jego sylwetka znikn\u0119\u0142a pomi\u0119dzy nagimi wierzbami. Nie obejrza\u0142 si\u0119 ani razu, a ja nie wr\u00f3ci\u0142am od razu do domu. Sta\u0142am przed gankiem, s\u0142uchaj\u0105c skrzypienia studziennego \u017curawia, nawo\u0142ywania fornali i miarowych uderze\u0144 siekiery na podw\u00f3rzu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiedzia\u0142am, czy Jacenty \u017cyje. Nie wiedzia\u0142am r\u00f3wnie\u017c, czy kiedykolwiek dowiem si\u0119 prawdy. Tego ranka zrozumia\u0142am jedynie, \u017ce mo\u017cna utraci\u0107 cz\u0142owieka, nie otrzymuj\u0105c prawa do \u017ca\u0142oby, a dom mo\u017ce zosta\u0107 odebrany, zanim ktokolwiek odwa\u017cy si\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce jego gospodarz nie wr\u00f3ci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Z zapisu lekarza wojskowego. \u0141om\u017ca, listopad 1863 roku<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u0119\u017cczyzna w wieku powy\u017cej lat czterdziestu, przywieziony nieprzytomny przez patrol wojskowy. Rana t\u0142uczona w okolicy lewej skroni, liczne st\u0142uczenia bark\u00f3w i klatki piersiowej, otarcia twarzy. Chory dotychczas nie odzyska\u0142 przytomno\u015bci. Nazwiska ustali\u0107 nie zdo\u0142ano. Rokowania ostro\u017cne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Maj 1864<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Maj przyszed\u0142 do W\u0105do\u0142ek tak, jak przychodzi\u0142 ka\u017cdego roku, nie pytaj\u0105c nikogo, czy jest oczekiwany. Kilka cieplejszych dni wystarczy\u0142o, aby ziemia, jeszcze niedawno ci\u0119\u017cka od roztop\u00f3w i brudnego \u015bniegu, pokry\u0142a si\u0119 zieleni\u0105, a sad otaczaj\u0105cy dw\u00f3r rozja\u015bni\u0142 si\u0119 tysi\u0105cami bia\u0142ych kwiat\u00f3w. Jab\u0142onie i grusze kwit\u0142y z t\u0105 sam\u0105 hojno\u015bci\u0105 co dawniej, nad strumykiem pojawi\u0142y si\u0119 pierwsze jask\u00f3\u0142ki, a o \u015bwicie skowronki wznosi\u0142y si\u0119 tak wysoko nad polami, \u017ce mo\u017cna by\u0142o s\u0142ysze\u0107 ich \u015bpiew, nie dostrzegaj\u0105c ptak\u00f3w. Zawsze lubi\u0142am t\u0119 por\u0119 roku. Tym razem jednak jej pi\u0119kno wydawa\u0142o mi si\u0119 niemal niestosowne, jak \u015bmiech cz\u0142owieka, kt\u00f3ry przez pomy\u0142k\u0119 wszed\u0142 do domu pogr\u0105\u017conego w \u017ca\u0142obie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przyroda nie zna\u0142a \u017ca\u0142oby. Nie zna\u0142a r\u00f3wnie\u017c oczekiwania, niepewno\u015bci ani tej szczeg\u00f3lnej odmiany l\u0119ku, kt\u00f3ra nie mia\u0142a w\u0142asnego pocz\u0105tku i ko\u0144ca, lecz towarzyszy\u0142a cz\u0142owiekowi od przebudzenia a\u017c do chwili, kiedy uda\u0142o mu si\u0119 zasn\u0105\u0107. Drzewa nie wiedzia\u0142y, \u017ce od wielu miesi\u0119cy Jacentego nie by\u0142o w W\u0105do\u0142kach, ziemia nie pyta\u0142a, czy wr\u00f3ci, a klacze w stajni nie przestawa\u0142y domaga\u0107 si\u0119 owsa tylko dlatego, \u017ce ich w\u0142a\u015bciciel by\u0107 mo\u017ce le\u017ca\u0142 gdzie\u015b ranny, by\u0142 wi\u0119ziony albo pr\u00f3bowa\u0142 przedosta\u0107 si\u0119 przez granic\u0119. Nawet bociany, kt\u00f3re ponownie zaj\u0119\u0142y stare gniazdo na stodole, zachowywa\u0142y si\u0119 tak, jakby pomi\u0119dzy tamt\u0105 a obecn\u0105 wiosn\u0105 nie wydarzy\u0142o si\u0119 nic, co mog\u0142oby zmieni\u0107 porz\u0105dek \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dw\u00f3r tak\u017ce \u017cy\u0142, cho\u0107 czasami odnosi\u0142am wra\u017cenie, \u017ce \u017cyje z przyzwyczajenia. O \u015bwicie rozpalano kuchenny piec, dziewcz\u0119ta wynosi\u0142y wod\u0119 ze studni, parobcy otwierali stajnie, a Godlewski pojawia\u0142 si\u0119 na podw\u00f3rzu wcze\u015bniej ni\u017c wszyscy i znika\u0142 p\u00f3\u017aniej ni\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107. Gdybym mia\u0142a powiedzie\u0107, kto naprawd\u0119 rz\u0105dzi\u0142 W\u0105do\u0142kami, musia\u0142abym wskaza\u0107 w\u0142a\u015bnie jego. Ja podejmowa\u0142am decyzje, podpisywa\u0142am rachunki i odpowiada\u0142am przed lud\u017ami za to, co dzia\u0142o si\u0119 w maj\u0105tku, lecz to Godlewski wiedzia\u0142, kiedy ziemia jest ju\u017c wystarczaj\u0105co sucha, by wpu\u015bci\u0107 na ni\u0105 konie, ile ziarna od\u0142o\u017cy\u0107 na zasiew i kt\u00f3rego parobka wys\u0142a\u0107 na targ, aby nie wr\u00f3ci\u0142 z po\u0142ow\u0105 pieni\u0119dzy wydanych w karczmie. Tak by\u0142o jeszcze za Jacentego i jego nieobecno\u015b\u0107 niewiele w tym wzgl\u0119dzie zmieni\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez pierwszy rok po jego wyje\u017adzie nauczy\u0142am si\u0119 natomiast, \u017ce w\u0142a\u015bciciel maj\u0105tku nie musi wiedzie\u0107 wszystkiego, lecz powinien wiedzie\u0107, komu mo\u017ce zaufa\u0107. Godlewski nigdy nie pr\u00f3bowa\u0142 wykorzysta\u0107 mojej niewiedzy, ale te\u017c nie udawa\u0142, \u017ce ka\u017cda moja decyzja jest s\u0142uszna. Je\u015bli uwa\u017ca\u0142 inaczej, milk\u0142 na kilka chwil, pociera\u0142 palcem brzeg czapki albo przesuwa\u0142 j\u0119zykiem po z\u0119bach, zanim powiedzia\u0142 spokojnie, \u017ce zrobi, jak ka\u017c\u0119, cho\u0107 sam post\u0105pi\u0142by inaczej. Z pocz\u0105tku irytowa\u0142a mnie ta jego pow\u015bci\u0105gliwo\u015b\u0107, p\u00f3\u017aniej nauczy\u0142am si\u0119 j\u0105 docenia\u0107. By\u0142a znacznie uczciwsza od potakiwania ludzi, kt\u00f3rzy w\u0142asne zdanie przypominali sobie dopiero wtedy, gdy sprawy zaczyna\u0142y i\u015b\u0107 \u017ale.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tamtego ranka przyszed\u0142 do gabinetu z ksi\u0119g\u0105 rachunkow\u0105 pod pach\u0105 i kilkoma lu\u017anymi kartkami wsuni\u0119tymi pomi\u0119dzy jej strony. Odk\u0105d Jacenty wyjecha\u0142, coraz cz\u0119\u015bciej przyjmowa\u0142am Godlewskiego w\u0142a\u015bnie tam. Salon wydawa\u0142 mi si\u0119 zbyt uroczysty do rozm\u00f3w o zakupie owsa, naprawie woz\u00f3w czy sprzeda\u017cy drewna, gabinet za\u015b zachowa\u0142 jeszcze co\u015b z dawnego porz\u0105dku. Biurko nadal by\u0142o biurkiem Jacentego, chocia\u017c od wielu miesi\u0119cy siedzia\u0142am przy nim cz\u0119\u015bciej ni\u017c on przez ostatni rok przed wyjazdem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dolne pole mo\u017cna ko\u0144czy\u0107 jutro \u2013 powiedzia\u0142 Godlewski, rozk\u0142adaj\u0105c przede mn\u0105 kartk\u0119. \u2013 Je\u017celi deszcz nie przyjdzie wcze\u015bniej, do niedzieli b\u0119dziemy mieli wszystko obsiane.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Przyjdzie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 przez okno.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Powietrze jeszcze suche. Mo\u017ce za dwa, trzy dni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pyta\u0142am, sk\u0105d wie. Godlewski rozpoznawa\u0142 pogod\u0119 po rzeczach, kt\u00f3rych ja nigdy nie potrafi\u0142am zauwa\u017cy\u0107: po wysoko\u015bci lotu jask\u00f3\u0142ek, zachowaniu koni, zapachu ziemi i kszta\u0142cie chmur nad lasem. Jacenty czasem si\u0119 z niego \u015bmia\u0142, lecz kiedy chodzi\u0142o o sianokosy albo \u017cniwa, zawsze pyta\u0142 go o zdanie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Co jeszcze?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mostek na strudze trzeba poprawi\u0107. Dwa pale pu\u015bci\u0142y po roztopach. Mo\u017cna po\u0142ata\u0107, ale na przysz\u0142y rok trzeba b\u0119dzie postawi\u0107 nowy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 \u0141atajmy. O przysz\u0142ym roku b\u0119dziemy my\u015ble\u0107 p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie skomentowa\u0142. Widzia\u0142am jednak, jak na moment uni\u00f3s\u0142 wzrok znad kartki. Oboje zrozumieli\u015bmy, dlaczego powiedzia\u0142am w\u0142a\u015bnie tak, cho\u0107 \u017cadne nie zamierza\u0142o tego rozwija\u0107. W W\u0105do\u0142kach coraz wi\u0119cej spraw za\u0142atwia\u0142o si\u0119 tylko na teraz. Sia\u0142o si\u0119 pola, naprawia\u0142o dachy i kupowa\u0142o pasz\u0119, lecz przysz\u0142o\u015b\u0107 przesta\u0142a by\u0107 czym\u015b oczywistym. Ka\u017cde na przysz\u0142y rok brzmia\u0142o jak zobowi\u0105zanie sk\u0142adane komu\u015b, kto by\u0107 mo\u017ce nie b\u0119dzie mia\u0142 ju\u017c prawa go wype\u0142ni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski zamkn\u0105\u0142 ksi\u0119g\u0119, lecz nie podni\u00f3s\u0142 si\u0119 od razu. Przez chwil\u0119 przesuwa\u0142 d\u0142oni\u0105 po sk\u00f3rzanej oprawie, jakby zastanawia\u0142 si\u0119, czy powiedzie\u0107 co\u015b jeszcze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 By\u0142em wczoraj w Zambrowie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na niego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wiem. Posy\u0142a\u0142am pana po gwo\u017adzie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Gwo\u017adzie przywioz\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po jego g\u0142osie pozna\u0142am, \u017ce nie o nich chcia\u0142 m\u00f3wi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Co jeszcze pan przywi\u00f3z\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 ledwie zauwa\u017calnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wie\u015bci. A mo\u017ce plotki. Zale\u017cy, komu wierzy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142am. Od czasu wizyty Rudzkiego nauczy\u0142am si\u0119 ostro\u017cno\u015bci wobec wszelkich wiadomo\u015bci. Ka\u017cdego tygodnia kto\u015b przynosi\u0142 now\u0105. Raz Jacentego widziano pod Drohiczynem, innym razem mia\u0142 przedosta\u0107 si\u0119 za Bug, a pewien handlarz z Czy\u017cewa utrzymywa\u0142 nawet, \u017ce spotka\u0142 cz\u0142owieka odpowiadaj\u0105cego jego rysopisowi gdzie\u015b pod Siedlcami. Wszystkie te historie rozpada\u0142y si\u0119 po kilku dniach, pozostawiaj\u0105c jedynie jeszcze wi\u0119ksz\u0105 pustk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Na rynku m\u00f3wili, \u017ce kilku naszych przesz\u0142o do Prus \u2013 ci\u0105gn\u0105\u0142 Godlewski. \u2013 Podobno przedostali si\u0119 przez granic\u0119, zanim wojsko zd\u0105\u017cy\u0142o ich dopa\u015b\u0107. Prusacy ich rozbroili i internowali.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Serce zabi\u0142o mi szybciej, cho\u0107 stara\u0142am si\u0119 tego nie okaza\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ilu?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tego nikt nie wie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Z jakiego oddzia\u0142u?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jedni m\u00f3wi\u0105, \u017ce spod \u0141om\u017cy, inni, \u017ce od Ostro\u0142\u0119ki. Kto\u015b twierdzi\u0142, \u017ce byli te\u017c ludzie z naszych stron.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 patrzy\u0142am na le\u017c\u0105c\u0105 przed nim ksi\u0119g\u0119, cho\u0107 zapisane w niej liczby przesta\u0142y mie\u0107 znaczenie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nazwisk nie by\u0142o?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie s\u0142ysza\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Musia\u0142 zauwa\u017cy\u0107 rozczarowanie na mojej twarzy, bo po chwili doda\u0142 spokojnie:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ale gdyby cz\u0142owiek chcia\u0142 znikn\u0105\u0107, pani Antonino, granica by\u0142aby jednym z lepszych miejsc. Po tamtej stronie nie wydadz\u0105 go od razu Moskalom. Rozbroj\u0105, zamkn\u0105, ale b\u0119dzie \u017cy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142am. Godlewski r\u00f3wnie\u017c nic wi\u0119cej nie powiedzia\u0142. Wsta\u0142, wsun\u0105\u0142 ksi\u0119g\u0119 pod pach\u0119 i sk\u0142oni\u0142 g\u0142ow\u0119, jakby przed chwil\u0105 rozmawiali\u015bmy wy\u0142\u0105cznie o naprawie mostka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dopiero kiedy drzwi si\u0119 za nim zamkn\u0119\u0142y, podesz\u0142am do okna. Droga prowadz\u0105ca od Zambrowa by\u0142a pusta. W maju nie patrzy\u0142am na ni\u0105 ju\u017c tak cz\u0119sto jak zim\u0105. Pocz\u0105tkowo czu\u0142am z tego powodu wyrzuty sumienia, p\u00f3\u017aniej przyj\u0119\u0142am do wiadomo\u015bci, \u017ce cz\u0142owiek nie potrafi przez ca\u0142y dzie\u0144 czeka\u0107. Trzeba zje\u015b\u0107 \u015bniadanie, przeczyta\u0107 rachunki, wys\u0142ucha\u0107 ludzi, zdecydowa\u0107 o sprzeda\u017cy ciel\u0119cia i pami\u0119ta\u0107, \u017ce w spi\u017carni ko\u0144czy si\u0119 s\u00f3l. Dopiero wieczorem, kiedy dw\u00f3r cich\u0142, czekanie odzyskiwa\u0142o nale\u017cne mu miejsce.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tego dnia jednak droga zn\u00f3w sta\u0142a si\u0119 wa\u017cna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Prusy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nigdy wcze\u015bniej nie my\u015bla\u0142am o nich z wdzi\u0119czno\u015bci\u0105. By\u0142y gdzie\u015b na p\u00f3\u0142nocy i zachodzie, za granic\u0105, kt\u00f3ra dla wi\u0119kszo\u015bci mieszka\u0144c\u00f3w W\u0105do\u0142ek istnia\u0142a bardziej w urz\u0119dowych papierach ni\u017c w codziennym \u017cyciu. Teraz wystarczy\u0142a jedna pog\u0142oska, aby sta\u0142y si\u0119 miejscem niemal bezpiecznym. Je\u015bli Jacenty dotar\u0142 tam ranny, je\u015bli kto\u015b pom\u00f3g\u0142 mu przej\u015b\u0107, je\u015bli zosta\u0142 internowany, je\u015bli nie mia\u0142 sposobno\u015bci wys\u0142a\u0107 wiadomo\u015bci&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zbyt wiele je\u015bli.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odesz\u0142am od okna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wieczorem posz\u0142am pod kapliczk\u0119 na majowe. Mieszka\u0144cy W\u0105do\u0142ek schodzili si\u0119 tam od wielu lat, jeszcze zanim zosta\u0142am \u017con\u0105 Jacentego. Dziewcz\u0119ta przynios\u0142y bez i pierwsze polne kwiaty, starsze kobiety poprawia\u0142y bia\u0142y obrus pod figur\u0105 Matki Boskiej, a dzieci, kt\u00f3rym nabo\u017ce\u0144stwo wydawa\u0142o si\u0119 znacznie d\u0142u\u017csze ni\u017c doros\u0142ym, przesuwa\u0142y si\u0119 niespokojnie pomi\u0119dzy rodzicami. Kiedy rozpocz\u0119to Litani\u0119, \u015bpiew rozszed\u0142 si\u0119 po \u0142\u0105kach i polach, \u0142agodny, monotonny, znajomy od dzieci\u0144stwa. S\u0142uchaj\u0105c go, przez chwil\u0119 mo\u017cna by\u0142o uwierzy\u0107, \u017ce istniej\u0105 rzeczy, kt\u00f3rych \u017cadne powstanie ani \u017caden carski ukaz nie potrafi\u0105 zmieni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po nabo\u017ce\u0144stwie proboszcz podszed\u0142 do mnie i zaproponowa\u0142, \u017ce odprowadzi mnie kawa\u0142ek drogi. Zna\u0142am go od lat i pami\u0119ta\u0142am jeszcze kazania sprzed powstania, kiedy potrafi\u0142 m\u00f3wi\u0107 o obowi\u0105zku wobec ojczyzny z takim \u017carem, \u017ce nawet starsi gospodarze wychodzili z ko\u015bcio\u0142a bardziej wyprostowani. Teraz m\u00f3wi\u0142 ciszej, a ostatnimi miesi\u0105cami coraz cz\u0119\u015bciej wa\u017cy\u0142 s\u0142owa, zanim je wypowiedzia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Szli\u015bmy przez chwil\u0119 bez rozmowy. Pod nogami chrz\u0119\u015bci\u0142 piasek, zza zabudowa\u0144 dochodzi\u0142o szczekanie ps\u00f3w, a od strony \u0142\u0105k ci\u0105gn\u0105\u0142 ch\u0142odniejszy wieczorny zapach wody.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ludzie dzi\u015b troch\u0119 liczniej przyszli \u2013 powiedzia\u0142 w ko\u0144cu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Maj zawsze ich przyci\u0105ga\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dawniej mo\u017ce bardziej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na niego. Wiedzia\u0142am, \u017ce nie m\u00f3wi o nabo\u017ce\u0144stwie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Boj\u0105 si\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Westchn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ka\u017cdy si\u0119 czego\u015b boi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ksi\u0105dz r\u00f3wnie\u017c?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przystan\u0105\u0142 na moment, jakby nie spodziewa\u0142 si\u0119 pytania.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 By\u0142bym g\u0142upcem, gdybym si\u0119 nie ba\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po drugiej stronie drogi sta\u0142a niewielka drewniana kapliczka. Ksi\u0105dz spojrza\u0142 na ni\u0105, a potem dalej, w stron\u0119 niewidocznej zza drzew wie\u017cy ko\u015bcio\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 M\u00f3wi\u0105, \u017ce b\u0119d\u0105 zabiera\u0107 dobra ko\u015bcielne. \u017be parafie, w kt\u00f3rych zbyt ch\u0119tnie wspierano powsta\u0144c\u00f3w, mog\u0105 zosta\u0107 skasowane. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale coraz cz\u0119\u015bciej docieraj\u0105 takie wiadomo\u015bci. A gdy zamkn\u0105 ko\u015bci\u00f3\u0142 albo oddadz\u0105 go prawos\u0142awnym, wtedy ludzie przyjd\u0105 do mnie i zapytaj\u0105, po co nam to by\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zwr\u00f3ci\u0142am g\u0142ow\u0119 ku niemu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie nam.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Im.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Us\u0142ysza\u0142am to wyra\u017anie, cho\u0107 by\u0107 mo\u017ce sam nie zauwa\u017cy\u0142, jakiego s\u0142owa u\u017cy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Rok temu ksi\u0105dz m\u00f3wi\u0142 inaczej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez kilka krok\u00f3w milcza\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Rok temu wierzy\u0142em, \u017ce sko\u0144czy si\u0119 inaczej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A dzisiaj?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zatrzyma\u0142 si\u0119. Na jego twarzy pojawi\u0142o si\u0119 zm\u0119czenie, kt\u00f3rego nie widzia\u0142am wcze\u015bniej, cho\u0107 zna\u0142am go od dawna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dzisiaj widz\u0119 wdowy, dzieci bez ojc\u00f3w, gospodarstwa pozbawione ludzi i nazwiska czytane z list aresztowanych. Widz\u0119 te\u017c tych, kt\u00f3rzy jeszcze rok temu m\u00f3wili najg\u0142o\u015bniej, a teraz nie pami\u0119taj\u0105 w\u0142asnych s\u0142\u00f3w. Cz\u0142owiek mo\u017ce by\u0107 odwa\u017cny, gdy krwi\u0105 i \u0142zami p\u0142aci kto\u015b inny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiedzia\u0142am, czy m\u00f3wi r\u00f3wnie\u017c o sobie. By\u0107 mo\u017ce dlatego odpowiedzia\u0142am ostrzej, ni\u017c zamierza\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jacenty zap\u0142aci\u0142 swoj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ksi\u0105dz spu\u015bci\u0142 g\u0142ow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Szli\u015bmy dalej w milczeniu. Dopiero przed drog\u0105 prowadz\u0105c\u0105 do dworu zatrzyma\u0142 mnie jeszcze na chwil\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Niech pani nie my\u015bli, \u017ce \u017ca\u0142uj\u0119 wszystkiego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A czego ksi\u0105dz \u017ca\u0142uje?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 w stron\u0119 W\u0105do\u0142ek, gdzie ponad drzewami wida\u0107 by\u0142o ju\u017c tylko dach dworu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ludzi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie powiedzia\u0142 nic wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po\u017cegnali\u015bmy si\u0119 przy rozstaju. Wraca\u0142am sama, powoli, nie chc\u0105c jeszcze wchodzi\u0107 do domu. Ksi\u0119\u017cyc dopiero wschodzi\u0142 ponad polami, a sad pachnia\u0142 tak intensywnie, \u017ce zapach kwitn\u0105cych jab\u0142oni czu\u0142am jeszcze przed wej\u015bciem mi\u0119dzy drzewa. Zatrzyma\u0142am si\u0119 przy starej gruszy i dotkn\u0119\u0142am d\u0142oni\u0105 szorstkiej kory. Pami\u0119ta\u0142am, jak Jacenty m\u00f3wi\u0142 kiedy\u015b, \u017ce drzewo ro\u015bnie d\u0142u\u017cej ni\u017c cz\u0142owiek, dlatego nie nale\u017cy go \u015bcina\u0107 tylko dlatego, \u017ce stoi komu\u015b na drodze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wtedy po raz pierwszy tego dnia pomy\u015bla\u0142am o Prusach bez l\u0119ku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mo\u017ce rzeczywi\u015bcie tam by\u0142. Mo\u017ce siedzia\u0142 w jakim\u015b obozie internowanych i nie mia\u0142 sposobu, by wys\u0142a\u0107 wiadomo\u015b\u0107. Mo\u017ce rana nie pozwala\u0142a mu jeszcze podr\u00f3\u017cowa\u0107. Mo\u017ce nie zna\u0142 nawet nazwiska cz\u0142owieka, kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142by przekaza\u0107 list do W\u0105do\u0142ek. Ka\u017cda z tych mo\u017cliwo\u015bci by\u0142a r\u00f3wnie niepewna jak poprzednie, lecz tego wieczoru nie chcia\u0142am ich odrzuca\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Z dworu dochodzi\u0142o \u015bwiat\u0142o. W jednym z okien kto\u015b przesun\u0105\u0142 lamp\u0119, w kuchni brz\u0119kn\u0119\u0142o naczynie, a z podw\u00f3rza dobieg\u0142o ciche r\u017cenie konia. W\u0105do\u0142ki trwa\u0142y, zaj\u0119te w\u0142asnym \u017cyciem, kt\u00f3re nie pyta\u0142o o powstanie, granice ani nazwiska zaginionych ludzi. Sad zakwita\u0142, ziemia przyjmowa\u0142a ziarno, pszczo\u0142y wraca\u0142y do uli, a ka\u017cdy kolejny dzie\u0144 przychodzi\u0142 z t\u0105 sam\u0105 niewzruszon\u0105 pewno\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tylko ja nadal czeka\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I tej nocy po raz pierwszy od wielu tygodni pozwoli\u0142am sobie uwierzy\u0107, \u017ce by\u0107 mo\u017ce mam na kogo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Sierpie\u0144 1864<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sierpie\u0144 od zawsze kojarzy\u0142 mi si\u0119 z zapachem dojrza\u0142ego zbo\u017ca, nagrzanej ziemi i s\u0142omy, kt\u00f3ra nawet wieczorem zachowywa\u0142a w sobie ciep\u0142o ca\u0142ego dnia. Wystarczy\u0142o rano otworzy\u0107 okno, aby poczu\u0107 t\u0119 ci\u0119\u017ck\u0105, s\u0142odkaw\u0105 wo\u0144 dochodz\u0105c\u0105 od p\u00f3l i stod\u00f3\u0142, a zaraz potem us\u0142ysze\u0107 metaliczny d\u017awi\u0119k ose\u0142ek przesuwanych po ostrzach kos, parskanie koni oraz g\u0142osy ludzi, kt\u00f3rzy od \u015bwitu szykowali si\u0119 do pracy. O tej porze roku W\u0105do\u0142ki budzi\u0142y si\u0119 wcze\u015bniej ni\u017c zwykle. Zanim s\u0142o\u0144ce wychyli\u0142o si\u0119 zza zagajnik\u00f3w, z czworak\u00f3w wychodzili ju\u017c m\u0119\u017cczy\u017ani, kobiety nios\u0142y na pola dzbany z wod\u0105 i kosze z jedzeniem, a ch\u0142opcy, kt\u00f3rym po raz pierwszy pozwalano pomaga\u0107 przy \u017cniwach, usi\u0142owali zachowywa\u0107 powag\u0119 doros\u0142ych, cho\u0107 wystarczy\u0142 jeden \u017cart, by natychmiast zapomnieli o w\u0142asnej godno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Patrzy\u0142am na ten ruch z ganku i coraz cz\u0119\u015bciej zdarza\u0142o mi si\u0119 my\u015ble\u0107, \u017ce W\u0105do\u0142ki potrafi\u0142yby istnie\u0107 bez nas wszystkich. Bez Jacentego, beze mnie, bez Godlewskiego, a mo\u017ce nawet bez ludzi, kt\u00f3rzy od pokole\u0144 pracowali na tych samych polach. Ziemia wymaga\u0142a tylko, \u017ceby przyj\u015b\u0107 do niej we w\u0142a\u015bciwym czasie, rzuci\u0107 ziarno, poczeka\u0107, a potem zebra\u0107 to, co da\u0142a. Nie zna\u0142a nazwisk w\u0142a\u015bcicieli ani granic zapisanych w ksi\u0119gach hipotecznych, nie wiedzia\u0142a, kto jest powsta\u0144cem, kto urz\u0119dnikiem, a kto otrzyma kiedy\u015b piecz\u0119ci\u0105 potwierdzone prawo do jej posiadania. Wiosn\u0105 przyj\u0119\u0142a zasiew, latem wyda\u0142a plon i teraz domaga\u0142a si\u0119 jedynie, \u017ceby cz\u0142owiek nie zmarnowa\u0142 tego, co przez kilka miesi\u0119cy dojrzewa\u0142o pod s\u0142o\u0144cem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Od wiadomo\u015bci przyniesionej przez Godlewskiego w maju nie dowiedzia\u0142am si\u0119 niczego nowego o Jacentym. Przez kilka tygodni wypytywa\u0142am niemal ka\u017cdego, kto przyje\u017cd\u017ca\u0142 z Zambrowa, \u0141om\u017cy albo Czy\u017cewa, lecz wie\u015bci o powsta\u0144cach internowanych w Prusach okaza\u0142y si\u0119 r\u00f3wnie nieuchwytne jak wszystkie poprzednie. Jedni twierdzili, \u017ce przetrzymuje si\u0119 ich gdzie\u015b pod Kr\u00f3lewcem, inni, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 wypuszczono po odebraniu broni, jeszcze inni opowiadali o ludziach, kt\u00f3rzy po kilku tygodniach znikali z oboz\u00f3w i ruszali dalej na zach\u00f3d. Nazwisk nie zna\u0142 nikt. Z czasem przesta\u0142am pyta\u0107 tak cz\u0119sto, cho\u0107 nie znaczy\u0142o to, \u017ce przesta\u0142am s\u0142ucha\u0107. Ka\u017cde obce nazwisko wypowiedziane przy mnie mimowolnie por\u00f3wnywa\u0142am z jednym, kt\u00f3rego nikt nie wymienia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski nie wraca\u0142 ju\u017c do tamtej rozmowy. Wiedzia\u0142 chyba, \u017ce gdyby pojawi\u0142o si\u0119 co\u015b pewnego, nie musia\u0142by szuka\u0107 sposobno\u015bci, aby mi o tym powiedzie\u0107. Nadal ka\u017cdego ranka przychodzi\u0142 z gospodarskimi sprawami, lecz w sierpniu coraz rzadziej spotykali\u015bmy si\u0119 w gabinecie. O tej porze roku wi\u0119cej mo\u017cna by\u0142o za\u0142atwi\u0107 na podw\u00f3rzu albo w polu ni\u017c nad ksi\u0119g\u0105 rachunkow\u0105. Jednego ranka znalaz\u0142 mnie przy stajni, gdzie ogl\u0105da\u0142am karego wa\u0142acha, kt\u00f3ry od kilku dni oszcz\u0119dza\u0142 praw\u0105 przedni\u0105 nog\u0119. Godlewski obejrza\u0142 kopyto, kaza\u0142 przywo\u0142a\u0107 kowala, po czym, jakby dopiero wtedy przypomnia\u0142 sobie o sprawie znacznie wa\u017cniejszej, spojrza\u0142 w stron\u0119 pola za strumykiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mo\u017cna zaczyna\u0107 \u2013 powiedzia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dzi\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dzi\u015b. Jeszcze dwa dni takiego s\u0142o\u0144ca i b\u0119dziemy \u017ca\u0142owali, \u017ce czekali\u015bmy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pyta\u0142am, czy jest pewny. W ci\u0105gu ostatniego roku nauczy\u0142am si\u0119, \u017ce kiedy Godlewski m\u00f3wi\u0142 w ten spos\u00f3b, decyzja w\u0142a\u015bciwie ju\u017c zapad\u0142a. Moj\u0105 rol\u0105 nie by\u0142o udowadnianie mu, \u017ce znam si\u0119 na dojrzewaniu \u017cyta lepiej od cz\u0142owieka, kt\u00f3ry prze\u017cy\u0142 przy tej ziemi wi\u0119cej \u017cniw, ni\u017c ja mia\u0142am lat. Mog\u0142am jednak zapyta\u0107 o ludzi, konie, wozy i o to, czy zd\u0105\u017cymy ze zw\u00f3zk\u0105, je\u015bli pogoda nagle si\u0119 odmieni. W tym w\u0142a\u015bnie coraz cz\u0119\u015bciej odnajdywa\u0142am w\u0142asne miejsce pomi\u0119dzy jego do\u015bwiadczeniem a odpowiedzialno\u015bci\u0105, kt\u00f3ra ostatecznie i tak spada\u0142a na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ilu kosiarzy?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dwunastu naszych. Czterech przyjdzie z s\u0105siedniej wsi. Je\u017celi nie b\u0119dzie deszczu, wystarczy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A gdy b\u0119dzie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski spojrza\u0142 na bezchmurne niebo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wtedy b\u0119dziemy kl\u0105\u0107 pogod\u0119 jak co roku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Roze\u015bmia\u0142am si\u0119, a on przez chwil\u0119 patrzy\u0142 na mnie z zaskoczeniem, jakby dopiero po chwili zrozumia\u0142, \u017ce powiedzia\u0142 co\u015b zabawnego. Zaraz potem sam si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142 i odszed\u0142 w stron\u0119 stodo\u0142y. Ten kr\u00f3tki \u015bmiech zosta\u0142 ze mn\u0105 na d\u0142u\u017cej. Jeszcze kilka miesi\u0119cy wcze\u015bniej mia\u0142abym wyrzuty sumienia, \u017ce potrafi\u0119 \u015bmia\u0107 si\u0119 w czasie, gdy Jacenty by\u0107 mo\u017ce cierpi gdzie\u015b daleko od domu. Teraz zaczyna\u0142am rozumie\u0107, \u017ce cz\u0142owiek nie zdradza nieobecnych dlatego, \u017ce przez chwil\u0119 jest mu dobrze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwszego dnia \u017cniw posz\u0142am w pole razem z lud\u017ami. Nie po to, aby nadzorowa\u0107 ich prac\u0119. Nikt nie potrzebowa\u0142 mnie do tego, by wiedzie\u0107, jak prowadzi\u0107 kos\u0119 albo zwi\u0105za\u0107 snop. Chcia\u0142am jednak by\u0107 tam, gdzie ka\u017cdego roku by\u0142 Jacenty. Pami\u0119ta\u0142am go stoj\u0105cego na skraju pola z Godlewskim, \u015bciskaj\u0105cego k\u0142os w d\u0142oni i rozcieraj\u0105cego ziarno mi\u0119dzy palcami. Nigdy nie wydawa\u0142 wielu polece\u0144. Rozmawia\u0142 z lud\u017ami, pyta\u0142, s\u0142ucha\u0142 i dopiero potem decydowa\u0142. Gdy by\u0142am m\u0142odsza, uwa\u017ca\u0142am, \u017ce jest w tym co\u015b z przesadnej ceremonialno\u015bci, jakby rozpocz\u0119cie \u017cniw wymaga\u0142o wi\u0119kszej rozwagi ni\u017c inne gospodarskie czynno\u015bci. Dopiero kiedy jego zabrak\u0142o, zrozumia\u0142am, \u017ce dla niego nie chodzi\u0142o tylko o zbo\u017ce. Chcia\u0142 wiedzie\u0107, \u017ce ci, kt\u00f3rzy przez nast\u0119pne tygodnie b\u0119d\u0105 pracowali od \u015bwitu do wieczora, rozumiej\u0105, po co to robi\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski wskaza\u0142 mi miejsce pod star\u0105 grusz\u0105 na skraju pola. W jej cieniu od lat ustawiano dzbany z wod\u0105 i sk\u0142adano jedzenie, a pie\u0144 le\u017c\u0105cy obok wyg\u0142adzi\u0142 si\u0119 od ludzkich ubra\u0144 tak mocno, jakby kto\u015b przez lata cierpliwie polerowa\u0142 drewno. Usiad\u0142am dopiero wtedy, gdy pierwsza linia kosiarzy ruszy\u0142a przez \u017cyto. Ostrza przesuwa\u0142y si\u0119 przez \u017ad\u017ab\u0142a z jednostajnym szelestem, prawie r\u00f3wnym, cho\u0107 ka\u017cdy cz\u0142owiek pracowa\u0142 odrobin\u0119 inaczej. Za nimi sz\u0142y kobiety, zbiera\u0142y zbo\u017ce i wi\u0105za\u0142y je w snopy, a dalej ch\u0142opcy ustawiali je w dziesi\u0105tki, od czasu do czasu prostuj\u0105c plecy i spogl\u0105daj\u0105c ku gruszy, jakby chcieli sprawdzi\u0107, czy kto\u015b zauwa\u017ca ich wysi\u0142ek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Praca mia\u0142a w\u0142asny porz\u0105dek i w\u0142asny czas. Nie da\u0142o si\u0119 jej ani nadmiernie przyspieszy\u0107, ani od\u0142o\u017cy\u0107 bez konsekwencji. Przed po\u0142udniem kto\u015b przyni\u00f3s\u0142 wiadomo\u015b\u0107, \u017ce w jednym z woz\u00f3w p\u0119k\u0142a obr\u0119cz ko\u0142a, Godlewski pos\u0142a\u0142 ch\u0142opaka po kowala i po kilku minutach wszystko znowu toczy\u0142o si\u0119 swoim rytmem. Kiedy jeden z m\u0142odszych kosiarzy rozci\u0105\u0142 sobie d\u0142o\u0144, starszy obwi\u0105za\u0142 j\u0105 kawa\u0142kiem p\u0142\u00f3tna i kaza\u0142 mu odpocz\u0105\u0107 w cieniu. Nikt nie robi\u0142 z tego wydarzenia. Na wsi zraniona r\u0119ka, z\u0142amane ko\u0142o czy ko\u0144, kt\u00f3ry zgubi\u0142 podkow\u0119, nale\u017ca\u0142y do dnia tak samo jak posi\u0142ek i zach\u00f3d s\u0142o\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przed po\u0142udniem przywieziono jedzenie. Na roz\u0142o\u017conym p\u0142\u00f3tnie pojawi\u0142y si\u0119 bochny chleba, twar\u00f3g, cebula, kwa\u015bne mleko i kawa\u0142ki w\u0119dzonego mi\u0119sa. Ludzie siadali gdzie kto m\u00f3g\u0142, nie zwa\u017caj\u0105c na hierarchi\u0119, kt\u00f3ra w innych okoliczno\u015bciach wydawa\u0142a si\u0119 oczywista. Godlewski znalaz\u0142 miejsce obok starego fornala Macieja, kt\u00f3ry od kilku lat nie kosi\u0142 ju\u017c zbo\u017ca, ale uparcie przyje\u017cd\u017ca\u0142 w pole, t\u0142umacz\u0105c, \u017ce kto\u015b musi pilnowa\u0107 m\u0142odych, \u017ceby nie zrobili ze \u017cniw zabawy. Po kilku minutach sam opowiada\u0142 histori\u0119 o roku, kiedy deszcz pada\u0142 przez trzy tygodnie, a \u017cyto zacz\u0119\u0142o kie\u0142kowa\u0107, zanim zd\u0105\u017cono je zwie\u017a\u0107 do stod\u00f3\u0142. Godlewski poprawia\u0142 mu dat\u0119, Maciej poprawia\u0142 Godlewskiego, a m\u0142odzi \u015bmiali si\u0119 z obu, przekonani, \u017ce ka\u017cda katastrofa sprzed trzydziestu lat ros\u0142a w opowie\u015bciach razem z wiekiem tych, kt\u00f3rzy j\u0105 pami\u0119tali.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">S\u0142ucha\u0142am ich i przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 nie pomy\u015bla\u0142am o Jacentym.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">U\u015bwiadomi\u0142am to sobie dopiero p\u00f3\u017aniej, kiedy wracali\u015bmy do dworu. Przez kilka godzin \u017cy\u0142am tym samym, czym wszyscy wok\u00f3\u0142: pogod\u0105, plonem, prac\u0105 ludzi i pytaniem, czy zd\u0105\u017cymy przed wieczorn\u0105 ros\u0105. Nie towarzyszy\u0142 mi l\u0119k, czy kto\u015b przyniesie wiadomo\u015b\u0107, nie zastanawia\u0142am si\u0119, czy na drodze pojawi si\u0119 znajomy je\u017adziec, nie pr\u00f3bowa\u0142am odgadywa\u0107 dalszego ci\u0105gu ka\u017cdej zas\u0142yszanej pog\u0142oski. Pocz\u0105tkowo poczu\u0142am uk\u0142ucie winy, lecz szybko ust\u0105pi\u0142o ono czemu\u015b, czego jeszcze kilka miesi\u0119cy wcze\u015bniej nie potrafi\u0142abym nazwa\u0107. By\u0107 mo\u017ce cz\u0142owiek nie zapomina\u0142 dlatego, \u017ce zajmowa\u0142 si\u0119 \u017cyciem. By\u0107 mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki temu potrafi\u0142 pami\u0119ta\u0107, nie niszcz\u0105c samego siebie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u017bniwa trwa\u0142y przez nast\u0119pne tygodnie, a pogoda sprzyja\u0142a nam bardziej, ni\u017c Godlewski odwa\u017cy\u0142 si\u0119 przewidywa\u0107. Kilka razy nadci\u0105ga\u0142y chmury i ludzie spogl\u0105dali z niepokojem ku zachodowi, lecz deszcz albo przechodzi\u0142 bokiem, albo trwa\u0142 tak kr\u00f3tko, \u017ce po po\u0142udniu mo\u017cna by\u0142o wr\u00f3ci\u0107 w pole. Dopiero pod koniec drugiego tygodnia powietrze zmieni\u0142o si\u0119 nagle. Wiatr ucich\u0142, ptaki przesta\u0142y \u015bpiewa\u0107, a nad lasem pojawi\u0142a si\u0119 ciemna linia chmur, rosn\u0105ca z ka\u017cd\u0105 minut\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski znalaz\u0142 mnie na podw\u00f3rzu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mamy jeszcze trzy wozy na polu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zwi\u0105zane?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wszystko zwi\u0105zane. Nie wszystko zwiezione.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na niebo. Nie trzeba by\u0142o zna\u0107 si\u0119 na pogodzie, \u017ceby wiedzie\u0107, \u017ce burza nadejdzie szybko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ludzie zd\u0105\u017c\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Je\u015bli konie p\u00f3jd\u0105 dobrze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Niech jad\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zawaha\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Przy takim wietrze?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Je\u015bli zmoknie na polu, b\u0119dziemy suszy\u0107 przez tydzie\u0144. Niech bior\u0105 to, co gotowe. Reszt\u0119 zostawimy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 patrzy\u0142 na mnie, jakby sprawdza\u0142, czy naprawd\u0119 podj\u0119\u0142am decyzj\u0119, czy tylko powtarzam co\u015b, co chcia\u0142abym us\u0142ysze\u0107 od niego. Potem skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105 i odszed\u0142. Kilka minut p\u00f3\u017aniej przez podw\u00f3rze przejecha\u0142y puste wozy, a konie, ponaglane przez fornali, ruszy\u0142y ku polom. Pierwsze krople spad\u0142y, gdy ostatni z nich wraca\u0142 z wysokim \u0142adunkiem snop\u00f3w. Burza okaza\u0142a si\u0119 gwa\u0142towna, lecz kr\u00f3tka. Deszcz t\u0142uk\u0142 o dach stodo\u0142y, drzewa ugina\u0142y si\u0119 pod wiatrem, a przez kilka minut b\u0142yskawice rozcina\u0142y niebo jedna za drug\u0105. Kiedy wszystko ucich\u0142o, zza chmur wysz\u0142o s\u0142o\u0144ce, roz\u015bwietlaj\u0105c mokre dachy i ka\u0142u\u017ce na podw\u00f3rzu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski stan\u0105\u0142 obok mnie pod okapem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dobrze, \u017ce\u015bmy pojechali.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na niego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 My\u015bmy?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Uni\u00f3s\u0142 brwi, a potem u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 pod w\u0105sem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pani kaza\u0142a. My\u015bmy tylko zrobili.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142a to drobna rzecz, lecz zapami\u0119ta\u0142am j\u0105 lepiej ni\u017c niejeden komplement. Przez ostatni rok nauczy\u0142am si\u0119 odr\u00f3\u017cnia\u0107 pochwa\u0142\u0119 od uznania. Godlewski rzadko chwali\u0142, bo uwa\u017ca\u0142, \u017ce cz\u0142owiek powinien dobrze wykonywa\u0107 swoje obowi\u0105zki bez oczekiwania na nagrod\u0119. Je\u017celi jednak przyznawa\u0142, \u017ce decyzja by\u0142a w\u0142a\u015bciwa, znaczy\u0142o to wi\u0119cej ni\u017c wszystkie uprzejmo\u015bci s\u0105siad\u00f3w, kt\u00f3rzy od wyjazdu Jacentego powtarzali, jaka jestem dzielna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pod koniec sierpnia stodo\u0142y by\u0142y pe\u0142ne. Godlewski przyni\u00f3s\u0142 ksi\u0119gi do gabinetu i przez d\u0142ugi czas przesuwa\u0142 palcem po kolumnach cyfr, przelicza\u0142 worki, odlicza\u0142 ziarno przeznaczone na przysz\u0142y zasiew i por\u00f3wnywa\u0142 tegoroczne plony z poprzednimi. Siedzia\u0142am naprzeciwko, obserwuj\u0105c jego twarz. Wiedzia\u0142am, \u017ce nie powie niczego, dop\u00f3ki nie sprawdzi wszystkiego dwukrotnie, dlatego nie zadawa\u0142am pyta\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W ko\u0144cu zamkn\u0105\u0142 ksi\u0119g\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dobry rok.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jak dobry?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Na ludzi wystarczy. Na zasiew wystarczy. Podatki zap\u0142acimy. Jeszcze zostanie na sprzeda\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Du\u017co?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie tyle, \u017ceby kupowa\u0107 pa\u0142ac w Warszawie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Roze\u015bmia\u0142am si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nigdy nie chcia\u0142am pa\u0142acu w Warszawie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To dobrze. W\u0105do\u0142ki ta\u0144sze w utrzymaniu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tym razem roze\u015bmiali\u015bmy si\u0119 oboje. W\u0142a\u015bnie w takich chwilach rozumia\u0142am, dlaczego Jacenty tak mu ufa\u0142. Godlewski potrafi\u0142 przez p\u00f3\u0142 dnia m\u00f3wi\u0107 wy\u0142\u0105cznie o nawo\u017ceniu, rowach i cenie owsa, a potem jednym zdaniem sprawi\u0107, \u017ce cz\u0142owiek przypomina\u0142 sobie, i\u017c \u017cycie poza rachunkami r\u00f3wnie\u017c istnieje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pan dziedzic by\u0142by zadowolony \u2013 powiedzia\u0142 po chwili.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142am od razu. Spojrza\u0142am na biurko, na kt\u00f3rym nadal le\u017ca\u0142 n\u00f3\u017c do papieru Jacentego, i po raz pierwszy od dawna wyobrazi\u0142am go sobie nie jako cz\u0142owieka rannego, ukrywaj\u0105cego si\u0119 gdzie\u015b za granic\u0105 albo le\u017c\u0105cego w obcej ziemi, lecz takiego, jakim by\u0142 tutaj. Z r\u0119kawami koszuli podwini\u0119tymi powy\u017cej \u0142okci, pochylonego nad ksi\u0119g\u0105, zirytowanego, kiedy rachunki nie zgadza\u0142y si\u0119 o kilka rubli, a jednocze\u015bnie niezdolnego odm\u00f3wi\u0107 pieni\u0119dzy starej wdowie, kt\u00f3rej krowa pad\u0142a przed zim\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mam nadziej\u0119, \u017ce kiedy\u015b mu o tym opowiemy \u2013 powiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski nie odwr\u00f3ci\u0142 wzroku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ja te\u017c, pani Antonino.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiedzia\u0142am, czy naprawd\u0119 tak uwa\u017ca\u0142. By\u0142am mu wdzi\u0119czna, \u017ce nie powiedzia\u0142 niczego wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Do\u017cynki wyznaczyli\u015bmy na ostatni\u0105 niedziel\u0119 sierpnia. Zastanawia\u0142am si\u0119 przez kilka dni, czy w og\u00f3le je urz\u0105dza\u0107. Wydawa\u0142o mi si\u0119 niestosowne organizowa\u0107 zabaw\u0119 w czasie, gdy tak wiele rodzin w okolicy nadal nie wiedzia\u0142o, co sta\u0142o si\u0119 z ich synami i m\u0119\u017cami. Godlewski wys\u0142ucha\u0142 mnie, po czym stwierdzi\u0142 spokojnie, \u017ce do\u017cynki nie s\u0105 weseliskiem dla w\u0142a\u015bciciela, lecz podzi\u0119kowaniem ludziom za prac\u0119 i ziemi za plon. Gdybym ich odwo\u0142a\u0142a, ukara\u0142abym nie tych, kt\u00f3rych nie ma, lecz tych, kt\u00f3rzy zostali.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przyzna\u0142am mu racj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Od rana na podw\u00f3rzu panowa\u0142 gwar. Kobiety wybiera\u0142y najdorodniejsze k\u0142osy \u017cyta i pszenicy, splataj\u0105c z nich wieniec ozdobiony makami, b\u0142awatkami, jarz\u0119bin\u0105 i zielonymi ga\u0142\u0105zkami leszczyny. M\u0119\u017cczy\u017ani ustawiali pod lipami sto\u0142y oraz \u0142awy wyniesione z czworak\u00f3w i stodo\u0142y, w kuchni piek\u0142o si\u0119 mi\u0119so i chleby, a ch\u0142opcy przystrajali wozy brzozowymi ga\u0142\u0119ziami. Nawet stary Maciej za\u0142o\u017cy\u0142 od\u015bwi\u0119tn\u0105 sukman\u0119 i przez p\u00f3\u0142 dnia narzeka\u0142, \u017ce cz\u0142owiek w takim stroju bardziej nadaje si\u0119 do trumny ni\u017c do zabawy, co nie przeszkadza\u0142o mu sprawdza\u0107 trzy razy, czy pas le\u017cy r\u00f3wno.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Proboszcz przyjecha\u0142 przed po\u0142udniem. Od naszej majowej rozmowy widzia\u0142am go kilkakrotnie, lecz \u017cadne z nas nie wr\u00f3ci\u0142o do wypowiedzianych wtedy s\u0142\u00f3w. Teraz pob\u0142ogos\u0142awi\u0142 ziarno i chleb, m\u00f3wi\u0142 kr\u00f3tko, bez wielkich por\u00f3wna\u0144 i bez nawi\u0105za\u0144 do ojczyzny, kt\u00f3rych jeszcze rok wcze\u015bniej nie potrafi\u0142 sobie odm\u00f3wi\u0107. Zauwa\u017cy\u0142am t\u0119 zmian\u0119, cho\u0107 chyba tylko ja pami\u0119ta\u0142am dok\u0142adnie tamt\u0105 rozmow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem dziewcz\u0119ta ruszy\u0142y ku dworowi z wie\u0144cem. \u015apiewa\u0142y pie\u015b\u0144, kt\u00f3r\u0105 zna\u0142am od dzieci\u0144stwa, a za nimi szli mieszka\u0144cy W\u0105do\u0142ek, parobcy, fornale, kobiety z czworak\u00f3w i dzieci pr\u00f3buj\u0105ce przecisn\u0105\u0107 si\u0119 jak najbli\u017cej przodu. Sta\u0142am na ganku w miejscu, kt\u00f3re przez wszystkie poprzednie lata zajmowa\u0142 Jacenty.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dopiero gdy jedna z dziewcz\u0105t wyci\u0105gn\u0119\u0142a ku mnie bochen chleba, zrozumia\u0142am, \u017ce mam go przyj\u0105\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 zawaha\u0142am si\u0119. Nie dlatego, \u017ce nie zna\u0142am zwyczaju. Przyj\u0119cie chleba oznacza\u0142o co\u015b wi\u0119cej ni\u017c uprzejmo\u015b\u0107 wobec ludzi. Gospodarz przyjmowa\u0142 owoc ich pracy, dzi\u0119kowa\u0142 i bra\u0142 na siebie odpowiedzialno\u015b\u0107 za to, co zosta\u0142o zebrane. Przez ostatni rok robi\u0142am to ka\u017cdego dnia przy rachunkach, zasiewach i zakupach, lecz dopiero teraz, stoj\u0105c przed lud\u017ami z chlebem wyci\u0105gni\u0119tym w moj\u0105 stron\u0119, poczu\u0142am ci\u0119\u017car tego gestu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wzi\u0119\u0142am bochen w obie d\u0142onie i uca\u0142owa\u0142am go.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kto\u015b zacz\u0105\u0142 klaska\u0107, zaraz potem do\u0142\u0105czyli inni. Nie wiem, kto pierwszy. Poczu\u0142am ciep\u0142o na twarzy i przez chwil\u0119 ba\u0142am si\u0119, \u017ce si\u0119 rozp\u0142acz\u0119, lecz \u0142zy nie przysz\u0142y. Spojrza\u0142am na ludzi i u\u015bwiadomi\u0142am sobie, \u017ce nie widz\u0105 we mnie kobiety zast\u0119puj\u0105cej nieobecnego m\u0119\u017ca. Przynajmniej nie tylko j\u0105. Przez ostatnie miesi\u0105ce przychodzili do mnie z problemami, pytaniami i pro\u015bbami, a ja odpowiada\u0142am im najlepiej, jak potrafi\u0142am. Nie zosta\u0142am Jacentym i ju\u017c nie pr\u00f3bowa\u0142am nim by\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142am Antonin\u0105 Modzelewsk\u0105 z W\u0105do\u0142ek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zabawa trwa\u0142a do p\u00f3\u017anego wieczora. Skrzypek gra\u0142 oberki i mazury, dzieci biega\u0142y pomi\u0119dzy sto\u0142ami, a starsi z pocz\u0105tku obserwowali m\u0142odych z \u0142aw, by po kilku kubkach piwa sami da\u0107 si\u0119 nam\u00f3wi\u0107 do ta\u0144ca. Godlewski d\u0142ugo opiera\u0142 si\u0119 kobietom, kt\u00f3re pr\u00f3bowa\u0142y wyci\u0105gn\u0105\u0107 go na \u015brodek podw\u00f3rza, a\u017c w ko\u0144cu skapitulowa\u0142 i ku powszechnej rado\u015bci okaza\u0142o si\u0119, \u017ce cz\u0142owiek potrafi\u0105cy zarz\u0105dza\u0107 kilkuset morgami ziemi znacznie gorzej radzi sobie z w\u0142asnymi nogami przy mazurze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siedzia\u0142am pod lip\u0105 i patrzy\u0142am na ludzi. Przez jeden wiecz\u00f3r nikt przy mnie nie wspomina\u0142 o powstaniu, aresztowaniach ani zes\u0142aniach. Nie wiedzia\u0142am, czy naprawd\u0119 o nich nie rozmawiano, czy tylko oszcz\u0119dzano mnie z szacunku. Z czasem przesta\u0142o mnie to obchodzi\u0107. \u015amiech miesza\u0142 si\u0119 z muzyk\u0105, zapachem jedzenia i dymem z pochodni, a nad wszystkim wisia\u0142 ciep\u0142y sierpniowy wiecz\u00f3r, jeden z tych, kt\u00f3re wydaj\u0105 si\u0119 nie mie\u0107 ko\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski usiad\u0142 obok mnie dopiero wtedy, gdy skrzypek zrobi\u0142 przerw\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Uda\u0142y si\u0119 \u017cniwa \u2013 powiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Uda\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W\u0105do\u0142ki stoj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 na mnie uwa\u017cnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Stoj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie potrzebowa\u0142am wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tamtej nocy d\u0142ugo siedzia\u0142am przy otwartym oknie. Na podw\u00f3rzu ucich\u0142a ju\u017c muzyka, lecz od czasu do czasu dochodzi\u0142y stamt\u0105d pojedyncze g\u0142osy ludzi zbieraj\u0105cych \u0142awy i naczynia. Pachnia\u0142o s\u0142om\u0105, dojrzewaj\u0105cymi jab\u0142kami i ziemi\u0105, kt\u00f3ra po ca\u0142ym dniu oddawa\u0142a nagromadzone ciep\u0142o. W gabinecie le\u017ca\u0142a zamkni\u0119ta ksi\u0119ga rachunkowa, a na jej ok\u0142adce Godlewski zostawi\u0142 kilka k\u0142os\u00f3w, by\u0107 mo\u017ce przez roztargnienie, a mo\u017ce celowo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">My\u015bla\u0142am o Jacentym spokojniej ni\u017c zwykle. Nadal nie wiedzia\u0142am, gdzie jest ani czy \u017cyje, lecz po raz pierwszy mia\u0142am poczucie, \u017ce je\u017celi kt\u00f3rego\u015b dnia wr\u00f3ci, nie b\u0119d\u0119 musia\u0142a t\u0142umaczy\u0107 si\u0119 z tego, co sta\u0142o si\u0119 z W\u0105do\u0142kami pod jego nieobecno\u015b\u0107. Zbo\u017ce by\u0142o w stodo\u0142ach, ludzie mieli prac\u0119, konie sta\u0142y w stajniach, a ziemia zosta\u0142a przygotowana na nast\u0119pny rok. Zachowa\u0142am jego dom. Nie idealnie i nie sama, lecz zachowa\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nast\u0119pnego ranka, kiedy podw\u00f3rze dopiero budzi\u0142o si\u0119 po do\u017cynkowej zabawie, na drodze od Zambrowa pojawi\u0142 si\u0119 je\u017adziec.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zna\u0142am go.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zatrzyma\u0142 konia przed gankiem, zapyta\u0142 o Antonin\u0119 Modzelewsk\u0105 i poda\u0142 Franciszce zamkni\u0119t\u0105 kopert\u0119 opatrzon\u0105 urz\u0119dow\u0105 piecz\u0119ci\u0105. Nie czeka\u0142 na odpowied\u017a ani pokwitowanie. Kiedy zesz\u0142am do sieni, widzia\u0142am ju\u017c tylko jego plecy i konia oddalaj\u0105cego si\u0119 w stron\u0119 drogi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Koperta by\u0142a ci\u0119\u017cka, wykonana z grubego papieru. Otwiera\u0142am j\u0105 d\u0142ugo, poniewa\u017c palce nagle przesta\u0142y by\u0107 tak sprawne jak zwykle. W \u015brodku znajdowa\u0142y si\u0119 dwa zapisane arkusze. Pierwszy przeczyta\u0142am pobie\u017cnie, nie rozumiej\u0105c jeszcze sensu urz\u0119dowych sformu\u0142owa\u0144, dlatego zacz\u0119\u0142am od pocz\u0105tku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tym razem wolniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie musia\u0142am czyta\u0107 do ko\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Decyzj\u0105 w\u0142a\u015bciwych w\u0142adz maj\u0105tek W\u0105do\u0142ki, nale\u017c\u0105cy do Jacentego Modzelewskiego, cz\u0142onka zbrojnych band wyst\u0119puj\u0105cych przeciwko prawowitej w\u0142adzy Jego Cesarskiej Mo\u015bci, podlega\u0142 konfiskacie i przechodzi\u0142 na rzecz Skarbu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 sta\u0142am nieruchomo z dokumentem w d\u0142oniach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Za drzwiami sieni kto\u015b si\u0119 roze\u015bmia\u0142. Na podw\u00f3rzu ch\u0142opcy zdejmowali z woz\u00f3w brzozowe ga\u0142\u0119zie pozostawione po wczorajszej zabawie, z kuchni dochodzi\u0142 zapach \u015bwie\u017cego chleba, a przez otwarte okno wpada\u0142o sierpniowe s\u0142o\u0144ce, o\u015bwietlaj\u0105c rozsypane na pod\u0142odze \u017ad\u017ab\u0142a s\u0142omy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeszcze poprzedniego wieczoru wierzy\u0142am, \u017ce ocali\u0142am W\u0105do\u0142ki dla Jacentego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Teraz dowiedzia\u0142am si\u0119, \u017ce ocala\u0142am je dla kogo\u015b, kto mia\u0142 dopiero po nie przyjecha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Luty 1865<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zima tego roku przysz\u0142a p\u00f3\u017ano, lecz kiedy ju\u017c nadesz\u0142a, zatrzyma\u0142a si\u0119 nad W\u0105do\u0142kami na dobre. Od kilku tygodni \u015bnieg le\u017ca\u0142 na polach r\u00f3wn\u0105, niemal nieskaziteln\u0105 warstw\u0105, zasypuj\u0105c miedze, koleiny i wszystkie nier\u00f3wno\u015bci ziemi, jakby chcia\u0142 ukry\u0107 nie tylko \u015blady jesiennej pracy, lecz tak\u017ce wydarzenia minionych miesi\u0119cy. O \u015bwicie mr\u00f3z pokrywa\u0142 szyby delikatnymi wzorami, a ga\u0142\u0119zie starych lip przy podje\u017adzie ugina\u0142y si\u0119 pod szronem. Kiedy wychodzi\u0142o s\u0142o\u0144ce, dw\u00f3r l\u015bni\u0142 tak jasno, \u017ce patrz\u0105c na niego z drogi mo\u017cna by\u0142o uwierzy\u0107, i\u017c nic si\u0119 tutaj nie zmieni\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zmieni\u0142o si\u0119 jednak wszystko, cho\u0107 pocz\u0105tkowo zmiany trudno by\u0142o dostrzec. Od sierpnia W\u0105do\u0142ki formalnie nie nale\u017ca\u0142y ju\u017c do mnie ani do Jacentego, lecz przez kolejne miesi\u0105ce nikt nie przyjecha\u0142, aby przej\u0105\u0107 maj\u0105tek. Nie pojawi\u0142 si\u0119 nowy zarz\u0105dca, nie nadesz\u0142o polecenie wyprowadzki, nie zabrano koni ani zbo\u017ca. Z \u0141om\u017cy przychodzi\u0142y pisma, kt\u00f3rych j\u0119zyk by\u0142 r\u00f3wnie nieprzenikniony jak ich intencja, a Godlewski odk\u0142ada\u0142 je starannie do osobnej teczki, twierdz\u0105c, \u017ce najbezpieczniej jest niczego nie wyrzuca\u0107, skoro urz\u0119dy potrafi\u0105 po roku zapyta\u0107 o kartk\u0119, kt\u00f3rej wcze\u015bniej nikt nie uwa\u017ca\u0142 za wa\u017cn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u017byli\u015bmy wi\u0119c tak, jakby maj\u0105tek nadal nale\u017ca\u0142 do nas, cho\u0107 ka\u017cdy dzie\u0144 przypomina\u0142, \u017ce jest to jedynie uprzejmo\u015b\u0107 losu, kt\u00f3rej nikt nie zagwarantowa\u0142 na jutro. W stodo\u0142ach m\u0142\u00f3cono zbo\u017ce, w ku\u017ani naprawiano p\u0142ugi i obr\u0119cze k\u00f3\u0142, kobiety dar\u0142y pierze, a w oborach dogl\u0105dano zwierz\u0105t czekaj\u0105cych na pierwsz\u0105 wiosenn\u0105 traw\u0119. Godlewski przynosi\u0142 mi rachunki jak dawniej i jak dawniej pyta\u0142 o wi\u0119ksze wydatki, cho\u0107 coraz cz\u0119\u015bciej oboje zastanawiali\u015bmy si\u0119, czy wolno nam podejmowa\u0107 decyzje dotycz\u0105ce czego\u015b, co wed\u0142ug urz\u0119dowych ksi\u0105g przesta\u0142o by\u0107 nasze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kt\u00f3rego\u015b ranka przyni\u00f3s\u0142 rachunek za drewno potrzebne do naprawy dachu nad spichlerzem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mo\u017cna poczeka\u0107 do lata \u2013 powiedzia\u0142. \u2013 Przecieka tylko przy wi\u0119kszym deszczu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A je\u015bli nowy w\u0142a\u015bciciel przyjedzie wcze\u015bniej?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski wzruszy\u0142 ramionami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wtedy b\u0119dzie mia\u0142 przeciekaj\u0105cy dach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na niego, nie wiedz\u0105c, czy \u017cartuje. Na jego twarzy nie drgn\u0105\u0142 jednak \u017caden mi\u0119sie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Naprawiamy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tak my\u015bla\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Skoro tak pan my\u015bla\u0142, po co pan pyta\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dopiero wtedy u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 lekko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Bo dach ju\u017c nie m\u00f3j, a pieni\u0105dze te\u017c nie moje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Moje r\u00f3wnie\u017c nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 No w\u0142a\u015bnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142a w tym rozmowa, kt\u00f3r\u0105 prowadzili\u015bmy od miesi\u0119cy bez wypowiadania jej wprost. W\u0105do\u0142ki nale\u017ca\u0142y do Skarbu, lecz Skarb by\u0142 daleko. Nie zna\u0142 dziury w dachu, nie wiedzia\u0142, kt\u00f3ra klacz zacz\u0119\u0142a kule\u0107 ani ile drewna zosta\u0142o na opa\u0142. Pa\u0144stwo posiada\u0142o maj\u0105tek na papierze, a my nadal musieli\u015bmy go prowadzi\u0107 ka\u017cdego dnia, poniewa\u017c ziemia, zwierz\u0119ta i ludzie nie rozumia\u0142y urz\u0119dowego zawieszenia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kilka dni p\u00f3\u017aniej pojecha\u0142am do Zambrowa. Od czasu konfiskaty bywa\u0142am tam rzadziej, lecz tym razem mia\u0142am pow\u00f3d, kt\u00f3rego nie chcia\u0142am powierza\u0107 ani s\u0142u\u017cbie, ani Godlewskiemu. Wiadomo\u015b\u0107 przyni\u00f3s\u0142 kupiec wracaj\u0105cy z \u0141om\u017cy. Twierdzi\u0142, \u017ce w magistracie pojawi\u0142 si\u0119 nowy wykaz os\u00f3b skazanych na zes\u0142anie w g\u0142\u0105b Rosji i \u017ce w\u015br\u00f3d nazwisk znajduje si\u0119 Modzelewski z parafii Zambr\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie spa\u0142am przez ca\u0142\u0105 noc.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie dlatego, \u017ce uwierzy\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dlatego, \u017ce nie potrafi\u0142am nie uwierzy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nazwisko nie by\u0142o rzadkie, lecz r\u00f3wnie\u017c nie nale\u017ca\u0142o do tych, kt\u00f3re spotyka\u0142o si\u0119 w ka\u017cdej wsi. Parafia Zambr\u00f3w zaw\u0119\u017ca\u0142a mo\u017cliwo\u015bci jeszcze bardziej. Je\u017celi Jacenty zosta\u0142 schwytany, je\u015bli przeszed\u0142 \u015bledztwo pod innym miejscem, je\u015bli papiery sporz\u0105dzano niedbale, je\u015bli zapisano jedynie parafi\u0119, a pomini\u0119to wie\u015b&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Znowu pojawi\u0142o si\u0119 zbyt wiele je\u015bli.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Burmistrz przyj\u0105\u0142 mnie po kr\u00f3tkim oczekiwaniu. Mustafa Jakubowski sprawowa\u0142 urz\u0105d od niedawna i by\u0142 znacznie m\u0142odszy od ludzi, kt\u00f3rych pami\u0119ta\u0142am zza tego samego biurka. Mia\u0142 spokojn\u0105 twarz i spos\u00f3b m\u00f3wienia cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nauczy\u0142 si\u0119 wa\u017cy\u0107 s\u0142owa wcze\u015bniej ni\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi nauczy\u0142a si\u0119 ich u\u017cywa\u0107. Widzia\u0142am go wcze\u015bniej kilka razy podczas oficjalnych uroczysto\u015bci i na rynku, lecz nigdy nie rozmawiali\u015bmy d\u0142u\u017cej ni\u017c wymaga\u0142a uprzejmo\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wsta\u0142, kiedy wesz\u0142am, i wskaza\u0142 mi krzes\u0142o naprzeciwko biurka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pani Modzelewska. Czym mog\u0119 s\u0142u\u017cy\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie potrafi\u0142am znale\u017a\u0107 \u0142agodniejszego pocz\u0105tku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Podobno otrzymali\u015bcie list\u0119 zes\u0142anych.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez moment patrzy\u0142 na mnie bez s\u0142owa, po czym opu\u015bci\u0142 wzrok na papiery le\u017c\u0105ce przed nim.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Otrzymali\u015bmy kilka wykaz\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jest na nich Modzelewski z parafii Zambr\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zaprzeczy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To wystarczy\u0142o, \u017ceby serce zacz\u0119\u0142o mi bi\u0107 szybciej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czy zna pan imi\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie na wszystkich wykazach je podano.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czy mo\u017cna je ustali\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mustafa spl\u00f3t\u0142 d\u0142onie na biurku. Nie wygl\u0105da\u0142 na cz\u0142owieka, kt\u00f3ry chce unikn\u0105\u0107 odpowiedzi, raczej na takiego, kt\u00f3ry zastanawia si\u0119, ile wolno mu powiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dokumenty przychodz\u0105 z r\u00f3\u017cnych kancelarii. Nazwiska bywaj\u0105 zapisywane niedok\u0142adnie, czasem pojawia si\u0119 tylko miejsce pochodzenia albo parafia. Nie chcia\u0142bym pani dawa\u0107 nadziei, kt\u00f3rej p\u00f3\u017aniej nie b\u0119d\u0119 potrafi\u0142 potwierdzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie prosz\u0119 o nadziej\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Prosz\u0119 o nazwisko mojego m\u0119\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 w gabinecie by\u0142o s\u0142ycha\u0107 tylko skrobanie pi\u00f3ra dochodz\u0105ce zza drzwi z s\u0105siedniego pomieszczenia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Rozumiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wsta\u0142, podszed\u0142 do szafy stoj\u0105cej pod \u015bcian\u0105 i wyj\u0105\u0142 z niej cienk\u0105 teczk\u0119. Przejrza\u0142 kilka kartek, zatrzyma\u0142 si\u0119 na jednej, po czym przeczyta\u0142 j\u0105 jeszcze raz uwa\u017cniej. Nie pr\u00f3bowa\u0142am zagl\u0105da\u0107 przez biurko. Patrzy\u0142am tylko na jego twarz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jest Modzelewski \u2013 powiedzia\u0142 w ko\u0144cu. \u2013 Parafia Zambr\u00f3w. Bez imienia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dok\u0105d zosta\u0142 zes\u0142any?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tego tutaj r\u00f3wnie\u017c nie podano.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Kiedy?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dokument nosi dat\u0119 grudniow\u0105, ale to nie znaczy, \u017ce wtedy zapad\u0142 wyrok.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czy mo\u017cna sprawdzi\u0107 co\u015b wi\u0119cej?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142 od razu. Zamkn\u0105\u0142 teczk\u0119 i po\u0142o\u017cy\u0142 j\u0105 przed sob\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Je\u017celi pojawi\u0105 si\u0119 nast\u0119pne wykazy albo korespondencja z guberni, zwr\u00f3c\u0119 na to nazwisko uwag\u0119. Nie mog\u0119 pani obieca\u0107, \u017ce czego\u015b si\u0119 dowiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie prosz\u0119 o obietnic\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W takim razie postaram si\u0119 pami\u0119ta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie powiedzia\u0142am, jak wiele znaczy\u0142y dla mnie te s\u0142owa. Urz\u0119dnik nie powinien dawa\u0107 obietnic, a ja nie chcia\u0142am zmusza\u0107 go do czego\u015b, co mog\u0142oby p\u00f3\u017aniej obr\u00f3ci\u0107 si\u0119 przeciwko niemu. Wsta\u0142am, przekonana, \u017ce rozmowa dobieg\u0142a ko\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mustafa r\u00f3wnie\u017c si\u0119 podni\u00f3s\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pani Modzelewska&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zatrzyma\u0142am si\u0119 przy drzwiach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 wygl\u0105da\u0142, jakby \u017ca\u0142owa\u0142, \u017ce mnie zatrzyma\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jest jeszcze jedna sprawa, o kt\u00f3rej powinna pani wiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wr\u00f3ci\u0142am do krzes\u0142a, lecz nie usiad\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dotyczy W\u0105do\u0142ek?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Z \u0141om\u017cy nadesz\u0142o zawiadomienie, \u017ce w najbli\u017cszych tygodniach zostanie wys\u0142any urz\u0119dnik skarbowy. Ma dokona\u0107 kontroli maj\u0105tku i por\u00f3wna\u0107 jego obecny stan ze spisem sporz\u0105dzonym przy konfiskacie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Po co?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tego w pi\u015bmie nie wyja\u015bniono.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czy maj\u0105tek ma zosta\u0107 komu\u015b przekazany?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tym razem uwierzy\u0142am mu bez wahania.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Kiedy przyjedzie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie podano dnia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Podzi\u0119kowa\u0142am. Przy drzwiach Mustafa sk\u0142oni\u0142 si\u0119 z t\u0105 sam\u0105 uprzejmo\u015bci\u0105, z jak\u0105 mnie przywita\u0142, lecz zanim wysz\u0142am, powiedzia\u0142 jeszcze cicho:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Je\u015bli dowiem si\u0119 czego\u015b o tamtym nazwisku, znajd\u0119 spos\u00f3b, aby pani\u0105 zawiadomi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na niego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dzi\u0119kuj\u0119, panie burmistrzu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142. Jedynie ponownie sk\u0142oni\u0142 g\u0142ow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na rynku panowa\u0142 zwyczajny zimowy ruch. Wozy sta\u0142y przed kramami, kto\u015b sprzedawa\u0142 worki m\u0105ki, kilka kobiet targowa\u0142o si\u0119 o cen\u0119 jaj, a z karczmy dochodzi\u0142y g\u0142osy ludzi, kt\u00f3rzy najwyra\u017aniej znale\u017ali pow\u00f3d do \u015bmiechu mimo mrozu i wszystkich nieszcz\u0119\u015b\u0107 ostatnich lat. Przesz\u0142am przez rynek powoli, powtarzaj\u0105c w my\u015blach jedno zdanie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Modzelewski. Parafia Zambr\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie Jacenty.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie W\u0105do\u0142ki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tylko Modzelewski.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A jednak od miesi\u0119cy nie mia\u0142am niczego bardziej konkretnego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wracaj\u0105c, kilkakrotnie kaza\u0142am wo\u017anicy zwolni\u0107. Droga by\u0142a oblodzona, lecz nie dlatego chcia\u0142am jecha\u0107 wolniej. Pr\u00f3bowa\u0142am wyobrazi\u0107 sobie Jacentego gdzie\u015b daleko na wschodzie, w\u015br\u00f3d ludzi, kt\u00f3rych j\u0119zyka nie zna\u0142, prowadzonego w kolumnie skaza\u0144c\u00f3w albo zamkni\u0119tego w wi\u0119zieniu przed dalsz\u0105 drog\u0105. By\u0142 to obraz straszny, a jednocze\u015bnie po raz pierwszy od dawna przynosi\u0142 mi pocieszenie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Bo w tym obrazie \u017cy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W W\u0105do\u0142kach Godlewski czeka\u0142 na mnie w sieni. Wygl\u0105da\u0142, jakby przypadkiem znalaz\u0142 si\u0119 przy drzwiach dok\u0142adnie w chwili mojego powrotu, cho\u0107 zna\u0142am go wystarczaj\u0105co d\u0142ugo, aby wiedzie\u0107, \u017ce musia\u0142 wypatrywa\u0107 sa\u0144 z okna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 I?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zdj\u0119\u0142am r\u0119kawiczki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jest Modzelewski z parafii Zambr\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na twarzy Godlewskiego nie pojawi\u0142a si\u0119 rado\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Imi\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie podano.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pokiwa\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czyli wiemy tyle samo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wiemy, \u017ce kto\u015b taki istnieje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Chcia\u0142 co\u015b powiedzie\u0107, lecz zrezygnowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dopiero po chwili zapyta\u0142am:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zna pan innych Modzelewskich z naszej parafii?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zmarszczy\u0142 czo\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 By\u0142o kilka rodzin. Drobna szlachta po wsiach. Kt\u00f3ry\u015b m\u00f3g\u0142 p\u00f3j\u015b\u0107 do lasu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 M\u00f3g\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ale m\u00f3g\u0142 te\u017c by\u0107 pan Jacenty.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 M\u00f3g\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To s\u0142owo wystarczy\u0142o mi bardziej ni\u017c wszystkie zapewnienia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dopiero kiedy ruszyli\u015bmy w stron\u0119 gabinetu, powiedzia\u0142am mu o urz\u0119dniku skarbowym.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zatrzyma\u0142 si\u0119 na korytarzu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Kontrola?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ma por\u00f3wna\u0107 stan maj\u0105tku ze spisem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski westchn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czyli b\u0119d\u0105 liczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czego si\u0119 pan obawia?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 na mnie, jakbym zada\u0142a pytanie, na kt\u00f3re odpowied\u017a by\u0142a oczywista.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Urz\u0119dnika, kt\u00f3ry przyje\u017cd\u017ca tylko liczy\u0107, nie trzeba si\u0119 ba\u0107. Gorzej, kiedy po liczeniu kto\u015b zaczyna pyta\u0107, komu to wszystko przekaza\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Od sierpnia wiedzia\u0142am przecie\u017c, \u017ce ten dzie\u0144 nadejdzie. Konfiskata nie by\u0142a gro\u017ab\u0105 ani pog\u0142osk\u0105. Istnia\u0142a na papierze opatrzonym piecz\u0119ci\u0105. Przez p\u00f3\u0142 roku jednak nic si\u0119 nie wydarzy\u0142o i cz\u0142owiek \u0142atwo przyzwyczaja\u0142 si\u0119 nawet do sytuacji, kt\u00f3r\u0105 pocz\u0105tkowo uwa\u017ca\u0142 za tymczasow\u0105. W\u0105do\u0142ki nadal wygl\u0105da\u0142y jak moje. Nadal spa\u0142am w tej samej sypialni, siedzia\u0142am przy biurku Jacentego, decydowa\u0142am o zakupach i s\u0142ucha\u0142am Godlewskiego opowiadaj\u0105cego o polach. Czas sprawi\u0142, \u017ce urz\u0119dowa decyzja zacz\u0119\u0142a wydawa\u0107 si\u0119 mniej realna ni\u017c skrzypienie schod\u00f3w czy zapach dymu z komina.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wieczorem otworzy\u0142am szuflad\u0119 biurka i wyj\u0119\u0142am kilka list\u00f3w Jacentego sprzed lat. Nie szuka\u0142am w nich \u017cadnej wiadomo\u015bci. Chcia\u0142am tylko zobaczy\u0107 jego pismo, d\u0142ugie pochy\u0142e litery, kt\u00f3re rozpoznawa\u0142am natychmiast nawet z drugiego ko\u0144ca sto\u0142u. Przez chwil\u0119 wyobrazi\u0142am sobie, \u017ce gdzie\u015b w gubernialnej kancelarii le\u017cy podobna kartka, tyle \u017ce zamiast rodzinnych spraw zawiera jego nazwisko i miejsce zes\u0142ania.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Je\u015bli \u017cy\u0142, W\u0105do\u0142ki mog\u0142y jeszcze mie\u0107 znaczenie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Je\u015bli wr\u00f3ci, cho\u0107by po latach, powinien znale\u017a\u0107 tutaj co\u015b, co rozpozna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ta my\u015bl towarzyszy\u0142a mi a\u017c do chwili, gdy przed snem us\u0142ysza\u0142am z podw\u00f3rza odleg\u0142e szczekanie psa. Potem zn\u00f3w zapad\u0142a cisza.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Od nast\u0119pnego ranka ka\u017cdy d\u017awi\u0119k sa\u0144 na drodze prowadz\u0105cej od Zambrowa sprawia\u0142, \u017ce podnosi\u0142am g\u0142ow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiedzia\u0142am ju\u017c, na kogo czekam bardziej: na wiadomo\u015b\u0107 o Jacentym czy na cz\u0142owieka, kt\u00f3ry przyjedzie policzy\u0107 to, co po nim pozosta\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Czerwiec 1865<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czerwiec przyszed\u0142 do W\u0105do\u0142ek w pe\u0142ni zieleni, jakby ca\u0142y \u015bwiat przez poprzednie miesi\u0105ce czeka\u0142 tylko na t\u0119 chwil\u0119, kiedy wreszcie b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 przesta\u0107 si\u0119 oszcz\u0119dza\u0107. Zbo\u017ca falowa\u0142y ju\u017c wysoko na polach, sad dawno zgubi\u0142 bia\u0142e p\u0142atki kwiat\u00f3w, a na ga\u0142\u0119ziach pojawi\u0142y si\u0119 drobne, twarde jeszcze owoce. Lipy przy podje\u017adzie sta\u0142y ci\u0119\u017ckie od li\u015bci, daj\u0105c cie\u0144 tak g\u0119sty, \u017ce nawet w po\u0142udnie ziemia pod nimi pozostawa\u0142a ch\u0142odna, a jask\u00f3\u0142ki od \u015bwitu kr\u0105\u017cy\u0142y pod okapami dworu, jakby od ich po\u015bpiechu zale\u017ca\u0142o powodzenie ca\u0142ego lata. Patrz\u0105c na to wszystko, odnosi\u0142am czasem wra\u017cenie, \u017ce przyroda nie tylko nie pami\u0119ta ludzkich nieszcz\u0119\u015b\u0107, ale nawet nie uznaje ich za wystarczaj\u0105cy pow\u00f3d, by cho\u0107 na chwil\u0119 zwolni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dw\u00f3r trwa\u0142 r\u00f3wnie\u017c, cho\u0107 coraz mniej przypomina\u0142 dom, a coraz bardziej miejsce oczekuj\u0105ce na czyj\u0105\u015b decyzj\u0119. Po wizycie urz\u0119dnika skarbowego, kt\u00f3ry w marcu przez dwa dni por\u00f3wnywa\u0142 stan maj\u0105tku z wcze\u015bniejszym spisem, nie wydarzy\u0142o si\u0119 nic. Nie przyjecha\u0142 nowy zarz\u0105dca, nie otrzyma\u0142am nakazu natychmiastowego opuszczenia W\u0105do\u0142ek, nie zabrano ani koni, ani sprz\u0119t\u00f3w, ani zbo\u017ca. Pa\u0144stwo, kt\u00f3re jeszcze kilka miesi\u0119cy wcze\u015bniej potrafi\u0142o przem\u00f3wi\u0107 grubym papierem i piecz\u0119ci\u0105, znowu zapad\u0142o w milczenie, pozostawiaj\u0105c nas w sytuacji tak osobliwej, \u017ce z czasem zacz\u0119\u0142a wydawa\u0107 si\u0119 niemal normalna. Godlewski nadal przychodzi\u0142 z ksi\u0119gami, s\u0142u\u017cba nadal pyta\u0142a mnie o wi\u0119ksze wydatki, a ludzie we wsi wci\u0105\u017c m\u00f3wili o mnie pani dziedziczka, cho\u0107 ka\u017cdy wiedzia\u0142, \u017ce w urz\u0119dowych ksi\u0119gach nie by\u0142am ju\u017c w\u0142a\u015bcicielk\u0105 niczego poza w\u0142asnymi sukniami, listami i kilkoma przedmiotami, kt\u00f3re komisja uzna\u0142a za osobiste.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Najbardziej zdumiewa\u0142o mnie to, jak szybko cz\u0142owiek przyzwyczaja si\u0119 do tymczasowo\u015bci. Pocz\u0105tkowo ka\u017cdy dzie\u0144 po konfiskacie wydawa\u0142 mi si\u0119 ostatnim, ka\u017cde skrzypni\u0119cie k\u00f3\u0142 na drodze sprawia\u0142o, \u017ce podnosi\u0142am g\u0142ow\u0119, a ka\u017cdy obcy je\u017adziec wywo\u0142ywa\u0142 my\u015bl, \u017ce w\u0142a\u015bnie teraz przyje\u017cd\u017caj\u0105 po W\u0105do\u0142ki. P\u00f3\u017aniej min\u0105\u0142 tydzie\u0144, potem miesi\u0105c, nast\u0119pny i kolejny. Zima ust\u0105pi\u0142a, przysz\u0142a wiosna, zakwit\u0142y drzewa i zanim zd\u0105\u017cy\u0142am si\u0119 obejrze\u0107, zbo\u017ce zacz\u0119\u0142o wypuszcza\u0107 k\u0142osy. Nauczy\u0142am si\u0119 wi\u0119c \u017cy\u0107 tak, jak \u017cyli\u015bmy dawniej, cho\u0107 gdzie\u015b pod powierzchni\u0105 codziennych zaj\u0119\u0107 pozostawa\u0142a \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce wszystko mo\u017ce sko\u0144czy\u0107 si\u0119 jednym pismem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski r\u00f3wnie\u017c przesta\u0142 o tym m\u00f3wi\u0107. Nadal pilnowa\u0142 gospodarstwa z tak\u0105 sam\u0105 sumienno\u015bci\u0105 jak przed laty, mo\u017ce nawet wi\u0119ksz\u0105, jakby chcia\u0142 dowie\u015b\u0107 urz\u0119dnikom w \u0141om\u017cy, \u017ce maj\u0105tek odebrany Modzelewskim nie tylko nie zosta\u0142 zaniedbany, lecz prosperuje lepiej ni\u017c niejeden dw\u00f3r pozostaj\u0105cy spokojnie w r\u0119kach w\u0142a\u015bciciela. Zdarza\u0142o mi si\u0119 czasem \u017cartowa\u0107, \u017ce naprawia dla przysz\u0142ego gospodarza wi\u0119cej, ni\u017c naprawi\u0142by dla nas, na co odpowiada\u0142 zwykle, \u017ce dziurawy dach nie pyta o nazwisko cz\u0142owieka stoj\u0105cego pod nim. By\u0142a w tym ca\u0142a jego filozofia. W\u0105do\u0142ki istnia\u0142y niezale\u017cnie od prawa w\u0142asno\u015bci i dop\u00f3ki powierzono mu ich dogl\u0105danie, zamierza\u0142 robi\u0107 to najlepiej, jak potrafi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kt\u00f3rego\u015b ranka przyszed\u0142 do gabinetu z wie\u015bci\u0105, \u017ce jedna z kr\u00f3w cieli si\u0119 wcze\u015bniej, ni\u017c spodziewa\u0142 si\u0119 pastuch. Zeszli\u015bmy razem do obory, gdzie zebra\u0142a si\u0119 ju\u017c po\u0142owa s\u0142u\u017cby, cho\u0107 wi\u0119kszo\u015b\u0107 obecnych nie by\u0142a tam do niczego potrzebna. Ludzie od zawsze lubili przygl\u0105da\u0107 si\u0119 narodzinom, jakby ka\u017cde nowe zwierz\u0119 przypomina\u0142o im, \u017ce gospodarstwo ma w\u0142asn\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107, niezale\u017cn\u0105 od tej zapisanej dla ludzi. Krowa le\u017ca\u0142a niespokojnie na \u015bwie\u017cej s\u0142omie, parska\u0142a ci\u0119\u017cko i co chwil\u0119 pr\u00f3bowa\u0142a podnie\u015b\u0107 \u0142eb. Godlewski zakasa\u0142 r\u0119kawy, pastuch ukl\u0119kn\u0105\u0142 obok, a po kilkunastu minutach na s\u0142omie le\u017ca\u0142o mokre ciel\u0119, kt\u00f3re niemal natychmiast zacz\u0119\u0142o nieporadnie porusza\u0107 cienkimi nogami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sta\u0142am w drzwiach i patrzy\u0142am, jak matka cierpliwie li\u017ce jego bok, a zwierz\u0119 po raz pierwszy pr\u00f3buje si\u0119 podnie\u015b\u0107. Upad\u0142o raz, potem drugi, za trzecim utrzyma\u0142o si\u0119 przez kilka sekund i natychmiast znowu osun\u0119\u0142o na s\u0142om\u0119. Kto\u015b si\u0119 za\u015bmia\u0142, kto\u015b inny stwierdzi\u0142, \u017ce b\u0119dzie z niego porz\u0105dny byczek, a Godlewski ju\u017c zacz\u0105\u0142 rozmawia\u0107 z pastuchem o mleku i paszy, jakby przed chwil\u0105 nie wydarzy\u0142o si\u0119 nic niezwyk\u0142ego. Pomy\u015bla\u0142am wtedy, \u017ce w\u0142a\u015bnie tak wygl\u0105da \u017cycie widziane z bliska. Rodzi si\u0119, przewraca, podnosi i nie pyta, czy \u015bwiat jest dobrym miejscem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kilka dni p\u00f3\u017aniej w kuchni pojawi\u0142o si\u0119 pude\u0142ko wy\u0142o\u017cone starym p\u0142\u00f3tnem. Franciszka postawi\u0142a je przy piecu i zakaza\u0142a komukolwiek do niego zagl\u0105da\u0107, co oczywi\u015bcie sprawi\u0142o, \u017ce przed wieczorem wiedzia\u0142 ju\u017c o nim ca\u0142y dw\u00f3r. W \u015brodku le\u017ca\u0142y cztery koci\u0119ta, \u015blepe jeszcze i tak ma\u0142e, \u017ce ka\u017cde mie\u015bci\u0142o si\u0119 w jednej d\u0142oni. Ich matka, szara kotka od lat kr\u0119c\u0105ca si\u0119 pomi\u0119dzy kuchni\u0105 a stodo\u0142\u0105, le\u017ca\u0142a obok z min\u0105 stworzenia przekonanego, \u017ce w\u0142a\u015bnie dokona\u0142o czego\u015b, czego reszta \u015bwiata nie potrafi\u0142aby powt\u00f3rzy\u0107. Franciszka narzeka\u0142a na dodatkowe darmozjady, lecz tego samego wieczoru widzia\u0142am, jak stawia przy pude\u0142ku misk\u0119 z ciep\u0142ym mlekiem i poprawia p\u0142\u00f3tno, \u017ceby m\u0142odym nie ci\u0105gn\u0119\u0142o od pod\u0142ogi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Takie drobiazgi coraz cz\u0119\u015bciej przykuwa\u0142y moj\u0105 uwag\u0119 bardziej ni\u017c wielkie sprawy. Mo\u017ce dlatego, \u017ce wielkich nie potrafi\u0142am rozwi\u0105za\u0107. Nie wiedzia\u0142am, czy Jacenty \u017cyje, czy nazwisko z listy zes\u0142anych naprawd\u0119 nale\u017ca\u0142o do niego, czy Mustafa kiedykolwiek zdo\u0142a ustali\u0107 co\u015b wi\u0119cej. Nie wiedzia\u0142am r\u00f3wnie\u017c, kto obejmie W\u0105do\u0142ki i kiedy to nast\u0105pi. Mog\u0142am natomiast zdecydowa\u0107, czy ciel\u0119 zostanie przy matce d\u0142u\u017cej, czy trzeba naprawi\u0107 rynn\u0119 przy kuchni i czy dzieci Godlewskiego mog\u0105 zerwa\u0107 wcze\u015bniejsze czere\u015bnie z drzewa przy oficynie. By\u0107 mo\u017ce cz\u0142owiek dlatego tak przywi\u0105zuje si\u0119 do drobnych spraw, \u017ce tylko nad nimi ma czasem w\u0142adz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czerwiec przyni\u00f3s\u0142 r\u00f3wnie\u017c pierwsze gwa\u0142towne burze. Nadchodzi\u0142y zwykle po kilku dniach ci\u0119\u017ckiego upa\u0142u, kiedy powietrze stawa\u0142o si\u0119 tak nieruchome, \u017ce nawet li\u015bcie lip nie drga\u0142y. Potem nad lasem ros\u0142a granatowa chmura, wiatr nagle uderza\u0142 w drzewa, a podw\u00f3rze pustosza\u0142o w kilka minut. Ludzie zamykali stodo\u0142y, sprowadzali konie, zdejmowali pranie, a jask\u00f3\u0142ki lata\u0142y tak nisko, \u017ce niemal dotyka\u0142y skrzyd\u0142ami trawy. Raz spad\u0142 grad. Kulki lodu uderza\u0142y o dachy, li\u015bcie i szyby z takim hukiem, \u017ce przez kilka minut nie by\u0142o s\u0142ycha\u0107 niczego innego. Godlewski sta\u0142 wtedy przy oknie gabinetu i patrzy\u0142 na pola z twarz\u0105 cz\u0142owieka obserwuj\u0105cego w\u0142asne pieni\u0105dze spadaj\u0105ce z nieba.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Du\u017co zniszczy? \u2013 zapyta\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jak d\u0142ugo potrwa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Trwa\u0142o kr\u00f3tko. Po kwadransie grad zmieni\u0142 si\u0119 w deszcz, a po nast\u0119pnym nad podw\u00f3rzem pojawi\u0142o si\u0119 s\u0142o\u0144ce. Wyszli\u015bmy przed dw\u00f3r. Woda sp\u0142ywa\u0142a jeszcze z dach\u00f3w, na ziemi le\u017ca\u0142y poszarpane li\u015bcie, a z nagrzanej wcze\u015bniej ziemi unosi\u0142 si\u0119 ci\u0119\u017cki zapach mokrej gliny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski pojecha\u0142 obejrze\u0107 pola i wr\u00f3ci\u0142 dopiero przed wieczorem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie jest \u017ale \u2013 powiedzia\u0142. \u2013 Po\u0142o\u017cy\u0142o troch\u0119 \u017cyta, ale si\u0119 podniesie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jest pan pewien?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zbo\u017ce jest m\u0105drzejsze od ludzi. Wie, kiedy warto si\u0119 podnie\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie by\u0142am pewna, czy zamierza\u0142 powiedzie\u0107 co\u015b wi\u0119cej, ale je\u015bli nawet, nie da\u0142 tego po sobie pozna\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W po\u0142owie miesi\u0105ca zacz\u0119\u0142am odk\u0142ada\u0107 rzeczy, kt\u00f3re zabior\u0119 ze sob\u0105. Nie pakowa\u0142am jeszcze kufr\u00f3w, bo taki gest oznacza\u0142by przyznanie przed sam\u0105 sob\u0105, \u017ce naprawd\u0119 odchodz\u0119. Po prostu coraz cz\u0119\u015bciej bra\u0142am do r\u0119ki przedmioty i zastanawia\u0142am si\u0119, do kogo nale\u017c\u0105. Modlitewnik po matce nie budzi\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci. Kilka list\u00f3w Jacentego r\u00f3wnie\u017c. Haftowany obrus, kt\u00f3ry dosta\u0142am w posagu, m\u00f3j srebrny grzebie\u0144 i dwa niewielkie obrazy przywiezione z rodzinnego domu mog\u0142am zabra\u0107 bez pytania. Znacznie trudniej by\u0142o z rzeczami, kt\u00f3re przez lata przesta\u0142y nale\u017ce\u0107 do jednej osoby. Czy porcelana z niebieskim paskiem by\u0142a moja, Jacentego czy ju\u017c W\u0105do\u0142ek? Czy ksi\u0105\u017ck\u0119 podarowan\u0105 mu przez ojca wolno by\u0142o uzna\u0107 za przedmiot rodzinny, skoro komisja wpisa\u0142a j\u0105 do spisu biblioteki? Czy stary zegar stoj\u0105cy w salonie nale\u017ca\u0142 do cz\u0142owieka, kt\u00f3ry go nakr\u0119ca\u0142, czy do \u015bciany, przy kt\u00f3rej sta\u0142 od sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu lat?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Z czasem przesta\u0142am si\u0119 nad tym zastanawia\u0107. Zrozumia\u0142am, \u017ce domu nie da si\u0119 spakowa\u0107 do kufra. Mo\u017cna zabra\u0107 kilka przedmiot\u00f3w, ubrania, listy i fotografie, ale wszystko, co naprawd\u0119 czyni\u0142o miejsce w\u0142asnym, pozostawa\u0142o tam, gdzie by\u0142o. Zapach drewna na schodach, skrzypienie trzeciego stopnia, cie\u0144 lip przesuwaj\u0105cy si\u0119 po \u015bcianie salonu, g\u0142os Godlewskiego dochodz\u0105cy rano z podw\u00f3rza, szum deszczu na dachu. Tego nie mo\u017cna by\u0142o zabra\u0107. Mo\u017cna by\u0142o jedynie pami\u0119ta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski nigdy nie wr\u00f3ci\u0142 do swojej propozycji, kt\u00f3r\u0105 z\u0142o\u017cy\u0142 po wizycie urz\u0119dnika zim\u0105. Dopiero Franciszka powiedzia\u0142a mi kt\u00f3rego\u015b dnia, \u017ce od kilku tygodni naprawia dach nad jedn\u0105 z izb w swoim domu i w\u0142asnor\u0119cznie zbija nowe \u0142\u00f3\u017cko. Udawa\u0142am, \u017ce nie rozumiem, po co to robi. Gdy nast\u0119pnego dnia spotka\u0142am go przy spichlerzu, r\u00f3wnie\u017c niczego nie powiedzia\u0142am. On tak\u017ce nie wspomnia\u0142 o dachu ani o \u0142\u00f3\u017cku. By\u0142y rzeczy, kt\u00f3re lepiej znosi\u0142y milczenie ni\u017c wdzi\u0119czno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pod koniec miesi\u0105ca otrzyma\u0142am wiadomo\u015b\u0107 od Mustafy Jakubowskiego. Nie przyjecha\u0142 osobi\u015bcie. Przys\u0142a\u0142 kr\u00f3tk\u0105 kartk\u0119 przez cz\u0142owieka jad\u0105cego z Zambrowa, zapisuj\u0105c zaledwie kilka zda\u0144. Nie uda\u0142o mu si\u0119 ustali\u0107, czy Modzelewski wymieniony na li\u015bcie zes\u0142anych by\u0142 Jacentym. W kolejnych wykazach nazwisko si\u0119 nie powt\u00f3rzy\u0142o, a korespondencja z guberni nie przynios\u0142a nowych danych. Prosi\u0142, bym nie traktowa\u0142a tego jako rozstrzygni\u0119cia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie traktowa\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przeczyta\u0142am kartk\u0119 kilka razy i schowa\u0142am j\u0105 do szuflady razem z listami Jacentego. Jeszcze rok wcze\u015bniej brak wiadomo\u015bci odbiera\u0142am jak zapowied\u017a najgorszego. Teraz nauczy\u0142am si\u0119 czego\u015b innego. Brak odpowiedzi nie by\u0142 odpowiedzi\u0105. Dop\u00f3ki nikt nie potrafi\u0142 powiedzie\u0107, \u017ce widzia\u0142 jego cia\u0142o, dop\u00f3ki nie przyniesiono pewnej wiadomo\u015bci o \u015bmierci, dop\u00f3ty istnia\u0142a mo\u017cliwo\u015b\u0107, cho\u0107by najmniejsza, \u017ce gdzie\u015b \u017cyje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tego samego dnia Godlewski przyni\u00f3s\u0142 mi rachunki i d\u0142ugo m\u00f3wi\u0142 o sianokosach. S\u0142ucha\u0142am go uwa\u017cnie, cho\u0107 co jaki\u015b czas wraca\u0142am my\u015bl\u0105 do kartki Mustafy. W pewnej chwili przerwa\u0142 w po\u0142owie zdania.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Co\u015b si\u0119 sta\u0142o?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Poda\u0142am mu wiadomo\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przeczyta\u0142 j\u0105 powoli.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czyli nic nie wiadomo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nic.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odda\u0142 mi kartk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czasem to lepsze ni\u017c z\u0142a wiadomo\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A czasem gorsze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Te\u017c prawda.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pociesza\u0142 mnie. Nigdy tego nie robi\u0142. By\u0107 mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego \u0142atwiej by\u0142o mi przy nim m\u00f3wi\u0107 rzeczy, kt\u00f3rych nie powiedzia\u0142abym nikomu innemu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jak d\u0142ugo cz\u0142owiek mo\u017ce czeka\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski przez chwil\u0119 patrzy\u0142 przez okno.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142a to chyba pierwsza odpowied\u017a, jakiej od niego oczekiwa\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kilka dni p\u00f3\u017aniej wysz\u0142am rano do sadu. Noc by\u0142a ciep\u0142a i cho\u0107 s\u0142o\u0144ce dopiero wznosi\u0142o si\u0119 ponad lasem, w powietrzu czu\u0142o si\u0119 zapowied\u017a upalnego dnia. Na trawie le\u017ca\u0142a rosa, z wysokich ga\u0142\u0119zi dochodzi\u0142 \u015bpiew ptak\u00f3w, a nad kwitn\u0105c\u0105 jeszcze koniczyn\u0105 kr\u0105\u017cy\u0142y trzmiele. Opar\u0142am d\u0142o\u0144 o pie\u0144 starej gruszy rosn\u0105cej na skraju sadu i przez chwil\u0119 sta\u0142am bez ruchu. To w\u0142a\u015bnie tam siadywali\u015bmy czasem z Jacentym latem, kiedy po kolacji wychodzili\u015bmy z domu, \u017ceby przeczeka\u0107 gor\u0105co. Pami\u0119ta\u0142am jego g\u0142os, spos\u00f3b, w jaki opiera\u0142 plecy o \u0142awk\u0119 i przymyka\u0142 oczy, kiedy by\u0142 zm\u0119czony. Pami\u0119ta\u0142am wiele rzeczy, kt\u00f3rych nigdy nie uwa\u017ca\u0142am za warte zapami\u0119tania.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwsza us\u0142ysza\u0142am konie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie galopowa\u0142y. Odg\u0142os kopyt by\u0142 r\u00f3wny i spokojny, a po chwili do\u0142\u0105czy\u0142o do niego skrzypienie k\u00f3\u0142. Spojrza\u0142am w stron\u0119 drogi prowadz\u0105cej od Zambrowa. Pomi\u0119dzy wierzbami pojawi\u0142 si\u0119 ciemny pow\u00f3z.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zna\u0142am go.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez moment pomy\u015bla\u0142am, \u017ce mo\u017ce to kto\u015b od Mustafy albo kolejny urz\u0119dnik z \u0141om\u017cy, lecz pow\u00f3z by\u0142 zbyt du\u017cy jak na kancelaryjn\u0105 wizyt\u0119 i jecha\u0142 zbyt wolno, jakby ludzie siedz\u0105cy w \u015brodku nie przybywali na kilka godzin.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski wyszed\u0142 na ganek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Stan\u0105\u0142 nieruchomo, z czapk\u0105 w d\u0142oni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pow\u00f3z min\u0105\u0142 bram\u0119 i zatrzyma\u0142 si\u0119 przed dworem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Najpierw wysiad\u0142a kobieta.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142a elegancko ubrana, cho\u0107 str\u00f3j mia\u0142 w sobie co\u015b z miejskiej podr\u00f3\u017cy i zupe\u0142nie nie pasowa\u0142 do kurzu drogi ani letniego upa\u0142u. Rozejrza\u0142a si\u0119 po podw\u00f3rzu, zabudowaniach, sadzie i dworze z uwag\u0105 cz\u0142owieka, kt\u00f3ry ocenia co\u015b, czego jeszcze nie zdecydowa\u0142 si\u0119 polubi\u0107. Jej wzrok zatrzyma\u0142 si\u0119 na ganku, potem na stodole, wreszcie na drodze prowadz\u0105cej ku polom. Nie dostrzeg\u0142am w nim zachwytu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Raczej rozczarowanie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po chwili z powozu wysiad\u0142 m\u0119\u017cczyzna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142 od niej starszy, zbli\u017caj\u0105cy si\u0119 do pi\u0119\u0107dziesi\u0105tki, wysoki i szczup\u0142y, z twarz\u0105 cz\u0142owieka, kt\u00f3ry wi\u0119cej czasu sp\u0119dzi\u0142 na zewn\u0105trz ni\u017c w salonach. Porusza\u0142 si\u0119 spokojnie, niemal oszcz\u0119dnie, jakby ka\u017cdy gest wykonywa\u0142 dopiero po kr\u00f3tkim namy\u015ble. Kiedy stan\u0105\u0142 na ziemi, przez chwil\u0119 nie spojrza\u0142 ani na dw\u00f3r, ani na ludzi. Poprawi\u0142 r\u0119kawiczk\u0119 na lewej d\u0142oni, a dopiero potem uni\u00f3s\u0142 g\u0142ow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie widzia\u0142am jego twarzy wyra\u017anie z miejsca, w kt\u00f3rym sta\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Widzia\u0142am tylko, \u017ce zatrzyma\u0142 si\u0119 na chwil\u0119, patrz\u0105c na bia\u0142e \u015bciany domu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem ruszy\u0142 ku Godlewskiemu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ja pozosta\u0142am pod star\u0105 grusz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie potrzebowa\u0142am przedstawienia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wiedzia\u0142am, po co przyjechali.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Imperatorskie Ministerstwo Wojny<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Petersburg, dnia 3 kwietnia 1865 roku<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Do Jego Wielmo\u017cno\u015bci<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pu\u0142kownika Aleksieja Fiodorowicza Or\u0142owa<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na mocy rozkazu Jego Cesarskiej Mo\u015bci oraz na podstawie decyzji komisji lekarskiej dzia\u0142aj\u0105cej przy Sztabie Generalnym, z dniem 15 kwietnia bie\u017c\u0105cego roku zostaje Pan przeniesiony w stan rezerwy, z zachowaniem przys\u0142uguj\u0105cych Panu uposa\u017ce\u0144 i praw wynikaj\u0105cych z dotychczasowej s\u0142u\u017cby.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Decyzja powy\u017csza zosta\u0142a podj\u0119ta ze wzgl\u0119du na stan zdrowia, kt\u00f3ry, zgodnie z orzeczeniem medyk\u00f3w wojskowych, nie pozwala na dalsze pe\u0142nienie obowi\u0105zk\u00f3w w warunkach s\u0142u\u017cby polowej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W uznaniu d\u0142ugoletniej i nienagannej s\u0142u\u017cby w szeregach Armii Jego Cesarskiej Mo\u015bci oraz zas\u0142ug po\u0142o\u017conych dla Imperium nadaje si\u0119 Panu na w\u0142asno\u015b\u0107 maj\u0105tek ziemski W\u0105do\u0142ki wraz z przynale\u017cnymi gruntami, zabudowaniami dworskimi i folwarcznymi oraz inwentarzem, przej\u0119ty uprzednio na rzecz Skarbu wskutek konfiskaty d\u00f3br nale\u017c\u0105cych do uczestnika zbrojnego buntu przeciwko prawowitej w\u0142adzy Jego Cesarskiej Mo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Z rozkazu Jego Cesarskiej Mo\u015bci<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>[podpis nieczytelny]<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Lipiec 1865<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwszej nocy w W\u0105do\u0142kach prawie nie spa\u0142em. Nie przeszkadza\u0142o mi \u0142\u00f3\u017cko, cho\u0107 materac by\u0142 twardszy od tych, do kt\u00f3rych przywyk\u0142a moja \u017cona, ani skrzypienie starego domu, kt\u00f3rego drewniane \u015bciany reagowa\u0142y na nocny ch\u0142\u00f3d cichymi trzaskami. Przez wiele lat s\u0142u\u017cby nauczy\u0142em si\u0119 zasypia\u0107 w miejscach znacznie mniej wygodnych, przy odg\u0142osach koni, rozm\u00f3w wartownik\u00f3w i krok\u00f3w ludzi przechodz\u0105cych tu\u017c za \u015bcian\u0105. Tym razem nie dawa\u0142o mi spokoju co\u015b innego. Od chwili, gdy przekroczy\u0142em pr\u00f3g dworu, mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce nie przyjecha\u0142em do w\u0142asnego domu, lecz wszed\u0142em do mieszkania cz\u0142owieka, kt\u00f3ry wyszed\u0142 tylko na chwil\u0119 i lada moment powinien wr\u00f3ci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wszystko by\u0142o na swoim miejscu, a mo\u017ce w\u0142a\u015bnie w tym tkwi\u0142 problem. W gabinecie sta\u0142y ksi\u0105\u017cki, na biurku le\u017ca\u0142 n\u00f3\u017c do papieru, na \u015bcianie wisia\u0142a dubelt\u00f3wka, kt\u00f3rej nikt nie zdj\u0105\u0142 nawet wtedy, gdy sporz\u0105dzano spis maj\u0105tku. W salonie zegar wybija\u0142 kolejne godziny z uporem stworzenia oboj\u0119tnego na zmiany w\u0142a\u015bcicieli, a w jadalni porcelana sta\u0142a w kredensie wed\u0142ug porz\u0105dku ustalonego zapewne wiele lat wcze\u015bniej. Nie wiedzia\u0142em jeszcze, kt\u00f3re przedmioty nale\u017ca\u0142y do poprzednich gospodarzy, kt\u00f3re zosta\u0142y zakupione z pieni\u0119dzy maj\u0105tku, a kt\u00f3re po prostu trwa\u0142y tutaj tak d\u0142ugo, \u017ce nikt nie pami\u0119ta\u0142 ich pocz\u0105tku. Wiedzia\u0142em jedynie, \u017ce nie ma w tym domu niczego, co m\u00f3wi\u0142oby o mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Moja \u017cona zauwa\u017cy\u0142a to znacznie szybciej, lecz zareagowa\u0142a inaczej. Ju\u017c pierwszego wieczoru przesz\u0142a przez salon, jadalni\u0119 i oba pokoje od frontu, ogl\u0105daj\u0105c meble, zas\u0142ony i obrazy z min\u0105 cz\u0142owieka, kt\u00f3ry ocenia cudz\u0105 w\u0142asno\u015b\u0107 wystawion\u0105 na sprzeda\u017c. Przy jednym z foteli przesun\u0119\u0142a palcem po drewnianym oparciu i spojrza\u0142a na mnie z wyrazem, kt\u00f3ry zna\u0142em a\u017c nazbyt dobrze. Nie oznacza\u0142 jeszcze niezadowolenia. By\u0142 raczej zapowiedzi\u0105 pyta\u0144, na kt\u00f3re niezale\u017cnie od odpowiedzi i tak nie zamierza\u0142a zmieni\u0107 zdania.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Oni naprawd\u0119 zostawili tutaj wszystko? \u2013 zapyta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To, co uj\u0119to w spisie, zosta\u0142o wraz z maj\u0105tkiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie pytam o spis. Pytam, czy mamy na tym siedzie\u0107, spa\u0107 i je\u015b\u0107 z ich talerzy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mo\u017cemy wymieni\u0107, co zechcesz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To trzeba b\u0119dzie wymieni\u0107 prawie wszystko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142a to spokojnie, bez z\u0142o\u015bliwo\u015bci. By\u0142a przyzwyczajona do Petersburga, do mieszka\u0144, w kt\u00f3rych meble wybiera\u0142o si\u0119 wed\u0142ug mody, a cz\u0142owieka oceniano po sposobie urz\u0105dzenia salonu niemal tak samo szybko jak po jego nazwisku. W\u0105do\u0142ki nie mog\u0142y jej zachwyci\u0107. By\u0142 to stary dw\u00f3r, zapewne wygodny dla ludzi, kt\u00f3rzy od pokole\u0144 mieszkali pomi\u0119dzy tymi samymi polami, lecz daleki od wyobra\u017cenia o nagrodzie nale\u017cnej cz\u0142owiekowi po latach s\u0142u\u017cby.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Trzeciego dnia przy \u015bniadaniu oznajmi\u0142a, \u017ce tutaj nie ma niczego. Wiedzia\u0142em ju\u017c, co odpowiem, zanim podnios\u0142em wzrok znad fili\u017canki, lecz mimo to przez chwil\u0119 milcza\u0142em. Przez otwarte okno dochodzi\u0142o parskanie koni i nawo\u0142ywanie ludzi pracuj\u0105cych przy stodole. Dla mnie by\u0142o to wystarczaj\u0105cym dowodem, \u017ce miejsce \u017cyje. Dla niej wszystko, co znajdowa\u0142o si\u0119 poza granicami salonu, nale\u017ca\u0142o do \u015bwiata gospodarczego, nie do \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jest maj\u0105tek \u2013 powiedzia\u0142em w ko\u0144cu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Widz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jest wie\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 J\u0105 tak\u017ce widz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Do Zambrowa nie jest daleko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142a na mnie ponad fili\u017cank\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Aleksieju, prosz\u0119 ci\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zamierza\u0142em jej przekonywa\u0107. Nigdy nie by\u0142em dobry w sporach dotycz\u0105cych rzeczy, kt\u00f3rych nie mo\u017cna zwa\u017cy\u0107, zmierzy\u0107 albo opisa\u0107 w raporcie. Mog\u0142em rozmawia\u0107 o liczbie koni, stanie drogi, odleg\u0142o\u015bci do miasta czy dochodzie z ziemi, ale nie potrafi\u0142em odpowiedzie\u0107, czy miejsce jest wystarczaj\u0105co interesuj\u0105ce, aby cz\u0142owiek chcia\u0142 w nim \u017cy\u0107. Sam jeszcze tego nie wiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przed przyjazdem W\u0105do\u0142ki by\u0142y dla mnie przede wszystkim nazw\u0105. Wiedzia\u0142em, gdzie le\u017c\u0105, jak\u0105 maj\u0105 powierzchni\u0119, ile ziemi przypada na pola, \u0142\u0105ki i las oraz jakie zabudowania nale\u017c\u0105 do folwarku. Wszystko mo\u017cna by\u0142o przeczyta\u0107 w wykazach, kt\u00f3re otrzyma\u0142em wraz z pozosta\u0142ymi dokumentami. Dopiero tutaj przekona\u0142em si\u0119, \u017ce mo\u017cna wiedzie\u0107 o maj\u0105tku niemal wszystko, co daje si\u0119 zapisa\u0107 w urz\u0119dowych rubrykach, i nie wiedzie\u0107 o nim niczego, co naprawd\u0119 pozwala w nim \u017cy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwszego tygodnia prawie codziennie wychodzi\u0142em rano z Godlewskim. Ekonom przyj\u0105\u0142 mnie z uprzejmo\u015bci\u0105 tak doskona\u0142\u0105, \u017ce przez kilka dni nie potrafi\u0142em ustali\u0107, czy mnie szanuje, toleruje, czy zwyczajnie uwa\u017ca za kolejne nazwisko, kt\u00f3re trzeba wpisa\u0107 do rachunk\u00f3w. Odpowiada\u0142 na ka\u017cde pytanie, pokazywa\u0142 zabudowania, otwiera\u0142 spichlerze i stajnie, przedstawia\u0142 stan byd\u0142a, koni, narz\u0119dzi oraz zapas\u00f3w, lecz nigdy nie dodawa\u0142 niczego ponad to, o co pyta\u0142em. Nie by\u0142o w jego zachowaniu niech\u0119ci. By\u0142o do\u015bwiadczenie cz\u0142owieka, kt\u00f3ry prze\u017cy\u0142 ju\u017c kilku w\u0142a\u015bcicieli i zapewne wiedzia\u0142, \u017ce ziemia jest cierpliwsza od ludzi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Drugiego dnia obeszli\u015bmy folwark. Pokaza\u0142 mi obory, stajnie, ku\u017ani\u0119, spichlerz, dwa wi\u0119ksze budynki gospodarcze i miejsce, gdzie po wiosennych roztopach podmy\u0142o mostek na strudze. Przy ka\u017cdym zatrzymywa\u0142 si\u0119 tylko tak d\u0142ugo, jak wymaga\u0142o wyja\u015bnienie problemu. Dopiero gdy wyszli\u015bmy w pola, sta\u0142 si\u0119 bardziej rozmowny. Wskazywa\u0142 miejsca, gdzie ziemia by\u0142a ci\u0119\u017csza, gdzie woda pozostawa\u0142a d\u0142u\u017cej po deszczu, a gdzie \u017cyto zazwyczaj dojrzewa\u0142o kilka dni wcze\u015bniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zerwa\u0142em jeden k\u0142os i roztar\u0142em go mi\u0119dzy palcami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dobry b\u0119dzie plon?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski spojrza\u0142 najpierw na ziarno, p\u00f3\u017aniej na niebo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Je\u015bli pogoda pozwoli.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A je\u015bli nie pozwoli?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 B\u0119dzie gorszy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142em na niego, przekonany, \u017ce \u017cartuje, lecz twarz pozosta\u0142a zupe\u0142nie powa\u017cna. Dopiero po chwili dostrzeg\u0142em lekki ruch w k\u0105ciku ust.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zawsze tak odpowiadacie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Gdy pytanie dotyczy pogody, najbezpieczniej odpowiada\u0107 ostro\u017cnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Roze\u015bmia\u0142em si\u0119. Godlewski nie odpowiedzia\u0142 \u015bmiechem, ale od tego dnia zacz\u0105\u0142 m\u00f3wi\u0107 troch\u0119 wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przy nast\u0119pnym polu sam wyja\u015bni\u0142 mi, dlaczego fragment pozostawiono od\u0142ogiem, a przy strudze pokaza\u0142 pale, kt\u00f3re trzeba b\u0119dzie wymieni\u0107 przed kolejn\u0105 zim\u0105. Im d\u0142u\u017cej go s\u0142ucha\u0142em, tym wyra\u017aniej rozumia\u0142em, \u017ce nie naucz\u0119 si\u0119 W\u0105do\u0142ek z ksi\u0105g ani z map. Godlewski zna\u0142 je w spos\u00f3b, kt\u00f3rego nie mo\u017cna by\u0142o przekaza\u0107 podczas jednego obchodu. Wiedzia\u0142, gdzie ko\u0144 mo\u017ce z\u0142ama\u0107 nog\u0119 po wi\u0119kszym deszczu, kt\u00f3ra krowa daje mniej mleka przed burz\u0105 i kt\u00f3r\u0105 drog\u0105 lepiej nie wysy\u0142a\u0107 wozu po roztopach. Nie by\u0142y to wiadomo\u015bci godne raportu, lecz w\u0142a\u015bnie z nich sk\u0142ada\u0142o si\u0119 gospodarstwo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 D\u0142ugo pan tutaj jest? \u2013 zapyta\u0142em, gdy wracali\u015bmy w stron\u0119 dworu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 D\u0142ugo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To znaczy ile?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jeszcze ojciec pana Modzelewskiego \u017cy\u0142, kiedy tu przyszed\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nazwisko nic mi nie m\u00f3wi\u0142o. W dokumentach, kt\u00f3re otrzyma\u0142em przed wyjazdem, poprzedni w\u0142a\u015bciciel interesowa\u0142 urz\u0119dnik\u00f3w przede wszystkim jako uczestnik buntu, kt\u00f3rego dobra przesz\u0142y na rzecz Skarbu. Teraz po raz pierwszy pomy\u015bla\u0142em, \u017ce za t\u0105 formu\u0142\u0105 musia\u0142 przecie\u017c sta\u0107 konkretny cz\u0142owiek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Modzelewski by\u0142 w\u0142a\u015bcicielem?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski spojrza\u0142 na mnie kr\u00f3tko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Modzelewscy byli tutaj od dawna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ten ostatni poszed\u0142 do powstania?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pan Jacenty.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwszy raz us\u0142ysza\u0142em jego imi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zgin\u0105\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski zwolni\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie wiadomo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jak to nie wiadomo?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie znaleziono cia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To zdanie zainteresowa\u0142o mnie bardziej, ni\u017c powinno. Przyjecha\u0142em przecie\u017c obj\u0105\u0107 maj\u0105tek skonfiskowany cz\u0142owiekowi uznanemu przez pa\u0144stwo za buntownika, a jego dalszy los nie mia\u0142 \u017cadnego wp\u0142ywu na moje prawa. Przynajmniej tak wygl\u0105da\u0142o to w dokumentach. Teraz jednak pomy\u015bla\u0142em, \u017ce je\u017celi nie znaleziono cia\u0142a, Jacenty Modzelewski mo\u017ce \u017cy\u0107, a cz\u0142owiek, kt\u00f3rego dom w\u0142a\u015bnie zajmuj\u0119, by\u0107 mo\u017ce kt\u00f3rego\u015b dnia stanie przed w\u0142asnym gankiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A jego rodzina?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski spojrza\u0142 w stron\u0119 dworu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 \u017bona jest jeszcze tutaj.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dopiero wtedy zrozumia\u0142em, kim by\u0142a kobieta, kt\u00f3r\u0105 widzia\u0142em w dniu przyjazdu pod star\u0105 grusz\u0105. Sta\u0142a daleko od ganku i nie podesz\u0142a do powozu, cho\u0107 widzia\u0142a, kto przyjecha\u0142. Wzi\u0105\u0142em j\u0105 wtedy za jedn\u0105 z os\u00f3b mieszkaj\u0105cych przy dworze. Teraz wspomnienie jej sylwetki nabra\u0142o zupe\u0142nie innego znaczenia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Gdzie mieszka?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W oficynie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dlaczego nie w dworze?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski spojrza\u0142 na mnie ponownie, tym razem d\u0142u\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Bo pan ju\u017c w nim mieszka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie by\u0142o w tych s\u0142owach wyrzutu. Tym bardziej je zapami\u0119ta\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wieczorem powiedzia\u0142em \u017conie, kim by\u0142a kobieta z sadu. Przez chwil\u0119 nie mog\u0142a sobie jej przypomnie\u0107, a kiedy w ko\u0144cu skojarzy\u0142a, wzruszy\u0142a ramionami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 My\u015bla\u0142am, \u017ce to kto\u015b ze s\u0142u\u017cby.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To \u017cona poprzedniego w\u0142a\u015bciciela.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wdowa?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie wiadomo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zmarszczy\u0142a brwi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jak mo\u017cna nie wiedzie\u0107, czy jest si\u0119 wdow\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie mia\u0142em dobrej odpowiedzi. W wojsku \u015bmier\u0107 by\u0142a zwykle prostsza. Cz\u0142owiek \u017cy\u0142 albo nie \u017cy\u0142. By\u0142 na li\u015bcie rannych, poleg\u0142ych, zaginionych. W papierach wszystko mia\u0142o w\u0142asn\u0105 rubryk\u0119. Tutaj nagle okazywa\u0142o si\u0119, \u017ce mo\u017cna przez rok nie wiedzie\u0107, czy wolno op\u0142akiwa\u0107 w\u0142asnego m\u0119\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 I ona nadal tutaj mieszka? \u2013 zapyta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tak.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W naszym maj\u0105tku?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W swoim dawnym domu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To ju\u017c nie jest jej dom.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142a to bez z\u0142o\u015bliwo\u015bci, niemal oboj\u0119tnie. Co wi\u0119cej, mia\u0142a racj\u0119. Tak przynajmniej wynika\u0142o z dokument\u00f3w, kt\u00f3re przywioz\u0142em ze sob\u0105. W\u0105do\u0142ki nale\u017ca\u0142y do mnie, a Antonina Modzelewska nie posiada\u0142a ju\u017c do nich \u017cadnego prawa. Po raz pierwszy jednak prawda zapisana na papierze wyda\u0142a mi si\u0119 mniej oczywista ni\u017c w chwili, gdy czyta\u0142em j\u0105 w Petersburgu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zostaje \u2013 powiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Kto tak zdecydowa\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ja.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u017bona odstawi\u0142a fili\u017cank\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Aleksieju, to jest niedorzeczne. Mamy mieszka\u0107 kilka krok\u00f3w od kobiety, kt\u00f3rej odebrano ten dom i oddano go tobie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W\u0142a\u015bnie dlatego nie zamierzam jej wyrzuca\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142a na mnie z irytacj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zawsze by\u0142e\u015b zbyt mi\u0119kki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pierwszy raz to s\u0142ysz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Bo nikt wcze\u015bniej nie musia\u0142 ci tego m\u00f3wi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na tym rozmowa si\u0119 sko\u0144czy\u0142a, cho\u0107 nie oznacza\u0142o to, \u017ce sprawa przesta\u0142a istnie\u0107. Nast\u0119pnego dnia \u017cona kaza\u0142a przenie\u015b\u0107 kilka mebli z sypialni i salonu, po czym przez p\u00f3\u0142 godziny pr\u00f3bowa\u0142a znale\u017a\u0107 dla nich lepsze miejsce. Wieczorem wszystko wr\u00f3ci\u0142o prawie tam, gdzie sta\u0142o wcze\u015bniej. Dom broni\u0142 w\u0142asnego porz\u0105dku z uporem, kt\u00f3rego nie mo\u017cna by\u0142o pokona\u0107 przesuwaniem krzese\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ja coraz wi\u0119cej czasu sp\u0119dza\u0142em w gabinecie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski przyni\u00f3s\u0142 ksi\u0119gi maj\u0105tku i przez kilka godzin wyja\u015bnia\u0142 mi spos\u00f3b prowadzenia rachunk\u00f3w. Cz\u0119\u015b\u0107 zapis\u00f3w sporz\u0105dzono po polsku, cz\u0119\u015b\u0107 zawiera\u0142a skr\u00f3ty, kt\u00f3rych nie rozumia\u0142em, a na marginesach pojawia\u0142y si\u0119 liczby, nazwiska i kr\u00f3tkie uwagi dotycz\u0105ce p\u00f3l, koni i ludzi. Po kilkunastu stronach trafi\u0142em na inne pismo. Litery by\u0142y bardziej pochy\u0142e, mocniejsze, prowadzone szybko, jakby pisz\u0105cy nie mia\u0142 cierpliwo\u015bci do kaligrafii.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nast\u0119pnego ranka pokaza\u0142em zapis Godlewskiemu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czyje?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pana Jacentego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 patrzy\u0142em na kartk\u0119, cho\u0107 nie by\u0142o w niej nic szczeg\u00f3lnego. Kilka cyfr, dwa nazwiska, uwaga o zakupie owsa. Zwyczajna notatka gospodarska. A jednak od tej chwili zacz\u0105\u0142em dostrzega\u0107 \u015blady cz\u0142owieka, kt\u00f3rego nigdy nie widzia\u0142em. Inicja\u0142y na grzbiecie ksi\u0105\u017cki, niewielk\u0105 rys\u0119 na biurku, dubelt\u00f3wk\u0119 wisz\u0105c\u0105 w gabinecie, star\u0105 fajk\u0119 pozostawion\u0105 w szufladzie. Nie szuka\u0142em tych rzeczy. Po prostu nauczy\u0142em si\u0119 je rozpoznawa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dom przestawa\u0142 by\u0107 pusty.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie podoba\u0142o mi si\u0119 to.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwszy sen przyszed\u0142 kilka dni p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pami\u0119tam jego pocz\u0105tku. By\u0142 las, mokra ziemia i oddech, kt\u00f3rego nie mog\u0142em z\u0142apa\u0107. Bieg\u0142em albo pr\u00f3bowa\u0142em biec, lecz b\u0142oto trzyma\u0142o nogi, a drzewa przesuwa\u0142y si\u0119 przede mn\u0105, wszystkie jednakowe. Potem nagle znalaz\u0142em si\u0119 na ziemi. Ci\u0119\u017car przygni\u00f3t\u0142 mi pier\u015b, co\u015b wciska\u0142o si\u0119 w bok, a dwie d\u0142onie zacisn\u0119\u0142y si\u0119 na mojej szyi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie mog\u0142em oddycha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pr\u00f3bowa\u0142em oderwa\u0107 palce, lecz zaciska\u0142y si\u0119 mocniej. Uderza\u0142em cz\u0142owieka po twarzy, raz, drugi, mo\u017ce wi\u0119cej. Nie widzia\u0142em jego rys. By\u0142a tylko ciemna sylwetka pochylona nade mn\u0105 i krew, kt\u00f3ra zacz\u0119\u0142a sp\u0142ywa\u0107 po jego twarzy. Wbi\u0142em palce w usta, poczu\u0142em pod paznokciami mi\u0119kk\u0105 sk\u00f3r\u0119 i nagle wszystko sta\u0142o si\u0119 czerwone.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Obudzi\u0142em si\u0119 gwa\u0142townie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez kilka chwil nadal nie mog\u0142em nabra\u0107 powietrza. Siedzia\u0142em na \u0142\u00f3\u017cku z d\u0142oni\u0105 przy szyi, czuj\u0105c mocne uderzenia serca i pulsowanie w lewej skroni. Pok\u00f3j by\u0142 ciemny. Obok \u017cona spa\u0142a odwr\u00f3cona plecami, nie\u015bwiadoma, \u017ce przed chwil\u0105 walczy\u0142em o \u017cycie z cz\u0142owiekiem, kt\u00f3rego twarzy nie potrafi\u0142em zobaczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie obudzi\u0142em jej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Rano pami\u0119ta\u0142em ju\u017c tylko fragmenty. B\u0142oto, d\u0142onie na gardle, smak strachu i nieprzyjemny b\u00f3l skroni, kt\u00f3ry utrzymywa\u0142 si\u0119 jeszcze przy \u015bniadaniu. Nie by\u0142 to pierwszy podobny sen w moim \u017cyciu. Wojna zostawia cz\u0142owiekowi rzeczy, kt\u00f3rych nie wpisuje si\u0119 do akt s\u0142u\u017cbowych, a po latach mo\u017cna ju\u017c tylko zaakceptowa\u0107, \u017ce pewne noce nigdy nie b\u0119d\u0105 spokojne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u017bona zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce jestem zm\u0119czony, lecz nie pyta\u0142a dlaczego. Sama mia\u0142a inne zmartwienia. Upa\u0142 sta\u0142 si\u0119 dokuczliwy, komary pojawia\u0142y si\u0119 wieczorami ca\u0142ymi chmarami, a droga do Zambrowa po kilku dniach suszy zamieni\u0142a si\u0119 w pas kurzu. Coraz cz\u0119\u015bciej m\u00f3wi\u0142a o Warszawie. Pocz\u0105tkowo wspomina\u0142a o wyje\u017adzie na kilka dni, p\u00f3\u017aniej o kilku tygodniach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dopiero przyjechali\u015bmy \u2013 powiedzia\u0142em kt\u00f3rego\u015b ranka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ty przyjecha\u0142e\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142em na ni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A ty?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Towarzyszy\u0142am ci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142a to spokojnie, bez gniewu. W\u0142a\u015bnie ta \u0142agodno\u015b\u0107 sprawi\u0142a, \u017ce nie mia\u0142em ochoty si\u0119 spiera\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie zostaniesz?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Aleksieju, co mia\u0142abym tutaj robi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Rozejrza\u0142em si\u0119 po jadalni, jakbym naprawd\u0119 spodziewa\u0142 si\u0119 znale\u017a\u0107 odpowied\u017a w\u015br\u00f3d mebli.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mo\u017cemy urz\u0105dzi\u0107 dom.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ten dom jest ju\u017c urz\u0105dzony.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zawaha\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Przez kogo\u015b innego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie potrafi\u0142em zaprzeczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wyjecha\u0142a w po\u0142owie miesi\u0105ca. Nie by\u0142o k\u0142\u00f3tni ani wzruszaj\u0105cego po\u017cegnania, tylko kufry zniesione przed ganek, sprawdzona uprz\u0105\u017c i pow\u00f3z czekaj\u0105cy od rana w cieniu lip. Poca\u0142owa\u0142a mnie w policzek, powiedzia\u0142a, \u017ce napisze z Warszawy i \u017ce prawdopodobnie zatrzyma si\u0119 tam d\u0142u\u017cej, ni\u017c pocz\u0105tkowo zamierza\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Przyjedziesz? \u2013 zapyta\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Oczywi\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zapyta\u0142em kiedy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sta\u0142em przed gankiem, dop\u00f3ki pow\u00f3z nie znikn\u0105\u0142 za zakr\u0119tem. Godlewski by\u0142 gdzie\u015b na podw\u00f3rzu, ludzie pracowali jak ka\u017cdego dnia, z kuchni dochodzi\u0142 stuk naczy\u0144. Nikt nie zwraca\u0142 uwagi na to, \u017ce nowa pani W\u0105do\u0142ek w\u0142a\u015bnie wyjecha\u0142a po zaledwie dw\u00f3ch tygodniach pobytu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tego wieczoru jad\u0142em kolacj\u0119 sam. Przy drugim ko\u0144cu sto\u0142u pozosta\u0142o puste miejsce po \u017conie, ale nie ono przyci\u0105ga\u0142o m\u00f3j wzrok. Coraz cz\u0119\u015bciej \u0142apa\u0142em si\u0119 na tym, \u017ce patrz\u0119 na przedmioty, kt\u00f3re jeszcze niedawno uwa\u017ca\u0142em za zwyczajne wyposa\u017cenie domu, i zastanawiam si\u0119, czy dotyka\u0142 ich Jacenty Modzelewski. Czy siedzia\u0142 na tym samym krze\u015ble, czy otwiera\u0142 ten sam kredens, czy spogl\u0105da\u0142 przez to samo okno na drog\u0119 prowadz\u0105c\u0105 ku Zambrowowi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zna\u0142em go. Nie wiedzia\u0142em, jak wygl\u0105da\u0142, jakim by\u0142 gospodarzem ani dlaczego pewnego dnia uzna\u0142, \u017ce powinien zostawi\u0107 dom i p\u00f3j\u015b\u0107 do powstania. Wiedzia\u0142em tylko, \u017ce jego \u017cona mieszka kilkadziesi\u0105t krok\u00f3w ode mnie, jego ekonom oprowadza mnie po jego polach, a jego pismo odnajduj\u0119 w ksi\u0119gach, kt\u00f3re teraz le\u017c\u0105 na moim biurku. Im wi\u0119cej dowiadywa\u0142em si\u0119 o W\u0105do\u0142kach, tym trudniej by\u0142o mi my\u015ble\u0107 o poprzednim w\u0142a\u015bcicielu tak, jak okre\u015blono go w urz\u0119dowych dokumentach: uczestnik buntu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wiecz\u00f3r by\u0142 ciep\u0142y i spokojny. Wyszed\u0142em przed dw\u00f3r i zatrzyma\u0142em si\u0119 na ganku. Nad polami wisia\u0142a delikatna mg\u0142a, ze stajni dochodzi\u0142o parskanie koni, a gdzie\u015b za sadem nawo\u0142ywano byd\u0142o. Godlewski sta\u0142 przy stodole i rozmawia\u0142 z jednym z parobk\u00f3w. W kuchni zapalono \u015bwiat\u0142o, po podw\u00f3rzu przeszed\u0142 ch\u0142opak z wiadrem, z oddali dolecia\u0142 \u015bmiech kobiet wracaj\u0105cych od studni. Wszystko odbywa\u0142o si\u0119 bez mojego udzia\u0142u i zapewne odbywa\u0142oby si\u0119 tak samo, gdybym tego dnia wcale nie wyszed\u0142 z domu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W Petersburgu wystarczy\u0142o kilka podpis\u00f3w i piecz\u0119\u0107, aby W\u0105do\u0142ki sta\u0142y si\u0119 moj\u0105 w\u0142asno\u015bci\u0105. Tutaj nie potrafi\u0142em wskaza\u0107 chwili, w kt\u00f3rej mia\u0142bym naprawd\u0119 sta\u0107 si\u0119 ich gospodarzem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W nocy sen powr\u00f3ci\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tym razem nie by\u0142o biegu ani lasu. Le\u017ca\u0142em na ziemi, czuj\u0105c pod plecami mokre b\u0142oto i ci\u0119\u017car cia\u0142a przygniataj\u0105cego pier\u015b. D\u0142onie zaciska\u0142y mi si\u0119 na szyi, odcinaj\u0105c oddech. Uderza\u0142em cz\u0142owieka po twarzy, pr\u00f3bowa\u0142em oderwa\u0107 jego palce, lecz nie puszcza\u0142. W ko\u0144cu wsun\u0105\u0142em d\u0142o\u0144 mi\u0119dzy nas i poczu\u0142em pod palcami jego usta.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Szarpn\u0105\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Co\u015b ust\u0105pi\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Krew sp\u0142yn\u0119\u0142a mu po twarzy i zala\u0142a oko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez u\u0142amek chwili zobaczy\u0142em tylko jego spojrzenie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem nast\u0105pi\u0142 b\u0142ysk i wszystko znikn\u0119\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Obudzi\u0142em si\u0119 z b\u00f3lem lewej skroni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Usiad\u0142em na \u0142\u00f3\u017cku i d\u0142ugo s\u0142ucha\u0142em w\u0142asnego oddechu. Pok\u00f3j by\u0142 pusty, okno otwarte, a nocne powietrze porusza\u0142o lekko zas\u0142on\u0105. Gdzie\u015b daleko odezwa\u0142 si\u0119 pies. Nie wiedzia\u0142em, dlaczego sen po tylu latach wraca w\u0142a\u015bnie tutaj ani dlaczego za ka\u017cdym razem pami\u0119tam z niego odrobin\u0119 wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Podszed\u0142em do okna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sadu prawie nie by\u0142o wida\u0107, jedynie ciemniejsz\u0105 plam\u0119 pomi\u0119dzy domem a polami. Gdzie\u015b tam, po\u015br\u00f3d drzew, sta\u0142a stara grusza, pod kt\u00f3r\u0105 pierwszego dnia widzia\u0142em Antonin\u0119 Modzelewsk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zna\u0142em ju\u017c jej imi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zna\u0142em r\u00f3wnie\u017c imi\u0119 jej m\u0119\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To wystarczy\u0142o, \u017ceby W\u0105do\u0142ki przesta\u0142y by\u0107 tylko maj\u0105tkiem, kt\u00f3ry mi nadano.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Listopad 1865<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Listopad odebra\u0142 W\u0105do\u0142kom kolory niemal z dnia na dzie\u0144. Jeszcze pod koniec pa\u017adziernika na starych lipach przy podje\u017adzie trzyma\u0142y si\u0119 pojedyncze \u017c\u00f3\u0142te li\u015bcie, a w sadzie mo\u017cna by\u0142o znale\u017a\u0107 ostatnie jab\u0142ka ukryte pomi\u0119dzy brunatn\u0105 traw\u0105, lecz potem przysz\u0142y dwa dni zimnego deszczu i wszystko zgas\u0142o. Pola sta\u0142y puste, ci\u0119\u017ckie od wilgoci, drzewa ods\u0142oni\u0142y czarne ga\u0142\u0119zie, a droga do Zambrowa zamieni\u0142a si\u0119 w pas b\u0142ota poorany g\u0142\u0119bokimi koleinami. O tej porze roku W\u0105do\u0142ki zawsze wydawa\u0142y mi si\u0119 mniejsze. Latem pola rozszerza\u0142y \u015bwiat a\u017c po lini\u0119 lasu, zim\u0105 za\u015b cz\u0142owiek \u017cy\u0142 przede wszystkim pomi\u0119dzy dworem, stajni\u0105, oficyn\u0105 i kilkoma drogami, kt\u00f3re z ka\u017cdym deszczem stawa\u0142y si\u0119 coraz mniej przyjazne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Od przyjazdu Or\u0142owa min\u0119\u0142o kilka miesi\u0119cy. Widywa\u0142am go cz\u0119\u015bciej, ni\u017c pocz\u0105tkowo przypuszcza\u0142am, cho\u0107 prawie zawsze z daleka. Przechodzi\u0142 przez podw\u00f3rze z Godlewskim, je\u017adzi\u0142 w pola, zagl\u0105da\u0142 do stajni, czasem zatrzymywa\u0142 si\u0119 przy ku\u017ani i rozmawia\u0142 z lud\u017ami, kt\u00f3rzy po pierwszych tygodniach przestali milk\u00adn\u0105\u0107 na jego widok. Nie pr\u00f3bowa\u0142 udawa\u0107 ziemianina. Nie nosi\u0142 si\u0119 jak cz\u0142owiek, kt\u00f3ry od dzieci\u0144stwa zna rytm gospodarstwa, i w\u0142a\u015bnie dzi\u0119ki temu nie budzi\u0142 we mnie tej szczeg\u00f3lnej irytacji, jak\u0105 wywo\u0142uj\u0105 ludzie przekonani o w\u0142asnej wiedzy tylko dlatego, \u017ce otrzymali do niej prawo. Pyta\u0142. Czasem zbyt wiele, czasem o rzeczy oczywiste nawet dla mnie, lecz pyta\u0142. Godlewski odpowiada\u0142 mu z t\u0105 sam\u0105 oszcz\u0119dn\u0105 uprzejmo\u015bci\u0105, z jak\u0105 przez lata odpowiada\u0142 poprzedniemu w\u0142a\u015bcicielowi W\u0105do\u0142ek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jego \u017cony nie widzia\u0142am od lipca. Pocz\u0105tkowo s\u0105dzi\u0142am, \u017ce wyjecha\u0142a na kr\u00f3tko, p\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142am si\u0119 od Franciszki, \u017ce pow\u00f3z nie wr\u00f3ci\u0142 ani w sierpniu, ani we wrze\u015bniu, a listy przychodz\u0105ce do dworu nosi\u0142y warszawski adres. Nie pyta\u0142am o ni\u0105. Jej nieobecno\u015b\u0107 nie by\u0142a moj\u0105 spraw\u0105, podobnie jak ma\u0142\u017ce\u0144stwo Or\u0142ow\u00f3w nie nale\u017ca\u0142o do rzeczy, o kt\u00f3rych mia\u0142am prawo my\u015ble\u0107. Mimo to czasami zastanawia\u0142am si\u0119, czy zostawi\u0142a go tutaj z powodu W\u0105do\u0142ek, czy mo\u017ce W\u0105do\u0142ki tylko przyspieszy\u0142y decyzj\u0119, kt\u00f3ra od dawna dojrzewa\u0142a gdzie indziej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ja r\u00f3wnie\u017c powinnam by\u0142a ju\u017c wyjecha\u0107. Tak przynajmniej wynika\u0142o z list\u00f3w, kt\u00f3re przez ostatnie miesi\u0105ce wysy\u0142a\u0142am do krewnych. Najpierw napisa\u0142am do kuzyn\u00f3w pod \u0141om\u017c\u0105, p\u00f3\u017aniej do ciotki mieszkaj\u0105cej niedaleko Siedlec, wreszcie do dalszej rodziny ze strony matki. Odpowiedzi przychodzi\u0142y uprzejme, pe\u0142ne troski i zapewnie\u0144, \u017ce wszyscy wsp\u00f3\u0142czuj\u0105 mojemu po\u0142o\u017ceniu. Zawsze jednak pojawia\u0142o si\u0119 jakie\u015b ale. Dom za ma\u0142y. Dzieci dorastaj\u0105. Zima trudna. Choroba kogo\u015b z rodziny. Sprawy gospodarskie. Nikt nie napisa\u0142, \u017ce nie chce wdowy po powsta\u0144cu pod w\u0142asnym dachem, lecz po kilku miesi\u0105cach nauczy\u0142am si\u0119 czyta\u0107 r\u00f3wnie\u017c to, czego ludzie nie mieli odwagi zapisa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Najbardziej zabola\u0142 mnie list od kuzyna Kazimierza. Przez wiele lat bywali\u015bmy u siebie niemal co roku, Jacenty pomaga\u0142 mu kiedy\u015b w sporze granicznym, a podczas jednego z po\u017car\u00f3w wys\u0142ali\u015bmy mu ludzi i dwa wozy zbo\u017ca. Teraz pisa\u0142, \u017ce przyj\u0105\u0142by mnie bez wahania, gdyby nie obawa o w\u0142asn\u0105 rodzin\u0119. W\u0142adze nadal interesowa\u0142y si\u0119 domami, w kt\u00f3rych mieszkali ludzie zwi\u0105zani z powstaniem, a obecno\u015b\u0107 \u017cony cz\u0142owieka uznanego za cz\u0142onka zbrojnych band mog\u0142aby niepotrzebnie zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na maj\u0105tek. Rozumia\u0142am go. W\u0142a\u015bnie dlatego jego odmowa bola\u0142a bardziej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski o nic nie pyta\u0142. Wiedzia\u0142 zapewne wi\u0119cej, ni\u017c przypuszcza\u0142am, bo listy przechodzi\u0142y przez r\u0119ce s\u0142u\u017cby, a we dworze wiadomo\u015bci porusza\u0142y si\u0119 szybciej ni\u017c ludzie. Nigdy jednak nie wspomnia\u0142 o swojej dawnej propozycji, chocia\u017c dach nad izb\u0105 w jego domu zosta\u0142 ju\u017c naprawiony, a Franciszka przysi\u0119ga\u0142a, \u017ce widzia\u0142a tam nowe \u0142\u00f3\u017cko i komod\u0119. By\u0142a to jego forma dyskrecji. Nie nalega\u0142, dop\u00f3ki nie poprosz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kt\u00f3rego\u015b listopadowego popo\u0142udnia wysz\u0142am do sadu. Od rana m\u017cy\u0142o, lecz po po\u0142udniu deszcz usta\u0142 i nad polami pojawi\u0142o si\u0119 blade \u015bwiat\u0142o, kt\u00f3re nie przypomina\u0142o ju\u017c s\u0142o\u0144ca, a jedynie jego wspomnienie. Sad o tej porze wygl\u0105da\u0142 zupe\u0142nie inaczej ni\u017c w maju. Nagie ga\u0142\u0119zie splata\u0142y si\u0119 nad \u015bcie\u017ckami, mokra trawa ugina\u0142a si\u0119 pod butami, a pod starymi drzewami le\u017ca\u0142y gnij\u0105ce jab\u0142ka, kt\u00f3rych nikt nie zd\u0105\u017cy\u0142 zebra\u0107. Zatrzyma\u0142am si\u0119 przy gruszy na skraju sadu. \u0141awka obok niej by\u0142a wilgotna, wi\u0119c nie usiad\u0142am. Opar\u0142am tylko d\u0142o\u0144 o pie\u0144 i przez chwil\u0119 patrzy\u0142am w stron\u0119 pola.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Us\u0142ysza\u0142am kroki dopiero wtedy, gdy by\u0142y blisko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Or\u0142ow wyszed\u0142 spomi\u0119dzy drzew bez p\u0142aszcza, jedynie w ciemnym surducie, jakby nie zauwa\u017cy\u0142 ch\u0142odu. Zatrzyma\u0142 si\u0119, kiedy mnie zobaczy\u0142. Przez chwil\u0119 mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce zawr\u00f3ci, lecz po kr\u00f3tkim wahaniu podszed\u0142 kilka krok\u00f3w bli\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Przepraszam. Nie wiedzia\u0142em, \u017ce pani tutaj jest.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To du\u017cy sad.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 na drzewa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 By\u0142 wi\u0119kszy, kiedy przyjecha\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zrozumia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Li\u015bcie \u2013 wyja\u015bni\u0142. \u2013 Cz\u0142owiek widzi mniej, kiedy drzewa s\u0105 pe\u0142ne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">U\u015bmiechn\u0119\u0142am si\u0119 lekko. Nie spodziewa\u0142am si\u0119 podobnej uwagi z jego strony.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 stali\u015bmy w milczeniu. Nie by\u0142o ono niezr\u0119czne, raczej ostro\u017cne. Od czasu jego przyjazdu rozmawiali\u015bmy zaledwie kilka razy i zawsze o sprawach koniecznych: o korzystaniu z oficyny, o kilku przedmiotach nale\u017c\u0105cych do mnie, o jednym z list\u00f3w skierowanych jeszcze na nazwisko Jacentego. Or\u0142ow nigdy nie pr\u00f3bowa\u0142 przed\u0142u\u017ca\u0107 tych rozm\u00f3w, za co by\u0142am mu wdzi\u0119czna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Godlewski m\u00f3wi\u0142, \u017ce mo\u017ce pani wyjecha\u0107 \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 w ko\u0144cu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na niego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Godlewski m\u00f3wi za du\u017co.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W\u0142a\u015bciwie nie powiedzia\u0142 niczego. Zapyta\u0142em, czy mam przygotowa\u0107 dokument dotycz\u0105cy rzeczy, kt\u00f3re chce pani zabra\u0107. Odpowiedzia\u0142, \u017ce jeszcze nie wiadomo, kiedy pani wyjedzie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To prawda.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pyta\u0142 dok\u0105d. By\u0142am mu za to wdzi\u0119czna bardziej, ni\u017c powinien wiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Je\u015bli potrzebuje pani czasu, prosz\u0119 go sobie da\u0107 \u2013 powiedzia\u0142 po chwili. \u2013 Nie otrzyma\u0142em \u017cadnego polecenia dotycz\u0105cego pani wyjazdu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A je\u015bli pan takie otrzyma?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wtedy porozmawiamy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Z urz\u0119dem?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Z pani\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na niego uwa\u017cniej. Nie powiedzia\u0142 tego z uprzejmo\u015bci. W jego g\u0142osie nie by\u0142o nawet szczeg\u00f3lnego ciep\u0142a. M\u00f3wi\u0142 jak cz\u0142owiek informuj\u0105cy o czym\u015b, co uzna\u0142 ju\u017c za oczywiste.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pa\u0144ska \u017cona nie by\u0142aby zachwycona.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Uni\u00f3s\u0142 brwi, najwyra\u017aniej zaskoczony tym, \u017ce o niej wspomnia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Moja \u017cona jest w Warszawie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W takim razie tym bardziej nie ma powodu, \u017ceby si\u0119 tym przejmowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez moment pomy\u015bla\u0142am, \u017ce zabrzmia\u0142o to bardziej gorzko, ni\u017c zamierza\u0142. Nie chcia\u0142am jednak wchodzi\u0107 w sprawy, kt\u00f3re do mnie nie nale\u017ca\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie zamierzam tutaj zosta\u0107 na zawsze, panie Or\u0142ow.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tego nie powiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ale pa\u0144ska obecno\u015b\u0107 przypomina mi ka\u017cdego dnia, \u017ce powinnam odej\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142 od razu. Odwr\u00f3ci\u0142 wzrok ku dworowi, kt\u00f3rego fragment by\u0142o wida\u0107 pomi\u0119dzy drzewami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Moja obecno\u015b\u0107 przypomina mi dok\u0142adnie to samo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pocz\u0105tkowo s\u0105dzi\u0142am, \u017ce \u017ale us\u0142ysza\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie rozumiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ja te\u017c nie bardzo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 kr\u00f3tko, lecz zaraz spowa\u017cnia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Kiedy dosta\u0142em dokument nadania, my\u015bla\u0142em, \u017ce otrzymuj\u0119 ziemi\u0119. Pola, las, budynki, doch\u00f3d. Tak to wygl\u0105da\u0142o w papierach. Cz\u0142owiek czyta liczb\u0119 w\u0142\u00f3k, spis koni, warto\u015b\u0107 zabudowa\u0144 i wydaje mu si\u0119, \u017ce wie, co dosta\u0142. Tutaj okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ka\u017cda rzecz ma czyje\u015b imi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie powiedzia\u0142am nic.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W gabinecie znajduj\u0119 notatki pani m\u0119\u017ca. Godlewski m\u00f3wi o nim tak, jakby wyszed\u0142 rano i mia\u0142 wr\u00f3ci\u0107 przed kolacj\u0105. Ludzie pami\u0119taj\u0105, gdzie sta\u0142 podczas \u017cniw i kt\u00f3rego konia wybiera\u0142 do bryczki. Nawet drzewa maj\u0105 swoj\u0105 histori\u0119. Tego nie by\u0142o w \u017cadnym dokumencie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Urz\u0119dy rzadko spisuj\u0105 pami\u0119\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mo\u017ce powinny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po raz pierwszy spojrza\u0142am na niego bez niech\u0119ci. Nie z sympati\u0105, bo na to nie zas\u0142ugiwa\u0142, lecz z czym\u015b, co przypomina\u0142o ciekawo\u015b\u0107. Or\u0142ow nie pr\u00f3bowa\u0142 t\u0142umaczy\u0107 si\u0119 z przyj\u0119cia maj\u0105tku ani usprawiedliwia\u0107 pa\u0144stwa, kt\u00f3re mu go podarowa\u0142o. Nie prosi\u0142 tak\u017ce, \u017cebym uzna\u0142a jego sytuacj\u0119 za trudn\u0105. Po prostu m\u00f3wi\u0142 o tym, co zobaczy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wie pan, co jest w tym wszystkim najdziwniejsze? \u2013 zapyta\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 \u017be nadal czekam.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zrozumia\u0142 od razu, o kim m\u00f3wi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie ma wiadomo\u015bci?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie powiedzia\u0142, \u017ce mu przykro. Nie powiedzia\u0142 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce po takim czasie powinnam przyj\u0105\u0107 najgorsze. Sta\u0142 po prostu obok, patrz\u0105c na mokr\u0105 ziemi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W\u0142a\u015bciwie s\u0105 wiadomo\u015bci \u2013 doda\u0142am po chwili. \u2013 Tylko \u017cadna nie m\u00f3wi niczego pewnego. Kto\u015b przeszed\u0142 do Prus. Kto\u015b zosta\u0142 zes\u0142any. Gdzie\u015b znaleziono nazwisko podobne do jego. Cz\u0142owiek zaczyna \u017cy\u0107 z takich rzeczy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Or\u0142ow przesun\u0105\u0142 d\u0142oni\u0105 po karku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czasem niepewno\u015b\u0107 jest gorsza od z\u0142ej wiadomo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na niego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Sk\u0105d pan wie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez u\u0142amek chwili jego twarz zmieni\u0142a si\u0119. Nie potrafi\u0142abym powiedzie\u0107 jak. Mo\u017ce napi\u0119\u0142y si\u0119 mi\u0119\u015bnie przy ustach, mo\u017ce spojrzenie uciek\u0142o gdzie\u015b poza sad. Zaraz jednak odzyska\u0142 zwyk\u0142y spok\u00f3j.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Z wojska.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pyta\u0142am dalej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wiatr poruszy\u0142 nagimi ga\u0142\u0119ziami. Kilka kropel, kt\u00f3re pozosta\u0142y na drzewach po deszczu, spad\u0142o na ziemi\u0119 i na nasze ubrania. Or\u0142ow spojrza\u0142 ku niebu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 B\u0119dzie znowu pada\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Godlewski powiedzia\u0142by, \u017ce to zale\u017cy od pogody.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Za\u015bmia\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mnie powiedzia\u0142 dok\u0142adnie to samo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142o co\u015b osobliwego w tym, \u017ce oboje znali\u015bmy t\u0119 jego odpowied\u017a. Przez kilka sekund Godlewski sta\u0142 si\u0119 mostem pomi\u0119dzy \u015bwiatem, kt\u00f3ry uwa\u017ca\u0142am za sw\u00f3j, i tym, kt\u00f3ry Or\u0142ow pr\u00f3bowa\u0142 dopiero zrozumie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ruszyli\u015bmy powoli w stron\u0119 dworu. Nie szli\u015bmy obok siebie jak ludzie bliscy. Dzieli\u0142 nas krok albo dwa, czasem \u015bcie\u017cka zw\u0119\u017ca\u0142a si\u0119 i jedno z nas zostawa\u0142o z ty\u0142u. Mimo to po raz pierwszy nie czu\u0142am potrzeby, \u017ceby przyspieszy\u0107 albo znale\u017a\u0107 pow\u00f3d do po\u017cegnania.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przy wyj\u015bciu z sadu Or\u0142ow zatrzyma\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pani Modzelewska.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odwr\u00f3ci\u0142am si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Je\u015bli rodzina pani nie przyjmie&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Poczu\u0142am nag\u0142e uk\u0142ucie wstydu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Godlewski jednak m\u00f3wi za du\u017co.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie powiedzia\u0142, \u017ce nie przyjmie. Powiedzia\u0142 tylko, \u017ce nie wie pani jeszcze, dok\u0105d wyjedzie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 patrzyli\u015bmy na siebie bez s\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie b\u0119d\u0119 pyta\u0142 dok\u0105d \u2013 doda\u0142. \u2013 Chc\u0119 tylko, \u017ceby pani wiedzia\u0142a, \u017ce nie musi pani opuszcza\u0107 oficyny dlatego, \u017ce ja tutaj jestem. Przynajmniej dop\u00f3ki nie znajdzie pani miejsca, do kt\u00f3rego rzeczywi\u015bcie chce wyjecha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A je\u015bli nigdy go nie znajd\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wtedy b\u0119dziemy si\u0119 martwi\u0107 p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiedzia\u0142 to niemal tak samo, jak Godlewski m\u00f3wi\u0142 o naprawie mostku albo dachu, kt\u00f3ry wytrzyma jeszcze jeden sezon. Zwyczajnie. Bez wielkich s\u0142\u00f3w i bez obietnic, kt\u00f3rych nie by\u0142by w stanie dotrzyma\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dlaczego pan to robi?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Or\u0142ow przez chwil\u0119 milcza\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Bo dom dosta\u0142em od pa\u0144stwa. Pani\u0105 nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie spodziewa\u0142am si\u0119 tej odpowiedzi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na dw\u00f3r stoj\u0105cy kilkadziesi\u0105t krok\u00f3w dalej. W jednym z okien pali\u0142o si\u0119 \u015bwiat\u0142o, cho\u0107 dzie\u0144 jeszcze si\u0119 nie sko\u0144czy\u0142. Zapewne kto\u015b zapali\u0142 lamp\u0119 z powodu ciemnych chmur nadci\u0105gaj\u0105cych od zachodu. Przez lata nie zastanawia\u0142am si\u0119, do kogo nale\u017cy ten widok. By\u0142 po prostu cz\u0119\u015bci\u0105 mojego \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dzi\u0119kuj\u0119 \u2013 powiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Or\u0142ow lekko sk\u0142oni\u0142 g\u0142ow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mog\u0142am na tym sko\u0144czy\u0107. Powinnam by\u0142a. Jednak kiedy odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 ju\u017c w stron\u0119 dworu, zatrzyma\u0142am go.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Panie Or\u0142ow.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dzi\u0119kuj\u0119, \u017ce jest pan uczciwym cz\u0142owiekiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 wydawa\u0142 si\u0119 zmieszany bardziej ni\u017c po jakimkolwiek innym zdaniu, kt\u00f3re tego dnia wypowiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie wiem, czy zas\u0142u\u017cy\u0142em na tak\u0105 opini\u0119. Ale dzi\u0119kuj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Opinia jest nie tylko moja.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W takim razie niech pani jeszcze nie wydaje ostatecznego wyroku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Rozeszli\u015bmy si\u0119 przy ganku. On wszed\u0142 do dworu, ja ruszy\u0142am w stron\u0119 oficyny. Zanim dotar\u0142am do drzwi, zacz\u0105\u0142 pada\u0107 drobny, zimny deszcz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wieczorem d\u0142ugo nie zapala\u0142am lampy. Siedzia\u0142am przy oknie i patrzy\u0142am na jasne prostok\u0105ty okien dworu. Wiedzia\u0142am, \u017ce za jednym z nich Or\u0142ow zapewne siedzi przy biurku Jacentego i przegl\u0105da ksi\u0119gi, kt\u00f3rych jeszcze rok wcze\u015bniej nie mia\u0142 prawa dotkn\u0105\u0107. My\u015bl ta nadal bola\u0142a, lecz po raz pierwszy nie czu\u0142am gniewu wobec cz\u0142owieka siedz\u0105cego w tamtym pokoju.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gniew potrzebowa\u0142 winnego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Or\u0142ow coraz mniej nim by\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie znaczy\u0142o to, \u017ce W\u0105do\u0142ki przesta\u0142y by\u0107 moje w pami\u0119ci ani \u017ce pogodzi\u0142am si\u0119 z tym, co zrobiono z naszym domem. Nie oznacza\u0142o r\u00f3wnie\u017c, \u017ce potrafi\u0142abym patrze\u0107 na rosyjskiego oficera jak na przyjaciela. Zmieni\u0142o si\u0119 tylko jedno. Po raz pierwszy zobaczy\u0142am w nim cz\u0142owieka, a nie znienawidzony mundur.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiedzia\u0142am jeszcze, czy to wystarczy, aby cokolwiek pomi\u0119dzy nami sta\u0142o si\u0119 prostsze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wiedzia\u0142am natomiast, \u017ce od tej chwili trudniej b\u0119dzie nienawidzi\u0107 go bez zastanowienia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Grudzie\u0144 1865<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwszy \u015bnieg spad\u0142 na pocz\u0105tku grudnia i utrzyma\u0142 si\u0119 zaledwie dwa dni. Przykry\u0142 pola cienk\u0105 warstw\u0105 bieli, wyg\u0142adzi\u0142 koleiny na drodze do Zambrowa i na kilka godzin sprawi\u0142, \u017ce W\u0105do\u0142ki wygl\u0105da\u0142y spokojniej, ni\u017c by\u0142y w rzeczywisto\u015bci. Potem przyszed\u0142 wiatr od zachodu, temperatura wzros\u0142a, \u015bnieg zamieni\u0142 si\u0119 w szar\u0105 wod\u0119 i wszystko wr\u00f3ci\u0142o do listopadowej wilgoci. Godlewski twierdzi\u0142, \u017ce prawdziwa zima przyjdzie dopiero przed \u015bwi\u0119tami, a poniewa\u017c w sprawach pogody nauczy\u0142em si\u0119 ju\u017c nie wdawa\u0107 z nim w dyskusje, przyj\u0105\u0142em t\u0119 przepowiedni\u0119 bez komentarza.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dom po wyje\u017adzie mojej \u017cony sta\u0142 si\u0119 wi\u0119kszy. Nie zmieni\u0142 si\u0119 przecie\u017c ani jeden pok\u00f3j, nie uby\u0142o mebli, a mimo to wieczorami korytarze wydawa\u0142y si\u0119 d\u0142u\u017csze, jadalnia zbyt obszerna dla jednego cz\u0142owieka, a salon zupe\u0142nie niepotrzebny. Pocz\u0105tkowo kaza\u0142em nakrywa\u0107 do kolacji jak dawniej, z pe\u0142n\u0105 zastaw\u0105 i dwoma \u015bwiecami na stole, lecz po kilku tygodniach sam poczu\u0142em absurd tej ceremonii. Jad\u0142em wi\u0119c cz\u0119\u015bciej w gabinecie, przy niewielkim stoliku ustawionym niedaleko pieca, czasami jeszcze nad ksi\u0119gami, cho\u0107 Godlewski twierdzi\u0142, \u017ce cz\u0142owiek, kt\u00f3ry je nad posi\u0142kiem, pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej zaleje rachunki zup\u0105. Nie zdarzy\u0142o si\u0119 to ani razu, ale dla pewno\u015bci odsuwa\u0142em papiery, gdy tylko s\u0142u\u017cba wnosi\u0142a talerze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Listy od \u017cony przychodzi\u0142y regularnie. By\u0142y uprzejme, pe\u0142ne informacji o znajomych, wizytach i sprawach, kt\u00f3re w Warszawie zdawa\u0142y si\u0119 najwa\u017cniejsze, a tutaj brzmia\u0142y jak wiadomo\u015bci z innego \u015bwiata. Pisa\u0142a o teatrze, o nowej sukni pewnej genera\u0142owej, o kim\u015b, kto wr\u00f3ci\u0142 z Petersburga, i o tym, \u017ce powinienem, jak to okre\u015bla\u0142a, przemy\u015ble\u0107 mo\u017cliwo\u015b\u0107 sp\u0119dzenia zimy w mie\u015bcie. Nie pisa\u0142a, kiedy zamierza wr\u00f3ci\u0107. Po trzecim takim li\u015bcie przesta\u0142em oczekiwa\u0107 konkretnej daty. Odpowiada\u0142em r\u00f3wnie uprzejmie, pyta\u0142em o zdrowie i zapewnia\u0142em, \u017ce w W\u0105do\u0142kach wszystko jest w porz\u0105dku, chocia\u017c coraz cz\u0119\u015bciej zastanawia\u0142em si\u0119, co w\u0142a\u015bciwie znaczy wszystko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zacz\u0105\u0142em wtedy je\u017adzi\u0107 cz\u0119\u015bciej do Zambrowa. Pocz\u0105tkowo z powod\u00f3w gospodarskich. Trzeba by\u0142o zam\u00f3wi\u0107 \u017celazo do ku\u017ani, ustali\u0107 cen\u0119 soli, odebra\u0107 korespondencj\u0119 i dopilnowa\u0107 kilku spraw zwi\u0105zanych z podatkami. Z czasem je\u017adzi\u0142em r\u00f3wnie\u017c dlatego, \u017ce miasteczko dawa\u0142o mo\u017cliwo\u015b\u0107 zobaczenia ludzi, kt\u00f3rzy nie nale\u017celi ani do s\u0142u\u017cby, ani do maj\u0105tku. W\u0105do\u0142ki by\u0142y \u015bwiatem zamkni\u0119tym. Zambr\u00f3w przeciwnie, nawet zim\u0105 mia\u0142 w sobie ruch, kt\u00f3ry nie ustawa\u0142 od rana do zmierzchu. Na rynku miesza\u0142y si\u0119 j\u0119zyki, stroje i zapachy. Ch\u0142opi przywozili zbo\u017ce i dr\u00f3b, \u017cydowscy handlarze zachwalali towary, rosyjski urz\u0119dnik k\u0142\u00f3ci\u0142 si\u0119 z wo\u017anic\u0105, a gdzie\u015b w pobli\u017cu ko\u015bcio\u0142a przechodzi\u0142y kobiety w ciemnych chustach, spiesz\u0105c na nabo\u017ce\u0144stwo. W jednym miejscu mo\u017cna by\u0142o us\u0142ysze\u0107 rosyjski, polski i jidysz, a potem jeszcze \u0142acin\u0119 dochodz\u0105c\u0105 przez otwarte drzwi \u015bwi\u0105tyni. Z pocz\u0105tku wydawa\u0142o mi si\u0119 to chaotyczne. P\u00f3\u017aniej zrozumia\u0142em, \u017ce w\u0142a\u015bnie ten chaos jest porz\u0105dkiem tego miejsca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kt\u00f3rego\u015b dnia po za\u0142atwieniu spraw w magistracie zatrzyma\u0142 mnie Mustafa Jakubowski. Zna\u0142em go wcze\u015bniej tylko z urz\u0119dowych spotka\u0144. By\u0142 m\u0142ody jak na stanowisko burmistrza, mo\u017ce m\u0142odszy ode mnie o kilkana\u015bcie lat, lecz mia\u0142 spos\u00f3b bycia cz\u0142owieka, kt\u00f3ry bardzo wcze\u015bnie nauczy\u0142 si\u0119 panowa\u0107 nad w\u0142asn\u0105 twarz\u0105. M\u00f3wi\u0142 poprawnie po rosyjsku, r\u00f3wnie swobodnie po polsku, a w jego uprzejmo\u015bci nie by\u0142o ani przesadnej uni\u017cono\u015bci, ani tej demonstracyjnej sztywno\u015bci, kt\u00f3r\u0105 niekt\u00f3rzy urz\u0119dnicy uwa\u017cali za oznak\u0119 powagi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pan Or\u0142ow \u2013 powiedzia\u0142, gdy ju\u017c mieli\u015bmy si\u0119 rozsta\u0107. \u2013 Jak W\u0105do\u0142ki?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pytanie by\u0142o zwyczajne, ale spos\u00f3b, w jaki je zada\u0142, sprawi\u0142, \u017ce spojrza\u0142em na niego uwa\u017cniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Stoj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To dobrze. W tych czasach nie jest to ma\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zna pan maj\u0105tek?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Znam okolic\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie powiedzia\u0142 nic wi\u0119cej, lecz pomy\u015bla\u0142em o Antoninie. Dopiero wtedy przypomnia\u0142em sobie, \u017ce Godlewski wspomina\u0142 kiedy\u015b o jej wizytach w magistracie i o tym, \u017ce Jakubowski pomaga\u0142 jej szuka\u0107 wiadomo\u015bci o m\u0119\u017cu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zna pan pani\u0105 Modzelewsk\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mustafa zawaha\u0142 si\u0119 na moment.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Znam j\u0105 jako obywatelk\u0119 naszego miasta i parafii.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142a to odpowied\u017a urz\u0119dowa tak doskona\u0142a, \u017ce niemal si\u0119 roze\u015bmia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pytam prywatnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Prywatnie staram si\u0119 nie m\u00f3wi\u0107 o ludziach, kt\u00f3rzy przychodz\u0105 do mnie s\u0142u\u017cbowo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Teraz rzeczywi\u015bcie si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Rozumiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mam nadziej\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 stali\u015bmy obok siebie w sieni magistratu, podczas gdy urz\u0119dnik za drzwiami przerzuca\u0142 papiery, a kto\u015b na zewn\u0105trz wo\u0142a\u0142 na konie. Mustafa poprawi\u0142 r\u0119kaw p\u0142aszcza i odezwa\u0142 si\u0119 ciszej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mog\u0119 tylko powiedzie\u0107, \u017ce pani Modzelewska prze\u017cy\u0142a w ostatnich latach wi\u0119cej, ni\u017c powinien prze\u017cy\u0107 jeden cz\u0142owiek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie jestem pewien, czy pan wie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie by\u0142o w jego s\u0142owach oskar\u017cenia, raczej ostrze\u017cenie. Poczu\u0142em jednak uk\u0142ucie irytacji, bo przez moment zabrzmia\u0142 tak, jakby czyni\u0142 mnie odpowiedzialnym za decyzj\u0119 podj\u0119t\u0105 w kancelarii gdzie\u015b daleko od W\u0105do\u0142ek. Zaraz potem u\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce to w\u0142a\u015bnie ja \u015bpi\u0119 w \u0142\u00f3\u017cku poprzedniego w\u0142a\u015bciciela, siedz\u0119 przy jego biurku i podpisuj\u0119 si\u0119 pod rachunkami dotycz\u0105cymi ziemi, kt\u00f3r\u0105 odebrano jego rodzinie. To wystarczy\u0142o, \u017ceby irytacja znikn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Staram si\u0119 przynajmniej nie utrudnia\u0107 jej \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mustafa skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To ju\u017c co\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po\u017cegnali\u015bmy si\u0119 bez dalszych s\u0142\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W drodze powrotnej d\u0142ugo my\u015bla\u0142em o tej kr\u00f3tkiej rozmowie. Nie dlatego, \u017ce dowiedzia\u0142em si\u0119 czego\u015b nowego. W\u0142a\u015bciwie nie dowiedzia\u0142em si\u0119 niczego. Po raz pierwszy jednak zobaczy\u0142em Antonin\u0119 nie jako \u017con\u0119 poprzedniego w\u0142a\u015bciciela ani jako kobiet\u0119 mieszkaj\u0105c\u0105 jeszcze w oficynie, lecz jako osob\u0119, kt\u00f3rej los znali i pami\u0119tali ludzie poza granicami W\u0105do\u0142ek. Ja pojawi\u0142em si\u0119 tutaj kilka miesi\u0119cy wcze\u015bniej. Ona by\u0142a cz\u0119\u015bci\u0105 tej okolicy od lat. Nawet je\u015bli pa\u0144stwo zmieni\u0142o zapis w ksi\u0119dze, nie mog\u0142o r\u00f3wnie \u0142atwo zmieni\u0107 pami\u0119ci ludzi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po powrocie zasta\u0142em Godlewskiego przy spichlerzu. Sta\u0142 z jednym z parobk\u00f3w nad p\u0119kni\u0119tym dyszlem od wozu i obaj zastanawiali si\u0119, czy warto go jeszcze naprawia\u0107, czy lepiej zrobi\u0107 nowy. Kiedy podszed\u0142em, Godlewski odsun\u0105\u0142 si\u0119 na krok.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Co pan s\u0105dzi? \u2013 zapyta\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 O czym?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 O dyszlu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nowy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To dlaczego pan si\u0119 zastanawia?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Bo nowy kosztuje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Parobek spu\u015bci\u0142 g\u0142ow\u0119, ukrywaj\u0105c u\u015bmiech.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Niech b\u0119dzie nowy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tak my\u015bla\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zaczyna\u0142em rozumie\u0107, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 naszych rozm\u00f3w wygl\u0105da w\u0142a\u015bnie w ten spos\u00f3b. Godlewski zna\u0142 odpowied\u017a, zanim mnie pyta\u0142, lecz uwa\u017ca\u0142, \u017ce w\u0142a\u015bciciel powinien mie\u0107 mo\u017cliwo\u015b\u0107 podj\u0119cia decyzji. By\u0107 mo\u017ce tak samo post\u0119powa\u0142 z Jacentym. My\u015bl ta pojawia\u0142a si\u0119 coraz cz\u0119\u015bciej i ku w\u0142asnemu zdziwieniu przesta\u0142em si\u0119 przed ni\u0105 broni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Panie Godlewski \u2013 powiedzia\u0142em, kiedy parobek odszed\u0142. \u2013 Jak tutaj obchodzi si\u0119 Bo\u017ce Narodzenie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 na mnie zaskoczony.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Normalnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To znaczy?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jak wsz\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W Rosji te\u017c obchodzi si\u0119 normalnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tylko p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie mog\u0142em odm\u00f3wi\u0107 mu racji.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pytam o dw\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski zdj\u0105\u0142 czapk\u0119 i podrapa\u0142 si\u0119 po g\u0142owie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Za pana Jacentego wieczerza by\u0142a w Wigili\u0119. S\u0142u\u017cba dostawa\u0142a op\u0142atki, siano k\u0142ad\u0142o si\u0119 pod obrusem, po kolacji \u015bpiewano kol\u0119dy. Kto chcia\u0142, szed\u0142 potem na pasterk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A w tym roku?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 na mnie d\u0142u\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dlaczego?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Bo to ju\u017c pan decyduje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odpowied\u017a by\u0142a zgodna z prawd\u0105, a jednak zabrzmia\u0142a \u017ale.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Niech b\u0119dzie jak dawniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski nie poruszy\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dla wszystkich?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dla wszystkich.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tak\u017ce dla pani Modzelewskiej?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie spodziewa\u0142em si\u0119 tego pytania.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Je\u015bli zechce.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To trzeba j\u0105 zaprosi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie wiem, czy powinienem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To ju\u017c nie moje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I odszed\u0142, zanim zd\u0105\u017cy\u0142em odpowiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez nast\u0119pne dni my\u015bla\u0142em o tym wi\u0119cej, ni\u017c sprawa na to zas\u0142ugiwa\u0142a. Zaprosi\u0107 Antonin\u0119 do sto\u0142u w domu, kt\u00f3ry jeszcze niedawno nale\u017ca\u0142 do niej, wydawa\u0142o si\u0119 r\u00f3wnie niew\u0142a\u015bciwe jak pozostawi\u0107 j\u0105 sam\u0105 w oficynie, podczas gdy w dworze s\u0142u\u017cba obchodzi\u0142a \u015bwi\u0119to zgodnie z obyczajem jej rodziny. Ka\u017cde rozwi\u0105zanie mog\u0142o by\u0107 odczytane jako uprzejmo\u015b\u0107 albo upokorzenie, zale\u017cnie od tego, z kt\u00f3rej strony si\u0119 na nie spojrza\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ostatecznie nie wys\u0142a\u0142em zaproszenia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spotka\u0142em j\u0105 przypadkiem kilka dni przed Wigili\u0105 przy studni. Rozmawia\u0142a z Franciszk\u0105, a kiedy mnie zobaczy\u0142a, obie zamilk\u0142y. Franciszka po chwili odesz\u0142a, pozostawiaj\u0105c nas samych.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Godlewski m\u00f3wi\u0142, \u017ce przygotowujecie \u015bwi\u0119ta \u2013 powiedzia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tak.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dobrze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Chcia\u0142em pani\u0105 zaprosi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W jej twarzy pojawi\u0142o si\u0119 napi\u0119cie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Do dworu?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Do sto\u0142u.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Milcza\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie jako go\u015bcia \u2013 doda\u0142em, zanim zd\u0105\u017cy\u0142em pomy\u015ble\u0107, czy to w\u0142a\u015bciwe s\u0142owa. \u2013 To znaczy&#8230; nie chcia\u0142em, \u017ceby zabrzmia\u0142o to tak, jakbym zaprasza\u0142 pani\u0105 do obcego domu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142a na mnie i po raz pierwszy widzia\u0142em, jak walczy z u\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A jak mia\u0142oby zabrzmie\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To mo\u017ce dobrze, \u017ce pan nie pisa\u0142 listu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Roze\u015bmia\u0142em si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pomy\u015bla\u0142em dok\u0142adnie to samo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spowa\u017cnia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dzi\u0119kuj\u0119, ale Wigili\u0119 sp\u0119dz\u0119 w oficynie z Franciszk\u0105. Tak b\u0119dzie \u0142atwiej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pr\u00f3bowa\u0142em jej przekonywa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Rozumiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czy na pewno?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie. Ale przyjmuj\u0119 odpowied\u017a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To ju\u017c du\u017co.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Rozstali\u015bmy si\u0119 bez niezr\u0119czno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wigilia przysz\u0142a wraz z mrozem. Godlewski mia\u0142 racj\u0119. Dwa dni wcze\u015bniej temperatura spad\u0142a gwa\u0142townie, ziemia stwardnia\u0142a, a w nocy spad\u0142 \u015bnieg, tym razem suchy i lekki. W po\u0142udnie ca\u0142y maj\u0105tek wygl\u0105da\u0142 inaczej. Dachy zabudowa\u0144 pokry\u0142y si\u0119 biel\u0105, sad znikn\u0105\u0142 pod cienk\u0105 warstw\u0105 szronu, a droga ku Zambrowowi zn\u00f3w sta\u0142a si\u0119 jasna. Od rana w kuchni trwa\u0142y przygotowania, kt\u00f3rych z pocz\u0105tku nie rozumia\u0142em. Kiedy zapyta\u0142em, dlaczego nie podaje si\u0119 mi\u0119sa, kucharka spojrza\u0142a na mnie tak, jakbym w\u0142a\u015bnie zaproponowa\u0142, \u017ceby podpali\u0107 stodo\u0142\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pyta\u0142em wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wieczorem usiad\u0142em przy stole razem z kilkoma osobami ze s\u0142u\u017cby. Godlewski pojawi\u0142 si\u0119 w od\u015bwi\u0119tnym ubraniu i przez pierwsze minuty wygl\u0105da\u0142 na bardziej skr\u0119powanego ni\u017c podczas rozmowy z urz\u0119dnikiem skarbowym. Na stole le\u017ca\u0142 op\u0142atek, pod obrusem siano, w p\u00f3\u0142miskach pojawi\u0142y si\u0119 ryby, kapusta, grzyby i inne potrawy, kt\u00f3rych nazw nie potrafi\u0142em zapami\u0119ta\u0107. Zgodnie z obyczajem \u0142amano si\u0119 op\u0142atkiem. Kiedy przysz\u0142a moja kolej, przez chwil\u0119 nie wiedzia\u0142em, co powinienem powiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski uratowa\u0142 sytuacj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zdrowia, panie Or\u0142ow. Reszta sama przyjdzie albo nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Panu r\u00f3wnie\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem podszed\u0142 stary Maciej, kucharka, kilka kobiet ze s\u0142u\u017cby i ludzie, kt\u00f3rych nazwisk jeszcze kilka miesi\u0119cy wcze\u015bniej nie zna\u0142em. Ka\u017cdy \u017cyczy\u0142 mi zdrowia, spokoju albo dobrego roku. Nikt nie wspomina\u0142 o polityce, wojnie ani o tym, jak znalaz\u0142em si\u0119 przy tym stole. Przez chwil\u0119 by\u0142em po prostu cz\u0142owiekiem, kt\u00f3ry siedzi razem z nimi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po kolacji zacz\u0119li \u015bpiewa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zna\u0142em wi\u0119kszo\u015bci melodii. Jedna wydawa\u0142a mi si\u0119 jednak znajoma, cho\u0107 nie potrafi\u0142em powiedzie\u0107 dlaczego. By\u0142a spokojna, powtarzalna, a g\u0142osy ludzi w starym salonie brzmia\u0142y zupe\u0142nie inaczej ni\u017c rozmowy przy tym samym stole. Przez moment pomy\u015bla\u0142em o swojej \u017conie w Warszawie, o \u015bwi\u0119tach, kt\u00f3re my b\u0119dziemy obchodzi\u0107 dopiero za kilkana\u015bcie dni, i o absurdzie sytuacji, w kt\u00f3rej mieszkam w polskim dworze, obchodz\u0105c polskie Bo\u017ce Narodzenie wcze\u015bniej ni\u017c w\u0142asne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem pomy\u015bla\u0142em o Antoninie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zapyta\u0142em Godlewskiego, czy w oficynie maj\u0105 wszystko, czego potrzebuj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Maj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Sk\u0105d pan wie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Z kuchni posz\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Kto kaza\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 na mnie zdziwiony.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zawsze sz\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie by\u0142o potrzeby dodawa\u0107 niczego wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po dziewi\u0105tej cz\u0119\u015b\u0107 ludzi zacz\u0119\u0142a szykowa\u0107 si\u0119 do pasterki. Zaproponowano mi, \u017cebym pojecha\u0142 razem z nimi. Odm\u00f3wi\u0142em. Nie czu\u0142em si\u0119 uprawniony do zajmowania miejsca w ko\u015bciele podczas \u015bwi\u0119ta, kt\u00f3re nie nale\u017ca\u0142o do mojego obrz\u0105dku, cho\u0107 nikt poza mn\u0105 najwyra\u017aniej nie widzia\u0142 w tym problemu. Zosta\u0142em sam w gabinecie. Na stole pali\u0142a si\u0119 jedna \u015bwieca, w piecu trzaska\u0142o drewno, a z podw\u00f3rza dochodzi\u0142y odg\u0142osy sa\u0144 wyje\u017cd\u017caj\u0105cych ku Zambrowowi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wyj\u0105\u0142em z szuflady list od \u017cony.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czyta\u0142em go wcze\u015bniej, ale teraz przeczyta\u0142em ponownie. Pisa\u0142a, \u017ce zostanie w Warszawie co najmniej do ko\u0144ca stycznia, by\u0107 mo\u017ce d\u0142u\u017cej. Zaprasza\u0142a mnie, \u017cebym przyjecha\u0142 na nasze \u015bwi\u0119ta. Z\u0142o\u017cy\u0142em list i schowa\u0142em go z powrotem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie mia\u0142em ochoty jecha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ta my\u015bl zaskoczy\u0142a mnie bardziej ni\u017c wszystko inne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeszcze kilka miesi\u0119cy wcze\u015bniej uwa\u017ca\u0142em W\u0105do\u0142ki za prowincjonalny maj\u0105tek, w kt\u00f3rym mam obowi\u0105zek zaprowadzi\u0107 porz\u0105dek, zanim zdecyduj\u0119, co zrobi\u0107 dalej. Teraz po raz pierwszy pomy\u015bla\u0142em, \u017ce wyjazd wymaga\u0142by ode mnie pozostawienia rzeczy niedoko\u0144czonych. Pola, Godlewskiego, rachunk\u00f3w, napraw i ludzi, kt\u00f3rych zaczyna\u0142em rozpoznawa\u0107 po g\u0142osie. By\u0142o to niedorzeczne. Przecie\u017c wszystko dzia\u0142a\u0142o bez mojej pomocy przez wiele lat.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego zaczyna\u0142o dzia\u0142a\u0107 r\u00f3wnie\u017c ze mn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po\u0142o\u017cy\u0142em si\u0119 p\u00f3\u017ano.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Koszmar przyszed\u0142 niemal natychmiast.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tym razem nie by\u0142o pocz\u0105tku. Nie bieg\u0142em. Nie widzia\u0142em lasu. Le\u017ca\u0142em ju\u017c w b\u0142ocie, a czyje\u015b d\u0142onie zaciska\u0142y si\u0119 na mojej szyi. Czu\u0142em ci\u0119\u017car cz\u0142owieka siedz\u0105cego na piersi, jego kolana wbite w ziemi\u0119 po obu stronach mojego cia\u0142a i gor\u0105cy oddech spadaj\u0105cy mi na twarz. Pr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 wyrwa\u0107, lecz palce zaciska\u0142y si\u0119 coraz mocniej. Nie by\u0142o powietrza. Tylko pulsowanie w uszach i narastaj\u0105cy b\u00f3l w gardle.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Uderzy\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pu\u015bci\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Uderzy\u0142em drugi raz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Moje palce trafi\u0142y w jego usta. Wbi\u0142em je g\u0142\u0119biej, odruchowo, rozpaczliwie. Poczu\u0142em sk\u00f3r\u0119, z\u0119by, wilgo\u0107. Szarpn\u0105\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Krzyk.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Twarz nade mn\u0105 poruszy\u0142a si\u0119 gwa\u0142townie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Krew zala\u0142a mu lewe oko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I wtedy zobaczy\u0142em co\u015b jeszcze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na jego szyi b\u0142ysn\u0105\u0142 cienki \u0142a\u0144cuszek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie twarz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie mundur.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tylko z\u0142oto.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wyci\u0105gn\u0105\u0142em r\u0119k\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Obudzi\u0142em si\u0119, zanim go dotkn\u0105\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez kilka chwil siedzia\u0142em nieruchomo, pr\u00f3buj\u0105c zrozumie\u0107, gdzie jestem. Pok\u00f3j by\u0142 ciemny, lecz nie zupe\u0142nie. \u015anieg za oknem odbija\u0142 \u015bwiat\u0142o ksi\u0119\u017cyca i na pod\u0142odze le\u017ca\u0142 jasny prostok\u0105t. Dotkn\u0105\u0142em gard\u0142a. Sk\u00f3ra by\u0142a mokra od potu. Potem przesun\u0105\u0142em palcami po lewej skroni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Bola\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie by\u0142 to silny b\u00f3l. Raczej stary, znajomy ucisk, kt\u00f3ry czasem pojawia\u0142 si\u0119 przy zmianie pogody albo po nieprzespanej nocy. Tym razem jednak wystarczy\u0142, bym zn\u00f3w zobaczy\u0142 tamten b\u0142ysk.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u0141a\u0144cuszek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pami\u0119ta\u0142em go wcze\u015bniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pr\u00f3bowa\u0142em ponownie zasn\u0105\u0107, lecz przez d\u0142ugi czas le\u017ca\u0142em z otwartymi oczami. W ko\u0144cu wsta\u0142em, narzuci\u0142em p\u0142aszcz i wyszed\u0142em przed dw\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Noc by\u0142a jasna i bardzo zimna. \u015anieg skrzypia\u0142 pod butami, z komin\u00f3w oficyny unosi\u0142 si\u0119 cienki dym, a gdzie\u015b daleko, od strony Zambrowa, dobiega\u0142y jeszcze pojedyncze d\u017awi\u0119ki dzwon\u00f3w. Sta\u0142em na ganku i s\u0142ucha\u0142em ich, cho\u0107 nie wiedzia\u0142em, czy bij\u0105 jeszcze po pasterce, czy d\u017awi\u0119k tylko niesie si\u0119 d\u0142ugo w mro\u017anym powietrzu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W jednym z okien oficyny pali\u0142o si\u0119 \u015bwiat\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiedzia\u0142em, czy Antonina nie \u015bpi, czy mo\u017ce Franciszka zapomnia\u0142a zgasi\u0107 lamp\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 pomy\u015bla\u0142em o cz\u0142owieku, na kt\u00f3rego nadal czeka\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem o d\u0142oniach z mojego snu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Stycze\u0144 1866<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Stycze\u0144 przyszed\u0142 z mrozem, kt\u00f3ry utrzymywa\u0142 si\u0119 przez kilka tygodni, jakby zima chcia\u0142a wynagrodzi\u0107 sobie \u0142agodny pocz\u0105tek. \u015anieg skrzypia\u0142 pod nogami, drzewa sta\u0142y nieruchome w bia\u0142ej szacie, a noc\u0105 mr\u00f3z \u015bcina\u0142 wod\u0119 w wiadrach pozostawionych przy stajni tak mocno, \u017ce rano trzeba by\u0142o rozbija\u0107 l\u00f3d siekier\u0105. W oficynie pali\u0142am wi\u0119cej drewna ni\u017c zwykle, a mimo to \u015bciany oddawa\u0142y ch\u0142\u00f3d jeszcze d\u0142ugo po rozpaleniu pieca. Zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce budzi\u0142am si\u0119 nad ranem i przez kilka minut le\u017ca\u0142am nieruchomo, ws\u0142uchuj\u0105c si\u0119 w trzask drewna oraz odleg\u0142e d\u017awi\u0119ki dochodz\u0105ce od strony dworu. Nie wiedzia\u0142am, kiedy przywyk\u0142am do tego, \u017ce Or\u0142ow mieszka tak blisko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po grudniowej rozmowie widywali\u015bmy si\u0119 rzadziej. Zima ogranicza\u0142a wyjazdy i sprawia\u0142a, \u017ce ludzie zamykali si\u0119 w swoich domach, a sprawy gospodarskie przechodzi\u0142y niemal ca\u0142kowicie przez r\u0119ce Godlewskiego. Czasami spotyka\u0142am Or\u0142owa na podw\u00f3rzu, kiedy wychodzi\u0142 ze stajni albo wraca\u0142 z kr\u00f3tkiego objazdu, lecz nasze rozmowy ogranicza\u0142y si\u0119 do kilku zda\u0144. Nie by\u0142o w tym niezr\u0119czno\u015bci. Raczej co\u015b w rodzaju ostro\u017cno\u015bci dwojga ludzi, kt\u00f3rzy ju\u017c raz powiedzieli sobie wi\u0119cej, ni\u017c zamierzali, i teraz nie wiedzieli jeszcze, czy powinni zrobi\u0107 nast\u0119pny krok.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zauwa\u017cy\u0142am jednak zmian\u0119. Nie w nim, a w sobie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kiedy\u015b widok rosyjskiego munduru na ganku wystarczy\u0142by, abym poczu\u0142a niech\u0119\u0107. Teraz cz\u0119\u015bciej najpierw widzia\u0142am cz\u0142owieka, dopiero potem mundur. By\u0142o to niewygodne odkrycie, bo znacznie \u0142atwiej by\u0142o nienawidzi\u0107 rzeczy prostych. Mundur symbolizowa\u0142 w\u0142adz\u0119, kt\u00f3ra odebra\u0142a mi dom, zes\u0142a\u0142a ludzi, konfiskowa\u0142a maj\u0105tki i zamyka\u0142a usta tym, kt\u00f3rzy jeszcze niedawno mieli odwag\u0119 m\u00f3wi\u0107 g\u0142o\u015bno. Cz\u0142owiek natomiast potrafi\u0142 by\u0107 zm\u0119czony, samotny, uczciwy albo g\u0142upi, niezale\u017cnie od barwy sukna, kt\u00f3re nosi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dwudziesty drugi stycznia wypada\u0142 w poniedzia\u0142ek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pami\u0119ta\u0142am t\u0119 dat\u0119 bez kalendarza.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dwa lata wcze\u015bniej wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 w\u0142a\u015bnie wtedy, cho\u0107 wtedy jeszcze nikt nie wiedzia\u0142, jak d\u0142ugo potrwa ani jak wiele zabierze. Powstanie mia\u0142o by\u0107 pocz\u0105tkiem. Dla wielu sta\u0142o si\u0119 ko\u0144cem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Rano pojecha\u0142am do Zambrowa. Nie planowa\u0142am \u017cadnego nabo\u017ce\u0144stwa za poleg\u0142ych ani spotkania z lud\u017ami, kt\u00f3rzy pami\u0119tali tamten dzie\u0144. Chcia\u0142am jedynie odebra\u0107 listy i kilka rzeczy zam\u00f3wionych wcze\u015bniej przez Franciszk\u0119. Mimo to od pierwszych chwil na rynku czu\u0142am, \u017ce data nie jest ca\u0142kiem zwyczajna. Nie dlatego, \u017ce kto\u015b o niej m\u00f3wi\u0142. W\u0142a\u015bnie przeciwnie. Ludzie zdawali si\u0119 m\u00f3wi\u0107 mniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ch\u0142opi stali przy wozach, poprawiali uprz\u0119\u017ce i targowali si\u0119 o ceny siana. \u017bydowscy kupcy otwierali sklepy jak ka\u017cdego poniedzia\u0142ku, kobiety przechodzi\u0142y z koszami pod ramieniem, a z piekarni pachnia\u0142o \u015bwie\u017cym chlebem. Kto\u015b przyprowadzi\u0142 na sprzeda\u017c wychudzon\u0105 krow\u0119, kilku ch\u0142opc\u00f3w ci\u0105gn\u0119\u0142o sanki po zamarzni\u0119tej koleinie, dw\u00f3ch urz\u0119dnik\u00f3w wysz\u0142o z magistratu, rozmawiaj\u0105c po rosyjsku o czym\u015b, co najwyra\u017aniej nie mia\u0142o nic wsp\u00f3lnego z histori\u0105. Z pozoru wszystko by\u0142o zwyczajne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A jednak ludzie pami\u0119tali.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W ko\u015bciele by\u0142o wi\u0119cej os\u00f3b ni\u017c w zwyk\u0142y poniedzia\u0142ek. Nie odprawiano \u017cadnej uroczystej mszy, nie pad\u0142o ani jedno s\u0142owo o rocznicy, lecz w bocznych \u0142awkach siedzieli ci sami ludzie, kt\u00f3rych widywa\u0142am na nabo\u017ce\u0144stwach za poleg\u0142ych. Kobiety modli\u0142y si\u0119 d\u0142u\u017cej, kilku starszych m\u0119\u017cczyzn kl\u0119cza\u0142o z pochylonymi g\u0142owami, a proboszcz podczas kazania m\u00f3wi\u0142 o cierpliwo\u015bci i pr\u00f3bie, kt\u00f3ra nie zawsze ko\u0144czy si\u0119 tam, gdzie cz\u0142owiek si\u0119 tego spodziewa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wymieni\u0142 Polski.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie musia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po nabo\u017ce\u0144stwie zatrzyma\u0142am si\u0119 na chwil\u0119 przed ko\u015bcio\u0142em. Ludzie wychodzili szybko, nie tworz\u0105c grup jak dawniej. Ka\u017cdy mia\u0142 \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce w mie\u015bcie s\u0105 oczy i uszy, kt\u00f3re potrafi\u0105 zapami\u0119ta\u0107 nie tylko s\u0142owa, lecz tak\u017ce to, kto z kim rozmawia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mustafa Jakubowski zauwa\u017cy\u0142 mnie pierwszy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sta\u0142 kilka krok\u00f3w od wej\u015bcia do magistratu, w ciemnym p\u0142aszczu i futrzanej czapce, rozmawiaj\u0105c z jakim\u015b starszym cz\u0142owiekiem. Kiedy sko\u0144czyli, skin\u0105\u0142 mi g\u0142ow\u0105 i podszed\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pani Modzelewska.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Panie burmistrzu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 wymienili\u015bmy zwyczajne uprzejmo\u015bci. Zapyta\u0142 o drog\u0119, o zim\u0119 w W\u0105do\u0142kach, ja o zdrowie jego matki, kt\u00f3r\u0105 widzia\u0142am kiedy\u015b podczas nabo\u017ce\u0144stwa. Dopiero kiedy ruszyli\u015bmy powoli w stron\u0119 rynku, spojrza\u0142 na mnie uwa\u017cniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dzi\u015b wi\u0119cej ludzi w ko\u015bciele.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zauwa\u017cy\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ja r\u00f3wnie\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie powiedzia\u0142 nic wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pan pami\u0119ta? \u2013 zapyta\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zawaha\u0142 si\u0119 tylko na moment.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Trudno by\u0142oby nie pami\u0119ta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A jednak wszyscy udaj\u0105, \u017ce to zwyk\u0142y poniedzia\u0142ek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Bo dla wi\u0119kszo\u015bci ludzi jest.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na niego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Naprawd\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dla ch\u0142opa, kt\u00f3ry musi nakarmi\u0107 byd\u0142o, dla kupca, kt\u00f3ry chce sprzeda\u0107 towar, dla kobiety, kt\u00f3ra ma chore dziecko, ka\u017cda rocznica przychodzi dopiero po codziennych obowi\u0105zkach. Historia wymaga czasu, a \u017cycie zwykle go nie daje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142a to odpowied\u017a ch\u0142odna, ale nie bezduszna. Przez chwil\u0119 pomy\u015bla\u0142am o Godlewskim i jego sposobie m\u00f3wienia o rzeczach wa\u017cnych tak, aby nigdy nie brzmia\u0142y jak sentencje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A dla pana?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mustafa spojrza\u0142 w stron\u0119 magistratu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dla mnie to r\u00f3wnie\u017c poniedzia\u0142ek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po chwili doda\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tylko troch\u0119 trudniejszy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pyta\u0142am dalej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dopiero przed wej\u015bciem do kancelarii przypomnia\u0142am sobie o sprawie, kt\u00f3ra od miesi\u0119cy nie dawa\u0142a mi spokoju.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Panie burmistrzu&#8230; czy przysz\u0142o co\u015b jeszcze w sprawie Modzelewskiego?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Twarz Mustafy spowa\u017cnia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie ukrywa\u0142 odpowiedzi za urz\u0119dowymi formu\u0142ami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nic?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nic, co pozwoli\u0142oby co\u015b potwierdzi\u0107. W kolejnych wykazach nazwisko si\u0119 nie pojawi\u0142o. To nie znaczy, \u017ce wcze\u015bniejszy zapis by\u0142 b\u0142\u0119dny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ale te\u017c nie znaczy, \u017ce by\u0142 prawdziwy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Niestety.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Skin\u0119\u0142am g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powinnam by\u0142a ju\u017c przywykn\u0105\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie przywyk\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mustafa otworzy\u0142 drzwi do magistratu, ale zanim wszed\u0142, zatrzyma\u0142 si\u0119 jeszcze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pani Modzelewska&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tak?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Gdybym mia\u0142 pewn\u0105 wiadomo\u015b\u0107, nie czeka\u0142bym, a\u017c pani przyjedzie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na niego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I rzeczywi\u015bcie wiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To wystarczy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wraca\u0142am do W\u0105do\u0142ek p\u00f3\u017anym popo\u0142udniem. Mr\u00f3z zel\u017ca\u0142 troch\u0119, lecz niebo zasnu\u0142y chmury, a droga w\u015br\u00f3d p\u00f3l mia\u0142a kolor brudnej bieli. Wo\u017anica siedzia\u0142 zgarbiony, co jaki\u015b czas poprawia\u0142 ko\u0142nierz i pogania\u0142 konie cichym cmokaniem. Ja patrzy\u0142am na przesuwaj\u0105ce si\u0119 pola i my\u015bla\u0142am o tamtym pierwszym styczniu powstania, kiedy jeszcze wszystko by\u0142o przed nami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pami\u0119ta\u0142am Jacentego z tamtych dni lepiej ni\u017c z ostatnich tygodni przed jego znikni\u0119ciem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142 wtedy pobudzony, niespokojny, pe\u0142en energii. M\u00f3wi\u0142 o rzeczach, kt\u00f3re wcze\u015bniej wydawa\u0142y mi si\u0119 dalekie, jakby nagle sta\u0142y si\u0119 osobiste. O Warszawie, brance, oddzia\u0142ach zbieraj\u0105cych si\u0119 po lasach, o ludziach, kt\u00f3rzy nie mog\u0105 ju\u017c d\u0142u\u017cej czeka\u0107. Ja s\u0142ucha\u0142am z coraz wi\u0119kszym niepokojem, bo za ka\u017cdym zdaniem wyczuwa\u0142am decyzj\u0119, kt\u00f3rej jeszcze nie wypowiedzia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 I co z tego b\u0119dzie? \u2013 zapyta\u0142am kt\u00f3rego\u015b wieczoru.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To po co?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pami\u0119ta\u0142am jego spojrzenie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Bo czasem cz\u0142owiek robi co\u015b nie dlatego, \u017ce wie, jaki b\u0119dzie wynik.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tylko dlatego, \u017ce chce przegra\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zdenerwowa\u0142 si\u0119 wtedy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie rozumiesz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Rozumiem a\u017c za dobrze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To by\u0142a jedna z naszych ostatnich prawdziwych k\u0142\u00f3tni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez d\u0142ugi czas mia\u0142am do siebie \u017cal, \u017ce w\u0142a\u015bnie te s\u0142owa pami\u0119tam tak dobrze. Powinnam by\u0142a zapami\u0119ta\u0107 co\u015b innego. Jego \u015bmiech, spos\u00f3b, w jaki bra\u0142 mnie za r\u0119k\u0119, kiedy byli\u015bmy sami, albo to, jak narzeka\u0142 na rachunki Godlewskiego. Tymczasem pami\u0119\u0107 zachowa\u0142a r\u00f3wnie\u017c rzeczy niepotrzebne, ostre, niedoko\u0144czone.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po powrocie zasta\u0142am Or\u0142owa na podw\u00f3rzu. Sta\u0142 przy sankach z Godlewskim i ogl\u0105da\u0142 p\u0119kni\u0119ty fragment uprz\u0119\u017cy. Kiedy mnie zauwa\u017cy\u0142, podszed\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Droga dobra?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zno\u015bna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W Zambrowie spokojnie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zastanowi\u0142o mnie pytanie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A dlaczego mia\u0142oby by\u0107 niespokojnie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wzruszy\u0142 ramionami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dzi\u015b rocznica.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zatrzyma\u0142am si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pan pami\u0119ta?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pami\u0119tam daty zwi\u0105zane ze s\u0142u\u017cb\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odpowied\u017a by\u0142a sucha, niemal wojskowa. Mimo to poczu\u0142am co\u015b na kszta\u0142t zawodu, cho\u0107 sama nie wiedzia\u0142am dlaczego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dla pana to tylko data?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A dla pani?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dzie\u0144, od kt\u00f3rego wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 ko\u0144czy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142 od razu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski, kt\u00f3ry najwyra\u017aniej uzna\u0142, \u017ce rozmowa przesta\u0142a dotyczy\u0107 uprz\u0119\u017cy, oddali\u0142 si\u0119 w stron\u0119 stajni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dla nas nazywano to buntem \u2013 powiedzia\u0142 Or\u0142ow.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Rebeli\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To r\u00f3wnie\u017c wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A pani nazywa powstaniem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tak.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 I \u017cadne z nas nie zmieni drugiego s\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na niego uwa\u017cnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie s\u0105dz\u0119, \u017ceby by\u0142o po co.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ja te\u017c nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 stali\u015bmy w ciszy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W ko\u015bciele by\u0142o dzi\u015b wi\u0119cej ludzi \u2013 powiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Modlili si\u0119 za powsta\u0144c\u00f3w?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nikt tego nie powiedzia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W\u0142a\u015bnie dlatego pytam.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie us\u0142ysza\u0142am w jego g\u0142osie drwiny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pewnie tak.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Or\u0142ow skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W cerkwiach ludzie r\u00f3wnie\u017c modl\u0105 si\u0119 za swoich.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Swoich?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Za \u017co\u0142nierzy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czyli za tych, kt\u00f3rzy do nas strzelali.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tak.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odpowiedzia\u0142 spokojnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 poczu\u0142am dawny gniew, szybki i znajomy, lecz r\u00f3wnie szybko ust\u0105pi\u0142 miejsca czemu\u015b innemu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A pan? \u2013 zapyta\u0142am. \u2013 Za kogo si\u0119 pan modli?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zaskoczy\u0142am go.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To do\u015b\u0107 dziwne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dawniej wiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pyta\u0142am, co si\u0119 zmieni\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie musia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 gdzie\u015b ponad moim ramieniem, w stron\u0119 sadu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wojna upraszcza ludzi \u2013 powiedzia\u0142 po chwili. \u2013 Dop\u00f3ki trwa, cz\u0142owiek wie, kto jest po kt\u00f3rej stronie. Trudniejsze rzeczy zaczynaj\u0105 si\u0119 p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Kiedy trzeba z nimi mieszka\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142 na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Na przyk\u0142ad.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwszy raz od dawna u\u015bmiechn\u0119\u0142am si\u0119 bez wysi\u0142ku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Or\u0142ow r\u00f3wnie\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie by\u0142o w tym nic wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I w\u0142a\u015bnie dlatego zapami\u0119ta\u0142am t\u0119 chwil\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wieczorem Franciszka przynios\u0142a mi herbat\u0119 i d\u0142ugo krz\u0105ta\u0142a si\u0119 przy piecu, chocia\u017c wszystko by\u0142o ju\u017c zrobione. Wiedzia\u0142am, \u017ce chce co\u015b powiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Co si\u0119 sta\u0142o?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nic.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wi\u0119c?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Usiad\u0142a na brzegu krzes\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ludzie m\u00f3wi\u0105, \u017ce pan Or\u0142ow \u017ale sypia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na ni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ludzie zawsze co\u015b m\u00f3wi\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 S\u0142u\u017c\u0105cy widzia\u0142 go kilka razy w nocy na ganku. Chodzi. Potem wraca. Raz podobno&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Urwa\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Co?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Krzycza\u0142 przez sen.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pani Antonino&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Franciszko, nie b\u0119dziemy rozmawia\u0107 o tym, jak \u015bpi pan Or\u0142ow.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ja tylko m\u00f3wi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wsta\u0142a i poprawi\u0142a drewno w piecu, cho\u0107 nadal nie by\u0142o takiej potrzeby.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kiedy wysz\u0142a, przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 siedzia\u0142am przy stole.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie powinnam by\u0142a o tym my\u015ble\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A jednak pomy\u015bla\u0142am o pytaniu, kt\u00f3re zada\u0142am mu po po\u0142udniu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Za kogo si\u0119 pan modli?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I o jego odpowiedzi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dawniej wiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tego wieczoru d\u0142ugo nie mog\u0142am zasn\u0105\u0107. Nie z powodu Jacentego, cho\u0107 jak zawsze gdzie\u015b na granicy my\u015bli znajdowa\u0142a si\u0119 jego twarz, droga i wszystkie wiadomo\u015bci, kt\u00f3re przez dwa lata niczego nie wyja\u015bni\u0142y. My\u015bla\u0142am r\u00f3wnie\u017c o ludziach z ko\u015bcio\u0142a, o Mustafie, o ksi\u0119dzu, kt\u00f3ry rok wcze\u015bniej ba\u0142 si\u0119 o sw\u00f3j ko\u015bci\u00f3\u0142, i o Or\u0142owie spaceruj\u0105cym noc\u0105 po ganku domu otrzymanego za s\u0142u\u017cb\u0119 pa\u0144stwu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dwa lata wcze\u015bniej \u015bwiat wydawa\u0142 mi si\u0119 prostszy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Byli nasi i byli oni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tamtego styczniowego wieczoru po raz pierwszy pomy\u015bla\u0142am, \u017ce by\u0107 mo\u017ce najwi\u0119ksz\u0105 krzywd\u0105 wojny nie jest nawet to, \u017ce ludzie do siebie strzelaj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Najgorsze zaczyna si\u0119 wtedy, kiedy przestaj\u0105 umie\u0107 zobaczy\u0107 w przeciwniku cz\u0142owieka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I nie by\u0142am ju\u017c pewna, czy chc\u0119 dalej \u017cy\u0107 w \u015bwiecie podzielonym tak \u0142atwo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Z zapisu lekarza wojskowego. \u0141om\u017ca, grudzie\u0144 1863 roku<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u0119\u017cczyzna w wieku powy\u017cej lat czterdziestu, przywieziony nieprzytomny przez patrol wojskowy. Rana t\u0142uczona w okolicy lewej skroni, liczne st\u0142uczenia bark\u00f3w i klatki piersiowej, otarcia twarzy. Stan ci\u0119\u017cki. To\u017csamo\u015bci ustali\u0107 nie zdo\u0142ano.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po czternastu dniach chory odzyska\u0142 przytomno\u015b\u0107. Nie potrafi poda\u0107 nazwiska, miejsca pochodzenia ani okoliczno\u015bci, w jakich odni\u00f3s\u0142 obra\u017cenia. Nie rozpoznaje r\u00f3wnie\u017c przedmiot\u00f3w znalezionych przy jego odzie\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pami\u0119ta jedynie fragment walki z nieznanym m\u0119\u017cczyzn\u0105: b\u0142oto, ucisk d\u0142oni na gardle, krew oraz silne uderzenie w lew\u0105 skro\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pami\u0119\u0107 wydarze\u0144 wcze\u015bniejszych i p\u00f3\u017aniejszych pozostaje nieobecna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Marzec 1866<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zima ust\u0119powa\u0142a niech\u0119tnie, jakby po kilku miesi\u0105cach panowania nie chcia\u0142a pogodzi\u0107 si\u0119 z my\u015bl\u0105, \u017ce jej czas dobiega ko\u0144ca. W po\u0142owie marca \u015bnieg le\u017ca\u0142 jeszcze w zag\u0142\u0119bieniach p\u00f3l i pod p\u00f3\u0142nocnymi \u015bcianami budynk\u00f3w, cho\u0107 na drogach dawno zamieni\u0142 si\u0119 w brunatn\u0105 brej\u0119, przez kt\u00f3r\u0105 konie sz\u0142y ci\u0119\u017cko, zapadaj\u0105c si\u0119 niemal po p\u0119ciny. W po\u0142udnie z dach\u00f3w kapa\u0142a woda, noc\u0105 mr\u00f3z \u015bcina\u0142 j\u0105 ponownie i rankiem pod okapami wisia\u0142y sople, ka\u017cdego dnia kr\u00f3tsze i bardziej przejrzyste. Na po\u0142udniowym skraju sadu ziemia zacz\u0119\u0142a ju\u017c pachnie\u0107 wilgoci\u0105, a pod warstw\u0105 zesz\u0142orocznych li\u015bci Franciszka znalaz\u0142a pierwsze zielone p\u0119dy, kt\u00f3rych nie potrafi\u0142a rozpozna\u0107, lecz nie przeszkodzi\u0142o jej to przez p\u00f3\u0142 dnia opowiada\u0107 wszystkim, \u017ce wiosna ju\u017c idzie, jakby otrzyma\u0142a t\u0119 wiadomo\u015b\u0107 bezpo\u015brednio od Pana Boga.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Lubi\u0142am ten czas, mo\u017ce nawet bardziej ni\u017c sam\u0105 wiosn\u0119. \u015awiat nie by\u0142 jeszcze zielony, drzewa pozostawa\u0142y nagie, a ziemia wygl\u0105da\u0142a brzydko, rozmok\u0142a i poorana strugami brudnej wody, lecz wsz\u0119dzie pojawia\u0142y si\u0119 drobne oznaki zmiany. Ptaki odzywa\u0142y si\u0119 rano coraz g\u0142o\u015bniej, ludzie wychodzili z dom\u00f3w cz\u0119\u015bciej i zatrzymywali si\u0119 na podw\u00f3rzu bez wyra\u017anej potrzeby, jakby po miesi\u0105cach zamkni\u0119cia chcieli wreszcie zobaczy\u0107 co\u015b wi\u0119cej ni\u017c cztery \u015bciany w\u0142asnej izby. Godlewski zacz\u0105\u0142 m\u00f3wi\u0107 o zasiewach, ogl\u0105da\u0142 ziarno, sprawdza\u0142 narz\u0119dzia, k\u0142\u00f3ci\u0142 si\u0119 z kowalem o lemiesze i niemal codziennie spogl\u0105da\u0142 na niebo, cho\u0107 pytany o pogod\u0119 nadal odpowiada\u0142 tak ostro\u017cnie, jakby wszelkie przepowiednie by\u0142y grzechem przeciwko rozs\u0105dkowi. Dw\u00f3r r\u00f3wnie\u017c zaczyna\u0142 si\u0119 budzi\u0107, ale odbywa\u0142o si\u0119 to powoli, bez dawnego rozmachu, jakby nawet gospodarstwo pami\u0119ta\u0142o jeszcze, \u017ce nie wszystko wr\u00f3ci\u0142o na swoje miejsce.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W\u0142a\u015bnie przy ku\u017ani spotka\u0142am kt\u00f3rego\u015b dnia Or\u0142owa. Sta\u0142 z Godlewskim nad p\u0142ugiem, kt\u00f3rego drewniana cz\u0119\u015b\u0107 p\u0119k\u0142a podczas jesiennej orki, i obaj byli tak zaj\u0119ci ogl\u0105daniem uszkodzenia, \u017ce przez chwil\u0119 \u017caden mnie nie zauwa\u017cy\u0142. Or\u0142ow uwa\u017ca\u0142, \u017ce nale\u017cy zrobi\u0107 nowy, Godlewski natomiast twierdzi\u0142, \u017ce stary pos\u0142u\u017cy jeszcze przynajmniej jeden sezon, je\u015bli tylko kowal dobrze wzmocni p\u0119kni\u0119cie. Przys\u0142uchiwa\u0142am si\u0119 im przez chwil\u0119, a\u017c w ko\u0144cu przypomnia\u0142am ekonomowi, \u017ce jeszcze niedawno przy podobnej okazji opowiada\u0142 si\u0119 za kupnem nowego dyszla.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Bo wtedy p\u0142aci\u0142 Skarb \u2013 odpowiedzia\u0142 z powag\u0105, kt\u00f3ra natychmiast zdradzi\u0142a mi, \u017ce doskonale zdaje sobie spraw\u0119 z komizmu w\u0142asnych s\u0142\u00f3w. \u2013 Teraz p\u0142aci pan Or\u0142ow, wi\u0119c trzeba si\u0119 zastanowi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Or\u0142ow roze\u015bmia\u0142 si\u0119 pierwszy, ja chwil\u0119 po nim, a Godlewski spojrza\u0142 na nas z min\u0105 cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nie rozumie, dlaczego rozs\u0105dne gospodarowanie pieni\u0119dzmi sta\u0142o si\u0119 nagle powodem do \u017cart\u00f3w. Ostatecznie zabra\u0142 p\u0142ug do ku\u017ani, oznajmiaj\u0105c, \u017ce skoro w\u0142a\u015bciciel nie potrafi podj\u0105\u0107 w\u0142a\u015bciwej decyzji, trzeba b\u0119dzie zrobi\u0107 to za niego. Or\u0142ow patrzy\u0142 za nim jeszcze przez chwil\u0119, po czym ruszy\u0142 ze mn\u0105 w stron\u0119 dworu, starannie omijaj\u0105c najwi\u0119ksze ka\u0142u\u017ce.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce kiedy Godlewski m\u00f3wi mo\u017cna naprawi\u0107, oznacza to zwykle, \u017ce naprawi bez wzgl\u0119du na moje zdanie \u2013 powiedzia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zaczyna go pan rozumie\u0107. Mnie zaj\u0119\u0142o to kilka lat, wi\u0119c osiem miesi\u0119cy nie jest z\u0142ym wynikiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To pocieszaj\u0105ce. Obawia\u0142em si\u0119 ju\u017c, \u017ce do ko\u0144ca \u017cycia b\u0119d\u0119 tylko podpisywa\u0142 decyzje, kt\u00f3re podj\u0105\u0142 dzie\u0144 wcze\u015bniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jacenty mawia\u0142, \u017ce w\u0142a\u015bciciel W\u0105do\u0142ek jest od tego, \u017ceby Godlewski mia\u0142 komu wyja\u015bni\u0107, dlaczego zrobi\u0142 co\u015b inaczej, ni\u017c mu polecono.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Imi\u0119 m\u0119\u017ca wypowiedzia\u0142am zupe\u0142nie naturalnie i dopiero po chwili zda\u0142am sobie z tego spraw\u0119. Dawniej podobne wspomnienie wystarczy\u0142oby, \u017cebym zamilk\u0142a albo zmieni\u0142a temat, teraz jednak pojawi\u0142o si\u0119 mi\u0119dzy nami bez b\u00f3lu, kt\u00f3ry natychmiast odbiera\u0142 ochot\u0119 do dalszej rozmowy. Or\u0142ow r\u00f3wnie\u017c nie spowa\u017cnia\u0142 przesadnie i nie przybra\u0142 owej szczeg\u00f3lnej miny ludzi, kt\u00f3rzy s\u0142ysz\u0105c imi\u0119 zaginionego, czuj\u0105 si\u0119 zobowi\u0105zani do okazania wsp\u00f3\u0142czucia. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 tylko i powiedzia\u0142, \u017ce w takim razie najwyra\u017aniej niewiele si\u0119 w W\u0105do\u0142kach zmieni\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Podobne rozmowy zdarza\u0142y si\u0119 nam od pewnego czasu coraz cz\u0119\u015bciej. Nie umawiali\u015bmy si\u0119 na nie i \u017cadne z nas nie szuka\u0142o drugiego, przynajmniej tak w\u00f3wczas s\u0105dzi\u0142am. Spotykali\u015bmy si\u0119 przy stajni, w sadzie, czasem na drodze prowadz\u0105cej ku wsi, i zamiast wymieni\u0107 kilka uprzejmych zda\u0144, zatrzymywali\u015bmy si\u0119 na d\u0142u\u017cej. Rozmowa zaczyna\u0142a si\u0119 zwykle od gospodarstwa albo pogody, p\u00f3\u017aniej jednak schodzi\u0142a na rzeczy niemaj\u0105ce z W\u0105do\u0142kami nic wsp\u00f3lnego. Zacz\u0119\u0142am dowiadywa\u0107 si\u0119 o nim rzeczy, kt\u00f3rych nie znajdowa\u0142o si\u0119 w urz\u0119dowych dokumentach, on za\u015b, ku mojemu zdziwieniu, by\u0142 ciekaw \u015bwiata, kt\u00f3ry istnia\u0142 poza granicami jego s\u0142u\u017cby.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tego dnia, kiedy dochodzili\u015bmy ju\u017c do dworu, zapyta\u0142 niespodziewanie, czy znam francuski. Odpowiedzia\u0142am, \u017ce troch\u0119, na tyle, \u017ceby czyta\u0107 bez ci\u0105g\u0142ego zagl\u0105dania do s\u0142ownika, cho\u0107 z m\u00f3wieniem radz\u0119 sobie znacznie gorzej. Or\u0142ow stwierdzi\u0142, \u017ce jego znajomo\u015b\u0107 j\u0119zyka wystarcza g\u0142\u00f3wnie do udawania cz\u0142owieka wykszta\u0142conego, na co zapyta\u0142am, czy rzeczywi\u015bcie udaje mu si\u0119 kogokolwiek oszuka\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dot\u0105d nikt nie mia\u0142 odwagi powiedzie\u0107 mi prawdy \u2013 odpar\u0142, po czym wskaza\u0142 g\u0142ow\u0105 na dw\u00f3r. \u2013 Znalaz\u0142em w bibliotece kilka francuskich ksi\u0105\u017cek i nie wiem, kt\u00f3re nale\u017ca\u0142y do pani, a kt\u00f3re do m\u0119\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Rousseau i Voltaire nale\u017celi do Jacentego, cho\u0107 tego drugiego czyta\u0142am cz\u0119\u015bciej od niego. Kiedy jednak Or\u0142ow wymieni\u0142 Revenant, przyzna\u0142am, \u017ce ksi\u0105\u017cka jest moja. Wyra\u017anie go to zaskoczy\u0142o i nie potrafi\u0142 tego ukry\u0107, wi\u0119c zapyta\u0142am, dlaczego nie spodziewa\u0142 si\u0119 po mnie podobnej lektury. Przez chwil\u0119 szuka\u0142 odpowiedzi wystarczaj\u0105co uprzejmej, a\u017c w ko\u0144cu przyzna\u0142, \u017ce wyobra\u017ca\u0142 mnie sobie jako osob\u0119 bardziej tradycyjn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To bardzo dobre s\u0142owo, panie Or\u0142ow. Podejrzewam tylko, \u017ce nie by\u0142o pierwszym, kt\u00f3re przysz\u0142o panu do g\u0142owy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pierwszego przezornie nie wypowiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W takim razie sama sobie dopowiem, a zapewniam pana, \u017ce moja wersja b\u0119dzie znacznie gorsza.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Roze\u015bmia\u0142 si\u0119, po czym po\u017cegnali\u015bmy si\u0119 przed gankiem. Dopiero wracaj\u0105c do oficyny, u\u015bwiadomi\u0142am sobie, \u017ce przez kilkana\u015bcie minut rozmawiali\u015bmy, nie wspominaj\u0105c ani o konfiskacie, ani o Rosji, ani nawet, poza jednym zdaniem, o Jacentym. Nie wydarzy\u0142o si\u0119 nic niezwyk\u0142ego, a jednak w\u0142a\u015bnie dlatego tamta rozmowa zosta\u0142a ze mn\u0105 na reszt\u0119 dnia. By\u0142a zwyczajna, a zwyczajno\u015b\u0107 sta\u0142a si\u0119 czym\u015b, czego od dawna mi brakowa\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez ostatnie dwa lata niemal ka\u017cdy cz\u0142owiek rozmawia\u0142 ze mn\u0105 jak z osob\u0105 naznaczon\u0105 nieszcz\u0119\u015bciem. Pytano, czy mam wiadomo\u015bci, czy wiem co\u015b o Jacentym, czy otrzyma\u0142am odpowied\u017a z urz\u0119du, dok\u0105d si\u0119 przenios\u0119 i czy krewni zgodzili si\u0119 mnie przyj\u0105\u0107. Nawet ludzie naprawd\u0119 mi \u017cyczliwi nie potrafili ju\u017c zobaczy\u0107 we mnie niczego poza kobiet\u0105, kt\u00f3rej m\u0105\u017c zagin\u0105\u0142, a maj\u0105tek skonfiskowano. Najgorsze by\u0142o jednak to, \u017ce z czasem sama zacz\u0119\u0142am patrze\u0107 na siebie podobnie, jakby wszystko, czym by\u0142am wcze\u015bniej, zosta\u0142o uniewa\u017cnione przez jedn\u0105 decyzj\u0119 Jacentego i kilka podpis\u00f3w rosyjskich urz\u0119dnik\u00f3w. Or\u0142ow natomiast zapyta\u0142 mnie o ksi\u0105\u017ck\u0119 i by\u0107 mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego tak d\u0142ugo pami\u0119ta\u0142am t\u0119 rozmow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kilka dni p\u00f3\u017aniej ksi\u0105\u017cka wr\u00f3ci\u0142a do mnie. Or\u0142ow nie przyni\u00f3s\u0142 jej osobi\u015bcie, lecz spotka\u0142 Franciszk\u0119 przed oficyn\u0105 i poprosi\u0142, \u017ceby mi j\u0105 przekaza\u0142a. By\u0142 to stary tom Hugo, kt\u00f3ry przed laty dosta\u0142am od ojca, a na pierwszej stronie nadal znajdowa\u0142 si\u0119 jego podpis i data. Nie pami\u0119ta\u0142am nawet, \u017ce ksi\u0105\u017cka zosta\u0142a w bibliotece, a kiedy przesun\u0119\u0142am palcem po wyblak\u0142ym atramencie, poczu\u0142am co\u015b zupe\u0142nie innego ni\u017c przy wspomnieniach Jacentego. Ojciec nale\u017ca\u0142 do \u015bwiata zamkni\u0119tego i uporz\u0105dkowanego przez \u015bmier\u0107. Mog\u0142am za nim t\u0119skni\u0107, ale nie musia\u0142am czeka\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wieczorem posz\u0142am do dworu, po raz pierwszy od konfiskaty robi\u0105c to z w\u0142asnej woli. S\u0142u\u017c\u0105cy chcia\u0142 zaprowadzi\u0107 mnie do gabinetu, lecz zna\u0142am przecie\u017c drog\u0119 lepiej od niego i sama zatrzyma\u0142am si\u0119 przed drzwiami. Przez moment wr\u00f3ci\u0142 dawny op\u00f3r, bo za nimi znajdowa\u0142 si\u0119 pok\u00f3j Jacentego, jego biurko, ksi\u0105\u017cki i fotel, w kt\u00f3rym siadywa\u0142 wieczorami, kiedy ko\u0144czy\u0142 przegl\u0105danie rachunk\u00f3w. Zapuka\u0142am jednak i wesz\u0142am, gdy us\u0142ysza\u0142am g\u0142os Or\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siedzia\u0142 przy biurku, ale na m\u00f3j widok natychmiast wsta\u0142. Po\u0142o\u017cy\u0142am ksi\u0105\u017ck\u0119 przed nim i powiedzia\u0142am, \u017ce przysz\u0142am podzi\u0119kowa\u0107, cho\u0107 w\u0142a\u015bciwie odda\u0142 mi tylko co\u015b, co od pocz\u0105tku nale\u017ca\u0142o do mnie. Or\u0142ow odpowiedzia\u0142, \u017ce zauwa\u017cy\u0142 podpis i dlatego uzna\u0142, i\u017c ksi\u0105\u017cka nie powinna pozosta\u0107 w bibliotece bez mojej wiedzy. Rozmawiaj\u0105c, rozejrza\u0142am si\u0119 po gabinecie i dopiero wtedy zauwa\u017cy\u0142am, jak niewiele si\u0119 w nim zmieni\u0142o. Pojawi\u0142o si\u0119 kilka rosyjskich ksi\u0105\u017cek, na parapecie le\u017ca\u0142a fajka Or\u0142owa, dokumenty u\u0142o\u017cono inaczej, lecz dubelt\u00f3wka Jacentego nadal wisia\u0142a na \u015bcianie, jakby jej w\u0142a\u015bciciel mia\u0142 po ni\u0105 kiedy\u015b wr\u00f3ci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Or\u0142ow dostrzeg\u0142 moje spojrzenie i zaproponowa\u0142, \u017cebym j\u0105 zabra\u0142a. Odm\u00f3wi\u0142am, cho\u0107 nie potrafi\u0142am od razu powiedzie\u0107 dlaczego. Mo\u017ce zabieranie kolejnych rzeczy oznacza\u0142o rozbieranie dawnego \u017cycia na przedmioty, a ja nie chcia\u0142am jeszcze urz\u0105dza\u0107 w oficynie muzeum w\u0142asnej przesz\u0142o\u015bci. Ksi\u0105\u017ck\u0119 potrafi\u0142am wzi\u0105\u0107 do r\u0119ki i uzna\u0107 za swoj\u0105, dubelt\u00f3wka natomiast nale\u017ca\u0142a do \u015bwiata, w kt\u00f3rym Jacenty rano wychodzi\u0142 z domu, wraca\u0142 przed wieczorem i stawia\u0142 bro\u0144 w k\u0105cie, zanim Franciszka zd\u0105\u017cy\u0142a zwr\u00f3ci\u0107 mu uwag\u0119, \u017ce wnosi b\u0142oto do sieni. Nie chcia\u0142am jej obok w\u0142asnego \u0142\u00f3\u017cka ani nad sto\u0142em, przy kt\u00f3rym jad\u0142am samotne kolacje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na niewielkim stoliku przy oknie le\u017ca\u0142 otwarty album z rycinami Petersburga. Zobaczy\u0142am szerok\u0105 New\u0119, gmach Admiralicji, mosty i pa\u0142ace tak odmienne od wszystkiego, co zna\u0142am, \u017ce przez chwil\u0119 zapomnia\u0142am o dubelt\u00f3wce wisz\u0105cej za moimi plecami. Or\u0142ow mieszka\u0142 tam przez kilka lat i kiedy zacz\u0119\u0142am pyta\u0107, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce potrafi opowiada\u0107 o mie\u015bcie bez urz\u0119dowej dumy Rosjanina przekonanego, \u017ce stolica imperium musi zachwyca\u0107 ka\u017cdego. Narzeka\u0142 na zim\u0119, b\u0142oto i wiatr od rzeki, a zaraz potem m\u00f3wi\u0142 o bia\u0142ych nocach z takim przej\u0119ciem, \u017ce nie mog\u0142am pogodzi\u0107 jednego obrazu z drugim.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Opowiada\u0142 r\u00f3wnie\u017c o Ermita\u017cu i obrazach, przed kt\u00f3rymi ludzie potrafili sta\u0107 przez d\u0142ugi czas, cho\u0107 on sam nie zawsze rozumia\u0142 dlaczego. Kiedy zapyta\u0142am, czy lubi malarstwo, odpowiedzia\u0142 odruchowo, \u017ce si\u0119 na nim nie zna, co wyda\u0142o mi si\u0119 odpowiedzi\u0105 na zupe\u0142nie inne pytanie. Zwr\u00f3ci\u0142am mu na to uwag\u0119, a wtedy przez chwil\u0119 patrzy\u0142 na jedn\u0105 z rycin, jakby szuka\u0142 na niej w\u0142a\u015bciwych s\u0142\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W takim razie lubi\u0119 \u2013 przyzna\u0142 wreszcie. \u2013 Chyba \u0142atwiej cz\u0142owiekowi powiedzie\u0107, \u017ce si\u0119 na czym\u015b nie zna, ni\u017c przyzna\u0107, \u017ce co\u015b go wzrusza.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zabrzmia\u0142o to jak \u017cart, dlatego r\u00f3wnie\u017c nie pr\u00f3bowa\u0142am \u017cartowa\u0107. Rozmawiali\u015bmy dalej o obrazach, ksi\u0105\u017ckach i miastach, kt\u00f3rych nigdy nie widzia\u0142am, potem o Warszawie, kt\u00f3r\u0105 zna\u0142am lepiej od niego, i o Wilnie, w kt\u00f3rym on sp\u0119dzi\u0142 troch\u0119 czasu. W pewnej chwili zacz\u0119li\u015bmy zastanawia\u0107 si\u0119, dlaczego cz\u0142owiek t\u0119skni za miejscami, a kiedy po latach do nich wraca, cz\u0119sto odkrywa, \u017ce bardziej t\u0119skni\u0142 za sob\u0105 samym z tamtego czasu ni\u017c za ulicami czy domami. Nie wiem, jak d\u0142ugo trwa\u0142a rozmowa, lecz kiedy spojrza\u0142am na okno, \u015bwiat\u0142o na podw\u00f3rzu mia\u0142o ju\u017c barw\u0119 p\u00f3\u017anego popo\u0142udnia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dopiero wtedy zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce Or\u0142ow wygl\u0105da \u017ale. Cienie pod oczami by\u0142y ciemniejsze ni\u017c zwykle, twarz wydawa\u0142a si\u0119 szczuplejsza, a kiedy si\u0119gn\u0105\u0142 po ksi\u0105\u017ck\u0119 le\u017c\u0105c\u0105 na biurku, jego d\u0142o\u0144 lekko zadr\u017ca\u0142a. Przypomnia\u0142am sobie s\u0142owa Franciszki o nocnych spacerach i krzykach dochodz\u0105cych czasem z sypialni, cho\u0107 nie zamierza\u0142am zdradza\u0107, \u017ce s\u0142u\u017cba m\u00f3wi o jego snach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 \u0179le pan sypia? \u2013 zapyta\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Or\u0142ow zatrzyma\u0142 r\u0119k\u0119 nad ksi\u0105\u017ck\u0105 i przez chwil\u0119 patrzy\u0142 na mnie z takim zaskoczeniem, \u017ce natychmiast zrozumia\u0142am, i\u017c pytanie dotkn\u0119\u0142o czego\u015b, czego pilnie strzeg\u0142. Zapyta\u0142, kto mi powiedzia\u0142, a ja odpar\u0142am, \u017ce nikt, bo przecie\u017c wystarczy spojrze\u0107 na jego twarz, \u017ceby zauwa\u017cy\u0107 zm\u0119czenie. Pr\u00f3bowa\u0142 obr\u00f3ci\u0107 wszystko w \u017cart i zas\u0142oni\u0107 si\u0119 wiekiem, ale nie pozwoli\u0142am mu uciec tak \u0142atwo, zw\u0142aszcza \u017ce nie by\u0142 przecie\u017c cz\u0142owiekiem starym.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czasem mam sny \u2013 przyzna\u0142 w ko\u0144cu. \u2013 Nic niezwyk\u0142ego. Ludzie, kt\u00f3rzy byli na wojnie, miewaj\u0105 je cz\u0119\u015bciej od innych.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 O wojnie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zawaha\u0142 si\u0119 i w\u0142a\u015bnie to zawahanie zainteresowa\u0142o mnie bardziej ni\u017c odpowied\u017a. Powiedzia\u0142, \u017ce chyba tak, cho\u0107 sam nie potrafi rozpozna\u0107 miejsc ani ludzi, kt\u00f3rzy si\u0119 w nich pojawiaj\u0105. Sny wraca\u0142y od dawna, lecz ostatnio przychodzi\u0142y cz\u0119\u015bciej i by\u0142y wyra\u017aniejsze, jakby pami\u0119\u0107 zamiast zaciera\u0107 obrazy z ka\u017cdym rokiem, robi\u0142a co\u015b dok\u0142adnie odwrotnego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Od kiedy? \u2013 zapyta\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odwr\u00f3ci\u0142 wzrok ku oknu, za kt\u00f3rym marcowy dzie\u0144 gas\u0142 nad podw\u00f3rzem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Od przyjazdu tutaj.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Poczu\u0142am ch\u0142\u00f3d, cho\u0107 w piecu pali\u0142 si\u0119 ogie\u0144. Przez chwil\u0119 mia\u0142am ochot\u0119 zapyta\u0107, co w\u0142a\u015bciwie widzi w tych snach i dlaczego \u0142\u0105czy ich powr\u00f3t z W\u0105do\u0142kami, lecz spos\u00f3b, w jaki zacisn\u0105\u0142 d\u0142o\u0144 na oparciu krzes\u0142a, powstrzyma\u0142 mnie przed kolejnym pytaniem. Po raz pierwszy zobaczy\u0142am w nim co\u015b wi\u0119cej ni\u017c zm\u0119czenie. Nie by\u0142 to jeszcze strach, przynajmniej nie taki, jaki cz\u0142owiek okazuje wobec rzeczy istniej\u0105cej naprawd\u0119, ale niepok\u00f3j kogo\u015b, kto zaczyna podejrzewa\u0107 w\u0142asn\u0105 pami\u0119\u0107 o ukrywanie czego\u015b wa\u017cnego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Or\u0142ow przeprosi\u0142, \u017ce zajmuje mnie swoimi snami, cho\u0107 przecie\u017c sam o nich wspomnia\u0142. Powiedzia\u0142am mu, \u017ceby nie przeprasza\u0142, i na tym zako\u0144czy\u0142am rozmow\u0119. Kiedy wychodzi\u0142am, przypomnia\u0142am sobie jednak nasze styczniowe spotkanie i jego s\u0142owa o tym, \u017ce wojna upraszcza ludzi, wi\u0119c zatrzyma\u0142am si\u0119 jeszcze w drzwiach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mo\u017ce sny robi\u0105 odwrotnie \u2013 powiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Co pani ma na my\u015bli?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie wiem. By\u0107 mo\u017ce przypominaj\u0105 to, co cz\u0142owiek bardzo chcia\u0142 upro\u015bci\u0107, \u017ceby m\u00f3c z tym \u017cy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tym razem nie odpowiedzia\u0142. Sta\u0142 przy biurku Jacentego i patrzy\u0142 na mnie tak d\u0142ugo, \u017ce sama zacz\u0119\u0142am \u017ca\u0142owa\u0107 w\u0142asnych s\u0142\u00f3w. W ko\u0144cu skin\u0105\u0142 tylko g\u0142ow\u0105, a ja wysz\u0142am, pozostawiaj\u0105c go w pokoju, kt\u00f3ry nale\u017ca\u0142 kiedy\u015b do cz\u0142owieka zaginionego podczas tej samej wojny, o kt\u00f3rej Or\u0142ow nie chcia\u0142 pami\u0119ta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez nast\u0119pne dni nie spotkali\u015bmy si\u0119 ani razu, lecz wiosna zacz\u0119\u0142a przychodzi\u0107 coraz szybciej. \u015anieg znikn\u0105\u0142 z p\u00f3l, ziemia rozmi\u0119k\u0142a, struga wezbra\u0142a i Godlewski przez dwa dni chodzi\u0142 ponury, poniewa\u017c woda podmy\u0142a fragment drogi, kt\u00f3ry kaza\u0142 naprawi\u0107 jeszcze jesieni\u0105. Na po\u0142udniowej \u015bcianie oficyny pojawi\u0142y si\u0119 pierwsze muchy, kt\u00f3rego\u015b ranka us\u0142ysza\u0142am skowronka, a w sadzie zielone p\u0119dy znalezione przez Franciszk\u0119 przesta\u0142y by\u0107 osobliwo\u015bci\u0105. W\u0105do\u0142ki budzi\u0142y si\u0119 po zimie tak samo jak ka\u017cdego roku, nie pytaj\u0105c, kto jest ich w\u0142a\u015bcicielem i czy ludzie mieszkaj\u0105cy pod jednym dachem potrafi\u0105 pogodzi\u0107 si\u0119 z tym, co wydarzy\u0142o si\u0119 wcze\u015bniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kt\u00f3rego\u015b popo\u0142udnia zobaczy\u0142am Or\u0142owa z okna. Sta\u0142 samotnie na skraju sadu, w miejscu, gdzie rozmawiali\u015bmy w listopadzie, i patrzy\u0142 gdzie\u015b pomi\u0119dzy drzewa. Nie wiem, dlaczego wysz\u0142am, cho\u0107 kiedy p\u00f3\u017aniej o tym my\u015bla\u0142am, pr\u00f3bowa\u0142am przekona\u0107 sam\u0105 siebie, \u017ce chcia\u0142am tylko zaczerpn\u0105\u0107 powietrza. Us\u0142ysza\u0142 moje kroki, zanim podesz\u0142am, i odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119, a potem oboje spojrzeli\u015bmy na ziemi\u0119, z kt\u00f3rej spomi\u0119dzy zesz\u0142orocznych li\u015bci wychodzi\u0142y pierwsze \u017ad\u017ab\u0142a trawy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Franciszka mia\u0142a racj\u0119 \u2013 powiedzia\u0142am. \u2013 Wiosna przysz\u0142a, chocia\u017c Godlewski zapewne nadal b\u0119dzie twierdzi\u0142, \u017ce za tydzie\u0144 wr\u00f3ci mr\u00f3z.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Godlewski nie ufa nawet wio\u015bnie \u2013 odpowiedzia\u0142 Or\u0142ow. \u2013 Zaczynam uwa\u017ca\u0107, \u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego tak dobrze zarz\u0105dza W\u0105do\u0142kami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ruszyli\u015bmy powoli pomi\u0119dzy drzewami. Sad by\u0142 jeszcze nagi, miejscami b\u0142otnisty i pozbawiony urody, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142 odzyska\u0107 dopiero za kilka tygodni, ale zna\u0142am go w ka\u017cdej porze roku i wiedzia\u0142am, jak szybko si\u0119 zmieni. Pokaza\u0142am Or\u0142owowi star\u0105 jab\u0142o\u0144, kt\u00f3r\u0105 Jacenty od lat chcia\u0142 wyci\u0105\u0107, a Godlewski co roku broni\u0142 przed siekier\u0105, poniewa\u017c mimo spr\u00f3chnia\u0142ego pnia nadal rodzi\u0142a najlepsze renety. Opowiedzia\u0142am o dw\u00f3ch gruszach posadzonych jeszcze przez ojca Jacentego i o miejscu, gdzie dawniej sta\u0142a altana, zanim jedna z wichur przewr\u00f3ci\u0142a j\u0105 tak skutecznie, \u017ce nikt nie zdecydowa\u0142 si\u0119 jej odbudowa\u0107. Or\u0142ow s\u0142ucha\u0142, czasami pyta\u0142, i dopiero po chwili u\u015bwiadomi\u0142am sobie, \u017ce oprowadzam obecnego w\u0142a\u015bciciela po jego w\u0142asnym sadzie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ta my\u015bl powinna by\u0142a mnie zabole\u0107. Zamiast tego wyda\u0142a mi si\u0119 tylko osobliwa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Kiedy\u015b nie przypuszcza\u0142am, \u017ce b\u0119d\u0119 z panem tutaj spacerowa\u0107 \u2013 powiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ja r\u00f3wnie\u017c nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pan nawet nie wiedzia\u0142, \u017ce ten sad istnieje. Ani W\u0105do\u0142ki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To prawda.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142am na niego, a potem na dw\u00f3r widoczny pomi\u0119dzy ga\u0142\u0119ziami. Przez tyle miesi\u0119cy wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce to ja jestem osob\u0105 przywi\u0105zan\u0105 do tego miejsca, podczas gdy Or\u0142ow pozostaje jedynie cz\u0142owiekiem przys\u0142anym tutaj przez histori\u0119. Teraz nie by\u0142am ju\u017c tego pewna. Zna\u0142 imiona ludzi, wiedzia\u0142, kt\u00f3re pole pierwsze wysycha po roztopach, nauczy\u0142 si\u0119 spiera\u0107 z Godlewskim i przesta\u0142 pyta\u0107, dlaczego droga do Zambrowa wygl\u0105da tak, jak wygl\u0105da\u0142a zapewne od pokole\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A jednak zamieszka\u0142 pan w\u0142a\u015bnie tutaj \u2013 powiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zatrzyma\u0142 si\u0119 na chwil\u0119. Nie odpowiedzia\u0142 od razu, lecz spojrza\u0142 na mnie tak, jakby w tych s\u0142owach znalaz\u0142 pytanie, kt\u00f3rego sama nie zamierza\u0142am zadawa\u0107. W ko\u0144cu powt\u00f3rzy\u0142 cicho, \u017ce jednak tutaj, i ruszyli\u015bmy dalej, nie pr\u00f3buj\u0105c ju\u017c tego wyja\u015bnia\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">D\u0142ugo p\u00f3\u017aniej my\u015bla\u0142am o tamtym spacerze i zastanawia\u0142am si\u0119, kiedy w\u0142a\u015bciwie zmieni\u0142o si\u0119 moje \u017cycie. Nie sta\u0142o si\u0119 to podczas jednej rozmowy ani jednego spotkania, nie by\u0142o chwili, kt\u00f3r\u0105 mog\u0142abym wskaza\u0107 palcem i powiedzie\u0107, \u017ce w\u0142a\u015bnie wtedy przesta\u0142am jedynie czeka\u0107. Nadal ka\u017cdego dnia my\u015bla\u0142am o Jacentym i nadal nas\u0142uchiwa\u0142am, gdy kto\u015b obcy przyje\u017cd\u017ca\u0142 drog\u0105 od Zambrowa, bo cz\u0119\u015b\u0107 mnie wci\u0105\u017c wierzy\u0142a, \u017ce kiedy\u015b us\u0142ysz\u0119 wiadomo\u015b\u0107 ko\u0144cz\u0105c\u0105 dwa lata niepewno\u015bci. Jednocze\u015bnie jednak po raz pierwszy zaczyna\u0142am zauwa\u017ca\u0107, \u017ce pomi\u0119dzy jednym oczekiwaniem a drugim istniej\u0105 dni, kt\u00f3rych nie mo\u017cna bez ko\u0144ca odk\u0142ada\u0107 na p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wiosna przychodzi\u0142a do W\u0105do\u0142ek bez wzgl\u0119du na to, czy by\u0142am na ni\u0105 gotowa. Drzewa mia\u0142y zakwitn\u0105\u0107, pola zosta\u0107 obsiane, struga wr\u00f3ci\u0107 do brzeg\u00f3w, a stare jab\u0142onie po raz kolejny wypu\u015bci\u0107 li\u015bcie. \u015awiat nie domaga\u0142 si\u0119 ode mnie, \u017cebym zapomnia\u0142a o Jacentym, i by\u0107 mo\u017ce dopiero wtedy zacz\u0119\u0142am rozumie\u0107, \u017ce pami\u0119\u0107 nie musi oznacza\u0107 bezruchu. Mo\u017cna by\u0142o czeka\u0107 i jednocze\u015bnie i\u015b\u0107 dalej, cho\u0107 jeszcze kilka miesi\u0119cy wcze\u015bniej uzna\u0142abym takie zdanie za zdrad\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiedzia\u0142am, dok\u0105d mnie to zaprowadzi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po raz pierwszy od bardzo dawna nie potrzebowa\u0142am wiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Czerwiec 1866<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Lato przysz\u0142o wcze\u015bnie. Sad po raz kolejny okry\u0142 si\u0119 bia\u0142ym kwieciem, a pola falowa\u0142y \u015bwie\u017c\u0105 zieleni\u0105, kt\u00f3ra z ka\u017cdym tygodniem nabiera\u0142a coraz g\u0142\u0119bszego koloru. Zdumiewa\u0142o mnie to nieustanne odradzanie si\u0119 \u015bwiata. Odk\u0105d zamieszka\u0142em w W\u0105do\u0142kach, po raz drugi widzia\u0142em, jak przyroda zaczyna wszystko od nowa, jakby nie pami\u0119ta\u0142a ani wojny, ani konfiskaty, ani ludzi, kt\u00f3rzy przez te dwa lata odeszli lub utracili wszystko, co by\u0142o dla nich najwa\u017cniejsze. Tylko cz\u0142owiek nosi\u0142 w sobie pami\u0119\u0107. Ziemia nie zna\u0142a \u017ca\u0142oby.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Antonin\u0119 spotyka\u0142em coraz cz\u0119\u015bciej. Nie umawiali\u015bmy si\u0119 nigdy i \u017cadne z nas nie szuka\u0142o pretekstu, by odwiedzi\u0107 drugie, a jednak niemal ka\u017cdego dnia znajdowa\u0142a si\u0119 chwila, kiedy nasze drogi przecina\u0142y si\u0119 w sadzie, przy stajni albo na podw\u00f3rzu. Czasem rozmawiali\u015bmy zaledwie kilka minut, innym razem szli\u015bmy a\u017c do strugi albo siadali\u015bmy pod star\u0105 grusz\u0105, kt\u00f3rej cie\u0144 z ka\u017cdym tygodniem stawa\u0142 si\u0119 g\u0119stszy. Rozmowy nie dotyczy\u0142y ju\u017c wy\u0142\u0105cznie W\u0105do\u0142ek. Antonina opowiada\u0142a mi o miejscach, kt\u00f3re kiedy\u015b widzia\u0142a, o ksi\u0105\u017ckach, kt\u00f3re czyta\u0142a przed laty, o Warszawie, gdzie wszystko dzia\u0142o si\u0119 szybciej ni\u017c tutaj, a ja m\u00f3wi\u0142em o Petersburgu, Wilnie i miastach, przez kt\u00f3re przechodzi\u0142em podczas s\u0142u\u017cby. Czasami spierali\u015bmy si\u0119 o rzeczy zupe\u0142nie nieistotne, co zacz\u0119\u0142o sprawia\u0107 mi wi\u0119ksz\u0105 przyjemno\u015b\u0107 ni\u017c zgodno\u015b\u0107 w sprawach wa\u017cnych.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Najbardziej zdumiewa\u0142o mnie to, jak ma\u0142o przypomina\u0142a kobiet\u0119, kt\u00f3r\u0105 wyobrazi\u0142em sobie przed przyjazdem. W dokumentach by\u0142a \u017con\u0105 skazanego buntownika, osob\u0105 pozostaj\u0105c\u0105 w skonfiskowanym maj\u0105tku do czasu ostatecznego uregulowania spraw w\u0142asno\u015bciowych. W urz\u0119dowym j\u0119zyku mo\u017cna by\u0142o zmie\u015bci\u0107 ca\u0142e jej \u017cycie w dw\u00f3ch albo trzech zdaniach. Tymczasem im d\u0142u\u017cej j\u0105 zna\u0142em, tym bardziej absurdalne wydawa\u0142o mi si\u0119 przekonanie, \u017ce cz\u0142owieka mo\u017cna opisa\u0107 dokumentem. Antonina by\u0142a uparta, czasem niesprawiedliwa, mia\u0142a sk\u0142onno\u015b\u0107 do bronienia w\u0142asnego zdania jeszcze przez kilka minut po tym, gdy sama zaczyna\u0142a podejrzewa\u0107, \u017ce nie ma racji, a jednocze\u015bnie potrafi\u0142a s\u0142ucha\u0107 ludzi z uwag\u0105, kt\u00f3rej nie spotyka\u0142em cz\u0119sto w\u015br\u00f3d os\u00f3b wychowanych w przekonaniu o w\u0142asnej pozycji. Godlewski szanowa\u0142 j\u0105 nie dlatego, \u017ce by\u0142a Modzelewsk\u0105, lecz dlatego, \u017ce przez dwa lata nie pr\u00f3bowa\u0142a udawa\u0107, i\u017c wie wi\u0119cej od niego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">O Jacentym m\u00f3wi\u0142a rzadziej. Pocz\u0105tkowo s\u0105dzi\u0142em, \u017ce jego nieobecno\u015b\u0107 przesta\u0142a mie\u0107 dla niej dawne znaczenie, lecz szybko zrozumia\u0142em, \u017ce by\u0142o odwrotnie. Nie musia\u0142a ju\u017c wypowiada\u0107 jego imienia, aby by\u0142 obecny. Wystarczy\u0142o, \u017ce przechodzili\u015bmy obok starej jab\u0142oni i m\u00f3wi\u0142a, \u017ce jej m\u0105\u017c chcia\u0142 j\u0105 kiedy\u015b wyci\u0105\u0107, albo \u017ce podczas rozmowy o ksi\u0105\u017ckach wspomina\u0142a, kt\u00f3rej nie cierpia\u0142. Cz\u0142owiek, kt\u00f3rego nigdy nie pozna\u0142em, nadal mieszka\u0142 w W\u0105do\u0142kach poprzez drobne rzeczy, pozornie niewa\u017cne przyzwyczajenia i opowie\u015bci ludzi, kt\u00f3rzy pami\u0119tali go z czas\u00f3w, gdy ja nie wiedzia\u0142em nawet, \u017ce taka miejscowo\u015b\u0107 istnieje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Z czasem przesta\u0142o mnie to dra\u017cni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie by\u0142em pewien, kiedy dok\u0142adnie nast\u0105pi\u0142a ta zmiana. Jeszcze jesieni\u0105 ka\u017cdy \u015blad Modzelewskiego przypomina\u0142 mi, \u017ce mieszkam w cudzym domu. Teraz zaczyna\u0142em rozumie\u0107, \u017ce nie da si\u0119 usun\u0105\u0107 przesz\u0142o\u015bci tylko po to, aby obecny w\u0142a\u015bciciel poczu\u0142 si\u0119 swobodniej. Je\u017celi W\u0105do\u0142ki mia\u0142y kiedykolwiek sta\u0107 si\u0119 naprawd\u0119 moim miejscem, musia\u0142em przyj\u0105\u0107 je wraz z pami\u0119ci\u0105 o tych, kt\u00f3rzy byli przede mn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski zapewne doszed\u0142 do podobnego wniosku znacznie wcze\u015bniej, bo od pewnego czasu przesta\u0142 zachowywa\u0107 wobec mnie dawn\u0105 ceremonialn\u0105 ostro\u017cno\u015b\u0107. Nadal m\u00f3wi\u0142 panie Or\u0142ow i nigdy nie przekracza\u0142 granicy wynikaj\u0105cej z naszego po\u0142o\u017cenia, lecz pozwala\u0142 sobie na coraz wi\u0119cej uwag, kt\u00f3re jeszcze rok wcze\u015bniej zapewne zachowa\u0142by dla siebie. Kiedy kt\u00f3rego\u015b ranka oznajmi\u0142em, \u017ce chcia\u0142bym sprzeda\u0107 kawa\u0142ek lasu przy p\u00f3\u0142nocnej granicy, popatrzy\u0142 na mnie tak d\u0142ugo, \u017ce zacz\u0105\u0142em si\u0119 zastanawia\u0107, czy nie us\u0142ysza\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pan Modzelewski te\u017c chcia\u0142 \u2013 powiedzia\u0142 w ko\u0144cu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 I?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie sprzeda\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dlaczego?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Przekona\u0142em go.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A mnie pan zamierza?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski zastanowi\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ju\u017c zacz\u0105\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ostatecznie las zosta\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tak wygl\u0105da\u0142a wi\u0119kszo\u015b\u0107 naszych spor\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u017bona pisa\u0142a rzadziej. Zim\u0105 listy przychodzi\u0142y prawie ka\u017cdego tygodnia, wiosn\u0105 raz na dwa albo trzy tygodnie, a z pocz\u0105tkiem lata pojawi\u0142a si\u0119 d\u0142uga przerwa. Nie martwi\u0142em si\u0119 o ni\u0105. Wiedzia\u0142em, \u017ce przebywa w Warszawie, p\u00f3\u017aniej mia\u0142a odwiedzi\u0107 znajomych pod Grodnem, a by\u0107 mo\u017ce latem wyjecha\u0107 dalej. Nasze ma\u0142\u017ce\u0144stwo od dawna przypomina\u0142o bardziej porozumienie dwojga ludzi przyzwyczajonych do w\u0142asnej obecno\u015bci ni\u017c zwi\u0105zek wymagaj\u0105cy codziennej blisko\u015bci. Dop\u00f3ki mieszkali\u015bmy razem, nie zwraca\u0142em na to uwagi. Dopiero W\u0105do\u0142ki pokaza\u0142y mi, \u017ce mo\u017cna t\u0119skni\u0107 nie za cz\u0142owiekiem, lecz za wyobra\u017ceniem \u017cycia, kt\u00f3re powinno si\u0119 z nim prowadzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie powiedzia\u0142bym, \u017ce t\u0119skni\u0142em za \u017con\u0105. By\u0142o to odkrycie przykre, lecz uczciwe.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kt\u00f3rego\u015b popo\u0142udnia Antonina przysz\u0142a do dworu z Godlewskim. W ksi\u0119gach znajdowa\u0142 si\u0119 zapis dotycz\u0105cy granicy jednego z p\u00f3l i ekonom uzna\u0142, \u017ce ona mo\u017ce pami\u0119ta\u0107 okoliczno\u015bci dawnego sporu z s\u0105siadem. Roz\u0142o\u017cyli\u015bmy map\u0119 na stole w gabinecie, a Antonina przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 przygl\u0105da\u0142a si\u0119 liniom i oznaczeniom, po czym wskaza\u0142a miejsce niedaleko strugi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tutaj zawsze by\u0142 kamie\u0144 graniczny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Teraz go nie ma \u2013 powiedzia\u0142 Godlewski.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 By\u0142 jeszcze przed powstaniem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W\u0142a\u015bnie dlatego pytam.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Kto\u015b go zabra\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Kamienie raczej nie odchodz\u0105 same.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142a na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W W\u0105do\u0142kach nie nale\u017cy by\u0107 niczego pewnym.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tego zd\u0105\u017cy\u0142em si\u0119 nauczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski wyszed\u0142 po nast\u0119pne papiery, a Antonina zosta\u0142a przy mapie. Sta\u0142a po drugiej stronie biurka, w tym samym miejscu, z kt\u00f3rego zapewne wiele razy rozmawia\u0142a z m\u0119\u017cem o tych samych polach. Przysz\u0142o mi wtedy do g\u0142owy, \u017ce jeszcze rok wcze\u015bniej jej obecno\u015b\u0107 w gabinecie wprawia\u0142aby mnie w zak\u0142opotanie. Teraz by\u0142a naturalna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Przyzwyczai\u0142 si\u0119 pan \u2013 powiedzia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Do czego?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Do W\u0105do\u0142ek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Rozejrza\u0142em si\u0119 po pokoju.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Chyba tak.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A pa\u0144ska \u017cona?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pytanie zaskoczy\u0142o mnie, poniewa\u017c rzadko o niej m\u00f3wi\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie s\u0105dz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wr\u00f3ci?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Antonina opu\u015bci\u0142a wzrok na map\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Przepraszam. Nie powinnam pyta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dlaczego? Ja pytam pani\u0105 o m\u0119\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To nie to samo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mo\u017ce bardziej podobne, ni\u017c nam si\u0119 wydaje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142a na mnie uwa\u017cnie, lecz nie odpowiedzia\u0142a. Ja r\u00f3wnie\u017c nie pr\u00f3bowa\u0142em rozwija\u0107 tej my\u015bli, bo dopiero po wypowiedzeniu jej zrozumia\u0142em, jak mog\u0142a zabrzmie\u0107. Na szcz\u0119\u015bcie wr\u00f3ci\u0142 Godlewski, przynosz\u0105c star\u0105 ksi\u0119g\u0119, i przez nast\u0119pne p\u00f3\u0142 godziny rozmawiali\u015bmy ju\u017c wy\u0142\u0105cznie o kamieniu, kt\u00f3ry najwyra\u017aniej rzeczywi\u015bcie znikn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kilka dni p\u00f3\u017aniej po raz pierwszy od dawna przy\u015bni\u0142a mi si\u0119 twarz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie ca\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Najpierw by\u0142 las, lecz tym razem nie bieg\u0142em. Le\u017ca\u0142em na ziemi i patrzy\u0142em w g\u00f3r\u0119 na ga\u0142\u0119zie poruszane wiatrem. Potem pojawi\u0142 si\u0119 ci\u0119\u017car na piersi i d\u0142onie zaciskaj\u0105ce si\u0119 na szyi. Zna\u0142em ju\u017c ten sen tak dobrze, \u017ce nawet we \u015bnie wiedzia\u0142em, co nast\u0105pi. Szarpni\u0119cie, b\u00f3l, brak powietrza. Moje palce szukaj\u0105ce twarzy cz\u0142owieka nade mn\u0105, rozrywana warga, krew zalewaj\u0105ca oko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tym razem jednak nie obudzi\u0142em si\u0119 od razu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 widzia\u0142em drugie oko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Patrzy\u0142o na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie by\u0142o w nim nienawi\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142 strach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To w\u0142a\u015bnie przerazi\u0142o mnie najbardziej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez wszystkie poprzednie sny cz\u0142owiek by\u0142 przeciwnikiem, czym\u015b, co nale\u017ca\u0142o odsun\u0105\u0107 od siebie, zanim odbierze mi \u017cycie. Teraz pierwszy raz zobaczy\u0142em w nim kogo\u015b, kto ba\u0142 si\u0119 dok\u0142adnie tak samo jak ja.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem b\u0142ysn\u0105\u0142 \u0142a\u0144cuszek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Z\u0142oty.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Cienki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przylepiony do szyi b\u0142otem i krwi\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Palce dotkn\u0119\u0142y go przypadkiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Szarpni\u0119cie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Co\u015b p\u0119k\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Obudzi\u0142em si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siedzia\u0142em na \u0142\u00f3\u017cku d\u0142ugo, zanim odwa\u017cy\u0142em si\u0119 poruszy\u0107. Serce bi\u0142o szybko, ale nie tak gwa\u0142townie jak dawniej. Najgorsze by\u0142o co\u015b innego. Przez kilka sekund mia\u0142em pewno\u015b\u0107, \u017ce wiem, co znajdowa\u0142o si\u0119 na ko\u0144cu \u0142a\u0144cuszka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie potrafi\u0142em jednak tego zobaczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wsta\u0142em i zapali\u0142em lamp\u0119. B\u00f3l w lewej skroni powr\u00f3ci\u0142, t\u0119py, rozchodz\u0105cy si\u0119 a\u017c ku oczodo\u0142owi. Przesun\u0105\u0142em palcami po sk\u00f3rze i poczu\u0142em pod nimi niewielk\u0105 nier\u00f3wno\u015b\u0107, star\u0105 blizn\u0119, kt\u00f3rej przez lata prawie nie zauwa\u017ca\u0142em. Nie pami\u0119ta\u0142em chwili, w kt\u00f3rej j\u0105 otrzyma\u0142em. Lekarze m\u00f3wili kiedy\u015b o silnym uderzeniu i d\u0142ugiej utracie przytomno\u015bci, p\u00f3\u017aniej o gor\u0105czce, kt\u00f3ra mog\u0142a zaburzy\u0107 pami\u0119\u0107. Przez wiele lat wystarcza\u0142o mi takie wyja\u015bnienie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Teraz przestawa\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wieczorem wyszed\u0142em do sadu. Nie szuka\u0142em Antoniny, a przynajmniej tak sobie m\u00f3wi\u0142em. Znalaz\u0142em j\u0105 jednak pod star\u0105 grusz\u0105. Siedzia\u0142a na \u0142awce z ksi\u0105\u017ck\u0105 na kolanach, cho\u0107 nie czyta\u0142a. Kiedy podszed\u0142em, przesun\u0119\u0142a si\u0119 troch\u0119, zostawiaj\u0105c miejsce obok.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Usiad\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 \u017cadne z nas si\u0119 nie odzywa\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Co\u015b si\u0119 sta\u0142o? \u2013 zapyta\u0142a w ko\u0144cu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dlaczego pani pyta?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Bo od pi\u0119ciu minut patrzy pan na t\u0119 sam\u0105 ga\u0142\u0105\u017a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142em na drzewo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mo\u017ce jest interesuj\u0105ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie jest.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">U\u015bmiechn\u0105\u0142em si\u0119 s\u0142abo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 W takim razie rzeczywi\u015bcie co\u015b musi by\u0107 ze mn\u0105 nie w porz\u0105dku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie powiedzia\u0142em jej o z\u0142otym \u0142a\u0144cuszku ze snu. Nie powiedzia\u0142em r\u00f3wnie\u017c o twarzy cz\u0142owieka ani o tym, \u017ce coraz cz\u0119\u015bciej budz\u0119 si\u0119 z przekonaniem, i\u017c wspomnienie pr\u00f3buje przebi\u0107 si\u0119 przez co\u015b, co przez lata chroni\u0142o mnie przed nim. Nie wiedzia\u0142em jeszcze, czy mam prawo obci\u0105\u017ca\u0107 j\u0105 wojn\u0105, kt\u00f3ra ju\u017c raz odebra\u0142a jej wystarczaj\u0105co du\u017co.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Te sny wracaj\u0105? \u2013 zapyta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Skin\u0105\u0142em g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 S\u0105 coraz wyra\u017aniejsze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To \u017ale?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mo\u017ce pami\u0119\u0107 pr\u00f3buje co\u015b panu powiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A je\u015bli wola\u0142bym nie s\u0142ucha\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Antonina zamkn\u0119\u0142a ksi\u0105\u017ck\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Przez dwa lata chcia\u0142am us\u0142ysze\u0107 wszystko. Ka\u017cd\u0105 wiadomo\u015b\u0107, ka\u017cd\u0105 plotk\u0119, nawet najbardziej nieprawdopodobn\u0105. Dzi\u015b czasami my\u015bl\u0119, \u017ce cz\u0142owiek powinien uwa\u017ca\u0107, czego tak bardzo chce si\u0119 dowiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142em na ni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nadal pani chce?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie musia\u0142em wyja\u015bnia\u0107 czego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tak.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odpowiedzia\u0142a bez wahania.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nawet je\u015bli wiadomo\u015b\u0107 b\u0119dzie z\u0142a?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tym razem milcza\u0142a d\u0142u\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Najgorsza wiadomo\u015b\u0107 jest lepsza od \u017cycia pomi\u0119dzy dwiema prawdami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pomy\u015bla\u0142em o cz\u0142owieku ze snu i o z\u0142otym b\u0142ysku, kt\u00f3rego znaczenia nadal nie rozumia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jest pani pewna?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 smutno.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ale chcia\u0142abym by\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siedzieli\u015bmy jeszcze d\u0142ugo, rozmawiaj\u0105c p\u00f3\u017aniej o rzeczach mniej wa\u017cnych. O sianokosach, o ksi\u0105\u017cce le\u017c\u0105cej na jej kolanach, o tym, \u017ce Godlewski uwa\u017ca tegoroczne lato za zbyt suche, cho\u0107 dopiero si\u0119 zacz\u0119\u0142o. Nie wracali\u015bmy do sn\u00f3w. By\u0142em jej za to wdzi\u0119czny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Lazaret wojskowy w \u0141om\u017cy<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Z ksi\u0119gi wypis\u00f3w, grudzie\u0144 1863 roku<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pacjent p\u0142ci m\u0119skiej, lat oko\u0142o czterdziestu pi\u0119ciu, przyj\u0119ty w stanie nieprzytomnym z ran\u0105 t\u0142uczon\u0105 lewej skroni, licznymi st\u0142uczeniami bark\u00f3w i klatki piersiowej oraz otarciami twarzy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przytomno\u015b\u0107 odzyska\u0142 po czternastu dniach. Stan og\u00f3lny uleg\u0142 poprawie, jednak pami\u0119\u0107 wydarze\u0144 poprzedzaj\u0105cych uraz pozostaje w znacznym stopniu zaburzona. Chory nie potrafi poda\u0107 w\u0142asnego nazwiska, stopnia, jednostki ani miejsca pochodzenia. Zachowa\u0142 jedynie fragmentaryczne wspomnienie walki z nieznanym m\u0119\u017cczyzn\u0105: b\u0142oto, ucisk d\u0142oni na gardle, krew oraz silne uderzenie w lew\u0105 skro\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Personalia pacjenta ustalono na podstawie dokument\u00f3w przedstawionych przez \u017co\u0142nierza podaj\u0105cego si\u0119 za jego ordynansa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Aleksiej Fiodorowicz Or\u0142ow, pu\u0142kownik Armii Imperium Rosyjskiego.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pacjent wypisany z zaleceniem dalszej rekonwalescencji i obserwacji lekarskiej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Wrzesie\u0144 1866<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kufra nie otwiera\u0142em w\u0142a\u015bciwie od dnia przyjazdu do W\u0105do\u0142ek. Sta\u0142 w niewielkim pokoju przylegaj\u0105cym do sypialni, wsuni\u0119ty pod \u015bcian\u0119 i cz\u0119\u015bciowo zas\u0142oni\u0119ty fotelem, kt\u00f3rego moja \u017cona kaza\u0142a kiedy\u015b wynie\u015b\u0107 z salonu, lecz po kilku dniach najwyra\u017aniej zapomnia\u0142a o jego istnieniu. Przechowywa\u0142em tam rzeczy, kt\u00f3re przez trzydzie\u015bci lat s\u0142u\u017cby w\u0119drowa\u0142y ze mn\u0105 z garnizonu do garnizonu, trac\u0105c po drodze znaczenie, cho\u0107 z jakiego\u015b powodu nigdy nie mia\u0142em odwagi ich wyrzuci\u0107. By\u0142y stare pasy od mundur\u00f3w, mapy, r\u0119kawiczki, pude\u0142ko z guzikami, kilka list\u00f3w, kt\u00f3rych ju\u017c nie czyta\u0142em, oraz dokumenty odk\u0142adane zawsze z tym samym postanowieniem, \u017ce kt\u00f3rego\u015b dnia zrobi\u0119 w nich porz\u0105dek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski przypomnia\u0142 mi poprzedniego wieczoru o wojskowej mapie okolicy, kt\u00f3r\u0105 widzia\u0142 u mnie kr\u00f3tko po przyje\u017adzie. Chcia\u0142 sprawdzi\u0107 przebieg dolnego pola i strugi, poniewa\u017c po letnich deszczach wr\u00f3ci\u0142 do pomys\u0142u pog\u0142\u0119bienia rowu, o kt\u00f3rym m\u00f3wi\u0142 od kilku miesi\u0119cy. W\u0142a\u015bnie tej mapy szuka\u0142em, kiedy na samym dnie kufra natrafi\u0142em na niewielkie drewniane pude\u0142ko. Pami\u0119ta\u0142em je bardzo mgli\u015bcie, jak przedmiot widziany kiedy\u015b w obcym pokoju, i przez chwil\u0119 zastanawia\u0142em si\u0119 nawet, czy rzeczywi\u015bcie nale\u017ca\u0142o do mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wieczko otworzy\u0142o si\u0119 z oporem. W \u015brodku le\u017ca\u0142 sygnet, kt\u00f3rego od wielu lat nie nosi\u0142em, zegarek z p\u0119kni\u0119tym szk\u0142em, kilka monet, niewielki prawos\u0142awny krzy\u017cyk i fragment cienkiego z\u0142otego \u0142a\u0144cuszka. Nie wi\u0119cej ni\u017c kilka centymetr\u00f3w, z jednej strony zako\u0144czonych regularnym ogniwem, z drugiej rozerwanych tak, jakby kto\u015b szarpn\u0105\u0142 za niego gwa\u0142townie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wzi\u0105\u0142em \u0142a\u0144cuszek do r\u0119ki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wydarzy\u0142o si\u0119 nic, a jednak przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 przesta\u0142em widzie\u0107 pok\u00f3j. Przed oczami pojawi\u0142a si\u0119 mokra ziemia, brudne od b\u0142ota r\u0119ce i co\u015b z\u0142otego napi\u0119tego pomi\u0119dzy dwoma cia\u0142ami. Obraz trwa\u0142 kr\u00f3cej ni\u017c mgnienie oka. Kiedy znikn\u0105\u0142, nadal siedzia\u0142em przy kufrze, a zza otwartego okna dochodzi\u0142 zwyczajny gwar podw\u00f3rza, nawo\u0142ywanie ludzi i uderzenia m\u0142ota z ku\u017ani.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Od\u0142o\u017cy\u0142em \u0142a\u0144cuszek na kolano.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pod pude\u0142kiem znajdowa\u0142a si\u0119 cienka teczka, kt\u00f3rej r\u00f3wnie\u017c nie pami\u0119ta\u0142em. Papier po\u017c\u00f3\u0142k\u0142 na brzegach, a jedna z kartek nosi\u0142a piecz\u0119\u0107 lazaretu wojskowego w \u0141om\u017cy. Zna\u0142em to miejsce bardziej z opowie\u015bci ni\u017c z w\u0142asnej pami\u0119ci. Wiedzia\u0142em, \u017ce sp\u0119dzi\u0142em tam kilka tygodni po odniesieniu rany, lecz pierwsze dni rekonwalescencji istnia\u0142y dla mnie jedynie jako kilka pozbawionych zwi\u0105zku obraz\u00f3w: bia\u0142a \u015bciana, ostry zapach octu, g\u0142os lekarza m\u00f3wi\u0105cego, \u017cebym nie pr\u00f3bowa\u0142 wstawa\u0107, i b\u00f3l lewej skroni tak silny, \u017ce \u015bwiat\u0142o zmusza\u0142o mnie do zamykania oka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przeczyta\u0142em zapis dwa razy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przyj\u0119ty w stanie nieprzytomnym. Rana lewej skroni. Liczne st\u0142uczenia. Brak mo\u017cliwo\u015bci ustalenia to\u017csamo\u015bci. Dalej znajdowa\u0142a si\u0119 informacja, \u017ce po odzyskaniu przytomno\u015bci pacjent nie potrafi\u0142 poda\u0107 w\u0142asnego nazwiska, stopnia ani jednostki, a dane ustalono dopiero na podstawie dokument\u00f3w przyniesionych przez \u017co\u0142nierza podaj\u0105cego si\u0119 za ordynansa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pami\u0119ta\u0142em tego cz\u0142owieka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pami\u0119ta\u0142em r\u00f3wnie\u017c, aby ktokolwiek pyta\u0142 mnie w\u00f3wczas o fragment \u0142a\u0144cuszka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na odwrocie znalaz\u0142em kilka s\u0142\u00f3w zapisanych inn\u0105 r\u0119k\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Przy rannym znaleziono fragment z\u0142otego \u0142a\u0144cuszka, pochodzenia nieustalonego. Przedmiot pozostawiono w depozycie osobistym pacjenta.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142em na kilka ogniw spoczywaj\u0105cych na mojej d\u0142oni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po tylu latach nie potrafi\u0142em ju\u017c powiedzie\u0107, kt\u00f3re wspomnienia nale\u017ca\u0142y naprawd\u0119 do mnie, a kt\u00f3re zbudowa\u0142em z opowie\u015bci lekarzy, ordynans\u00f3w i ludzi spotykanych p\u00f3\u017aniej. Wiedzia\u0142em, \u017ce uczestniczy\u0142em wtedy w dzia\u0142aniach przeciw oddzia\u0142om powsta\u0144czym. Wiedzia\u0142em, \u017ce odnaleziono mnie ci\u0119\u017cko rannego. Reszta by\u0142a pustym miejscem, kt\u00f3re przez wiele lat nie wydawa\u0142o mi si\u0119 szczeg\u00f3lnie wa\u017cne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dopiero sny zacz\u0119\u0142y wype\u0142nia\u0107 je obrazami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">B\u0142oto.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">D\u0142onie na gardle.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Krew.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Cz\u0142owiek nade mn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I coraz cz\u0119\u015bciej z\u0142oty b\u0142ysk.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nazajutrz powiedzia\u0142em Godlewskiemu, \u017ce jad\u0119 do \u0141om\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zapyta\u0142 dlaczego. Obejrza\u0142 niebo, stwierdzi\u0142, \u017ce pogoda powinna si\u0119 utrzyma\u0107, a potem przypomnia\u0142, \u017ce we wrze\u015bniu cz\u0142owiek najbardziej moknie w\u0142a\u015bnie wtedy, kiedy wyje\u017cd\u017ca bez p\u0142aszcza, przekonany, \u017ce deszczu nie b\u0119dzie. Zabra\u0142em wi\u0119c p\u0142aszcz, cho\u0107 dzie\u0144 zapowiada\u0142 si\u0119 pogodnie, i wyjecha\u0142em przed \u015bwitem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez pierwsze kilometry pr\u00f3bowa\u0142em wm\u00f3wi\u0107 sobie, \u017ce jad\u0119 jedynie po wyja\u015bnienie pochodzenia \u0142a\u0144cuszka. By\u0142 to wystarczaj\u0105co rozs\u0105dny pow\u00f3d, \u017ceby sp\u0119dzi\u0107 dzie\u0144 w kancelariach i starych ksi\u0119gach, a przy tym znacznie \u0142atwiejszy do przyj\u0119cia ni\u017c my\u015bl, \u017ce jad\u0119 szuka\u0107 w\u0142asnej pami\u0119ci. Im bli\u017cej by\u0142em \u0141om\u017cy, tym mniej jednak wierzy\u0142em w to usprawiedliwienie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Lazaret nadal dzia\u0142a\u0142, cho\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 dawnych pomieszcze\u0144 przeznaczono ju\u017c do innych cel\u00f3w. Po kilku pytaniach skierowano mnie do niewielkiej kancelarii, gdzie przechowywano starsze ksi\u0119gi. M\u0142ody urz\u0119dnik pocz\u0105tkowo usi\u0142owa\u0142 przekona\u0107 mnie, \u017ce odnalezienie jednego zapisu sprzed prawie trzech lat mo\u017ce potrwa\u0107 wiele dni, lecz moje nazwisko, stopie\u0144 i widoczne zniecierpliwienie sprawi\u0142y, \u017ce czas ten skr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do kilku godzin.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ksi\u0119g\u0119 przyni\u00f3s\u0142 dopiero po po\u0142udniu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u00f3j zapis nie zawiera\u0142 niczego ponad to, co znalaz\u0142em w kufrze. Czyta\u0142em jednak ka\u017cd\u0105 linijk\u0119, jakby gdzie\u015b pomi\u0119dzy urz\u0119dowymi sformu\u0142owaniami mog\u0142a kry\u0107 si\u0119 odpowied\u017a, kt\u00f3rej wcze\u015bniej nikt nie zauwa\u017cy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie by\u0142o jej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czy zapisano nazwisko cz\u0142owieka, kt\u00f3ry przyni\u00f3s\u0142 moje dokumenty? \u2013 zapyta\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Urz\u0119dnik wr\u00f3ci\u0142 do poprzedniej strony i przez chwil\u0119 wodzi\u0142 palcem po drobnym pi\u015bmie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie. Jest tylko wzmianka, \u017ce poda\u0142 si\u0119 za pa\u0144skiego ordynansa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pami\u0119ta\u0142em go. Nie by\u0142o wi\u0119c kogo szuka\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dopiero przy numerze patrolu, kt\u00f3ry przywi\u00f3z\u0142 mnie do lazaretu, przysz\u0142o mi do g\u0142owy pytanie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Przywie\u017ali wtedy tylko mnie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Urz\u0119dnik spojrza\u0142 na mnie ponad ksi\u0119g\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tego nie wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mo\u017cna sprawdzi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Westchn\u0105\u0142, ale si\u0119gn\u0105\u0142 po drugi tom.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przewraca\u0142 kartki powoli. Zatrzymywa\u0142 palec przy kolejnych datach, por\u00f3wnywa\u0142 numery, wraca\u0142, a\u017c wreszcie uni\u00f3s\u0142 brwi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 By\u0142 jeszcze jeden.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Poczu\u0142em lekki ucisk w lewej skroni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Oficer?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przesun\u0105\u0142 ksi\u0119g\u0119 w moj\u0105 stron\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u0119\u017cczyzna oko\u0142o czterdziestu kilku lat. Odzie\u017c cywilna. Brak dokument\u00f3w. Liczne obra\u017cenia twarzy i g\u0142owy. Przywieziony bez przytomno\u015bci przez ten sam patrol.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ni\u017cej znajdowa\u0142o si\u0119 jeszcze jedno zdanie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Zgon stwierdzono po przywiezieniu, przed przyj\u0119ciem na oddzia\u0142.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przeczyta\u0142em je ponownie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie by\u0142o nazwiska, miejsca zamieszkania ani informacji, sk\u0105d patrol zabra\u0142 rannego. Niczego, co pozwala\u0142oby po\u0142\u0105czy\u0107 cz\u0142owieka z jak\u0105kolwiek rodzin\u0105, wsi\u0105 czy oddzia\u0142em. Kilkadziesi\u0105t lat \u017cycia zosta\u0142o sprowadzonych do kilku pozycji zapisanych w rubrykach, a ostatni\u0105 z nich by\u0142o jedno s\u0142owo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zmar\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Co robiono z rzeczami takich ludzi? \u2013 zapyta\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Urz\u0119dnik wzruszy\u0142 ramionami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Spisywano.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A p\u00f3\u017aniej?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Je\u015bli ustalono rodzin\u0119, wydawano. Je\u015bli nie, zostawa\u0142y w depozycie albo trafia\u0142y do policji.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mo\u017cna sprawdzi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tym razem patrzy\u0142 na mnie d\u0142u\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mo\u017cna pr\u00f3bowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pr\u00f3bowali\u015bmy przez reszt\u0119 dnia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odsy\u0142ano mnie z jednego budynku do drugiego, z lazaretu do kancelarii policyjnej, a stamt\u0105d ponownie do wojskowych akt. Dopiero stary pisarz, kt\u00f3ry pracowa\u0142 tam r\u00f3wnie\u017c w czasie powstania, przypomnia\u0142 sobie ksi\u0119g\u0119 depozytow\u0105 przechowywan\u0105 w szafie razem z dokumentami, kt\u00f3rych od lat nikt nie potrzebowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przy numerze odpowiadaj\u0105cym nieznanemu m\u0119\u017cczy\u017anie zapisano kilka przedmiot\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sk\u00f3rzany mieszek, dwie monety, scyzoryk, pier\u015bcie\u0144 i medalion bez \u0142a\u0144cuszka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Poprosi\u0142em, \u017ceby go odszukano.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiem, dlaczego w\u0142a\u015bnie jego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0107 mo\u017ce dlatego, \u017ce z\u0142ote ogniwa le\u017ca\u0142y w mojej kieszeni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przyniesiono niewielki papierowy pakiet zwi\u0105zany wyblak\u0142ym sznurkiem. W \u015brodku znajdowa\u0142 si\u0119 pier\u015bcie\u0144, dwie monety i medalion. By\u0142 owalny, z\u0142oty inkrustowany niebiesk\u0105 emali\u0105, w jednym miejscu lekko wgnieciony. Przy uszku pozosta\u0142 \u015blad zerwanego ogniwa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wyj\u0105\u0142em z kieszeni fragment \u0142a\u0144cuszka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pasowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie potrzebowa\u0142em \u017cadnego narz\u0119dzia ani opinii z\u0142otnika. Rozerwane cz\u0119\u015bci schodzi\u0142y si\u0119 ze sob\u0105 z dok\u0142adno\u015bci\u0105, kt\u00f3rej nie pozostawia\u0142 przypadek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 tylko patrzy\u0142em na medalion.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem nacisn\u0105\u0142em zamek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wewn\u0105trz znajdowa\u0142a si\u0119 miniatura kobiety.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Portret by\u0142 niewielki, farba wyblak\u0142a, a przez policzek bieg\u0142a cienka rysa. Kobieta by\u0142a m\u0142oda. W\u0142osy mia\u0142a u\u0142o\u017cone wysoko, twarz spokojn\u0105 i znacznie pogodniejsz\u0105 ni\u017c ta, kt\u00f3r\u0105 zna\u0142em. Patrzy\u0142em na ni\u0105 d\u0142ugo, pr\u00f3buj\u0105c zrozumie\u0107, sk\u0105d pami\u0119tam te rysy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zna\u0142em j\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142em tego pewien.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie potrafi\u0142em jednak od razu powiedzie\u0107 sk\u0105d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W pierwszej chwili pomy\u015bla\u0142em o Petersburgu. O dawnych spotkaniach, domach, w kt\u00f3rych bywa\u0142em razem z \u017con\u0105, kobietach poznanych przy okazji oficerskich kolacji i uroczysto\u015bci, twarzach ogl\u0105danych kiedy\u015b przez kilka godzin, a potem zapomnianych na lata. Pr\u00f3bowa\u0142em nada\u0107 portretowi nazwisko, ale ka\u017cde, kt\u00f3re przychodzi\u0142o mi do g\u0142owy, wydawa\u0142o si\u0119 obce.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zamkn\u0105\u0142em medalion.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mog\u0119 go zabra\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Stary pisarz pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Je\u015bli nie jest pa\u0144ski, nie mog\u0119 wyda\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Fragment \u0142a\u0144cuszka znaleziono przy mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To nie znaczy, \u017ce medalion nale\u017ca\u0142 do pana.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mia\u0142 racj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Schowa\u0142em w\u0142asny fragment do kieszeni i od\u0142o\u017cy\u0142em medalion na st\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie powiedzia\u0142em mu, \u017ce twarz kobiety wydaje mi si\u0119 znajoma.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Do W\u0105do\u0142ek wr\u00f3ci\u0142em nast\u0119pnego dnia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pogania\u0142em konia. Wrze\u015bniowe s\u0142o\u0144ce sta\u0142o wysoko, lecz w powietrzu czu\u0142o si\u0119 ju\u017c ch\u0142\u00f3d ko\u0144ca lata. Pola po \u017cniwach by\u0142y niemal puste, tylko gdzieniegdzie ludzie zbierali ostatnie snopy albo przygotowywali ziemi\u0119 pod jesienne prace. Patrzy\u0142em na znajomy krajobraz i my\u015bla\u0142em o cz\u0142owieku, kt\u00f3ry le\u017ca\u0142 obok mnie, kiedy patrol znalaz\u0142 nas tamtej nocy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pami\u0119ta\u0142em jego twarzy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W snach zawsze zas\u0142ania\u0142a j\u0105 krew.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiedzia\u0142em, czy to ja zada\u0142em mu \u015bmiertelny cios. Pami\u0119ta\u0142em jego d\u0142onie na swoim gardle, w\u0142asne uderzenia, szarpni\u0119cie czego\u015b na szyi i nag\u0142y b\u00f3l rozrywaj\u0105cy lew\u0105 skro\u0144. Dalej by\u0142a pustka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jednego by\u0142em ju\u017c pewien.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Cz\u0142owiek ze sn\u00f3w istnia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I nie prze\u017cy\u0142 tamtej nocy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski czeka\u0142 przy stajni, kiedy wjecha\u0142em na podw\u00f3rze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 D\u0142ugo pana nie by\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Musia\u0142em zosta\u0107 na noc.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przyjrza\u0142 mi si\u0119 uwa\u017cnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Znalaz\u0142 pan to, czego szuka\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Sk\u0105d pan wie, \u017ce czego\u015b szuka\u0142em?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wzruszy\u0142 ramionami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Cz\u0142owiek, kt\u00f3ry wyje\u017cd\u017ca przed \u015bwitem i zapomina zabra\u0107 koszuli na zmian\u0119, zwykle albo przed czym\u015b ucieka, albo czego\u015b szuka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W innych okoliczno\u015bciach zapewne bym si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Znalaz\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski odczeka\u0142 chwil\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To dobrze?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142em na niego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jeszcze nie wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pyta\u0142 wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Antonin\u0119 zobaczy\u0142em dopiero po po\u0142udniu. Sz\u0142a od oficyny w stron\u0119 sadu, nios\u0105c niewielki koszyk. By\u0142a bez kapelusza, a wiatr porusza\u0142 pojedynczymi pasmami w\u0142os\u00f3w przy skroniach. Zatrzyma\u0142a si\u0119, gdy mnie zauwa\u017cy\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wr\u00f3ci\u0142 pan.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wr\u00f3ci\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Godlewski m\u00f3wi\u0142, \u017ce pojecha\u0142 pan do \u0141om\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Godlewski du\u017co m\u00f3wi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tylko kiedy chce.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwszy raz od poprzedniego dnia poczu\u0142em co\u015b na kszta\u0142t ulgi. By\u0142a zwyczajna rozmowa, sad, p\u00f3\u017ane lato i kobieta stoj\u0105ca kilka krok\u00f3w ode mnie. \u0141om\u017ca ze swoimi ksi\u0119gami, nieznanym zmar\u0142ym i twarz\u0105 zamkni\u0119t\u0105 w medalionie wydawa\u0142a si\u0119 przez moment bardzo daleka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Za\u0142atwi\u0142 pan swoj\u0105 spraw\u0119? \u2013 zapyta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Chyba tak.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Chyba?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie ka\u017cda odpowied\u017a okazuje si\u0119 pomocna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142a na mnie uwa\u017cniej, ale nie pr\u00f3bowa\u0142a pyta\u0107 dalej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ruszy\u0142a \u015bcie\u017ck\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dopiero wtedy zobaczy\u0142em medalion.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wysun\u0105\u0142 si\u0119 spod materia\u0142u sukni, kiedy pochyli\u0142a si\u0119, \u017ceby poprawi\u0107 uchwyt koszyka. Niewielki, owalny, z\u0142oty inkrustowany niebiesk\u0105 emali\u0105. Przez sekund\u0119 pomy\u015bla\u0142em jedynie o podobie\u0144stwie. Takie przedmioty nie by\u0142y przecie\u017c rzadko\u015bci\u0105. Z\u0142otnicy powtarzali wzory, rodziny zamawia\u0142y podobne ozdoby, a dwa medaliony mog\u0142y wygl\u0105da\u0107 niemal jednakowo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem Antonina dotkn\u0119\u0142a go d\u0142oni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zerwa\u0142 si\u0119 \u0142a\u0144cuszek jaki\u015b czas temu, a z\u0142otnika w Zambrowie nie ma \u2013 powiedzia\u0142a, zauwa\u017cywszy moje spojrzenie. \u2013 Franciszka znalaz\u0142a mi inny \u0142a\u0144cuszek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Co\u015b si\u0119 sta\u0142o?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Patrzy\u0142em na medalion.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 \u0141adny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Antonina przesun\u0119\u0142a po nim kciukiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mamy dwa podobne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Serce uderzy\u0142o mocniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dwa?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jacenty mia\u0142 drugi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiem, czy zmieni\u0142a mi si\u0119 twarz. Je\u015bli tak, zauwa\u017cy\u0142a jedynie zm\u0119czenie po podr\u00f3\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Da\u0142am mu go po \u015blubie \u2013 m\u00f3wi\u0142a dalej. \u2013 W jego by\u0142 m\u00f3j portret, w moim jego. Wtedy wydawa\u0142o mi si\u0119 to bardzo romantyczne. P\u00f3\u017aniej \u015bmia\u0142am si\u0119 z tego razem z nim.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie s\u0142ysza\u0142em ju\u017c ko\u0144ca zdania.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Twarz z \u0141om\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u0142odsza.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W\u0142osy u\u0142o\u017cone wysoko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spokojne spojrzenie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Antonina.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wszystko u\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 w jednej chwili, tak prosto, \u017ce a\u017c trudno by\u0142o uwierzy\u0107, i\u017c przez tyle miesi\u0119cy nie potrafi\u0142em tego zobaczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Cz\u0142owiek przywieziony razem ze mn\u0105 do lazaretu nosi\u0142 na szyi jej portret.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Cz\u0142owiek ze sn\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Cz\u0142owiek, kt\u00f3rego d\u0142onie zaciska\u0142y si\u0119 na moim gardle.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jacenty.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie pami\u0119tam, co odpowiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0107 mo\u017ce nic.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Antonina spojrza\u0142a na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Aleksieju?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwszy raz u\u017cy\u0142a mojego imienia bez namys\u0142u.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Przepraszam. Zamy\u015bli\u0142em si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jest pan bardzo blady.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Droga by\u0142a d\u0142uga.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiem, czy uwierzy\u0142a. Po chwili skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105 i ruszy\u0142a dalej w stron\u0119 sadu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sta\u0142em na \u015bcie\u017cce.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mog\u0142em j\u0105 zatrzyma\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wystarczy\u0142oby jedno s\u0142owo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wiedzia\u0142em ju\u017c, kiedy zako\u0144czy\u0142o si\u0119 jej czekanie. Wiedzia\u0142em, \u017ce cz\u0142owiek, kt\u00f3rego szukano w Prusach, na listach zes\u0142a\u0144c\u00f3w i w cudzych opowie\u015bciach, od prawie trzech lat nie \u017cy\u0142. Wiedzia\u0142em nawet wi\u0119cej ni\u017c ona mog\u0142aby kiedykolwiek dowiedzie\u0107 si\u0119 z urz\u0119dowego pisma.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142em przy nim.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0107 mo\u017ce to ja go zabi\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zawo\u0142a\u0142em jej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Antonina dosz\u0142a do starej gruszy i zatrzyma\u0142a si\u0119 przy \u0142awce. Postawi\u0142a koszyk, poprawi\u0142a sukni\u0119, po czym spojrza\u0142a na chwil\u0119 w stron\u0119 p\u00f3l. Medalion b\u0142ysn\u0105\u0142 na jej piersi i natychmiast znikn\u0105\u0142 w cieniu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pomy\u015bla\u0142em o tym, co powiedzia\u0142a mi kiedy\u015b pod t\u0105 sam\u0105 grusz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Najgorsza wiadomo\u015b\u0107 jest lepsza od \u017cycia pomi\u0119dzy dwiema prawdami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wtedy uwa\u017ca\u0142em, \u017ce rozumiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Teraz po raz pierwszy naprawd\u0119 wiedzia\u0142em, ile kosztowa\u0142oby wypowiedzenie tej prawdy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u00f3g\u0142bym jej powiedzie\u0107, \u017ce Jacenty nie cierpi gdzie\u015b na zes\u0142aniu, \u017ce nie straci\u0142 pami\u0119ci, nie \u017cyje pod cudzym nazwiskiem i nie wr\u00f3ci kt\u00f3rego\u015b dnia drog\u0105 od Zambrowa. M\u00f3g\u0142bym zako\u0144czy\u0107 dwa lata oczekiwania i pozwoli\u0107 jej wreszcie op\u0142akiwa\u0107 m\u0119\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Musia\u0142bym jednak powiedzie\u0107 r\u00f3wnie\u017c, sk\u0105d wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie potrafi\u0142em oddzieli\u0107 jednej prawdy od drugiej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pr\u00f3bowa\u0142em przekona\u0107 siebie, \u017ce milcz\u0119 dla niej. \u017be nie ma grobu, nad kt\u00f3rym mog\u0142aby zapali\u0107 \u015bwiec\u0119, nie ma cia\u0142a, kt\u00f3re mo\u017cna sprowadzi\u0107 do W\u0105do\u0142ek, a wiadomo\u015b\u0107 o ostatnich chwilach Jacentego nie odda jej niczego poza nowym obrazem, z kt\u00f3rym musia\u0142aby \u017cy\u0107 do ko\u0144ca swoich dni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie by\u0142em jednak pewien, czy w\u0142a\u015bnie dlatego milcz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0107 mo\u017ce po prostu ba\u0142em si\u0119 jej spojrzenia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Antonina podnios\u0142a koszyk i ruszy\u0142a dalej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tego wieczoru d\u0142ugo siedzia\u0142em w gabinecie. Ksi\u0119gi maj\u0105tku le\u017ca\u0142y zamkni\u0119te, a na biurku trzyma\u0142em jedynie fragment z\u0142otego \u0142a\u0144cuszka. Dopiero teraz wiedzia\u0142em, sk\u0105d si\u0119 wzi\u0105\u0142. Nadal nie pami\u0119ta\u0142em chwili, w kt\u00f3rej p\u0119k\u0142, lecz nie musia\u0142em ju\u017c jej widzie\u0107, aby zrozumie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">D\u0142onie na gardle.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Krew.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Z\u0142oty b\u0142ysk.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Uderzenie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem pustka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Schowa\u0142em \u0142a\u0144cuszek do drewnianego pude\u0142ka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez kilka chwil trzyma\u0142em jeszcze d\u0142o\u0144 na wieczku, jakbym wraz z nim m\u00f3g\u0142 zamkn\u0105\u0107 wszystko, czego dowiedzia\u0142em si\u0119 w \u0141om\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie mog\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tajemnica nie znikn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zmieni\u0142a tylko cz\u0142owieka, kt\u00f3ry musia\u0142 j\u0105 nosi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tej nocy po raz pierwszy od wielu miesi\u0119cy nie \u015bni\u0142em o tamtym lesie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie by\u0142o ju\u017c czego sobie przypomina\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Pa\u017adziernik 1866<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Do mecenasa Miko\u0142aja Wysockiego w \u0141om\u017cy<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Szanowny Panie,<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">prosz\u0119 o przygotowanie wszelkich dokument\u00f3w koniecznych do sprzeda\u017cy nale\u017c\u0105cego do mnie maj\u0105tku ziemskiego W\u0105do\u0142ki wraz z zabudowaniami dworskimi i folwarcznymi, inwentarzem oraz przynale\u017cnymi gruntami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Prosz\u0119 w pierwszej kolejno\u015bci przedstawi\u0107 obecnemu ekonomowi maj\u0105tku, panu Godlewskiemu, propozycj\u0119 jego nabycia. Cen\u0119 prosz\u0119 ustali\u0107 w wysoko\u015bci mo\u017cliwej do przyj\u0119cia przez niego bez konieczno\u015bci zaci\u0105gania zobowi\u0105za\u0144, kt\u00f3rych sp\u0142ata mog\u0142aby zagrozi\u0107 dalszemu funkcjonowaniu gospodarstwa. Ewentualnej r\u00f3\u017cnicy pomi\u0119dzy cen\u0105 sprzeda\u017cy a oszacowan\u0105 warto\u015bci\u0105 d\u00f3br nie b\u0119d\u0119 dochodzi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Warunkiem sprzeda\u017cy pozostaje zapewnienie pani Antoninie Modzelewskiej do\u017cywotniego i nieodp\u0142atnego prawa zamieszkiwania w oficynie wraz z prawem korzystania z ogrodu oraz \u015bwiadcze\u0144 dotychczas zapewnianych jej przez maj\u0105tek. Prawo to powinno zosta\u0107 odpowiednio zabezpieczone w sporz\u0105dzonych dokumentach i nie mo\u017ce zosta\u0107 zniesione wskutek p\u00f3\u017aniejszej sprzeda\u017cy, dzier\u017cawy ani podzia\u0142u d\u00f3br.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Prosz\u0119 r\u00f3wnie\u017c, aby wszelkie formalno\u015bci przeprowadzi\u0107 bez mojego osobistego udzia\u0142u, o ile obowi\u0105zuj\u0105ce przepisy na to pozwalaj\u0105. Stosowne pe\u0142nomocnictwo pozostawiam wraz z niniejszym pismem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zachodzi potrzeba informowania pani Modzelewskiej o powodach mojej decyzji.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Aleksiej Fiodorowicz Or\u0142ow<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wyjecha\u0142em z W\u0105do\u0142ek trzy dni p\u00f3\u017aniej, jeszcze przed \u015bwitem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zabiera\u0142em wiele. Dwa kufry, kilka ksi\u0105\u017cek, mundur, kt\u00f3rego od dawna nie wk\u0142ada\u0142em, i drewniane pude\u0142ko schowane pomi\u0119dzy rzeczami tak, \u017ceby nie otworzy\u0142o si\u0119 podczas drogi. Fragment z\u0142otego \u0142a\u0144cuszka pozosta\u0142 w \u015brodku. Przez chwil\u0119, kiedy zamyka\u0142em kufer, pomy\u015bla\u0142em, \u017ce powinienem go wyrzuci\u0107 albo pozostawi\u0107 gdzie\u015b w \u0141om\u017cy razem z przedmiotami cz\u0142owieka, do kt\u00f3rego nale\u017ca\u0142 medalion, lecz ostatecznie nie zrobi\u0142em ani jednego, ani drugiego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski czeka\u0142 przed stajni\u0105, cho\u0107 nie m\u00f3wi\u0142em mu, o kt\u00f3rej zamierzam wyjecha\u0107. Musia\u0142 us\u0142ysze\u0107 przygotowywany pow\u00f3z albo, co bardziej prawdopodobne, wiedzia\u0142 o wszystkim od chwili, gdy poprzedniego dnia poleci\u0142em zaprz\u0105c konie na rano. Sta\u0142 z czapk\u0105 w d\u0142oni, patrz\u0105c najpierw na kufry, p\u00f3\u017aniej na mnie, i nie pyta\u0142, dok\u0105d jad\u0119. W ci\u0105gu ostatniego roku nauczy\u0142em si\u0119, \u017ce jego milczenie rzadko oznacza brak ciekawo\u015bci. Najcz\u0119\u015bciej by\u0142o tylko sposobem okazywania cz\u0142owiekowi szacunku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dokumenty przyjd\u0105 z \u0141om\u017cy \u2013 powiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zmarszczy\u0142 brwi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Jakie dokumenty?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mecenas Wysocki wszystko panu wyja\u015bni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Popatrzy\u0142 na mnie jeszcze chwil\u0119, lecz nie zadawa\u0142 nast\u0119pnych pyta\u0144. By\u0107 mo\u017ce uzna\u0142, \u017ce i tak nie odpowiem, a by\u0107 mo\u017ce co\u015b przeczuwa\u0142. W ko\u0144cu wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">U\u015bcisn\u0105\u0142em j\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Niech pan pilnuje dolnego pola \u2013 powiedzia\u0142em. \u2013 Je\u017celi zn\u00f3w podejdzie woda, b\u0119dziecie mieli ten sam problem na wiosn\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Godlewski prychn\u0105\u0142 cicho.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 M\u00f3wi\u0142em panu od pocz\u0105tku, \u017ce r\u00f3w trzeba pog\u0142\u0119bi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Wiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dopiero teraz pan przyznaje?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Niech pan tego nie wykorzystuje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwszy raz tego ranka si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie poszed\u0142em do oficyny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W jednym z okien pali\u0142o si\u0119 jeszcze \u015bwiat\u0142o, cho\u0107 nie wiedzia\u0142em, czy Antonina ju\u017c wsta\u0142a, czy mo\u017ce Franciszka jak zwykle rozpocz\u0119\u0142a dzie\u0144 wcze\u015bniej od wszystkich. Przez chwil\u0119 patrzy\u0142em w tamt\u0105 stron\u0119, stoj\u0105c obok powozu. M\u00f3g\u0142bym przej\u015b\u0107 kilkadziesi\u0105t krok\u00f3w, zapuka\u0107 i powiedzie\u0107, \u017ce wyje\u017cd\u017cam. Nie musia\u0142bym t\u0142umaczy\u0107 niczego wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zrobi\u0142em tego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po\u017cegnanie domaga si\u0119 czasem odpowiedzi, a ja nie chcia\u0142em pozostawia\u0107 po sobie kolejnego pytania.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wsiad\u0142em do powozu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kiedy ruszyli\u015bmy, dw\u00f3r pozostawa\u0142 jeszcze pogr\u0105\u017cony w p\u00f3\u0142mroku. Min\u0119li\u015bmy stare lipy, stajni\u0119 i drog\u0119 prowadz\u0105c\u0105 ku oficynie, p\u00f3\u017aniej sad, kt\u00f3rego drzewa traci\u0142y ostatnie li\u015bcie. Przy zakr\u0119cie obejrza\u0142em si\u0119 po raz pierwszy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I ostatni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie widzia\u0142em Antoniny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0107 mo\u017ce spa\u0142a. By\u0107 mo\u017ce sta\u0142a przy oknie. By\u0107 mo\u017ce dopiero kilka godzin p\u00f3\u017aniej Godlewski powiedzia\u0142 jej, \u017ce wyjecha\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie chcia\u0142em wiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W\u0105do\u0142ki znika\u0142y powoli za drzewami, a\u017c zosta\u0142 tylko dach dworu, potem komin, a w ko\u0144cu r\u00f3wnie\u017c on rozp\u0142yn\u0105\u0142 si\u0119 w porannej mgle.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez kilka miesi\u0119cy pr\u00f3bowa\u0142em zrozumie\u0107, czy ten dom naprawd\u0119 do mnie nale\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odpowied\u017a przysz\u0142a dopiero wtedy, kiedy z niego wyje\u017cd\u017ca\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie nale\u017ca\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center wp-block-paragraph\"><strong>Od autora<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Historia opowiedziana w <strong>Milczeniu <\/strong>jest fikcj\u0105 literack\u0105 osadzon\u0105 w realiach lat nast\u0119puj\u0105cych po powstaniu styczniowym. Jej bohaterowie, ich losy, listy, dokumenty oraz zapisy z lazaretu powsta\u0142y na potrzeby tej opowie\u015bci, a ewentualne podobie\u0144stwo do rzeczywistych os\u00f3b i ich historii jest przypadkowe.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Prawdziwe pozostaj\u0105 miejsca, epoka i wydarzenia, kt\u00f3re odcisn\u0119\u0142y swoje pi\u0119tno na \u017cyciu tysi\u0119cy ludzi. Reszta nale\u017cy do opowie\u015bci.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-medium-font-size wp-block-paragraph\"><em>Skryba zapisa\u0142 dla Ciebie blisko 100 stron i bardzo si\u0119 cieszy, \u017ce dotar\u0142e\u015b a\u017c tutaj. To dla autora najlepszy znak, \u017ce warto by\u0142o sp\u0119dzi\u0107 nad nimi tyle czasu. Je\u015bli masz ochot\u0119 podzi\u0119kowa\u0107 za wsp\u00f3ln\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0119 i da\u0107 mu ma\u0142y impuls do napisania kolejnej, mo\u017cesz postawi\u0107 Skrybie symboliczn\u0105 kaw\u0119. B\u0119dzie mu po prostu mi\u0142o.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><a href=\"https:\/\/buycoffee.to\/kuryer-dworski\">\u2615 Postaw Skrybie kaw\u0119<br><\/a><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-comments\"><h2 id=\"comments\" class=\"wp-block-comments-title\">2 odpowiedzi na &#8220;Milczenie&#8221;<\/h2>\n\n<ol class=\"wp-block-comment-template\"><li id=\"comment-62\" class=\"comment even thread-even depth-1\">\n\n<div class=\"wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-794e3cfa wp-block-columns-is-layout-flex\">\n<div class=\"wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow\" style=\"flex-basis:40px\"><div class=\"wp-block-avatar\"><img alt='Awatar Renata' src='https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/0714c491fc8fa5c802b56f4c3d5bd87ae0e44e942d5888971e56d2934750446b?s=40&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/0714c491fc8fa5c802b56f4c3d5bd87ae0e44e942d5888971e56d2934750446b?s=80&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-40 photo wp-block-avatar__image' height='40' width='40'  style=\"border-radius:20px;\"\/><\/div><\/div>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow\"><div class=\"wp-block-comment-author-name has-small-font-size\">Renata<\/div>\n\n\n<div class=\"wp-block-group is-layout-flex wp-block-group-is-layout-flex\" style=\"margin-top:0px;margin-bottom:0px\"><div class=\"wp-block-comment-date has-small-font-size\"><time datetime=\"2026-08-08T15:43:55+00:00\"><a href=\"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/milczenie\/comment-page-1\/#comment-62\">8 sierpnia, 2026<\/a><\/time><\/div>\n\n<\/div>\n\n\n<div class=\"wp-block-comment-content\"><p>Nie mog\u0142am przesta\u0107 czyta\u0107.<br \/>\nNie mog\u0142am przerwa\u0107 na chwil\u0119.<br \/>\nDzi\u0119ki Skrybie wr\u00f3ci\u0142y czasy, kiedy powie\u015b\u0107 poch\u0142ania\u0142a mnie bez reszty.<br \/>\nDzi\u0119kuj\u0119 Skrybo.<br \/>\nDzi\u0119ki Tobie znowu poczu\u0142am si\u0119 m\u0142oda<\/p>\n<\/div>\n\n<div class=\"wp-block-comment-reply-link has-small-font-size\"><a rel=\"nofollow\" class=\"comment-reply-link\" href=\"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/milczenie\/comment-page-1\/?replytocom=62#respond\" data-commentid=\"62\" data-postid=\"683\" data-belowelement=\"comment-62\" data-respondelement=\"respond\" data-replyto=\"Odpowiedz u\u017cytkownikowi Renata\" aria-label=\"Odpowiedz u\u017cytkownikowi Renata\">Odpowiedz<\/a><\/div><\/div>\n<\/div>\n\n<ol><li id=\"comment-63\" class=\"comment byuser comment-author-admin3971 bypostauthor odd alt depth-2\">\n\n<div class=\"wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-794e3cfa wp-block-columns-is-layout-flex\">\n<div class=\"wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow\" style=\"flex-basis:40px\"><div class=\"wp-block-avatar\"><img alt='Awatar Skryba' src='https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/f3ef7847e3a6d7a213ceb8ac6e1ace71fc7a725260510168cccb2d497a86bcf0?s=40&#038;d=mm&#038;r=g' srcset='https:\/\/secure.gravatar.com\/avatar\/f3ef7847e3a6d7a213ceb8ac6e1ace71fc7a725260510168cccb2d497a86bcf0?s=80&#038;d=mm&#038;r=g 2x' class='avatar avatar-40 photo wp-block-avatar__image' height='40' width='40'  style=\"border-radius:20px;\"\/><\/div><\/div>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow\"><div class=\"wp-block-comment-author-name has-small-font-size\"><a rel=\"external nofollow ugc\" href=\"http:\/\/kuryerdworski.pl\" target=\"_self\" >Skryba<\/a><\/div>\n\n\n<div class=\"wp-block-group is-layout-flex wp-block-group-is-layout-flex\" style=\"margin-top:0px;margin-bottom:0px\"><div class=\"wp-block-comment-date has-small-font-size\"><time datetime=\"2026-08-08T18:02:08+00:00\"><a href=\"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/milczenie\/comment-page-1\/#comment-63\">8 sierpnia, 2026<\/a><\/time><\/div>\n\n<\/div>\n\n\n<div class=\"wp-block-comment-content\"><p>Takie s\u0142owa s\u0105 dla mnie najwi\u0119ksz\u0105 nagrod\u0105. Dzi\u0119kuj\u0119 Renato<\/p>\n<\/div>\n\n<div class=\"wp-block-comment-reply-link has-small-font-size\"><a rel=\"nofollow\" class=\"comment-reply-link\" href=\"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/milczenie\/comment-page-1\/?replytocom=63#respond\" data-commentid=\"63\" data-postid=\"683\" data-belowelement=\"comment-63\" data-respondelement=\"respond\" data-replyto=\"Odpowiedz u\u017cytkownikowi Skryba\" aria-label=\"Odpowiedz u\u017cytkownikowi Skryba\">Odpowiedz<\/a><\/div><\/div>\n<\/div>\n\n<\/li><\/ol><\/li><\/ol>\n\n\n\n\t<div id=\"respond\" class=\"comment-respond wp-block-post-comments-form\">\n\t\t<h3 id=\"reply-title\" class=\"comment-reply-title\">Dodaj komentarz <small><a rel=\"nofollow\" id=\"cancel-comment-reply-link\" href=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/683#respond\" style=\"display:none;\">Anuluj pisanie odpowiedzi<\/a><\/small><\/h3><form action=\"https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-comments-post.php\" method=\"post\" id=\"commentform\" class=\"comment-form\"><p class=\"comment-notes\"><span id=\"email-notes\">Tw\u00f3j adres email nie zostanie opublikowany.<\/span> <span class=\"required-field-message\">Wymagane pola s\u0105 oznaczone <span class=\"required\">*<\/span><\/span><\/p><p class=\"comment-form-comment\"><label for=\"comment\">Komentarz <span class=\"required\">*<\/span><\/label> <textarea id=\"comment\" name=\"comment\" cols=\"45\" rows=\"8\" maxlength=\"65525\" required><\/textarea><\/p><p class=\"comment-form-author\"><label for=\"author\">Nazwa <span class=\"required\">*<\/span><\/label> <input id=\"author\" name=\"author\" type=\"text\" value=\"\" size=\"30\" maxlength=\"245\" autocomplete=\"name\" required \/><\/p>\n<p class=\"comment-form-email\"><label for=\"email\">Adres email <span class=\"required\">*<\/span><\/label> <input id=\"email\" name=\"email\" type=\"email\" value=\"\" size=\"30\" maxlength=\"100\" aria-describedby=\"email-notes\" autocomplete=\"email\" required \/><\/p>\n<p class=\"comment-form-url\"><label for=\"url\">Witryna internetowa<\/label> <input id=\"url\" name=\"url\" type=\"url\" value=\"\" size=\"30\" maxlength=\"200\" autocomplete=\"url\" \/><\/p>\n<p class=\"comment-form-cookies-consent\"><input id=\"wp-comment-cookies-consent\" name=\"wp-comment-cookies-consent\" type=\"checkbox\" value=\"yes\" \/> <label for=\"wp-comment-cookies-consent\">Zapami\u0119taj moje dane w tej przegl\u0105darce podczas pisania kolejnych komentarzy.<\/label><\/p>\n<p class=\"form-submit wp-block-button\"><input name=\"submit\" type=\"submit\" id=\"submit\" class=\"wp-block-button__link wp-element-button\" value=\"Dodaj komentarz\" \/> <input type='hidden' name='comment_post_ID' value='683' id='comment_post_ID' \/>\n<input type='hidden' name='comment_parent' id='comment_parent' value='0' \/>\n<\/p><\/form>\t<\/div><!-- #respond -->\n\t<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>opowiadanie Jeszcze nie. Nie mog\u0119 si\u0119 zatrzyma\u0107. Nogi mam ci\u0119\u017ckie jak o\u0142\u00f3w. Ka\u017cdy krok kosztuje wi\u0119cej ni\u017c poprzedni, a b\u0142oto trzyma buty tak mocno, jakby chcia\u0142o mnie wci\u0105gn\u0105\u0107 pod ziemi\u0119. Powietrze nie wystarcza. \u0141api\u0119 je kr\u00f3tkimi haustami, lecz zamiast ulgi czuj\u0119 tylko pieczenie w gardle. Serce wali gdzie\u015b pod samym jab\u0142kiem Adama. Jeszcze chwila, a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"advanced_seo_description":"","jetpack_seo_html_title":"","jetpack_seo_noindex":false,"footnotes":""},"class_list":["post-683","page","type-page","status-publish","hentry"],"jetpack_sharing_enabled":true,"jetpack-related-posts":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/683","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=683"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/683\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":817,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/683\/revisions\/817"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=683"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}