{"id":629,"date":"2026-06-28T09:07:59","date_gmt":"2026-06-28T09:07:59","guid":{"rendered":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/?page_id=629"},"modified":"2026-06-28T09:10:27","modified_gmt":"2026-06-28T09:10:27","slug":"cicha-kobieta-opowiesci-palacowe-trzy-opowiadania-do-pobrania","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/cicha-kobieta-opowiesci-palacowe-trzy-opowiadania-do-pobrania\/","title":{"rendered":"Cicha kobieta &#8211; opowie\u015bci pa\u0142acowe."},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-x-large-font-size wp-block-paragraph\">Trzy opowiadania do pobrania<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Autor: <strong>Krzysztof Raducha<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u00a9 Krzysztof Raducha<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Niniejsza publikacja zawiera trzy opowiadania pochodz\u0105ce ze zbioru <em>Cicha kobieta. Opowie\u015bci pa\u0142acowe<\/em>. Zosta\u0142a przygotowana z my\u015bl\u0105 o czytelnikach, kt\u00f3rzy chcieliby pozna\u0107 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 autora przed si\u0119gni\u0119ciem po pe\u0142ne wydanie ksi\u0105\u017cki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wi\u0119cej informacji o ksi\u0105\u017ckach autora, albumach oraz nowych publikacjach mo\u017cna znale\u017a\u0107 na stronie:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong><a href=\"http:\/\/www.kuryerdworski.pl\/\">www.kuryerdworski.pl<\/a><\/strong><\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\"><\/h1>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Zanim otworz\u0105 si\u0119 drzwi pa\u0142acu<\/h1>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">S\u0105 miejsca, obok kt\u00f3rych mo\u017cna przej\u015b\u0107 oboj\u0119tnie. Mo\u017cna spojrze\u0107 na zrujnowany pa\u0142ac, stary dw\u00f3r czy zaniedbany park i zobaczy\u0107 jedynie pop\u0119kane mury, odpadaj\u0105cy tynk oraz \u015blady czasu. Mo\u017cna zrobi\u0107 fotografi\u0119, przeczyta\u0107 kilka zda\u0144 na tablicy informacyjnej i ruszy\u0107 dalej. Czasem jednak zdarza si\u0119, \u017ce cz\u0142owiek zatrzyma si\u0119 odrobin\u0119 d\u0142u\u017cej. Wtedy zaczyna dostrzega\u0107 co\u015b, czego nie wida\u0107 na pierwszy rzut oka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Od wielu lat przemierzam rowerem Podlasie, Mazowsze, Lubelszczyzn\u0119 i inne zak\u0105tki Polski. Pocz\u0105tkowo zabiera\u0142em ze sob\u0105 aparat fotograficzny. Chcia\u0142em zatrzyma\u0107 krajobrazy, architektur\u0119 i miejsca, kt\u00f3re wydawa\u0142y si\u0119 pi\u0119kne lub po prostu warte zapami\u0119tania. Z czasem odkry\u0142em jednak, \u017ce fotografia nie zawsze potrafi opowiedzie\u0107 wszystko. Pokazuje \u015bciany, okna i drzewa, lecz nie opowiada o ludzkich nadziejach, rozczarowaniach, mi\u0142o\u015bciach ani o tych, kt\u00f3rzy przed laty chodzili tymi samymi alejami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W\u0142a\u015bnie wtedy zacz\u0119\u0142y rodzi\u0107 si\u0119 opowie\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie s\u0105 kronikami ani pr\u00f3b\u0105 odtworzenia historii. Cz\u0119sto wyrastaj\u0105 z jednego spojrzenia, przypadkowo zas\u0142yszanej legendy, starej fotografii lub kilku zda\u0144 przeczytanych w archiwalnym opracowaniu. Reszt\u0119 dopowiada wyobra\u017ania. Lubi\u0119 my\u015ble\u0107, \u017ce ka\u017cde stare miejsce zachowuje pami\u0119\u0107 o ludziach, kt\u00f3rzy je tworzyli. Nawet je\u015bli ich imiona zatar\u0142 czas, pozosta\u0142y emocje. Mi\u0142o\u015b\u0107, zazdro\u015b\u0107, t\u0119sknota, po\u015bwi\u0119cenie, pycha czy przebaczenie nie starzej\u0105 si\u0119 nigdy. Zmieniaj\u0105 si\u0119 jedynie twarze bohater\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Oddaj\u0119 w Pa\u0144stwa r\u0119ce trzy opowiadania pochodz\u0105ce ze zbioru <em>Cicha kobieta. Opowie\u015bci pa\u0142acowe<\/em>. Ka\u017cde z nich jest inne. Jedno opowiada o winie i odkupieniu, drugie o uczuciu silniejszym od cierpienia, trzecie prowadzi tam, gdzie granica mi\u0119dzy legend\u0105 a rzeczywisto\u015bci\u0105 staje si\u0119 niemal niewidoczna. \u0141\u0105czy je jedno &#8211; wszystkie narodzi\u0142y si\u0119 z fascynacji miejscami, kt\u00f3re istniej\u0105 naprawd\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiem, czy podczas lektury uwierz\u0105 Pa\u0144stwo w duchy. Nie wiem r\u00f3wnie\u017c, czy uwierz\u0105 w legendy. Mam jednak nadziej\u0119, \u017ce uwierz\u0105 w ludzi. To w\u0142a\u015bnie oni s\u0105 najwa\u017cniejszymi bohaterami tych opowie\u015bci. Pa\u0142ace i dwory pozostaj\u0105 jedynie niemymi \u015bwiadkami ich wybor\u00f3w, marze\u0144 i b\u0142\u0119d\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Je\u017celi po przeczytaniu tych trzech historii spojrz\u0105 Pa\u0144stwo inaczej na stary pa\u0142ac mijany gdzie\u015b przy drodze, je\u015bli podczas spaceru po zabytkowym parku zatrzymaj\u0105 si\u0119 na chwil\u0119 d\u0142u\u017cej i pomy\u015bl\u0105 o tych, kt\u00f3rzy byli tam przed nami, uznam, \u017ce ten niewielki zbi\u00f3r spe\u0142ni\u0142 swoje zadanie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zapraszam do lektury.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Krzysztof Raducha<\/strong><\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">List z butelki<\/h1>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142am m\u0142oda i g\u0142upia, przepe\u0142niona \u017calem, kt\u00f3ry od dnia \u015bmierci matki stawa\u0142 si\u0119 moim jedynym uczuciem. Ojciec powtarza\u0142, \u017ce czas leczy rany, ale ich nie leczy\u0142. Czas jedynie przygniata\u0142 wspomnienia kolejnymi warstwami codzienno\u015bci, tak jak kurz, kt\u00f3ry pokrywa meble w opuszczonych komnatach naszego pa\u0142acu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kiedy Marta wkroczy\u0142a do naszego \u017cycia, czu\u0142am, jakby kto\u015b przerywa\u0142 t\u0119 cienk\u0105 warstw\u0119 i pozwoli\u0142 przesz\u0142o\u015bci powr\u00f3ci\u0107 z pe\u0142n\u0105, okrutn\u0105 moc\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie by\u0142a jak moja matka. Moja matka pachnia\u0142a lawend\u0105, \u015bmia\u0142a si\u0119, kiedy \u015bpiewa\u0142am fa\u0142szywym g\u0142osem, i zawsze wiedzia\u0142a, kiedy mnie przytuli\u0107. Marta by\u0142a zimna, wynios\u0142a i zbyt pi\u0119kna, by wpasowa\u0107 si\u0119 w szare mury naszego pa\u0142acu. Czu\u0142am, \u017ce nie kocha mojego ojca \u2013 jak mog\u0142aby? \u2013 a jednak on patrzy\u0142 na ni\u0105 tak, jak nigdy nie patrzy\u0142 na nikogo innego, nawet na moj\u0105 matk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To by\u0142o nie do zniesienia. Musia\u0142am to zmieni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwszy raz zobaczy\u0142am buteleczk\u0119 w szafce z ksi\u0105\u017ckami w pokoju matki. By\u0142a zapomniana, pokryta paj\u0119czynami, kurzem, z resztkami p\u0142ynu, kt\u00f3ry wydziela\u0142 dziwny, gorzki zapach. Nale\u017ca\u0142a kiedy\u015b do mojej matki \u2013 wiedzia\u0142am to, bo jej inicja\u0142y widnia\u0142y na zakr\u0119tce. Dawno temu przechowywa\u0142a w niej nalewk\u0119 na kobiec\u0105 histeri\u0119, a mo\u017ce na poranne md\u0142o\u015bci, ale ja\u2026 ja zobaczy\u0142am w niej narz\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zacz\u0119\u0142am si\u0119 podtruwa\u0107. Odrobin\u0119 ka\u017cdego dnia. Marta zawsze podawa\u0142a mi posi\u0142ki \u2013 to by\u0142a jej rola, jej spos\u00f3b na \u201ezjednanie\u201d pasierbicy. Nienawidzi\u0142am, kiedy m\u00f3wi\u0142a o swoich obowi\u0105zkach macochy. Czu\u0142am, \u017ce w ten spos\u00f3b zniewa\u017ca moj\u0105 matk\u0119. Ojciec nie zauwa\u017ca\u0142 niczego. Widzia\u0142, jak coraz bardziej bledn\u0119, jak zapadam si\u0119 w sobie, ale nie reagowa\u0142. Za to Marta stawa\u0142a si\u0119 coraz bardziej niespokojna. I to wystarczy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pewnego dnia zemdla\u0142am i upad\u0142am w pa\u0142acowej oran\u017cerii. Po odzyskaniu przytomno\u015bci spojrza\u0142am na macoch\u0119 z wyrzutem. Nic nie m\u00f3wi\u0142am, tylko patrzy\u0142am, za to m\u00f3j ojciec, w ataku sza\u0142u, oskar\u017cy\u0142 Mart\u0119 o to, \u017ce pr\u00f3bowa\u0142a mnie zabi\u0107. Krzycza\u0142, \u017ce widzia\u0142, jak dolewa co\u015b do mojej herbaty. Nie widzia\u0142. To ja mu to zasugerowa\u0142am. A k\u0142amstwo wydawa\u0142o si\u0119 \u0142atwe. Tak bardzo pragn\u0119\u0142am, by odesz\u0142a, by zostawi\u0142a nas w spokoju. Wtedy nie \u017ca\u0142owa\u0142am i nie zawaha\u0142am si\u0119 ani przez chwil\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie s\u0105dzi\u0142am, \u017ce zajdzie to tak daleko. Mart\u0119 pojmano. Pami\u0119tam, jak b\u0142aga\u0142a ojca o lito\u015b\u0107, o mo\u017cliwo\u015b\u0107 obrony, ale on by\u0142 niewzruszony. Ca\u0142a mi\u0142o\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 jej okazywa\u0142, zgas\u0142a w ci\u0105gu jednej chwili. Kiedy dowiedzia\u0142am si\u0119, \u017ce skazano j\u0105 na \u015bmier\u0107, poczu\u0142am triumf \u2013 ale tylko na chwil\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem zacz\u0119\u0142y si\u0119 sny. Marta patrzy\u0142a na mnie zza krat swojej celi, a ja czu\u0142am ci\u0119\u017car tego spojrzenia. S\u0142ysza\u0142am jej g\u0142os, nawet gdy si\u0119 budzi\u0142am. G\u0142os, kt\u00f3ry m\u00f3wi\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zniszczy\u0142a\u015b wszystko, Magdo. Nawet siebie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kiedy dowiedzia\u0142am si\u0119 o tym, \u017ce pope\u0142ni\u0142a samob\u00f3jstwo, nie mog\u0142am uwierzy\u0107. My\u015bla\u0142am, \u017ce triumfuj\u0119, ale zamiast tego\u2026 czu\u0142am pustk\u0119. Potem przysz\u0142y pierwsze objawy zatrucia. Wiedzia\u0142am, \u017ce to tylko kwestia czasu, zanim trucizna zabije tak\u017ce mnie. Umiera\u0142am powoli, bo nikt nie zna\u0142 prawdy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tu\u017c przed \u015bmierci\u0105 napisa\u0142am list. Kiedy sko\u0144czy\u0142am, wcisn\u0119\u0142am go do butelki, starannie zakr\u0119ci\u0142am j\u0105 zakr\u0119tk\u0105 z inicja\u0142ami matki i ukry\u0142am w\u015br\u00f3d ksi\u0105\u017cek w jej pokoju. Nie wiem, dlaczego wybra\u0142am w\u0142a\u015bnie to miejsce. Mo\u017ce dlatego, \u017ce by\u0142o to jedno z niewielu miejsc w pa\u0142acu, gdzie czu\u0142am si\u0119 bezpiecznie. Mo\u017ce dlatego, \u017ce chcia\u0142am, aby prawda pozosta\u0142a tajemnic\u0105 tak d\u0142ugo, jak d\u0142ugo b\u0119dzie \u017cy\u0142 ojciec. Nie mog\u0142am znie\u015b\u0107 my\u015bli, \u017ce ode mnie mia\u0142by si\u0119 dowiedzie\u0107, co zrobi\u0142am i jak bardzo nas wszystkich skrzywdzi\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kilka dni p\u00f3\u017aniej trucizna zrobi\u0142a swoje. Gdy opuszcza\u0142o mnie \u017cycie, czu\u0142am jedynie \u017cal i t\u0119sknot\u0119 za tym, czego nigdy nie b\u0119d\u0119 mia\u0142a: za przebaczeniem Marty, ojca i spokojem swojej duszy.<\/p>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\"><em>Kilka dekad p\u00f3\u017aniej<\/em><\/h2>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Julia, zbuntowana c\u00f3rka nowych w\u0142a\u015bcicieli pa\u0142acu, k\u0142\u00f3ci\u0142a si\u0119 z macoch\u0105. Jej ojciec, podobnie jak m\u00f3j, o\u017ceni\u0142 si\u0119 ponownie po stracie pierwszej \u017cony. Historia zdawa\u0142a si\u0119 powtarza\u0107, cho\u0107 tym razem role by\u0142y odwr\u00f3cone \u2013 to macocha pr\u00f3bowa\u0142a za wszelk\u0105 cen\u0119 nawi\u0105za\u0107 kontakt z Juli\u0105, ale dziewczyna by\u0142a nieust\u0119pliwa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Podczas jednej z awantur rozw\u015bcieczona Julia kopn\u0119\u0142a star\u0105 desk\u0119 w pod\u0142odze, kt\u00f3ra pu\u015bci\u0142a pod jej ci\u0119\u017carem. Co\u015b zabrz\u0119cza\u0142o, a z dziury wypad\u0142a zakurzona butelka. Julia podnios\u0142a j\u0105, a macocha spojrza\u0142a zaskoczona na staro\u015bwiecki przedmiot.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Co to jest? \u2013 zapyta\u0142a kobieta.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Julia wzruszy\u0142a ramionami, ale odkr\u0119ci\u0142a zakr\u0119tk\u0119 i wyci\u0105gn\u0119\u0142a z butelki po\u017c\u00f3\u0142k\u0142y kawa\u0142ek papieru. Zacz\u0119\u0142a czyta\u0107 na g\u0142os, ale przerwa\u0142o jej co\u015b dziwnego. Julia zamilk\u0142a, a macocha z\u0142apa\u0142a j\u0105 za rami\u0119. Obie czu\u0142y, \u017ce co\u015b \u2013 lub raczej kto\u015b \u2013 je obserwuje. G\u0142os, kt\u00f3rego nie potrafi\u0142a zidentyfikowa\u0107, jakby dobywa\u0142 si\u0119 z samych mur\u00f3w pa\u0142acu, zacz\u0105\u0142 recytowa\u0107 tre\u015b\u0107 listu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Drogi Ojcze!<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pisz\u0119 te s\u0142owa, cho\u0107 wiem, \u017ce nigdy ich nie przeczytasz, a mo\u017ce to w\u0142a\u015bnie dlatego potrafi\u0119 je napisa\u0107. Chcia\u0142abym, by\u015b mnie zrozumia\u0142, cho\u0107 na to nie zas\u0142uguj\u0119. To ja jestem winna. To ja doprowadzi\u0142am do tragedii, kt\u00f3ra zniszczy\u0142a nasz\u0105 rodzin\u0119. Marta by\u0142a niewinna. By\u0142a dobr\u0105 kobiet\u0105, cho\u0107 ja nie chcia\u0142am tego widzie\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie potrafi\u0142am pogodzi\u0107 si\u0119 z tym, \u017ce kto\u015b zaj\u0105\u0142 miejsce matki. My\u015bla\u0142am, \u017ce je\u015bli j\u0105 znienawidz\u0119, to przywr\u00f3c\u0119 tamte czasy, w kt\u00f3rych \u017cyli\u015bmy razem \u2013 Ty, ona i ja. Jednak to by\u0142o tylko dziecinne marzenie, kt\u00f3re zmieni\u0142o si\u0119 w koszmar. Mia\u0142am w sobie tyle zazdro\u015bci i \u017calu, \u017ce sta\u0142am si\u0119 \u015blepa na Twoje szcz\u0119\u015bcie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Podtruwa\u0142am si\u0119 celowo, Ojcze. Robi\u0142am to powoli, ka\u017cdego dnia, by wygl\u0105da\u0142o, \u017ce Marta jest winna. Wiedzia\u0142am, \u017ce zauwa\u017cysz moje cierpienie, a Twoje podejrzenia skieruj\u0105 si\u0119 na ni\u0105. Kiedy oskar\u017cy\u0142e\u015b j\u0105 o pr\u00f3b\u0119 otrucia mnie, nie zaprzeczy\u0142am. K\u0142ama\u0142am, cho\u0107 widzia\u0142am, jak j\u0105 kocha\u0142e\u015b. Cieszy\u0142am si\u0119, \u017ce uwierzy\u0142e\u015b w moje k\u0142amstwo, ale to by\u0142o zwyci\u0119stwo, kt\u00f3re szybko przerodzi\u0142o si\u0119 w pustk\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pami\u0119tam, jak krzycza\u0142a zza krat, b\u0142aga\u0142a Ci\u0119 o lito\u015b\u0107, a Ty odwr\u00f3ci\u0142e\u015b si\u0119 od niej. Nie wiem, czy by\u0142e\u015b wtedy bardziej w\u015bciek\u0142y na ni\u0105, czy na samego siebie. Kiedy us\u0142ysza\u0142am, \u017ce Marta odebra\u0142a sobie \u017cycie, zrozumia\u0142am, jak daleko si\u0119 posun\u0119\u0142am. Zabi\u0142am j\u0105, Ojcze. Moje r\u0119ce s\u0105 splamione jej krwi\u0105, cho\u0107 nie dotkn\u0119\u0142am jej ani razu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Teraz trucizna, kt\u00f3r\u0105 sama przyjmowa\u0142am, powoli odbiera mi \u017cycie. Czuj\u0119 jej dzia\u0142anie z ka\u017cdym dniem coraz bardziej. Umieram, tak jak Marta umar\u0142a przeze mnie. Nie wiem, czy to kara, czy po prostu konsekwencja moich czyn\u00f3w.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wiem, \u017ce nigdy mi nie wybaczysz, ale prosz\u0119 Ci\u0119, by\u015b pami\u0119ta\u0142 o jednej rzeczy. Nie pozw\u00f3l, by \u017cal i nienawi\u015b\u0107 zniszczy\u0142y Ci\u0119 tak, jak zniszczy\u0142y mnie. Przepraszam, \u017ce odebra\u0142am Ci Mart\u0119, \u017ce wprowadzi\u0142am k\u0142amstwo i cierpienie do Twojego \u017cycia.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>\u017begnaj, Ojcze.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Magdalena<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gdy g\u0142os ucich\u0142, zapad\u0142a cisza. Wstrz\u0105\u015bni\u0119ta Julia spojrza\u0142a na macoch\u0119. Po raz pierwszy dostrzeg\u0142a w jej oczach co\u015b wi\u0119cej ni\u017c natr\u0119tn\u0105 trosk\u0119. By\u0142o w nich zrozumienie, a nawet cierpienie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Nie chcia\u0142am ci\u0119 skrzywdzi\u0107 \u2013 powiedzia\u0142a macocha cicho. \u2013 Chcia\u0142am tylko, \u017ceby\u015bmy si\u0119 dogada\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Julia odwr\u00f3ci\u0142a wzrok, ale w jej g\u0142owie rozbrzmiewa\u0142y s\u0142owa listu. Mo\u017ce by\u0142 czas, \u017ceby co\u015b zmieni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142am tam. Obserwowa\u0142am. Czu\u0142am. Nie mog\u0142am odej\u015b\u0107, nie mog\u0142am zazna\u0107 spokoju. Gdy Julia spojrza\u0142a na macoch\u0119 z czym\u015b, co przypomina\u0142o zal\u0105\u017cek wybaczenia, poczu\u0142am, \u017ce co\u015b we mnie p\u0119ka. Jakby ceg\u0142a po cegle kruszy\u0142 si\u0119 powoli stary mur.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mo\u017ce teraz mog\u0142am ju\u017c odej\u015b\u0107? Mo\u017ce teraz, po tylu latach, moje winy zosta\u0142y odpokutowane? Je\u015bli Julia potrafi\u0142a naprawi\u0107 to, czego ja nigdy nie zdo\u0142a\u0142am, to mo\u017ce moje s\u0142owa nie by\u0142y daremne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po raz pierwszy od dziesi\u0119cioleci poczu\u0142am spok\u00f3j.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\"><\/h1>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Pot\u0119ga mi\u0142o\u015bci<\/h1>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Gdy zamyka\u0142em oczy, czu\u0142em jedynie ci\u0119\u017car w\u0142asnego oddechu. Nie pami\u0119tam, kiedy ostatni raz widzia\u0142em s\u0142o\u0144ce, prawdziwe \u015bwiat\u0142o, a nie zimny blask bij\u0105cy od miedzianych lamp na wi\u0119ziennym korytarzu. Mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce moja dusza ju\u017c dawno opu\u015bci\u0142a cia\u0142o, a to, co zosta\u0142o, to tylko skorupa czekaj\u0105ca na sw\u00f3j kres. Na \u015bmier\u0107, kt\u00f3ra mo\u017ce przyj\u015b\u0107 po mnie w ka\u017cdej chwili.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czas p\u0142yn\u0105\u0142 tu inaczej. W celi panowa\u0142 wieczny p\u00f3\u0142mrok, kt\u00f3rego nie m\u00f3g\u0142 rozproszy\u0107 nawet rozmyty p\u0142omie\u0144 kopc\u0105cego kaganka. Na pocz\u0105tku liczy\u0142em dni, rysuj\u0105c kreski na \u015bcianie, ale w ko\u0144cu przesta\u0142em. By\u0142o mi ju\u017c wszystko jedno, czy b\u0119dzie to dzie\u0144, czy noc, kiedy zaprowadz\u0105 mnie na plac egzekucji. \u201eCzy zgin\u0119 od kuli, czy mo\u017ce zacisn\u0105 mi p\u0119tl\u0119 na szyi?\u201d \u2013 te my\u015bli nie opuszcza\u0142y mnie nawet w snach. Z ka\u017cdym przes\u0142uchaniem moje cia\u0142o by\u0142o coraz bardziej st\u0142amszone i wyniszczone, ale to wcale nie b\u00f3l fizyczny najbardziej dawa\u0142 mi si\u0119 we znaki. To by\u0142a ta pustka \u2013 poczucie, \u017ce ju\u017c nigdy nie zobacz\u0119 nieba, nie poczuj\u0119 zapachu kwiat\u00f3w na wiosn\u0119, nie us\u0142ysz\u0119 g\u0142os\u00f3w tych, kt\u00f3rzy odeszli, bo wierzyli, \u017ce warto odda\u0107 \u017cycie za \u201ewolno\u015b\u0107 nasz\u0105 i wasz\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wszystko si\u0119 zmieni\u0142o, gdy us\u0142ysza\u0142em j\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwsze d\u017awi\u0119ki dotar\u0142y do mnie niespodziewanie. \u015apiew by\u0142 tak czysty i tak prawdziwy. Pomy\u015bla\u0142em, \u017ce to tylko majaki, bo jedynie anio\u0142 m\u00f3g\u0142by tak pi\u0119knie \u015bpiewa\u0107. G\u0142os kobiecy, delikatny, ale silny, ni\u00f3s\u0142 si\u0119 gdzie\u015b z oddali. \u015apiewa\u0142a pie\u015b\u0144, kt\u00f3rej sens s\u0142\u00f3w zna\u0142em a\u017c za dobrze \u2013 o wolno\u015bci, o krwawi\u0105cym sercu. Us\u0142ysza\u0142em j\u0105 najpierw raz, potem kolejny, a\u017c sta\u0142o si\u0119 to moim codziennym rytua\u0142em. Wyczekiwa\u0142em jej \u015bpiewu tak jak ton\u0105cy kolejnego haustu powietrza, jak rozbitek, kt\u00f3ry chwyta si\u0119 kawa\u0142ka drewna. To by\u0142 pierwszy pow\u00f3d, by znowu podj\u0105\u0107 walk\u0119 \u2013 cho\u0107by tylko o to, by prze\u017cy\u0107 jeszcze jeden dzie\u0144. Wys\u0142ucha\u0107 kolejnej zwrotki pie\u015bni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po wielu pro\u015bbach i b\u0142aganiach w ko\u0144cu si\u0119 nade mn\u0105 ulitowano. Stra\u017cnicy powiedzieli mi, \u017ce \u015bpiewa kobieta zamkni\u0119ta w s\u0105siednim skrzydle wi\u0119zienia. Panna Wiktoria. To musia\u0142 by\u0107 znak \u2013 Wiktoria! Bogini zwyci\u0119stwa, promyk nadziei w miejscu, gdzie jej nigdy nie by\u0142o. Ka\u017cd\u0105 drobn\u0105 sum\u0119, kt\u00f3r\u0105 mog\u0142em zebra\u0107 \u2013 ruble od rodziny na jedzenie czy od wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017ani\u00f3w \u2013 oddawa\u0142em na \u0142ap\u00f3wki, by dowiedzie\u0107 si\u0119 o niej czego\u015b wi\u0119cej. Pono\u0107 by\u0142a m\u0142od\u0105 dziewczyn\u0105, brunetk\u0105 o szarych oczach i z piegami na nosie. Powiedzieli mi, \u017ce zosta\u0142a tu osadzona za przenoszenie meldunk\u00f3w mi\u0119dzy powsta\u0144cami. By\u0142a m\u0142oda, ale odwa\u017cna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W ko\u0144cu odwa\u017cy\u0142em si\u0119 napisa\u0107 do niej list \u2013 pierwszy, nie\u015bmia\u0142y, pe\u0142en wdzi\u0119czno\u015bci. Napisa\u0142em:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Dzi\u0119kuj\u0119 za to, \u017ce dajesz nam wi\u0119cej, ni\u017c jeste\u015bmy w stanie odda\u0107. Tw\u00f3j g\u0142os przypomina mi o tym, czym jest \u017cycie. Ka\u017cdego dnia dzi\u0119ki Twej pie\u015bni, Pani, gdy Ci\u0119 s\u0142ysz\u0119, czuj\u0119, \u017ce cho\u0107by mia\u0142 to by\u0107 m\u00f3j ostatni dzie\u0144, sp\u0119dz\u0119 go z u\u015bmiechem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nast\u0119pnie ja odpisa\u0142em na jej wiadomo\u015b\u0107. Z czasem zacz\u0119li\u015bmy korespondowa\u0107 coraz cz\u0119\u015bciej, cho\u0107 ka\u017cdy list przenoszony ukradkiem przez stra\u017cnik\u00f3w m\u00f3g\u0142 nas oboje kosztowa\u0107 \u017cycie. W listach nie by\u0142o wielkich deklaracji \u2013 mi\u0142o\u015b\u0107 przysz\u0142a mi\u0119dzy wierszami, delikatna jak pierwszy \u015bnieg, kt\u00f3ry nie\u015bmia\u0142o opada na ziemi\u0119. Zakocha\u0142em si\u0119 najpierw w jej g\u0142osie, a nast\u0119pnie w napisanych przez ni\u0105 s\u0142owach.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie widzia\u0142em jej twarzy, ale zna\u0142em jej dusz\u0119. Pokocha\u0142em j\u0105 za to, kim jest, nie za jej wizerunek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kiedy\u015b naczelnik wi\u0119zienia zapyta\u0142 mnie, co sprawia, \u017ce jeszcze \u017cyj\u0119 \u2013 dlaczego mimo wszystko si\u0119 nie za\u0142ama\u0142em. Czemu tak kurczowo trzymam si\u0119 \u017cycia? Odpowiedzia\u0142em mu szczerze:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Bo Wiktoria daje mi nadziej\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142 w szoku. Ba\u0142em si\u0119, \u017ce wykorzysta to przeciwko mnie. A jednak nie. Co\u015b go poruszy\u0142o, a mo\u017ce po prostu chcia\u0142, by w jego wi\u0119zieniu panowa\u0142 spok\u00f3j \u2013 pozwoli\u0142 nam wzi\u0105\u0107 \u015blub. Tak \u2013 w tej zimnej, wilgotnej i mrocznej twierdzy, w male\u0144kiej kaplicy o\u015bwietlonej \u015bwiecami, po\u0142\u0105czyli\u015bmy si\u0119 na zawsze, by po ceremonii powr\u00f3ci\u0107 do swoich cel.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Za spraw\u0105 wstawiennictwa naczelnika wi\u0119zienia kar\u0119 \u015bmierci car \u0142askawie zamieni\u0142 na dziesi\u0119\u0107 lat zes\u0142ania. Podr\u00f3\u017c po\u015blubn\u0105 mieli\u015bmy niezwyk\u0142\u0105 \u2013 wi\u0119\u017aniarka, kt\u00f3ra zabra\u0142a nas na Sybir, sta\u0142a si\u0119 pocz\u0105tkiem naszej wsp\u00f3lnej drogi. \u017bycie zes\u0142a\u0144ca by\u0142o piek\u0142em, ale to piek\u0142o dzieli\u0142em z ni\u0105, ze swoim anio\u0142em, z ukochan\u0105 \u017con\u0105. Na tym mro\u017anym, niego\u015bcinnym kra\u0144cu \u015bwiata budowali\u015bmy nasz\u0105 codzienno\u015b\u0107 z fragment\u00f3w nadziei i mi\u0142o\u015bci. Stracili\u015bmy dzieci, a ka\u017cda z tych strat bola\u0142a bardziej ni\u017c tysi\u0105c ch\u0142ost, milion uderze\u0144 bykowcem, ale nie mogli nas z\u0142ama\u0107, bo mieli\u015bmy siebie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po latach wr\u00f3cili\u015bmy do domu \u2013 do Do\u0142ubowa. Dworek by\u0142 zaniedbany, ogr\u00f3d zar\u00f3s\u0142, ale to miejsce by\u0142o nasze. Brat, kt\u00f3ry s\u0142u\u017cy\u0142 carowi, uratowa\u0142 nasz maj\u0105tek. Wiktoria, cho\u0107 nigdy nie dba\u0142a o bogactwa, zamieni\u0142a to miejsce w dom pe\u0142en \u015bwiat\u0142a i rado\u015bci. Dom zape\u0142ni\u0142 si\u0119 \u015bmiechem naszych dzieci. Nasza mi\u0142o\u015b\u0107 znowu rozkwit\u0142a \u2013 jak lilie, kt\u00f3re ros\u0142y w ogrodzie mimo zimnych nocy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u017bycie nie da\u0142o nam wiele czasu. Wiktoria odesz\u0142a wcze\u015bnie, za wcze\u015bnie. Ja tak\u017ce nie doczeka\u0142em wolnej Polski. Spocz\u0119li\u015bmy obok siebie na pobliskim cmentarzu. Teraz patrzymy z g\u00f3ry na dworek, kt\u00f3ry kiedy\u015b by\u0142 \u015bwiadkiem naszej mi\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czasem my\u015bl\u0119, \u017ce ka\u017cdy cz\u0142owiek ma sw\u00f3j znak, sw\u00f3j g\u0142os od anio\u0142a, kt\u00f3ry podnosi go z najwi\u0119kszego upadku. Dla mnie tym g\u0142osem by\u0142 \u015bpiew Wiktorii \u2013 czysty, delikatny, nios\u0105cy nadziej\u0119. Mo\u017ce i ty, gdy znajdziesz si\u0119 na dnie, us\u0142yszysz podobny g\u0142os albo zobaczysz na przyk\u0142ad motyla w \u015brodku zimy. Nie poddawaj si\u0119. Nawet w najciemniejszym k\u0105cie jest miejsce na mi\u0142o\u015b\u0107 i odrodzenie. Trwaj i walcz. Warto.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\"><\/h1>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Zwiewna i eteryczna przewodniczka po pa\u0142acu w Romanowie<\/h1>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>S\u0142o\u0144ce skry\u0142o si\u0119 za horyzontem, a na niebie pojawi\u0142y si\u0119 pierwsze gwiazdy. Ciemno\u015b\u0107 otuli\u0142a pa\u0142ac w Romanowie i otaczaj\u0105cy go park, w kt\u00f3rym szumia\u0142y stare lipy i kasztanowce. S\u0142ycha\u0107 by\u0142o ciche pohukiwanie sowy i szelest jakiej\u015b zwierzyny w\u015br\u00f3d ga\u0142\u0119zi. Zm\u0119czona grupa turyst\u00f3w dotar\u0142a pod pa\u0142ac, sp\u00f3\u017aniona o dobr\u0105 godzin\u0119. M\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3ry szed\u0142 na czele, spojrza\u0142 na zamkni\u0119te drzwi i westchn\u0105\u0142 ci\u0119\u017cko.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 M\u00f3wi\u0142em, \u017ceby\u015bmy przyjechali wcze\u015bniej. \u2013 Spojrza\u0142 z wyrzutem na pozosta\u0142ych.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Przecie\u017c dzwoni\u0142am \u2013 odpowiedzia\u0142a kobieta. \u2013 Powiedzieli, \u017ce postaraj\u0105 si\u0119 poczeka\u0107. Mo\u017ce kto\u015b jeszcze tu jest?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zanim zd\u0105\u017cyli si\u0119 rozproszy\u0107, zza rogu pa\u0142acu, od strony parku, wy\u0142oni\u0142a si\u0119 m\u0142oda kobieta. By\u0142a ubrana w sukni\u0119 stylizowan\u0105 na dziewi\u0119tnasty wiek: jasn\u0105, zdobion\u0105 koronkami, z wysokim stanem i delikatn\u0105 jedwabn\u0105 wst\u0119g\u0105, kt\u00f3rej ko\u0144ce niemal szura\u0142y po ziemi. Jej ciemne w\u0142osy by\u0142y upi\u0119te w klasyczny kok, a na szyi po\u0142yskiwa\u0142 medalion w kszta\u0142cie r\u00f3\u017cy, z kt\u00f3rej p\u0142atk\u00f3w sp\u0142ywa\u0142y jakby krople \u0142ez.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Witam serdecznie pa\u0144stwa. Chcecie zobaczy\u0107 pa\u0142ac? \u2013 zapyta\u0142a ciep\u0142ym, melodyjnym g\u0142osem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Grupa spojrza\u0142a na siebie, zaskoczona jej niespodziewan\u0105 obecno\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Tak, dzwonili\u015bmy wcze\u015bniej\u2026 Czy mo\u017cemy jeszcze wej\u015b\u0107? \u2013 zapyta\u0142a jedna z kobiet.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u0142oda przewodniczka u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 lekko i skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Zapraszam. Pa\u0142ac w Romanowie zawsze wita go\u015bci, nawet o tak p\u00f3\u017anej porze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wn\u0119trze pa\u0142acu by\u0142o majestatyczne, cho\u0107 nosi\u0142o wyra\u017ane \u015blady up\u0142ywu czasu. Stare, ci\u0119\u017ckie meble, dywany i obrazy na \u015bcianach sprawia\u0142y wra\u017cenie, jakby przesz\u0142o\u015b\u0107 o\u017cywa\u0142a w tych murach. Powietrze pachnia\u0142o drewnem, staro\u015bci\u0105 i delikatnym zapachem r\u00f3\u017c, kt\u00f3ry wydawa\u0142 si\u0119 unosi\u0107 znik\u0105d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Pa\u0142ac w Romanowie by\u0142 domem J\u00f3zefa Ignacego Kraszewskiego \u2013 zacz\u0119\u0142a przewodniczka, prowadz\u0105c grup\u0119 przez kolejne sale. \u2013 To tutaj powstawa\u0142y jego utwory, ale miejsce to pami\u0119ta tak\u017ce inne historie, r\u00f3wnie fascynuj\u0105ce, cho\u0107 bardzo tragiczne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zaintrygowana grupa zamilk\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dawno temu, zanim Kraszewscy zamieszkali w Romanowie, pa\u0142ac nale\u017ca\u0142 do bogatego magnata, kt\u00f3ry mia\u0142 c\u00f3rk\u0119 Aleksandr\u0119. By\u0142a pi\u0119kn\u0105, m\u0142od\u0105 kobiet\u0105 znan\u0105 z \u0142agodno\u015bci i wra\u017cliwo\u015bci. Pewnego lata pozna\u0142a m\u0142odego poet\u0119, kt\u00f3ry przyjecha\u0142 do Romanowa szuka\u0107 inspiracji. Ich mi\u0142o\u015b\u0107 rozkwit\u0142a szybko, jak r\u00f3\u017ce w parku, lecz by\u0142a zakazana. Ojciec Aleksandry by\u0142 cz\u0142owiekiem surowym i zasadniczym. Nie m\u00f3g\u0142 znie\u015b\u0107 my\u015bli, \u017ce jego jedyna c\u00f3rka mog\u0142aby zwi\u0105za\u0107 si\u0119 z kim\u015b, kto nie ma maj\u0105tku ani tytu\u0142u. To by\u0142 klejnot rodowy, kt\u00f3ry nale\u017ca\u0142o przekaza\u0107 w najlepsz\u0105 opraw\u0119, jak\u0105 by\u0142o ma\u0142\u017ce\u0144stwo z kim\u015b o najwi\u0119kszych koneksjach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przewodniczka zaprowadzi\u0142a grup\u0119 na pi\u0119tro pa\u0142acu, gdzie znajdowa\u0142a si\u0119 niewielka sypialnia na poddaszu. By\u0142o to skromne pomieszczenie z drewnianymi belkami, niewielkim \u0142\u00f3\u017ckiem i male\u0144kim oknem, przez kt\u00f3re wida\u0107 by\u0142o park.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 To tutaj wi\u0119ziono Aleksandr\u0119, kiedy ojciec dowiedzia\u0142 si\u0119 o jej uczuciach. Przez d\u0142ugie tygodnie patrzy\u0142a przez to okno, czekaj\u0105c na ukochanego, kt\u00f3ry wieczorami przychodzi\u0142 pod pa\u0142ac. \u2013 Przewodniczka podesz\u0142a do okna i spojrza\u0142a na drzewa w dole, jakby widzia\u0142a tam co\u015b wi\u0119cej ni\u017c park.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ale pewnego dnia przesta\u0142 przychodzi\u0107. Aleksandra wypatrywa\u0142a go nocami, modl\u0105c si\u0119 o cho\u0107by cie\u0144 jego sylwetki. W ko\u0144cu zrozpaczona napisa\u0142a do niego list i poprosi\u0142a s\u0142u\u017ck\u0119, by potajemnie go przekaza\u0142a. Planowa\u0142a ucieczk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tury\u015bci s\u0142uchali w napi\u0119ciu, a przewodniczka kontynuowa\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Chcia\u0142a opu\u015bci\u0107 ojcowski dom i zacz\u0105\u0107 nowe \u017cycie u boku ukochanego. W jakim\u015b mie\u015bcie, a mo\u017ce nawet uciec z nim na kraj \u015bwiata. Byle by\u0107 ze swym ukochanym. Um\u00f3wili si\u0119, \u017ce przyjdzie pod okno, a ona zsunie si\u0119 z dachu. Mia\u0142o to nast\u0105pi\u0107 przy najbli\u017cszym nowiu ksi\u0119\u017cyca, gdy noc jest najciemniejsza. Jednak tej nocy wydarzy\u0142o si\u0119 co\u015b strasznego\u2026<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Grupa przesz\u0142a do parku, gdzie stare lipy rzuca\u0142y d\u0142ugie cienie. W oddali, w blasku ksi\u0119\u017cyca, wida\u0107 by\u0142o krzewy r\u00f3\u017c, kt\u00f3re ros\u0142y na dw\u00f3ch oddzielnych rabatach \u2013 bia\u0142ej i szkar\u0142atnej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Aleksandra uciek\u0142a z pokoju i wspi\u0119\u0142a si\u0119 na dach. Nie zauwa\u017cy\u0142a jednak, \u017ce przez deszcz jego pokrycie sta\u0142o si\u0119 \u015bliskie niczym l\u00f3d. Straci\u0142a r\u00f3wnowag\u0119 i spad\u0142a. Uderzy\u0142a g\u0142ow\u0105 o kamienny taras i zgin\u0119\u0142a na miejscu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przewodniczka wskaza\u0142a miejsce, gdzie ros\u0142y teraz bia\u0142e r\u00f3\u017ce.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Te r\u00f3\u017ce posadzono tam, gdzie spad\u0142a Aleksandra. S\u0105 symbolem jej czysto\u015bci i niewinno\u015bci. Ale to nie koniec tej historii.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Grupa spojrza\u0142a na ni\u0105 zaskoczona.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dlaczego poeta przesta\u0142 przychodzi\u0107? \u2013 zapytacie zapewne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przewodniczka spojrza\u0142a w kierunku krzew\u00f3w z czerwonymi r\u00f3\u017cami, kt\u00f3re ros\u0142y w g\u0142\u0119bi parku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>\u2013 Ojciec Aleksandry by\u0142 cz\u0142owiekiem bezwzgl\u0119dnym. Kaza\u0142 s\u0142u\u017cbie schwyta\u0107 poet\u0119 i\u2026 zabi\u0107 go. Pochowano go tutaj, pod krzewami r\u00f3\u017c. Jego krew zabarwi\u0142a ziemi\u0119, dlatego r\u00f3\u017ce maj\u0105 tak intensywny szkar\u0142atny kolor.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Grupa zamilk\u0142a, wpatrzona w czerwie\u0144 kwiat\u00f3w \u2013 ich barwa w \u015bwietle ksi\u0119\u017cyca wydawa\u0142a si\u0119 niemal pulsowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przewodniczka zako\u0144czy\u0142a opowie\u015b\u0107, g\u0142adz\u0105c kwiaty z wielk\u0105 czu\u0142o\u015bci\u0105. Nast\u0119pnie po\u017cegna\u0142a si\u0119 z grup\u0105 pod grobowcem rodziny Kraszewskich.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dzi\u0119kuj\u0119 pa\u0144stwu za uwag\u0119. Mam nadziej\u0119, \u017ce legenda Aleksandry zostanie z wami na d\u0142ugo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Uk\u0142oni\u0142a si\u0119 lekko i odesz\u0142a w stron\u0119 pa\u0142acu. Jej sylwetka szybko znikn\u0119\u0142a w mroku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Grupa pozosta\u0142a jeszcze chwil\u0119 na miejscu i dyskutowa\u0142a o tym, co us\u0142ysza\u0142a. W ko\u0144cu zdecydowa\u0142a si\u0119 wr\u00f3ci\u0107 do autokaru.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nagle zza ich plec\u00f3w rozleg\u0142 si\u0119 zdyszany g\u0142os:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Przepraszam, szuka\u0142am pa\u0144stwa!<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odwr\u00f3cili si\u0119 i zobaczyli m\u0142od\u0105 kobiet\u0119 w d\u017cinsach i kolorowej bluzce. Wygl\u0105da\u0142a na wyra\u017anie zmieszan\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Mam pa\u0144stwa oprowadzi\u0107 po muzeum \u2013 powiedzia\u0142a, wyci\u0105gaj\u0105c notes.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Grupa spojrza\u0142a na ni\u0105 z niedowierzaniem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Ale\u2026 \u2013 zacz\u0105\u0142 jeden z m\u0119\u017cczyzn. \u2013 Przecie\u017c ju\u017c nas oprowadzi\u0142a pani kole\u017canka, ubrana w pi\u0119kn\u0105 sukni\u0119 z epoki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kobieta spojrza\u0142a na nich zaskoczona.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Kole\u017canka? Ja jestem dzi\u015b jedyn\u0105 przewodniczk\u0105\u2026<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zapad\u0142a cisza. W oddali da\u0142o si\u0119 s\u0142ysze\u0107 delikatny d\u017awi\u0119k, jakby kto\u015b przesun\u0105\u0142 krzes\u0142o pod oknem na poddaszu. Na moment zapach r\u00f3\u017c sta\u0142 si\u0119 bardzo intensywny, jakby oba krzewy splot\u0142y w powietrzu swoje najpi\u0119kniejsze aromaty mi\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\"><\/h1>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Zanim wyruszysz dalej<\/h1>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Je\u017celi dotarli Pa\u0144stwo do tego miejsca, oznacza to, \u017ce odbyli\u015bmy wsp\u00f3lnie kr\u00f3tk\u0105 podr\u00f3\u017c. Zaledwie trzy opowie\u015bci, a jednak ka\u017cda prowadzi\u0142a inn\u0105 drog\u0105. Jedna przez b\u00f3l i wyrzuty sumienia, druga przez mi\u0142o\u015b\u0107 silniejsz\u0105 od cierpienia, trzecia przez miejsca, w kt\u00f3rych legenda zdaje si\u0119 splata\u0107 z rzeczywisto\u015bci\u0105. Wszystkie jednak maj\u0105 wsp\u00f3lne \u017ar\u00f3d\u0142o &#8211; cz\u0142owieka i jego emocje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pisz\u0105c <em>Cich\u0105 kobiet\u0119<\/em>, nie chcia\u0142em tworzy\u0107 zbioru historii o duchach ani opowie\u015bci grozy. Zale\u017ca\u0142o mi przede wszystkim na ludziach. To oni pozostawiaj\u0105 po sobie \u015blady, kt\u00f3re czasem trwaj\u0105 d\u0142u\u017cej ni\u017c kamienne mury pa\u0142ac\u00f3w i dwor\u00f3w. Mi\u0142o\u015b\u0107, zdrada, nadzieja, zazdro\u015b\u0107, po\u015bwi\u0119cenie czy przebaczenie nie nale\u017c\u0105 do \u017cadnej epoki. Powracaj\u0105 nieustannie, zmieniaj\u0105c jedynie nazwiska i miejsca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Podczas rowerowych w\u0119dr\u00f3wek wielokrotnie zatrzymywa\u0142em si\u0119 przy starych dworach i pa\u0142acach. Jedne odzyskiwa\u0142y dawny blask, inne chyli\u0142y si\u0119 ku ruinie. Za ka\u017cdym razem mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce ich historia nie ko\u0144czy si\u0119 na datach zapisanych w przewodnikach. Tam, gdzie ko\u0144cz\u0105 si\u0119 dokumenty, bardzo cz\u0119sto zaczyna si\u0119 opowie\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mam nadziej\u0119, \u017ce te trzy teksty zach\u0119c\u0105 Pa\u0144stwa do si\u0119gni\u0119cia po pozosta\u0142e historie zawarte w ksi\u0105\u017cce. Jest ich jeszcze wiele. Niekt\u00f3re wzruszaj\u0105, inne niepokoj\u0105, kilka pozostawia wi\u0119cej pyta\u0144 ni\u017c odpowiedzi. Wszystkie jednak powsta\u0142y z tej samej potrzeby &#8211; ocalenia od zapomnienia miejsc, ludzi i emocji, kt\u00f3re mog\u0142yby znikn\u0105\u0107 wraz z up\u0142ywem czasu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dzi\u0119kuj\u0119 za wsp\u00f3lnie sp\u0119dzony czas.<\/p>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\"><\/h1>\n\n\n\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Do zobaczenia na szlaku<\/h1>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Je\u017celi dotarli Pa\u0144stwo a\u017c tutaj, to znaczy, \u017ce wsp\u00f3lnie odbyli\u015bmy kr\u00f3tk\u0105 podr\u00f3\u017c. Mam nadziej\u0119, \u017ce by\u0142a ona dla Pa\u0144stwa cho\u0107 odrobin\u0119 ciekawa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Od wielu lat odwiedzam pa\u0142ace, dwory i miejsca, o kt\u00f3rych coraz rzadziej si\u0119 pami\u0119ta. Czasami jad\u0119 tam z aparatem fotograficznym, czasami z notesem, a najcz\u0119\u015bciej z jednym i drugim. Wracam z fotografiami, ale r\u00f3wnie cz\u0119sto z pytaniami, na kt\u00f3re historia nie daje ju\u017c odpowiedzi. W\u0142a\u015bnie z takich pyta\u0144 rodz\u0105 si\u0119 moje opowiadania.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Cicha kobieta. Opowie\u015bci pa\u0142acowe<\/em> to zbi\u00f3r trzydziestu dw\u00f3ch historii inspirowanych autentycznymi miejscami. Jedne z nich wzruszaj\u0105, inne pozostawiaj\u0105 niepok\u00f3j, jeszcze inne ka\u017c\u0105 zastanowi\u0107 si\u0119, jak cienka bywa granica mi\u0119dzy histori\u0105, legend\u0105 i ludzk\u0105 wyobra\u017ani\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Je\u017celi zechc\u0105 Pa\u0144stwo pozna\u0107 pozosta\u0142e opowie\u015bci, b\u0119dzie mi bardzo mi\u0142o zaprosi\u0107 Pa\u0144stwa do lektury ca\u0142ego zbioru.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A je\u015bli kiedy\u015b spotkamy si\u0119 gdzie\u015b przy starym pa\u0142acu, zrujnowanym dworze albo na le\u015bnej drodze prowadz\u0105cej do miejsca, kt\u00f3rego nie ma w przewodnikach, prosz\u0119 koniecznie si\u0119 odezwa\u0107. Takie spotkania s\u0105 dla autora najwi\u0119ksz\u0105 nagrod\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Do zobaczenia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Krzysztof Raducha<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong><a href=\"https:\/\/kuryerdworski.pl\/\" data-type=\"page\" data-id=\"13\">www.kuryerdworski.pl<\/a><\/strong><\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-comments\">\n\n\n\n\n\n\t<div id=\"respond\" class=\"comment-respond wp-block-post-comments-form\">\n\t\t<h3 id=\"reply-title\" class=\"comment-reply-title\">Dodaj komentarz <small><a rel=\"nofollow\" id=\"cancel-comment-reply-link\" href=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/629#respond\" style=\"display:none;\">Anuluj pisanie odpowiedzi<\/a><\/small><\/h3><form action=\"https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-comments-post.php\" method=\"post\" id=\"commentform\" class=\"comment-form\"><p class=\"comment-notes\"><span id=\"email-notes\">Tw\u00f3j adres email nie zostanie opublikowany.<\/span> <span class=\"required-field-message\">Wymagane pola s\u0105 oznaczone <span class=\"required\">*<\/span><\/span><\/p><p class=\"comment-form-comment\"><label for=\"comment\">Komentarz <span class=\"required\">*<\/span><\/label> <textarea id=\"comment\" name=\"comment\" cols=\"45\" rows=\"8\" maxlength=\"65525\" required><\/textarea><\/p><p class=\"comment-form-author\"><label for=\"author\">Nazwa <span class=\"required\">*<\/span><\/label> <input id=\"author\" name=\"author\" type=\"text\" value=\"\" size=\"30\" maxlength=\"245\" autocomplete=\"name\" required \/><\/p>\n<p class=\"comment-form-email\"><label for=\"email\">Adres email <span class=\"required\">*<\/span><\/label> <input id=\"email\" name=\"email\" type=\"email\" value=\"\" size=\"30\" maxlength=\"100\" aria-describedby=\"email-notes\" autocomplete=\"email\" required \/><\/p>\n<p class=\"comment-form-url\"><label for=\"url\">Witryna internetowa<\/label> <input id=\"url\" name=\"url\" type=\"url\" value=\"\" size=\"30\" maxlength=\"200\" autocomplete=\"url\" \/><\/p>\n<p class=\"comment-form-cookies-consent\"><input id=\"wp-comment-cookies-consent\" name=\"wp-comment-cookies-consent\" type=\"checkbox\" value=\"yes\" \/> <label for=\"wp-comment-cookies-consent\">Zapami\u0119taj moje dane w tej przegl\u0105darce podczas pisania kolejnych komentarzy.<\/label><\/p>\n<p class=\"form-submit wp-block-button\"><input name=\"submit\" type=\"submit\" id=\"submit\" class=\"wp-block-button__link wp-element-button\" value=\"Dodaj komentarz\" \/> <input type='hidden' name='comment_post_ID' value='629' id='comment_post_ID' \/>\n<input type='hidden' name='comment_parent' id='comment_parent' value='0' \/>\n<\/p><\/form>\t<\/div><!-- #respond -->\n\t<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trzy opowiadania do pobrania Autor: Krzysztof Raducha \u00a9 Krzysztof Raducha Niniejsza publikacja zawiera trzy opowiadania pochodz\u0105ce ze zbioru Cicha kobieta. Opowie\u015bci pa\u0142acowe. Zosta\u0142a przygotowana z my\u015bl\u0105 o czytelnikach, kt\u00f3rzy chcieliby pozna\u0107 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 autora przed si\u0119gni\u0119ciem po pe\u0142ne wydanie ksi\u0105\u017cki. Wi\u0119cej informacji o ksi\u0105\u017ckach autora, albumach oraz nowych publikacjach mo\u017cna znale\u017a\u0107 na stronie: www.kuryerdworski.pl Zanim otworz\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"advanced_seo_description":"","jetpack_seo_html_title":"","jetpack_seo_noindex":false,"footnotes":""},"class_list":["post-629","page","type-page","status-publish","hentry"],"jetpack_sharing_enabled":true,"jetpack-related-posts":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/629","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=629"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/629\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":632,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/629\/revisions\/632"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=629"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}