{"id":617,"date":"2026-06-27T12:28:10","date_gmt":"2026-06-27T12:28:10","guid":{"rendered":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/?page_id=617"},"modified":"2026-06-27T14:05:52","modified_gmt":"2026-06-27T14:05:52","slug":"revenant-zajawka","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/revenant-zajawka\/","title":{"rendered":"Revenant do pobrania"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"769\" height=\"1024\" src=\"https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/okladka-1-769x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-618\" srcset=\"https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/okladka-1-769x1024.jpg 769w, https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/okladka-1-225x300.jpg 225w, https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/okladka-1-768x1022.jpg 768w, https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/okladka-1-1154x1536.jpg 1154w, https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/okladka-1-1538x2048.jpg 1538w, https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/okladka-1-600x799.jpg 600w, https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/06\/okladka-1-scaled.jpg 1923w\" sizes=\"auto, (max-width: 769px) 100vw, 769px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p class=\"has-x-large-font-size wp-block-paragraph\"><strong>REVENANT<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Krzysztof Raducha<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Fragment promocyjny<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>www.kuryerdworski.pl<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Niniejszy plik zawiera wybrane fragmenty ksi\u0105\u017cki.<br>Wszelkie prawa zastrze\u017cone.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-x-large-font-size wp-block-paragraph\"><strong>PRZED PROGIEM REVENANTA<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zanim przekroczysz pr\u00f3g, pozw\u00f3l Skrybie opowiedzie\u0107 Ci trzy historie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Od autora<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wszystko, co odchodzi, pozostaje w przesz\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">S\u0105 wspomnienia, kt\u00f3re wracaj\u0105 po latach. S\u0105 s\u0142owa, kt\u00f3rych nie zd\u0105\u017cyli\u015bmy wypowiedzie\u0107. S\u0105 ludzie, kt\u00f3rych utrata wydaje si\u0119 ostateczna, a jednak ich obecno\u015b\u0107 odnajdujemy w codziennych gestach, miejscach i snach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">S\u0142owo \u201erevenant\u201d pochodzi z j\u0119zyka francuskiego i oznacza \u201etego, kt\u00f3ry powraca\u201d. W dawnych wierzeniach revenantem nazywano kogo\u015b lub co\u015b, co powinno by\u0142o ju\u017c odej\u015b\u0107, zosta\u0107 pogrzebane w przesz\u0142o\u015bci lub zapomnieniu, a jednak wr\u00f3ci\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zapraszam Ci\u0119 do przeczytania trzech fragment\u00f3w. Ka\u017cdy z nich prowadzi w inn\u0105 stron\u0119, ale wszystkie s\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 tej samej opowie\u015bci o tym, co powraca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-x-large-font-size wp-block-paragraph\"><strong>EPIFANIA *<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ka\u017cdy m\u00f3j poranek wygl\u0105da\u0142 tak samo. W\u0142a\u015bciwie nie wiem, czy mo\u017cna to jeszcze nazwa\u0107 porankiem, skoro nic si\u0119 w nim nie zaczyna\u0142o. Budzi\u0142em si\u0119 zwykle przed dzwonkiem budzika, kilka minut przed sz\u00f3st\u0105, i le\u017ca\u0142em chwil\u0119 na plecach, wpatruj\u0105c si\u0119 w sufit. Nie dlatego, \u017cebym nad czym\u015b rozmy\u015bla\u0142 albo co\u015b analizowa\u0142. Raczej ws\u0142uchiwa\u0142em si\u0119 w cisz\u0119, w skrzypienie \u0142\u00f3\u017cka, w oddech kobiety \u015bpi\u0105cej obok, i czeka\u0142em, a\u017c trzeba b\u0119dzie wsta\u0107. Nie by\u0142o na co czeka\u0107, ale le\u017ce\u0107 te\u017c nie by\u0142o po co.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u017bona spa\u0142a po swojej stronie \u0142\u00f3\u017cka, odwr\u00f3cona twarz\u0105 do \u015bciany. Tak by\u0142o od dawna. Ju\u017c nawet nie pami\u0119ta\u0142em, kiedy ostatni raz zasn\u0119li\u015bmy zwr\u00f3ceni ku sobie, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o jakich\u015b czu\u0142o\u015bciach. Pewne rzeczy nie dziej\u0105 si\u0119 nagle. Po prostu z biegiem lat cz\u0142owiek przesuwa si\u0119 na swoj\u0105 stron\u0119, a potem zostaje tam na zawsze. Najpierw by\u0142a jedna ko\u0142dra, p\u00f3\u017aniej dla wygody ka\u017cde z nas mia\u0142o swoj\u0105. Jedno \u0142\u00f3\u017cko, dwie obce osoby. Wstawa\u0142em cicho, \u017ceby jej nie budzi\u0107, wsuwa\u0142em stopy w kapcie i nie zapalaj\u0105c lampki, wychodzi\u0142em z pokoju.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W kuchni czeka\u0142o to samo co zawsze. Blacha kuchennego pieca, st\u00f3\u0142 przykryty cerat\u0105, emaliowany czajnik, szafka, kt\u00f3rej drzwiczki domyka\u0142y si\u0119 dopiero po mocniejszym pchni\u0119ciu. Nalewa\u0142em wody, stawia\u0142em czajnik, wsypywa\u0142em kaw\u0119 zbo\u017cow\u0105 do szklanki w a\u017curowym koszyczku. Prawdziwa kawa trafia\u0142a si\u0119 rzadko, raczej od \u015bwi\u0119ta albo z jakiego\u015b przydzia\u0142u, o kt\u00f3rym potem m\u00f3wi\u0142o si\u0119 przez kilka miesi\u0119cy. Siada\u0142em przy stole i pi\u0142em powoli, patrz\u0105c przez okno na podw\u00f3rko, gdzie o tej porze nie by\u0142o wida\u0107 jeszcze nic poza ko\u015blawymi szopami, szarym murem i porannym ch\u0142odem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem \u0142azienka. Mokrym grzebieniem przyczesywa\u0142em przerzedzone z wiekiem w\u0142osy. Z goleniem r\u00f3\u017cnie bywa\u0142o. Goli\u0142em si\u0119 raz na dwa, trzy dni, czasem rzadziej. W pracy nikt na to nie zwraca\u0142 uwagi, a je\u015bli nawet zwraca\u0142, to nie na tyle, \u017ceby mi o tym m\u00f3wi\u0107. Koszule te\u017c nosi\u0142em po kilka dni. Zreszt\u0105 kto mia\u0142by to zauwa\u017cy\u0107? Nawet gdy mankiet troch\u0119 si\u0119 przybrudzi\u0142, a pod ko\u0142nierzem pojawi\u0142 si\u0119 ciemniejszy \u015blad, nie robi\u0142o to wi\u0119kszej r\u00f3\u017cnicy. By\u0142em jednym z tych ludzi, kt\u00f3rych wzrok omija, nie zatrzymuj\u0105c si\u0119 na nich ani na chwil\u0119. Szary garnitur, szara twarz, szare \u017cycie. Wtopiony w \u015bciany, w korytarz, w t\u0142um id\u0105cy rano do pracy. A mo\u017ce po prostu ju\u017c dawno nauczy\u0142em si\u0119 by\u0107 niewidoczny?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u017bona wstawa\u0142a nied\u0142ugo po mnie. S\u0142ysza\u0142em, jak zak\u0142ada szlafrok, jak stawia na stole talerz, jak otwiera kredens. M\u00f3wili\u015bmy do siebie niewiele. \u017be trzeba kupi\u0107 chleb. \u017be w\u0119giel si\u0119 ko\u0144czy. \u017be Zbyszek zn\u00f3w nie napisa\u0142 od dw\u00f3ch tygodni. \u017be Marta pono\u0107 ma przyjecha\u0107 na \u015bwi\u0119ta, ale jeszcze nie wiadomo. Dzieci mia\u0142y ju\u017c w\u0142asne \u017cycie, w\u0142asne miasta, w\u0142asne sprawy. Kiedy\u015b dom by\u0142 pe\u0142en trzaskania drzwiami, po\u015bpiechu, g\u0142os\u00f3w, pr\u00f3\u015bb i pretensji. Teraz zosta\u0142 po nich tylko pusty pok\u00f3j, dwa stare \u0142\u00f3\u017cka i cisza, kt\u00f3ra z pocz\u0105tku wydawa\u0142a si\u0119 ulg\u0105, a z czasem zacz\u0119\u0142a przygniata\u0107 i bole\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">*Epifania \u2013 moment nag\u0142ego ol\u015bnienia, w kt\u00f3rym zwyczajna chwila ods\u0142ania przed cz\u0142owiekiem ukryty sens \u017cycia lub w\u0142asnych pragnie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2712<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Skryba od\u0142o\u017cy\u0142 pi\u00f3ro. Dalszy ci\u0105g tej historii czeka na kartach \u201eRevenanta\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-x-large-font-size wp-block-paragraph\"><strong>MINNE<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>PROLOG<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Stary stra\u017cnik, ten sam, kt\u00f3ry ko\u0142ysa\u0142 mnie kiedy\u015b na kolanach i struga\u0142 ludziki z lipowego drewna, uchyli\u0142 drzwi mojej celi. W p\u00f3\u0142mroku wygl\u0105da\u0142 inaczej \u2013 starzej, jakby cie\u0144 ostatnich wydarze\u0144 na nim przysiad\u0142 i wyssa\u0142 ca\u0142\u0105 \u017cyciow\u0105 energi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Id\u017a. Uciekaj, dziecko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jego g\u0142os by\u0142 ochryp\u0142y, zm\u0119czony, dr\u017c\u0105cy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zawaha\u0142am si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A ty? Co im powiesz?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 I tak ju\u017c jestem martwy \u2013 odpowiedzia\u0142 z p\u0142ytkim \u015bmiechem, kt\u00f3ry natychmiast zamieni\u0142 si\u0119 w kaszel. Wytar\u0142 krew z ust wierzchem d\u0142oni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 A nawet gdybym mia\u0142 stan\u0105\u0107 pod pr\u0119gierzem, dla ciebie to zrobi\u0119. Id\u017a. Prosz\u0119. Czas ucieka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zrobi\u0142am krok na korytarz, potem drugi. Gdy si\u0119 obejrza\u0142am, stra\u017cnik sta\u0142 oparty o \u015bcian\u0119, jakby brakowa\u0142o mu si\u0142, ale w jego oczach widzia\u0142am spok\u00f3j. Wiedzia\u0142, \u017ce w tym momencie nic wi\u0119cej nie mo\u017ce ju\u017c zrobi\u0107 \u2013 ani dla miasta, ani dla siebie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tylko dla mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wysz\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kamienne schody by\u0142y wilgotne od porannej mg\u0142y. Trzyma\u0142am si\u0119 muru, \u017ceby nie upa\u015b\u0107. Kiedy dotar\u0142am na ulic\u0119, od razu wmiesza\u0142am si\u0119 w t\u0142um, jakbym by\u0142a tylko kolejn\u0105 twarz\u0105 gapi\u0105c\u0105 si\u0119 na krwawe widowisko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na podwy\u017cszeniu kat ci\u0105gn\u0105\u0142 \u017celazn\u0105 hakownic\u0105 cia\u0142o skaza\u0144ca, a gawied\u017a klaska\u0142a, jakby ogl\u0105da\u0142a przedstawienie. \u015amiech, gwizdy, okrzyki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie chcia\u0142am patrze\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ruszy\u0142am. Bardzo niezdarnie. Powoli.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Krok za krokiem. Nie mog\u0142am przyspieszy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Brzuch nie pozwala\u0142 mi biec.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dziecko we mnie wa\u017cy\u0142o wi\u0119cej ni\u017c strach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Br\u0105zowy p\u0142aszcz skrywa\u0142 moj\u0105 sylwetk\u0119, kaptur przylega\u0142 do twarzy, ukrywaj\u0105c sp\u0142owia\u0142e kasztanowe w\u0142osy. Wszystko po to, by nikt mnie nie pozna\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zatrzyma\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeszcze kilka krok\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeszcze chwila.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeszcze moment, a przekrocz\u0119 bram\u0119 Brodnicy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Miasta, kt\u00f3re mnie zdradzi\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To nie miasto mnie zdradzi\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Miasto tylko patrzy\u0142o oboj\u0119tnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zdradzili mnie najbli\u017csi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wtedy to us\u0142ysza\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Szept.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Delikatny, przeci\u0105g\u0142y, jakby ni\u00f3s\u0142 si\u0119 wprost z mg\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Moje imi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Podnios\u0142am wzrok ku blankom.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ku miejscu, gdzie wisia\u0142a klatka ze wci\u015bni\u0119tym we\u0144 nieszcz\u0119\u015bnikiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Klatka ko\u0142ysa\u0142a si\u0119 lekko na wietrze, a wok\u00f3\u0142 niej kr\u0105\u017cy\u0142y kruki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zobaczy\u0142am jego twarz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A raczej to, co z niej zosta\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie mia\u0142 oczu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wydzioba\u0142y mu je ptaki, kt\u00f3re teraz siedzia\u0142y na pr\u0119tach i dar\u0142y si\u0119 g\u0142odnym g\u0142osem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A jednak wiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To by\u0142 on.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Eryk.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u00f3j ukochany.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To on szepta\u0142 moje imi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez krew.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez kraty.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez zas\u0142on\u0119 \u015bmierci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez t\u0119 przera\u017caj\u0105c\u0105 pustk\u0119 w oczodo\u0142ach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nogi ugi\u0119\u0142y si\u0119 pode mn\u0105, ale nie upad\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Co\u015b ciep\u0142ego sp\u0142yn\u0119\u0142o po moich udach i wype\u0142ni\u0142o we\u0142niane po\u0142y sukni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie mog\u0142am ju\u017c dalej i\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Bo po co?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dla kogo?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie mog\u0142am \u017cy\u0107 dalej w \u015bwiecie, kt\u00f3ry wyrwa\u0142 mi serce i pokaza\u0142 je w klatce nad bram\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odwr\u00f3ci\u0142am si\u0119 od t\u0142umu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zrobi\u0142am pierwszy krok ku Drw\u0119cy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem drugi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ka\u017cdy bardziej pewny ni\u017c poprzedni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wiedzia\u0142am, dok\u0105d id\u0119 i po co.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Rzeka by\u0142a ch\u0142odna, cicha i cierpliwa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czeka\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na to, co nios\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I na dziecko, kt\u00f3re nie powinno przyj\u015b\u0107 na \u015bwiat.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie powinno widzie\u0107 tego pod\u0142ego \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>ROZDZIA\u0141 I<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nad ranem Brodnica by\u0142a jeszcze snem. Na rynku g\u0119sta mg\u0142a zalega\u0142a tak nisko, \u017ce trzeba by\u0142o j\u0105 niemal rozgarnia\u0107 d\u0142oni\u0105, by cokolwiek zobaczy\u0107. Powietrze pachnia\u0142o wilgoci\u0105 i dymem z palenisk dogasaj\u0105cych pod czarnymi kapami komin\u00f3w. Zanim kogut zapia\u0142 na naszym podw\u00f3rzu, ja ju\u017c by\u0142am na nogach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zawsze wstawa\u0142am pierwsza. Matka spa\u0142a twardo, pogr\u0105\u017cona w swoich niewidzialnych kr\u00f3lestwach, z kt\u00f3rych coraz rzadziej powraca\u0142a. Dom od dawna nale\u017ca\u0142 do mnie. Nauczy\u0142am si\u0119 dba\u0107 o ogie\u0144, m\u0105k\u0119, wod\u0119 i cisz\u0119. Cisza by\u0142a najtrudniejsza.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wzi\u0119\u0142am wiadro i wysz\u0142am po wod\u0119 do studni przy bramie. Codzienna droga, znana jak blizny na w\u0142asnych d\u0142oniach. Mury pi\u0119trzy\u0142y si\u0119 przede mn\u0105 jak ogromne u\u015bpione zwierz\u0119. Kruki siedzia\u0142y na blankach, jeszcze zaspane, cho\u0107 ich czarne oczy zawsze czuwa\u0142y. Kilka z nich rozdziobywa\u0142o resztki zw\u0142ok nieszcz\u0119\u015bnik\u00f3w wisz\u0105cych w klatkach na murach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Brama Che\u0142mi\u0144ska by\u0142a rozwarta, chocia\u017c brona pozostawa\u0142a spuszczona.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zobaczy\u0142am go, nim on mnie zobaczy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sta\u0142 wsparty na halabardzie, z g\u0142ow\u0105 lekko pochylon\u0105, jakby wybudza\u0142 si\u0119 z kr\u00f3tkiego snu. Stal przy pasie by\u0142a zaszroniona, w\u0142osy te\u017c przypr\u00f3szone biel\u0105 \u2013 m\u0142ode, mi\u0119kkie, zawsze troch\u0119 zbyt d\u0142ugie jak na stra\u017cnika.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Herman.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zawsze udawa\u0142, \u017ce stoi tu przez przypadek, kiedy sz\u0142am po wod\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A ja udawa\u0142am, \u017ce wierz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zaszura\u0142am butami po mokrym bruku, by go nie przestraszy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Uni\u00f3s\u0142 g\u0142ow\u0119 natychmiast, jakby czeka\u0142 w\u0142a\u015bnie na ten d\u017awi\u0119k.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Macha\u0142 do mnie t\u0105 swoj\u0105 nie\u015bmia\u0142\u0105 d\u0142oni\u0105, a u\u015bmiech mia\u0142 taki, \u017ce w \u015brodku p\u0119k\u0142a mi ma\u0142a tama t\u0142umi\u0105ca wszelkie uczucia \u2013 niebezpieczny, zakazany, ale ciep\u0142y i ut\u0119skniony.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Dzie\u0144 dobry bardzo, panno Leno. Zimno dzi\u015b, lecz tw\u00f3j widok, widok twojego cudownego u\u015bmiechu sprawia, \u017ce od razu robi mi si\u0119 cieplej\u2026 na sercu. Mog\u0119 jako\u015b pom\u00f3c? Potrzyma\u0107? Przytuli\u0107? \u2013 wyszepta\u0142 konspiracyjnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zatrzyma\u0142am si\u0119 tu\u017c przed nim.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiem, jak on to robi\u0142, ale zawsze mimowolnie u\u015bmiecha\u0142am si\u0119 na jego widok.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I zawsze co\u015b we mnie mi\u0119k\u0142o, gdy m\u00f3wi\u0142\u2026 na sercu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Lubi\u0142am go, lubi\u0142am jego obecno\u015b\u0107. Widok jego pogodnej twarzy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czy tylko lubi\u0142am? A mo\u017ce to by\u0142o to nienazwane uczucie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wolno nam by\u0142o tego nazywa\u0107 \u2013 ani jemu, ani mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Stra\u017cnik bramy i c\u00f3rka wdowy z kamienic\u0105 pod murem\u2026 \u015awiat by\u0142 wobec nas zbyt staro\u015bwiecki, zbyt skostnia\u0142y, by pomie\u015bci\u0142 jeszcze mi\u0142o\u015b\u0107 nas dwojga.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A jednak istnia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tli\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2712<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Skryba od\u0142o\u017cy\u0142 pi\u00f3ro. Dalszy ci\u0105g tej historii czeka na kartach \u201eRevenanta\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-x-large-font-size wp-block-paragraph\"><strong>JANKO Z MA\u0141YM FLETEM<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Toru\u0144. Miasto jak pi\u0119kny diament w diademie. Wszyscy si\u0119 nim zachwycaj\u0105, lecz niewielu pami\u0119ta, \u017ce wszystko, co l\u015bni, ma te\u017c mroczn\u0105 stron\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jam jest Skryba stary, zgry\u017aliwy, a czasem i z\u0142o\u015bliwy, co niejedno widzia\u0142, niejeden pergamin pobrudzi\u0142 atramentem, spisuj\u0105c wyrzuty sumienia. Swoje i cudze. Cz\u0119\u015bciej jednak cudze. Bywa\u0142o, \u017ce siedz\u0105c za filarem ratuszowym albo pod leciw\u0105 lip\u0105 na rynku, wpatrywa\u0142em si\u0119 w fontann\u0119, na kt\u00f3rej szczycie grajek dumnie stoi, a \u017caby przy nim woko\u0142o jakby na wiecznym czuwaniu przysiad\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dzi\u015b, gdy r\u0119ka dr\u017cy nie tyle ze staro\u015bci, ile od wspomnie\u0144, spisz\u0119 i opowiem prawdziwy rodow\u00f3d tej figury i tych \u017cab z\u0142otych. Nie z bajki si\u0119 wzi\u0119\u0142y, tylko z b\u0142ota i grzechu, z muzyki i za\u015blepienia, z bogactwa i pychy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kto chce, niech czyta. Ten, kto si\u0119 obrazi, niech idzie umywa\u0107 r\u0119ce jak Pi\u0142at. Prawd\u0119 i tak kiedy\u015b spotka za rogiem; przykleja si\u0119 ona do cz\u0142owieka jak mokry li\u015b\u0107 do buta i w\u0119druje z nim dalej. Niepostrze\u017cona i cicha.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Janko<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na imi\u0119 mu by\u0142o Janko, a po ojcu wo\u0142ali go Brze\u017aniak, bo chata ich sta\u0142a w brzezinie nad Wis\u0142\u0105, tam gdzie nurt zwalnia, jakby odpoczywa\u0142 po miejskim gwarze. Ojciec by\u0142 flisakiem, silnym i upartym jak w\u00f3\u0142 poci\u0105gowy. Zgin\u0105\u0142 kt\u00f3rego\u015b lata, kiedy tratwa przegra\u0142a sp\u00f3r z mielizn\u0105 pod Che\u0142mnem. Zosta\u0142 po nim ch\u0142opak chudy, przetr\u0105cony bied\u0105, i flet stary, p\u0119kni\u0119ty, co wi\u0119cej pisk\u00f3w wydawa\u0142 ni\u017c nut skocznych.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Janko siada\u0142 na brzegu Wis\u0142y i ci\u0105gle gra\u0107 pr\u00f3bowa\u0142, lecz nie sz\u0142o mu to wcale. Raz by\u0142 to skrzek, raz \u015bwist, raz d\u017awi\u0119k kr\u00f3tszy ni\u017c oddech, a cz\u0119\u015bciej przeci\u0105g\u0142y jak skarga s\u00f3jki. Nieraz wiatr gna\u0142 t\u0119 kakofoni\u0119 d\u017awi\u0119k\u00f3w pod \u017cagle i ni\u00f3s\u0142 po wodzie daleko, jakby chcia\u0142 j\u0105 z\u0142o\u017cy\u0107 gdzie\u015b, gdzie nikomu nie szkodzi i nikogo nie razi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Flisacy brali to za \u015bpiew topielc\u00f3w albo znak, \u017ce mielizna na nich czyha. Pi\u017cmaki czmycha\u0142y w nory g\u0142\u0119bokie, a z\u0142y ton potrafi\u0142 wyp\u0142oszy\u0107 nawet cierpliwo\u015b\u0107 czapli.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142y dni, gdy s\u0142o\u0144ce tarza\u0142o si\u0119 po rzece jak pies w piasku, i dni, gdy m\u017cawka klei\u0142a ziemi\u0119 do st\u00f3p. A Janko trwa\u0142 zawsze na swoim miejscu, flet przy ustach, palce w nieustannym \u0107wiczeniu, jakby ruchem chcia\u0142 nauczy\u0107 cia\u0142o rozumu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nic z tego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pisk i \u015bwist, i ta uparta wiara, \u017ce cierpliwo\u015b\u0107 odmieni si\u0119 kiedy\u015b w dar.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Graj\u0105c, przymyka\u0142 oczy. Czasem uchyla\u0142 jedno, nie po to, by komu\u015b zagl\u0105da\u0107 w dusz\u0119, tylko by odgoni\u0107 komara, kt\u00f3ry akurat ucztowa\u0142 na jego nosie. Zaraz je zamyka\u0142, \u017ceby nie parskn\u0105\u0107 \u015bmiechem z samego siebie, bo \u015bmiech zabiera powietrze, a powietrze jest muzyce potrzebne, cho\u0107by tej pokracznej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tej nic niewartej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przysz\u0142a wiosna ciep\u0142a. Trzciny odros\u0142y bujnie, brzegu uby\u0142o kilka cali.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tego dnia nad rzek\u0119 przysz\u0142a dziewczyna w cienkiej, prze\u015bwituj\u0105cej koszulinie. Z towarzyszkami chlapa\u0142y si\u0119 w wodzie, a ona pr\u0119\u017cy\u0142a si\u0119 i wygina\u0142a, jakby woda by\u0142a lustrem, a \u015bwiat mia\u0142 obowi\u0105zek podziwia\u0107 ten, w jej mniemaniu, cud.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Janko gra\u0142, jak gra\u0142 codziennie, czyli marnie. Jedno jego oko uchylone spogl\u0105da\u0142o na komara, mog\u0142o z daleka wygl\u0105da\u0107 na spojrzenie nami\u0119tne. Mo\u017ce i co\u015b dostrzeg\u0142, lecz zaraz powiek\u0119 zamkn\u0105\u0142, bo w \u015brodku podni\u00f3s\u0142 si\u0119 \u015bmiech na widok pozy dziewczyny, kt\u00f3ra udawa\u0142a pewno\u015b\u0107 siebie, a by\u0142a \u017ca\u0142osna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To by\u0142 moment, w kt\u00f3rym cudze wysokie mniemanie zderzy\u0142o si\u0119 z brakiem uwagi i westchnieniem zachwytu i wyda\u0142o na \u015bwiat pierwsze s\u0142owa k\u0142amstwa, oskar\u017ce\u0144 i krzywdy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nazajutrz dw\u00f3ch miejskich czeladnik\u00f3w, wys\u0142anych przez cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nie zwyk\u0142 pyta\u0107 innych o prawd\u0119, chwyci\u0142o Janka pod ramiona. Wykr\u0119cili mu d\u0142onie, rzucili na kolana.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Rozkaz brzmia\u0142 kr\u00f3tko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">O\u015blepi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wyprowadzi\u0107 go za mury, w stron\u0119 bagien, gdzie ziemia oddycha przez ko\u017cuch trz\u0119s\u0105cej si\u0119 trawy i nie pyta o pow\u00f3d przybycia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Rzucili w turzyce i odeszli. Zostawili ch\u0142opaka z krwi\u0105 na policzkach, z b\u00f3lem, kt\u00f3ry rozsadza\u0142 m\u0142ode skronie, i z cisz\u0105, kt\u00f3ra nie by\u0142a \u0142ask\u0105, tylko zapowiedzi\u0105 g\u0142odu i \u015bmierci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Noc przynios\u0142a mg\u0142\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A z mg\u0142y wynurzy\u0142 si\u0119 duch od dawna w trzcinie osiad\u0142y. Nie znam jego imienia. W Toruniu m\u00f3wi si\u0119 o nim kr\u00f3tko: Duch Mokrade\u0142. Stra\u017cnik r\u00f3wnowagi mi\u0119dzy wod\u0105 a l\u0105dem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zbli\u017cy\u0142 si\u0119 powoli.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Okr\u0105\u017cy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Szepn\u0105\u0142 co\u015b, nie wiem do kogo, s\u0142owa, kt\u00f3rych nikt nie pami\u0119ta, uzna\u0142 ch\u0142opca za nies\u0142usznie skrzywdzonego i jak to w bajkach bywa\u2026 postanowi\u0142 mu pom\u00f3c.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Musn\u0105\u0142 uszy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Chuchn\u0105\u0142 na jego d\u0142onie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Oczu nie przywr\u00f3ci\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Za to otworzy\u0142 mu co\u015b innego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">S\u0142uch.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zmieni\u0142 \u015bwiat barw w \u015bwiat d\u017awi\u0119k\u00f3w. Woda od tej pory zacz\u0119\u0142a m\u00f3wi\u0107 j\u0119zykiem kamyk\u00f3w. Trawa szepta\u0142a k\u0142\u00f3tniami owad\u00f3w. Cisza przesta\u0142a udawa\u0107 pustk\u0119, a sta\u0142a si\u0119 bogat\u0105 przestrzeni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po o\u015bmiu dniach, gdy b\u00f3l okrzep\u0142, Janko jak dawniej przy\u0142o\u017cy\u0142 flet do ust. Pierwszy d\u017awi\u0119k by\u0142 niepewny, jakby nowe zmys\u0142y dopiero uczy\u0142y si\u0119 st\u0105pa\u0107. Drugi odnalaz\u0142 lini\u0119 rzeki. Trzeci po\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 na skraju drogi i przesta\u0142 dr\u017ce\u0107 ze strachu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u017baby wysz\u0142y z trzciny i usiad\u0142y blisko, jak s\u0142uchacze, kt\u00f3rzy nareszcie znale\u017ali swoje ulubione melodie, kt\u00f3re w nich drzema\u0142y. Nie by\u0142a to jeszcze pi\u0119kno\u015b\u0107, ale przesta\u0142a by\u0107 krzywd\u0105 dla uszu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wkr\u00f3tce zrobi\u0142o si\u0119 tak pi\u0119knie, a\u017c wstyd by\u0142o wspomina\u0107 dawne piski i j\u0119ki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wie\u015b\u0107, jak to ma w zwyczaju, by\u0142a szybsza ni\u017c nogi i m\u0105drzejsza ni\u017c pierwsze wra\u017cenia. Najpierw przyszed\u0142 kto\u015b z osady, potem pos\u0142aniec z dworu, nast\u0119pnie stangret przyjecha\u0142 powozem ze starego zamku. Nie min\u0105\u0142 rok, a zaproszenia wype\u0142ni\u0142yby spory kufer.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Janko sta\u0142 si\u0119 sensacj\u0105 i gwiazd\u0105 sezonu. Dla wielu gra\u0142 pie\u015b\u0144 ukojenia po \u015bmierci bliskich, dla innych melodie do ta\u0144ca skocznego, dla nielicznych ko\u0142ysank\u0119 do snu chorego dziecka. Swoj\u0105 gr\u0105 koi\u0142 kobiec\u0105 histeri\u0119 i na melancholi\u0119, kt\u00f3ra d\u0142awi piersi, te\u017c pie\u015b\u0144 potrafi\u0142 znale\u017a\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Otwierano przed nim drzwi nienawyk\u0142e, by bied\u0119 przyjmowa\u0107, a gdy odchodzi\u0142, zamykano je bardzo powoli. Jakby mury, \u015bciany jeszcze chcia\u0142y si\u0119 syci\u0107 tym, czego wys\u0142ucha\u0142y. Tam, gdzie stawa\u0142, cich\u0142y niespokojne konie, miecze wraca\u0142y do pochew, a s\u0142owa traci\u0142y niebezpieczne znaczenia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ju\u017c nie by\u0142 biednym i g\u0142odnym ch\u0142opcem, a sta\u0142 si\u0119 bogatym i podziwianym muzykiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W mie\u015bcie za\u015b, w kt\u00f3rego mury wsi\u0105k\u0142a jego dawna krzywda, zacz\u0119\u0142a si\u0119 oddzielna historia, liczona ju\u017c nie w ha\u0144bie, tylko w skrzyniach z\u0142ota&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2712<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Skryba od\u0142o\u017cy\u0142 pi\u00f3ro. Dalszy ci\u0105g tej historii czeka na kartach \u201eRevenanta\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-x-large-font-size wp-block-paragraph\"><strong>Zako\u0144czenie<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ka\u017cda opowie\u015b\u0107 kiedy\u015b si\u0119 ko\u0144czy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ka\u017cda&#8230; poza t\u0105, kt\u00f3r\u0105 czytelnik postanawia dopisa\u0107 w\u0142asn\u0105 wyobra\u017ani\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Je\u017celi zechcesz przekroczy\u0107 pr\u00f3g, Skryba b\u0119dzie czeka\u0142 na Ciebie na kolejnych kartach \u201eRevenanta\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">www.kuryerdworski.pl<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>Chcesz pozna\u0107 dalszy ci\u0105g?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>To dopiero pocz\u0105tek.<br><br><\/em>Pe\u0142ne wydanie ksi\u0105\u017cki REVENANT oraz pozosta\u0142e publikacje autora dost\u0119pne s\u0105 na stronie:<br><br><strong>www.kuryerdworski.pl<\/strong><\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-comments\">\n\n\n\n\n\n\t<div id=\"respond\" class=\"comment-respond wp-block-post-comments-form\">\n\t\t<h3 id=\"reply-title\" class=\"comment-reply-title\">Dodaj komentarz <small><a rel=\"nofollow\" id=\"cancel-comment-reply-link\" href=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/617#respond\" style=\"display:none;\">Anuluj pisanie odpowiedzi<\/a><\/small><\/h3><form action=\"https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-comments-post.php\" method=\"post\" id=\"commentform\" class=\"comment-form\"><p class=\"comment-notes\"><span id=\"email-notes\">Tw\u00f3j adres email nie zostanie opublikowany.<\/span> <span class=\"required-field-message\">Wymagane pola s\u0105 oznaczone <span class=\"required\">*<\/span><\/span><\/p><p class=\"comment-form-comment\"><label for=\"comment\">Komentarz <span class=\"required\">*<\/span><\/label> <textarea id=\"comment\" name=\"comment\" cols=\"45\" rows=\"8\" maxlength=\"65525\" required><\/textarea><\/p><p class=\"comment-form-author\"><label for=\"author\">Nazwa <span class=\"required\">*<\/span><\/label> <input id=\"author\" name=\"author\" type=\"text\" value=\"\" size=\"30\" maxlength=\"245\" autocomplete=\"name\" required \/><\/p>\n<p class=\"comment-form-email\"><label for=\"email\">Adres email <span class=\"required\">*<\/span><\/label> <input id=\"email\" name=\"email\" type=\"email\" value=\"\" size=\"30\" maxlength=\"100\" aria-describedby=\"email-notes\" autocomplete=\"email\" required \/><\/p>\n<p class=\"comment-form-url\"><label for=\"url\">Witryna internetowa<\/label> <input id=\"url\" name=\"url\" type=\"url\" value=\"\" size=\"30\" maxlength=\"200\" autocomplete=\"url\" \/><\/p>\n<p class=\"comment-form-cookies-consent\"><input id=\"wp-comment-cookies-consent\" name=\"wp-comment-cookies-consent\" type=\"checkbox\" value=\"yes\" \/> <label for=\"wp-comment-cookies-consent\">Zapami\u0119taj moje dane w tej przegl\u0105darce podczas pisania kolejnych komentarzy.<\/label><\/p>\n<p class=\"form-submit wp-block-button\"><input name=\"submit\" type=\"submit\" id=\"submit\" class=\"wp-block-button__link wp-element-button\" value=\"Dodaj komentarz\" \/> <input type='hidden' name='comment_post_ID' value='617' id='comment_post_ID' \/>\n<input type='hidden' name='comment_parent' id='comment_parent' value='0' \/>\n<\/p><\/form>\t<\/div><!-- #respond -->\n\t<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>REVENANT Krzysztof Raducha Fragment promocyjny www.kuryerdworski.pl Niniejszy plik zawiera wybrane fragmenty ksi\u0105\u017cki.Wszelkie prawa zastrze\u017cone. PRZED PROGIEM REVENANTA Zanim przekroczysz pr\u00f3g, pozw\u00f3l Skrybie opowiedzie\u0107 Ci trzy historie. Od autora Nie wszystko, co odchodzi, pozostaje w przesz\u0142o\u015bci. S\u0105 wspomnienia, kt\u00f3re wracaj\u0105 po latach. S\u0105 s\u0142owa, kt\u00f3rych nie zd\u0105\u017cyli\u015bmy wypowiedzie\u0107. S\u0105 ludzie, kt\u00f3rych utrata wydaje si\u0119 ostateczna, a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"advanced_seo_description":"","jetpack_seo_html_title":"","jetpack_seo_noindex":false,"footnotes":""},"class_list":["post-617","page","type-page","status-publish","hentry"],"jetpack_sharing_enabled":true,"jetpack-related-posts":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/617","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=617"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/617\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":626,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/617\/revisions\/626"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=617"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}