{"id":444,"date":"2026-05-27T02:58:03","date_gmt":"2026-05-27T02:58:03","guid":{"rendered":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/?page_id=444"},"modified":"2026-09-20T06:11:29","modified_gmt":"2026-09-20T06:11:29","slug":"sekhem-kruki-nad-rapa","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/sekhem-kruki-nad-rapa\/","title":{"rendered":"Sekhem. Kruki nad Rap\u0105"},"content":{"rendered":"\n<h1 class=\"wp-block-heading\"><\/h1>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">P\u00f3\u017an\u0105 wilgotn\u0105 wiosn\u0105 przyjecha\u0142em do Rapy rowerem, cho\u0107 w\u0142a\u015bciwie nale\u017ca\u0142oby powiedzie\u0107, \u017ce ostatnie kilometry bardziej go prowadzi\u0142em, ni\u017c na nim jecha\u0142em. Deszcze pada\u0142y od kilku dni niemal bez przerwy, a mazurskie drogi zamieni\u0142y si\u0119 w ci\u0119\u017ckie pasma b\u0142ota, przez kt\u00f3re ko\u0142a przeciska\u0142y si\u0119 z coraz wi\u0119kszym oporem. Przyroda obudzi\u0142a si\u0119 ju\u017c po zimie, lecz robi\u0142a to niech\u0119tnie i jakby z pewnym zm\u0119czeniem. W rowach le\u017ca\u0142y jeszcze zgni\u0142e li\u015bcie z poprzedniego roku, ziemia pachnia\u0142a wilgoci\u0105 oraz rozk\u0142adem, a m\u0142ode li\u015bcie buk\u00f3w i olch mia\u0142y kolor tak \u015bwie\u017cy, i\u017c chwilami wydawa\u0142y si\u0119 niemal nierealne po\u015br\u00f3d ci\u0119\u017ckiego szarego nieba wisz\u0105cego nisko nad lasami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Lubi\u0142em takie podr\u00f3\u017ce. Od lat w\u0142\u00f3czy\u0142em si\u0119 rowerem po dawnych ziemiach Prus, Warmii i Mazur, szukaj\u0105c miejsc, kt\u00f3re \u015bwiat powoli spycha\u0142 w zapomnienie. Czasami by\u0142y to ruiny pa\u0142ac\u00f3w, czasami stare cmentarze ukryte po\u015br\u00f3d las\u00f3w, innym razem samotne kapliczki stoj\u0105ce przy drogach pami\u0119taj\u0105cych jeszcze czasy woz\u00f3w konnych oraz pocztowych dyli\u017cans\u00f3w. Nie szuka\u0142em jednak wy\u0142\u0105cznie architektury ani historii zapisanej w ksi\u0105\u017ckach. Interesowa\u0142o mnie raczej to trudne do nazwania uczucie, kt\u00f3re czasami pojawia si\u0119 nagle w cz\u0142owieku, gdy trafia do miejsca nasi\u0105kni\u0119tego dawnym \u017cyciem tak mocno, i\u017c wydaje si\u0119 ono wci\u0105\u017c obecne pomi\u0119dzy drzewami, murami albo kamieniami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">O piramidzie w Rapie s\u0142ysza\u0142em wcze\u015bniej wielokrotnie. Jedni opowiadali o niezwyk\u0142ym mikroklimacie pozwalaj\u0105cym zachowywa\u0107 cia\u0142a zmar\u0142ych w niemal nienaruszonym stanie, inni o egipskich fascynacjach dawnych w\u0142a\u015bcicieli tych ziem, jeszcze inni o dziwnych wydarzeniach maj\u0105cych rzekomo miejsce wok\u00f3\u0142 wzg\u00f3rza przez ca\u0142e dziesi\u0119ciolecia. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 tych historii traktowa\u0142em dot\u0105d jak lokalne legendy, kt\u00f3rych zawsze rodzi si\u0119 wi\u0119cej wok\u00f3\u0142 samotnych grobowc\u00f3w i opuszczonych rezydencji. Mimo to od pewnego czasu coraz cz\u0119\u015bciej wraca\u0142a do mnie my\u015bl, by zobaczy\u0107 to miejsce na w\u0142asne oczy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kiedy min\u0105\u0142em ostatnie zabudowania i skr\u0119ci\u0142em w le\u015bn\u0105 drog\u0119 prowadz\u0105c\u0105 ku wzg\u00f3rzu, deszcz zacz\u0105\u0142 pada\u0107 mocniej. Krople uderza\u0142y g\u0142ucho o kaptur kurtki oraz mokre li\u015bcie, a wiatr od jezior wciska\u0142 si\u0119 pod ubranie z ch\u0142odem bardziej przypominaj\u0105cym przedwio\u015bnie ni\u017c p\u00f3\u017an\u0105 wiosn\u0119. Las wygl\u0105da\u0142 pi\u0119knie i nieprzyja\u017anie zarazem. Jasna ziele\u0144 m\u0142odych li\u015bci miesza\u0142a si\u0119 z czerni\u0105 mokrych pni, pomi\u0119dzy kt\u00f3rymi zalega\u0142y pasma mg\u0142y niechc\u0105ce ust\u0105pi\u0107 mimo p\u00f3\u017anego popo\u0142udnia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Piramida wy\u0142oni\u0142a si\u0119 zza drzew nagle i przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce nie patrz\u0119 na budowl\u0119, lecz na co\u015b znacznie starszego, co od dawna tkwi\u0142o po\u015br\u00f3d tego lasu i cierpliwie czeka\u0142o, a\u017c cz\u0142owiek znowu przypomni sobie o jego istnieniu. Nie by\u0142a tak wielka, jak wyobra\u017ca\u0142em j\u0105 sobie wcze\u015bniej, a jednak w\u0142a\u015bnie to czyni\u0142o j\u0105 bardziej niepokoj\u0105c\u0105. Nie dominowa\u0142a nad okolic\u0105 jak monumentalne budowle znane z fotografii Egiptu. Sta\u0142a po\u015br\u00f3d wilgotnej zieleni cicha, ci\u0119\u017cka i obca, cz\u0119\u015bciowo obro\u015bni\u0119ta mchem oraz pn\u0105czami przypominaj\u0105cymi spl\u0105tane \u017cy\u0142y oplataj\u0105ce kamie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Opar\u0142em rower o drzewo i podszed\u0142em bli\u017cej. Woda sp\u0142ywa\u0142a cienkimi stru\u017ckami po ciemnych blokach, znikaj\u0105c pomi\u0119dzy szczelinami niczym drobne \u017cy\u0142ki rozchodz\u0105ce si\u0119 pod sk\u00f3r\u0105. Wok\u00f3\u0142 panowa\u0142a cisza tak g\u0142\u0119boka, \u017ce s\u0142ysza\u0142em w\u0142asny oddech oraz krople spadaj\u0105ce z ga\u0142\u0119zi. Nawet las wydawa\u0142 si\u0119 dziwnie nieruchomy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dopiero wtedy po\u0142o\u017cy\u0142em d\u0142o\u0144 na kamieniu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powinien by\u0107 lodowaty po ca\u0142ym dniu deszczu i ch\u0142odu, a jednak spod mokrej powierzchni bi\u0142o wyra\u017ane ciep\u0142o. Cofn\u0105\u0142em r\u0119k\u0119 odruchowo i przez chwil\u0119 sta\u0142em nieruchomo, pr\u00f3buj\u0105c wm\u00f3wi\u0107 sobie, \u017ce to jedynie z\u0142udzenie wywo\u0142ane zm\u0119czeniem drog\u0105. Po kilku sekundach dotkn\u0105\u0142em \u015bciany ponownie. Tym razem ciep\u0142o wydawa\u0142o si\u0119 jeszcze bardziej wyra\u017ane, jakby gdzie\u015b g\u0142\u0119boko pod warstw\u0105 kamienia pulsowa\u0142o ukryte \u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W powietrzu unosi\u0142 si\u0119 zapach mokrej ziemi, gnij\u0105cych zesz\u0142orocznych li\u015bci oraz wilgotnego drewna, lecz pod nim wyczu\u0142em nagle co\u015b jeszcze. Wo\u0144 such\u0105, gryz\u0105c\u0105 i ca\u0142kowicie obc\u0105 mazurskiej wio\u015bnie. Nie przypomina\u0142a niczego, co mog\u0142oby pochodzi\u0107 z tego lasu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Piasek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zwyczajny piach le\u015bnych dr\u00f3g, lecz zapach rozgrzanego pustynnego py\u0142u zmieszanego z ci\u0119\u017ck\u0105 woni\u0105 rzecznego mu\u0142u. Przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 mia\u0142em niemal pewno\u015b\u0107, \u017ce s\u0142ysz\u0119 wod\u0119 uderzaj\u0105c\u0105 rytmicznie o drewniany kad\u0142ub \u0142odzi, a wilgotny ch\u0142\u00f3d wok\u00f3\u0142 mnie ust\u0119puje miejsca gor\u0105cemu powietrzu znad Nilu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wtedy ponad drzewami odezwa\u0142y si\u0119 kruki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Najpierw pojedynczo, gdzie\u015b wysoko nad lasem, p\u00f3\u017aniej coraz bli\u017cej i coraz liczniej, a\u017c ca\u0142e niebo nad wzg\u00f3rzem zacz\u0119\u0142o drga\u0107 od ci\u0119\u017ckiego szelestu skrzyde\u0142. Ptaki nie uk\u0142ada\u0142y si\u0119 w \u017cadne harmonijne kr\u0119gi. Lata\u0142y chaotycznie, nisko i niespokojnie, jakby co\u015b pod ziemi\u0105 przyci\u0105ga\u0142o je ku sobie niewidzialn\u0105 si\u0142\u0105. Czarne sylwetki przesuwa\u0142y si\u0119 na tle ci\u0119\u017ckich chmur tak szybko, i\u017c chwilami mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce nad lasem k\u0142\u0119bi si\u0119 \u017cywy dym.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Poczu\u0142em nag\u0142e os\u0142abienie. Nie by\u0142o to zwyk\u0142e zm\u0119czenie po wielogodzinnej je\u017adzie rowerem, lecz dziwne uczucie przypominaj\u0105ce gor\u0105czk\u0119 albo odp\u0142yw si\u0142 pojawiaj\u0105cy si\u0119 nagle tu\u017c przed omdleniem. Opar\u0142em si\u0119 d\u0142oni\u0105 o mokry kamie\u0144, pr\u00f3buj\u0105c uspokoi\u0107 oddech, i wtedy zn\u00f3w poczu\u0142em pod palcami to samo ciep\u0142o, tym razem wyra\u017anie pulsuj\u0105ce, jakby wn\u0119trze piramidy oddycha\u0142o w\u0142asnym rytmem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kruki zatacza\u0142y coraz ni\u017csze kr\u0119gi ponad wzg\u00f3rzem, a deszcz przybiera\u0142 na sile do tego stopnia, \u017ce mokre ga\u0142\u0119zie zacz\u0119\u0142y ugina\u0107 si\u0119 pod ci\u0119\u017carem wody. W normalnych okoliczno\u015bciach zapewne odszed\u0142bym stamt\u0105d bez ogl\u0105dania si\u0119 za siebie, lecz w\u0142a\u015bnie wtedy pojawi\u0142o si\u0119 we mnie to dziwne uczucie, \u017ce piramida nie tyle stoi po\u015br\u00f3d lasu, ile cierpliwie na co\u015b czeka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Obszed\u0142em budowl\u0119 dooko\u0142a. Z tylnej strony wzg\u00f3rza ziemia opada\u0142a \u0142agodnie ku podmok\u0142ej dolinie poro\u015bni\u0119tej olszynami. Woda zalega\u0142a tam pomi\u0119dzy korzeniami niczym ciemne lustra, a mg\u0142a snu\u0142a si\u0119 nisko nad ziemi\u0105. To w\u0142a\u015bnie tam zauwa\u017cy\u0142em co\u015b wystaj\u0105cego spod mokrych li\u015bci przy jednym z kamieni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0142a to niewielka przewieszka z rozerwanym sk\u00f3rzanym rzemykiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Podnios\u0142em j\u0105 ostro\u017cnie. Okaza\u0142a si\u0119 wykonana z ciemnego metalu pokrytego nalotem czasu. Kiedy przetar\u0142em powierzchni\u0119 r\u0119kawem kurtki, zobaczy\u0142em wyryty symbol oka. Nie przypomina\u0142 \u017cadnych znak\u00f3w znanych ze starych mazurskich kapliczek ani rodzinnych herb\u00f3w dawnych pruskich rod\u00f3w. Wygl\u0105da\u0142 obco. Znacznie bardziej obco, ni\u017c powinien wygl\u0105da\u0107 przedmiot odnaleziony po\u015br\u00f3d wilgotnego lasu na kra\u0144cu Europy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Schowa\u0142em przewieszk\u0119 do kieszeni i w\u0142a\u015bnie wtedy poczu\u0142em kr\u00f3tki pulsuj\u0105cy b\u00f3l w nadgarstku. Spojrza\u0142em odruchowo na d\u0142o\u0144. Pod cienk\u0105 sk\u00f3r\u0105 pojawi\u0142a si\u0119 \u017cy\u0142a ciemniejsza od pozosta\u0142ych, niemal granatowa, przypominaj\u0105ca smug\u0119 atramentu rozlanego na mokrym papierze. Mrugn\u0105\u0142em kilka razy przekonany, \u017ce to jedynie z\u0142udzenie wywo\u0142ane ch\u0142odem i zm\u0119czeniem. Kiedy spojrza\u0142em ponownie, \u015blad by\u0142 ju\u017c ledwie widoczny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Deszcz zacina\u0142 teraz niemal poziomo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ruszy\u0142em z powrotem ku drodze prowadz\u0105cej do wsi, prowadz\u0105c rower po rozmok\u0142ym b\u0142ocie. Po kilkudziesi\u0119ciu metrach us\u0142ysza\u0142em jednak cichy szum silnika. Z mg\u0142y wy\u0142oni\u0142 si\u0119 ciemny samoch\u00f3d jad\u0105cy powoli le\u015bnym traktem. Zatrzyma\u0142 si\u0119 kilka krok\u00f3w ode mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Drzwi otworzy\u0142y si\u0119 bez po\u015bpiechu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Z wn\u0119trza wysiad\u0142a kobieta ubrana w jasn\u0105 lu\u017an\u0105 szat\u0119 ca\u0142kowicie niepasuj\u0105c\u0105 do ch\u0142odnej mazurskiej wiosny. Wok\u00f3\u0142 oczu mia\u0142a cienkie ciemne kreski, a na piersi po\u0142yskiwa\u0142 z\u0142oty symbol oka zawieszony na cienkim \u0142a\u0144cuszku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Spojrza\u0142a na mnie spokojnie, a ja przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce znam jej twarz, cho\u0107 wiedzia\u0142em, i\u017c to niemo\u017cliwe.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 Czy droga do piramidy jest jeszcze daleko? \u2013 zapyta\u0142a cicho.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie odpowiedzia\u0142em od razu. Za jej plecami, wysoko nad wzg\u00f3rzem, kruki kr\u0105\u017cy\u0142y coraz ni\u017cej w ci\u0119\u017ckim wilgotnym powietrzu, a deszcz przesuwa\u0142 si\u0119 pomi\u0119dzy drzewami jak srebrzysta mg\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wskaza\u0142em jedynie drog\u0119 za sob\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kobieta skin\u0119\u0142a lekko g\u0142ow\u0105 i ruszy\u0142a ku wzg\u00f3rzu spokojnym powolnym krokiem cz\u0142owieka wracaj\u0105cego do miejsca doskonale znanego. Jeszcze d\u0142ugo patrzy\u0142em za ni\u0105, stoj\u0105c po\u015br\u00f3d mokrego lasu i deszczu, kt\u00f3ry coraz mocniej sp\u0142ywa\u0142 po ga\u0142\u0119ziach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Min\u0105\u0142 miesi\u0105c od mojego powrotu do domu, zanim ponownie pomy\u015bla\u0142em o Rapie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W\u0142a\u015bciwie pr\u00f3bowa\u0142em o niej nie my\u015ble\u0107. Zaj\u0105\u0142em si\u0119 codzienno\u015bci\u0105, porz\u0105dkowaniem zdj\u0119\u0107 z wyprawy i przygotowywaniem materia\u0142\u00f3w do kolejnych tekst\u00f3w. Mimo to coraz cz\u0119\u015bciej budzi\u0142em si\u0119 nocami z dziwnym zapachem piasku w nozdrzach oraz wra\u017ceniem, \u017ce tu\u017c przed przebudzeniem s\u0142ysza\u0142em ci\u0119\u017cki szelest skrzyde\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pewnego wieczoru, podczas przegl\u0105dania notatek z podr\u00f3\u017cy, natrafi\u0142em na stary zeszyt wsuni\u0119ty pomi\u0119dzy mapy oraz fotografie. Nie pami\u0119ta\u0142em chwili, w kt\u00f3rej go kupi\u0142em ani schowa\u0142em do sakwy. Jeszcze bardziej niepokoj\u0105ce okaza\u0142o si\u0119 jednak co\u015b innego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pismo nale\u017ca\u0142o do mnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Rozpoznawa\u0142em charakterystyczny spos\u00f3b stawiania liter, nier\u00f3wne pochylenie wyraz\u00f3w i drobne b\u0142\u0119dy, kt\u00f3re pope\u0142nia\u0142em od lat podczas szybkiego pisania. Problem polega\u0142 na tym, \u017ce nie przypomina\u0142em sobie, bym kiedykolwiek zapisa\u0142 cho\u0107by jedno zdanie znajduj\u0105ce si\u0119 na pierwszych stronach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tytu\u0142 sk\u0142ada\u0142 si\u0119 z dw\u00f3ch s\u0142\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong>SEKHEM<br>Kruki nad Rap\u0105<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Poni\u017cej dostrzeg\u0142em kilka znak\u00f3w zapisanych ciemnym atramentem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-xx-large-font-size wp-block-paragraph\"><br>\ud80c\udfe0\ud80c\ude16\ud80c\udd71 \ud80c\uddf3<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zna\u0142em hieroglif\u00f3w. Nigdy si\u0119 nimi nie interesowa\u0142em, a jednak znaczenie pojawi\u0142o si\u0119 w mojej g\u0142owie niemal natychmiast, jak wspomnienie czego\u015b dawno zapomnianego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Min\u2026<br>Ra\u2026<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W tej samej chwili poczu\u0142em zapach mokrego piasku i rzecznego mu\u0142u, tak wyra\u017any, jakby kto\u015b otworzy\u0142 przede mn\u0105 drzwi prowadz\u0105ce nie do mojego domu, lecz ku nocnemu Nilowi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Poni\u017cej zaczyna\u0142 si\u0119 pami\u0119tnik Pauline von Fahrenheid.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A pierwsze zdanie pachnia\u0142o Egiptem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">***<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Luty 1812 Egipt.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nil noc\u0105 przypomina tafl\u0119 ciemnego szk\u0142a, ponad kt\u00f3rym zawis\u0142 \u015bwiat gwiazd tak jasnych, \u017ce cz\u0142owiek zaczyna rozumie\u0107, dlaczego dawni ludzie oddawali im cze\u015b\u0107. Od kilku godzin stoj\u0119 samotnie przy burcie naszej dahabiji i wdycham ci\u0119\u017ckie powietrze przesycone zapachem smo\u0142y, wilgotnego drewna, przypraw oraz rzecznego mu\u0142u. Woda p\u0142ynie spokojnie, niemal bezszelestnie, a mimo to mam wra\u017cenie, \u017ce pod jej powierzchni\u0105 istnieje jaki\u015b drugi nurt, starszy i znacznie bardziej cierpliwy od samej rzeki.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Egipt nie przypomina niczego, co zna\u0142am wcze\u015bniej.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ju\u017c pierwszego dnia po zej\u015bciu na l\u0105d poczu\u0142am, \u017ce jest to kraj \u017cyj\u0105cy bardziej w\u0142asn\u0105 przesz\u0142o\u015bci\u0105 ni\u017c tera\u017aniejszo\u015bci\u0105. Nawet \u015bwiat\u0142o ma tutaj inny kolor. Nie jest lekkie i ch\u0142odne jak w Prusach, lecz ci\u0119\u017ckie, z\u0142otawe i niemal p\u0142ynne, jakby s\u0142o\u0144ce rozlewa\u0142o si\u0119 po kamieniu niczym rozgrzany metal. Wszystko wydaje si\u0119 starsze, bardziej zu\u017cyte przez czas, a jednocze\u015bnie dziwnie trwalsze od \u015bwiata, z kt\u00f3rego przybyli\u015bmy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ojciec zachwyca si\u0119 architektur\u0105 oraz histori\u0105 dawnych dynastii, Friedrich godzinami rozmawia z angielskimi archeologami i sporz\u0105dza notatki dotycz\u0105ce handlu, grobowc\u00f3w oraz miejscowych wierze\u0144. Ja natomiast coraz cz\u0119\u015bciej \u0142api\u0119 si\u0119 na tym, \u017ce bardziej od samych ruin fascynuje mnie co\u015b trudniejszego do nazwania. Atmosfera tego kraju dzia\u0142a na cz\u0142owieka jak gor\u0105czka. Wnika pod sk\u00f3r\u0119 powoli i niepostrze\u017cenie, sprawiaj\u0105c, \u017ce zwyczajne europejskie \u017cycie zaczyna wydawa\u0107 si\u0119 nagle czym\u015b odleg\u0142ym oraz pozbawionym znaczenia.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ka\u017cdego dnia odwiedzamy kolejne \u015bwi\u0105tynie i nekropolie. Widzia\u0142am ju\u017c monumentalne kolumnady Luksoru, ciemne korytarze grobowc\u00f3w oraz \u015bciany pokryte tysi\u0105cami znak\u00f3w, kt\u00f3rych znaczenia nie rozumiem, a mimo to coraz cz\u0119\u015bciej mam wra\u017cenie, \u017ce kryj\u0105 w sobie rytm dawnej modlitwy albo ostrze\u017cenia pozostawionego ludziom przez kogo\u015b, kto wiedzia\u0142 znacznie wi\u0119cej o naturze \u015bwiata ni\u017c my wszyscy razem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>W jednej ze \u015bwi\u0105ty\u0144 po\u0142o\u017conych niedaleko Abydos zobaczy\u0142am p\u0142askorze\u017aby tak osobliwe, i\u017c jeden z naszych niemieckich wsp\u00f3\u0142podr\u00f3\u017cnych odwr\u00f3ci\u0142 wzrok z wyra\u017anym zgorszeniem. Przedstawia\u0142y nagich kap\u0142an\u00f3w oraz postacie b\u00f3stw o przesadnie podkre\u015blonych m\u0119skich cz\u0142onkach, jakby staro\u017cytni chcieli ukaza\u0107 nie tyle samo cia\u0142o, ile si\u0142\u0119 \u017cycia zdoln\u0105 przeciwstawi\u0107 si\u0119 \u015bmierci.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>To w\u0142a\u015bnie wtedy po raz pierwszy us\u0142ysza\u0142am imi\u0119 Min.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Hassan, nasz miejscowy przewodnik, wypowiedzia\u0142 je p\u00f3\u0142g\u0142osem, niemal niech\u0119tnie, jak cz\u0142owiek zmuszony przypomina\u0107 sobie co\u015b, czego wola\u0142by nie nazywa\u0107. Potem ukl\u0119kn\u0105\u0142 przy jednej ze \u015bcian i dr\u017c\u0105cym palcem nakre\u015bli\u0142 na warstwie piasku kilka znak\u00f3w.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-xx-large-font-size wp-block-paragraph\"><br>\ud80c\udfe0\ud80c\ude16\ud80c\udd71 \ud80c\uddf3<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Powiedzia\u0142, \u017ce dawniej by\u0142y miejsca, do kt\u00f3rych nawet miejscowi nie zapuszczali si\u0119 po zmroku, poniewa\u017c pewne b\u00f3stwa \u0142atwiej by\u0142o obudzi\u0107 ni\u017c ponownie u\u015bpi\u0107. Ojciec wy\u015bmia\u0142 jego przes\u0105dy, Friedrich za\u015b zapyta\u0142 jedynie, dlaczego ludzie mieliby obawia\u0107 si\u0119 boga zwi\u0105zanego z p\u0142odno\u015bci\u0105 oraz \u017cyciem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Hassan d\u0142ugo milcza\u0142, wpatruj\u0105c si\u0119 w znaki pozostawione na piasku, jakby sam \u017ca\u0142owa\u0142, \u017ce je nakre\u015bli\u0142. Dopiero po chwili odpowiedzia\u0142, i\u017c najwi\u0119kszy l\u0119k zawsze budzi\u0142y te b\u00f3stwa, kt\u00f3re dawa\u0142y cz\u0142owiekowi nie tylko \u017cycie, ale r\u00f3wnie\u017c pragnienia silniejsze od rozs\u0105dku.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie wiem dlaczego zapami\u0119ta\u0142am jego s\u0142owa tak dok\u0142adnie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kilka dni p\u00f3\u017aniej Hassan zaprowadzi\u0142 nas do ruin cz\u0119\u015bciowo zasypanej \u015bwi\u0105tyni po\u0142o\u017conej z dala od ucz\u0119szczanych szlak\u00f3w. Ju\u017c sama droga wydawa\u0142a si\u0119 dziwna. Im dalej oddalali\u015bmy si\u0119 od g\u0142\u00f3wnego nurtu Nilu, tym bardziej znika\u0142y odg\u0142osy ludzi i zwierz\u0105t. Pozostawa\u0142 jedynie wiatr przesuwaj\u0105cy piasek pomi\u0119dzy ska\u0142ami oraz \u015bwiat\u0142o tak ostre, i\u017c chwilami bola\u0142y od niego oczy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>\u015awi\u0105tynia by\u0142a niemal ca\u0142kowicie pogrzebana pod pustynnym py\u0142em. Spomi\u0119dzy piasku wystawa\u0142y jedynie fragmenty kolumn i ciemnych \u015bcian pokrytych hieroglifami. Mimo upa\u0142u poczu\u0142am tam ch\u0142\u00f3d. Nie zwyk\u0142y ch\u0142\u00f3d kamienia ukrytego przed s\u0142o\u0144cem, lecz co\u015b znacznie g\u0142\u0119bszego, jakby samo miejsce pozostawa\u0142o martwe od tak dawna, \u017ce zapomnia\u0142o ju\u017c o \u015bwiecie \u017cywych.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Hassan wyra\u017anie nie chcia\u0142 wchodzi\u0107 do \u015brodka. Sta\u0142 przy wej\u015bciu niespokojny, rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119 co chwil\u0119 ku pustyni, podczas gdy ojciec z Friedrichiem ogl\u0105dali reliefy i pozosta\u0142o\u015bci dawnych malowide\u0142. Ja za\u015b oddali\u0142am si\u0119 ku jednej z bocznych komnat cz\u0119\u015bciowo zasypanych piaskiem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>To w\u0142a\u015bnie tam zauwa\u017cy\u0142am fragment ciemnego kamienia wystaj\u0105cy spod warstwy py\u0142u.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie wiem dlaczego ukl\u0119k\u0142am.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Do dzi\u015b nie potrafi\u0119 odpowiedzie\u0107, co w\u0142a\u015bciwie kaza\u0142o mi odsun\u0105\u0107 d\u0142oni\u0105 piasek. Mo\u017ce zwyk\u0142a ciekawo\u015b\u0107. A mo\u017ce co\u015b znacznie starszego ni\u017c rozs\u0105dek.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Przedmiot le\u017ca\u0142 p\u0142ytko, jakby kto\u015b ukry\u0142 go tam w po\u015bpiechu albo przeciwnie \u2014 pozostawi\u0142 dok\u0142adnie w miejscu, gdzie powinien zosta\u0107 odnaleziony.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>By\u0142a to niewielka figurka wykonana z czarnego kamienia.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Mia\u0142a wyd\u0142u\u017cone oczy, twarz o niemal ludzkich rysach i usta wykrzywione w ledwie dostrzegalnym u\u015bmiechu. Reszta cia\u0142a by\u0142a cz\u0119\u015bciowo uszkodzona, lecz nie spos\u00f3b by\u0142o nie zauwa\u017cy\u0107 przesadnie wielkiego fallusa wyrze\u017abionego z niemal bezwstydn\u0105 dok\u0142adno\u015bci\u0105. Na podstawie figurki wyryto te same znaki, kt\u00f3re Hassan nakre\u015bli\u0142 wcze\u015bniej na piasku.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce kamie\u0144 jest ciep\u0142y.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Hassan poblad\u0142, gdy pokaza\u0142am mu figurk\u0119. Powiedzia\u0142 dr\u017c\u0105cym g\u0142osem, \u017ce nie wolno zabiera\u0107 rzeczy pozostawionych dawnym bogom. Ojciec roze\u015bmia\u0142 si\u0119 jedynie i stwierdzi\u0142, \u017ce miejscowi od wiek\u00f3w pr\u00f3buj\u0105 odstrasza\u0107 Europejczyk\u00f3w od ruin pe\u0142nych kosztowno\u015bci. Friedrich r\u00f3wnie\u017c nie potraktowa\u0142 s\u0142\u00f3w przewodnika powa\u017cnie, cho\u0107 zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce sam przygl\u0105da\u0142 si\u0119 figurce znacznie d\u0142u\u017cej, ni\u017c by\u0142oby to konieczne.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ja za\u015b schowa\u0142am j\u0105 do torby.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Tej samej nocy nie mog\u0142am zasn\u0105\u0107. Le\u017ca\u0142am d\u0142ugo ws\u0142uchana w szum Nilu uderzaj\u0105cego o drewniany kad\u0142ub \u0142odzi, podczas gdy gor\u0105ce powietrze przesuwa\u0142o si\u0119 leniwie pomi\u0119dzy zas\u0142onami. W pewnej chwili poczu\u0142am jednak co\u015b dziwnego.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Zapach.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie pochodzi\u0142 z rzeki ani z kadzide\u0142 palonych przez s\u0142u\u017cb\u0119. Przypomina\u0142 raczej wo\u0144 wilgotnego kamienia nagrzanego s\u0142o\u0144cem oraz czego\u015b jeszcze \u2014 ci\u0119\u017ckiego, cielesnego i niemal intymnego.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wtedy u\u015bwiadomi\u0142am sobie, \u017ce figurka ukryta w torbie jest ciep\u0142a.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Usiad\u0142am gwa\u0142townie na \u0142\u00f3\u017cku i przez kilka sekund wpatrywa\u0142am si\u0119 w ciemno\u015b\u0107, pr\u00f3buj\u0105c uspokoi\u0107 oddech. \u0141\u00f3d\u017a ko\u0142ysa\u0142a si\u0119 lekko na wodzie, drewno skrzypia\u0142o cicho, a mimo to coraz wyra\u017aniej mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce w kajucie nie jestem sama.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wtedy po raz pierwszy us\u0142ysza\u0142am szept.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Min\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ra\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pa\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie rozumia\u0142am znaczenia tych sylab, a jednak ka\u017cda z nich zdawa\u0142a si\u0119 otwiera\u0107 we mnie co\u015b, czego wcze\u015bniej nie zna\u0142am. Nie by\u0142 to zwyk\u0142y d\u017awi\u0119k s\u0142yszany uszami. G\u0142os rozlega\u0142 si\u0119 raczej gdzie\u015b g\u0142\u0119boko pod sk\u00f3r\u0105, mi\u0119kki i przeci\u0105g\u0142y niczym oddech przesuwaj\u0105cy si\u0119 po nagim ciele.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Przez kolejne noce sny wraca\u0142y coraz cz\u0119\u015bciej. \u015ani\u0142am \u015bwi\u0105tynie wi\u0119ksze ni\u017c wszystkie dot\u0105d odwiedzone, korytarze gin\u0105ce w ciemno\u015bci oraz kolumny tak wysokie, i\u017c ich szczyty znika\u0142y po\u015br\u00f3d z\u0142otego py\u0142u unosz\u0105cego si\u0119 w gor\u0105cym powietrzu. Po\u015br\u00f3d tych ruin sta\u0142 On \u2014 ciemny niczym mokry bazalt, pi\u0119kny i jednocze\u015bnie nieludzki w spos\u00f3b budz\u0105cy zar\u00f3wno l\u0119k, jak i fascynacj\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie widzia\u0142am dok\u0142adnie jego twarzy, a mimo to za ka\u017cdym razem czu\u0142am na sobie spojrzenie z\u0142otych oczu. Kiedy ch\u0142odna d\u0142o\u0144 dotyka\u0142a sk\u00f3ry pomi\u0119dzy moimi piersiami, ca\u0142e cia\u0142o przeszywa\u0142 mnie dreszcz, kt\u00f3rego nie potrafi\u0142am nazwa\u0107 ani strachem, ani rozkosz\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Po przebudzeniu d\u0142ugo siedzia\u0142am nieruchomo na \u0142\u00f3\u017cku, zawstydzona w\u0142asnymi my\u015blami i reakcj\u0105 w\u0142asnego cia\u0142a. Wychowano mnie przecie\u017c surowo, w przekonaniu, \u017ce kobieta powinna panowa\u0107 nad emocjami, pragnieniami i wszystkim tym, co mog\u0142oby uczyni\u0107 j\u0105 s\u0142ab\u0105 wobec \u015bwiata.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>A jednak ka\u017cdej kolejnej nocy coraz bardziej pragn\u0119\u0142am powrotu tych sn\u00f3w.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kilka dni p\u00f3\u017aniej zauwa\u017cy\u0142am na wewn\u0119trznej stronie nadgarstka cienk\u0105 \u017cy\u0142\u0119 o odcieniu ciemniejszym ni\u017c pozosta\u0142e.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie by\u0142a b\u0142\u0119kitna.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Mia\u0142a kolor atramentu rozlanego na mokrym papierze.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>***<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>listopad 1812 K\u00f6nigsberg<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Do K\u00f6nigsberga wr\u00f3cili\u015bmy p\u00f3\u017an\u0105 jesieni\u0105. Miasto przywita\u0142o nas ch\u0142odem, wilgoci\u0105 i ci\u0119\u017ckim niebem wisz\u0105cym nisko nad dachami kamienic, jakby przez czas naszej nieobecno\u015bci \u015bwiat zd\u0105\u017cy\u0142 zapomnie\u0107 o s\u0142o\u0144cu. Port nad Prego\u0142\u0105 ton\u0105\u0142 w mg\u0142ach, brukowane ulice b\u0142yszcza\u0142y po deszczu, a ludzie mijaj\u0105cy nasze powozy wydawali mi si\u0119 nagle dziwnie obcy, jakby\u015bmy wracali nie z podr\u00f3\u017cy, lecz z zupe\u0142nie innego \u015bwiata.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Przez pierwsze dni niemal nie opuszcza\u0142am w\u0142asnego pokoju.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Egipt nie chcia\u0142 mnie opu\u015bci\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Zapach piasku wraca\u0142 niespodziewanie po\u015br\u00f3d wilgotnego pruskiego powietrza, a nocami budzi\u0142am si\u0119 z wra\u017ceniem, \u017ce s\u0142ysz\u0119 wod\u0119 uderzaj\u0105c\u0105 o burty dahabiji oraz cichy szept dobiegaj\u0105cy gdzie\u015b spomi\u0119dzy \u015bcian. Figurka ukryta w kufrze wydawa\u0142a si\u0119 ci\u0119\u017csza ni\u017c wcze\u015bniej. Kilka razy pr\u00f3bowa\u0142am wm\u00f3wi\u0107 sobie, \u017ce wszystko jest jedynie skutkiem przem\u0119czenia podr\u00f3\u017c\u0105 oraz egzotycznych opowie\u015bci, kt\u00f3rymi karmili nas miejscowi przewodnicy. Mimo to coraz cz\u0119\u015bciej \u0142apa\u0142am si\u0119 na tym, \u017ce zamykam drzwi pokoju na klucz i wyjmuj\u0119 czarny pos\u0105\u017cek tylko po to, by patrze\u0107 na niego w milczeniu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>W \u015bwietle lampy wygl\u0105da\u0142 niemal \u017cywo.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Czasami mia\u0142am nawet wra\u017cenie, \u017ce wyd\u0142u\u017cone oczy obserwuj\u0105 mnie z cierpliwo\u015bci\u0105 istoty \u015bwiadomej czego\u015b, czego cz\u0142owiek jeszcze nie rozumie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie m\u00f3wi\u0142am o tym nikomu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ojciec po powrocie do K\u00f6nigsberga niemal natychmiast rzuci\u0142 si\u0119 w wir spotka\u0144 oraz rozm\u00f3w z lud\u017ami zainteresowanymi Egiptem i staro\u017cytno\u015bciami. Friedrich godzinami przesiadywa\u0142 nad notatkami sporz\u0105dzonymi podczas podr\u00f3\u017cy, a kiedy czasami nasze spojrzenia spotyka\u0142y si\u0119 przy stole, mia\u0142am dziwne wra\u017cenie, \u017ce r\u00f3wnie\u017c on skrywa przede mn\u0105 co\u015b, czego nie potrafi nazwa\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pewnego wieczoru zauwa\u017cy\u0142 granatow\u0105 \u017cy\u0142\u0119 na moim nadgarstku.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie powiedzia\u0142 jednak ani s\u0142owa.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Przygl\u0105da\u0142 jej si\u0119 jedynie przez chwil\u0119 z dziwnym skupieniem, po czym spokojnie wr\u00f3ci\u0142 do rozmowy o planowanej budowie nowych magazyn\u00f3w portowych, jakby niczego nie dostrzeg\u0142.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kilka tygodni p\u00f3\u017aniej dotar\u0142a do nas wiadomo\u015b\u0107 o \u015bmierci Matyldy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>List przywi\u00f3z\u0142 pos\u0142aniec z M\u00fcnchen p\u00f3\u017anym popo\u0142udniem, kiedy za oknami pada\u0142 mokry \u015bnieg zmieszany z deszczem. Pami\u0119tam dok\u0142adnie moment, w kt\u00f3rym ojciec prze\u0142ama\u0142 piecz\u0119\u0107 i zacz\u0105\u0142 czyta\u0107, poniewa\u017c wraz z pierwszymi s\u0142owami poczu\u0142am nag\u0142y ch\u0142\u00f3d przesuwaj\u0105cy si\u0119 wzd\u0142u\u017c karku.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Matylda by\u0142a moj\u0105 kuzynk\u0105, c\u00f3rk\u0105 siostry matki, kobiet\u0105 zaledwie kilka lat starsz\u0105 ode mnie. Jeszcze przed moim wyjazdem do Egiptu uchodzi\u0142a za osob\u0119 cich\u0105, przesadnie wr\u0119cz religijn\u0105 i niemal chorobliwie unikaj\u0105c\u0105 temat\u00f3w zwi\u0105zanych z cielesno\u015bci\u0105. Tym wi\u0119ksze zdumienie budzi\u0142y opisy zawarte w li\u015bcie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wuj Wilhelm pisa\u0142, \u017ce przez ostatnie tygodnie Matylda zacz\u0119\u0142a zachowywa\u0107 si\u0119 w spos\u00f3b budz\u0105cy niepok\u00f3j ca\u0142ej rodziny. Miewa\u0142a bezsenno\u015b\u0107, gor\u0105czki oraz dziwne napady podniecenia, podczas kt\u00f3rych m\u00f3wi\u0142a rzeczy ca\u0142kowicie nieprzystaj\u0105ce kobiecie wychowanej w surowych pruskich zasadach. Coraz cz\u0119\u015bciej znika\u0142a nocami z domu, a s\u0142u\u017cba kilkukrotnie odnajdywa\u0142a j\u0105 b\u0142\u0105kaj\u0105c\u0105 si\u0119 boso po ogrodzie nawet podczas ch\u0142odu i deszczu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>W noc poprzedzaj\u0105c\u0105 \u015bmier\u0107 widziano j\u0105 stoj\u0105c\u0105 po\u015br\u00f3d nagich drzew z twarz\u0105 uniesion\u0105 ku niebu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kilka godzin p\u00f3\u017aniej konie sp\u0142oszy\u0142y si\u0119 na mokrej drodze.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Matylda zgin\u0119\u0142a pod ko\u0142ami w\u0142asnego powozu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ojciec od\u0142o\u017cy\u0142 list z ci\u0119\u017ckim westchnieniem i przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 nikt z nas si\u0119 nie odezwa\u0142. Dopiero kiedy Friedrich spokojnie nala\u0142 sobie wina, zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce jego d\u0142onie pozostaj\u0105 ca\u0142kowicie nieruchome.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 <em>Lekarze wspominaj\u0105 jeszcze o dziwnej chorobie krwi \u2013 powiedzia\u0142 w ko\u0144cu ojciec, bardziej do siebie ni\u017c do nas. \u2013 Wilhelm pisze, \u017ce cia\u0142o wygl\u0105da\u0142o\u2026 nietypowo.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie zapyta\u0142am o szczeg\u00f3\u0142y.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ju\u017c wtedy wiedzia\u0142am.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Tamtej nocy nie mog\u0142am zasn\u0105\u0107. Wiatr szarpa\u0142 ga\u0142\u0119ziami drzew rosn\u0105cych przy kamienicy, deszcz uderza\u0142 o szyby, a ja siedzia\u0142am samotnie przy wygasaj\u0105cej lampie, wpatruj\u0105c si\u0119 w figurk\u0119 stoj\u0105c\u0105 na stole. Cie\u0144 rzucany przez pos\u0105\u017cek wydawa\u0142 si\u0119 wi\u0119kszy, ni\u017c powinien, i chwilami mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce porusza si\u0119 niezale\u017cnie od p\u0142omienia.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>W pewnym momencie us\u0142ysza\u0142am kruki.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie by\u0142o w tym nic niezwyk\u0142ego. Ptaki cz\u0119sto kr\u0105\u017cy\u0142y nad portem oraz dachami K\u00f6nigsberga. Tym razem jednak ich g\u0142osy zabrzmia\u0142y inaczej. Ci\u0119\u017cej. Bli\u017cej.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Podesz\u0142am do okna.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Na gzymsie po drugiej stronie ulicy siedzia\u0142o kilka kruk\u00f3w ca\u0142kowicie nieruchomo mimo deszczu. Patrzy\u0142y prosto na moje okno.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wtedy przysz\u0142a wizja.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie przypomina\u0142a snu ani zwyk\u0142ego wyobra\u017cenia. \u015awiat wok\u00f3\u0142 mnie po prostu znikn\u0105\u0142 na kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119, jakby kto\u015b zgasi\u0142 \u015bwiat\u0142o rzeczywisto\u015bci i ods\u0142oni\u0142 co\u015b ukrytego pod ni\u0105 od zawsze.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Zobaczy\u0142am wzg\u00f3rze po\u015br\u00f3d ciemnego lasu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie zna\u0142am jeszcze wtedy Rapy, a mimo to wiedzia\u0142am, \u017ce patrz\u0119 w\u0142a\u015bnie na to miejsce. Widzia\u0142am mokre drzewa, mg\u0142\u0119 sun\u0105c\u0105 nisko nad ziemi\u0105 oraz kamie\u0144 cz\u0119\u015bciowo wystaj\u0105cy spod \u015bniegu. Po\u015br\u00f3d tej wizji sta\u0142a r\u00f3wnie\u017c budowla, kt\u00f3rej wcze\u015bniej tam nie by\u0142o.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Piramida.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ciemna i ci\u0119\u017cka, jakby wyrasta\u0142a wprost z ziemi.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>A pod ni\u0105 co\u015b pulsowa\u0142o.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie widzia\u0142am tego wyra\u017anie, lecz czu\u0142am obecno\u015b\u0107 przypominaj\u0105c\u0105 ogromne serce bij\u0105ce gdzie\u015b g\u0142\u0119boko pod warstw\u0105 kamienia i ziemi. Z ka\u017cdym kolejnym uderzeniem moje cia\u0142o przeszywa\u0142 ten sam dreszcz, kt\u00f3ry odczuwa\u0142am podczas sn\u00f3w nad Nilem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Min\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ra\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pa\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Szept rozleg\u0142 si\u0119 tym razem wyra\u017aniej ni\u017c kiedykolwiek wcze\u015bniej.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kiedy odzyska\u0142am \u015bwiadomo\u015b\u0107, siedzia\u0142am na pod\u0142odze przy oknie z d\u0142oni\u0105 przyci\u015bni\u0119t\u0105 do piersi. Lampka dogasa\u0142a, deszcz nadal uderza\u0142 o szyby, a granatowa \u017cy\u0142a na moim nadgarstku pulsowa\u0142a tak wyra\u017anie, i\u017c wydawa\u0142a si\u0119 niemal \u017cy\u0107 w\u0142asnym rytmem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nazajutrz powiedzia\u0142am ojcu, \u017ce chc\u0119 wyjecha\u0107 z K\u00f6nigsberga.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie pyta\u0142 d\u0142ugo o powody.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>By\u0107 mo\u017ce sam potrzebowa\u0142 ucieczki po \u015bmierci Matyldy. By\u0107 mo\u017ce zauwa\u017cy\u0142, \u017ce od naszego powrotu z Egiptu co\u015b zacz\u0119\u0142o si\u0119 zmienia\u0107 r\u00f3wnie\u017c we mnie. A mo\u017ce po prostu uzna\u0142, i\u017c \u015bwie\u017ce powietrze oraz oddalenie od miasta pomog\u0105 mi odzyska\u0107 dawny spok\u00f3j.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kilka tygodni p\u00f3\u017aniej jechali\u015bmy ju\u017c ku Rapie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Im bardziej oddalali\u015bmy si\u0119 od K\u00f6nigsberga, tym silniej wraca\u0142o do mnie uczucie niepokoju zmieszanego z czym\u015b przypominaj\u0105cym oczekiwanie. Krajobraz stawa\u0142 si\u0119 coraz bardziej pusty i wilgotny. Las\u00f3w przybywa\u0142o, drogi robi\u0142y si\u0119 gorsze, a nad jeziorami zalega\u0142y ci\u0119\u017ckie mg\u0142y.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pierwsze kruki zobaczy\u0142am jeszcze przed zachodem s\u0142o\u0144ca.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Siedzia\u0142y na nagich ga\u0142\u0119ziach przy drodze prowadz\u0105cej ku wzg\u00f3rzu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Czeka\u0142y.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>***<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Stycze\u0144 Rapa 1813<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Do Rapy przyjechali\u015bmy p\u00f3\u017anym popo\u0142udniem, kiedy nad mazurskimi jeziorami zaczyna\u0142a ju\u017c opada\u0107 ci\u0119\u017cka wilgo\u0107 zwiastuj\u0105ca nocny ch\u0142\u00f3d. Droga prowadz\u0105ca do maj\u0105tku ton\u0119\u0142a w b\u0142ocie po kilku dniach deszczu, a ciemne lasy ci\u0105gn\u0105ce si\u0119 po obu stronach traktu sprawia\u0142y wra\u017cenie starszych i bardziej dzikich ni\u017c wszystkie lasy, kt\u00f3re zna\u0142am dot\u0105d z okolic K\u00f6nigsberga. Nawet powietrze pachnia\u0142o tutaj inaczej. By\u0142o ci\u0119\u017csze, przesycone wod\u0105, torfem i rozk\u0142adem mokrych li\u015bci, lecz pod t\u0105 znajom\u0105 woni\u0105 wyczuwa\u0142am czasami co\u015b jeszcze \u2014 suchy zapach piasku, pojawiaj\u0105cy si\u0119 nagle i r\u00f3wnie szybko znikaj\u0105cy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Sam dw\u00f3r nie przypomina\u0142 rezydencji, do kt\u00f3rych przywykli\u015bmy w mie\u015bcie. Sta\u0142 samotnie po\u015br\u00f3d rozleg\u0142ych p\u00f3l oraz ciemnych wzg\u00f3rz poro\u015bni\u0119tych lasem, jakby od pokole\u0144 trwa\u0142 tu bardziej z przyzwyczajenia ni\u017c z prawdziwej potrzeby \u017cycia. Mury nosi\u0142y \u015blady wilgoci, dach miejscami porasta\u0142 mech, a stare drzewa otaczaj\u0105ce zabudowania pochyla\u0142y si\u0119 ku oknom niczym niemi \u015bwiadkowie dawnych wydarze\u0144, kt\u00f3rych nikt ju\u017c nie chcia\u0142 pami\u0119ta\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pierwsz\u0105 osob\u0105, kt\u00f3ra wzbudzi\u0142a m\u00f3j niepok\u00f3j, by\u0142a Marta.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Mia\u0142a twarz pooran\u0105 zmarszczkami tak g\u0142\u0119bokimi, i\u017c wydawa\u0142y si\u0119 bardziej p\u0119kni\u0119ciami starego drewna ni\u017c \u015bladami wieku. S\u0142u\u017cy\u0142a jeszcze mojej babce i zna\u0142a te ziemie lepiej ni\u017c ktokolwiek z nas. Kiedy przybyli\u015bmy do Rapy, obserwowa\u0142a nas spod kaptura ciemnej chusty z czym\u015b pomi\u0119dzy nieufno\u015bci\u0105 a l\u0119kiem. Szczeg\u00f3lnie d\u0142ugo patrzy\u0142a na mnie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wieczorem, gdy ojciec zaj\u0119ty by\u0142 rozmowami z zarz\u0105dc\u0105 maj\u0105tku, a Friedrich przegl\u0105da\u0142 stare mapy okolicy, Marta przysz\u0142a do mojego pokoju pod pretekstem rozpalenia w kominku. D\u0142ugo milcza\u0142a, dorzucaj\u0105c drewno do ognia, a\u017c w ko\u0144cu odezwa\u0142a si\u0119 g\u0142osem cichym i szorstkim zarazem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 <em>Nie powinni byli tu wraca\u0107 pa\u0144stwo o tej porze roku.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie zrozumia\u0142am od razu, co mia\u0142a na my\u015bli. Zapyta\u0142am jedynie, dlaczego.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Staruszka przez chwil\u0119 patrzy\u0142a w p\u0142omienie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 <em>Bo ziemia budzi si\u0119 razem z nimi.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>S\u0105dzi\u0142am pocz\u0105tkowo, \u017ce m\u00f3wi o dawnych przes\u0105dach, kt\u00f3rych na mazurskiej prowincji nigdy nie brakowa\u0142o, lecz Marta nie wygl\u0105da\u0142a jak kobieta pr\u00f3buj\u0105ca straszy\u0107 dla w\u0142asnej przyjemno\u015bci. W jej oczach widzia\u0142am raczej zm\u0119czenie cz\u0142owieka nosz\u0105cego w sobie zbyt d\u0142ugo wspomnienia, kt\u00f3rych nikt nie chcia\u0142 s\u0142ucha\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Opowiedzia\u0142a mi wtedy o wzg\u00f3rzu po\u0142o\u017conym niedaleko lasu, znacznie starszym ni\u017c sam maj\u0105tek.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Jeszcze przed przybyciem pruskich rod\u00f3w mia\u0142 tam istnie\u0107 dawny kurhan, miejsce poch\u00f3wku ludzi, o kt\u00f3rych z czasem przestano m\u00f3wi\u0107 nawet szeptem. Wed\u0142ug miejscowych poda\u0144 nocami widywano tam ognie pojawiaj\u0105ce si\u0119 pomi\u0119dzy drzewami oraz ptaki kr\u0105\u017c\u0105ce nad wzg\u00f3rzem nawet podczas najwi\u0119kszych burz. Starsi mieszka\u0144cy okolicznych wsi unikali tego miejsca od pokole\u0144, wierz\u0105c, \u017ce ziemia pod kurhanem nigdy nie zosta\u0142a w\u0142a\u015bciwie zamkni\u0119ta.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 <em>Zamkni\u0119ta? \u2013 zapyta\u0142am.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Marta podnios\u0142a wtedy wzrok.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 <em>S\u0105 miejsca, panienko, kt\u00f3re powinny pozosta\u0107 zapomniane. Bo kiedy cz\u0142owiek zaczyna w nich grzeba\u0107, co\u015b budzi si\u0119 razem z jego ciekawo\u015bci\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie powiedzia\u0142am jej o Egipcie ani o figurce ukrytej w kufrze. Mimo to przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce staruszka wie znacznie wi\u0119cej, ni\u017c chcia\u0142aby wyzna\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kilka dni p\u00f3\u017aniej zgin\u0119\u0142o pierwsze dziecko.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>By\u0142 to kilkuletni syn jednego z robotnik\u00f3w pracuj\u0105cych przy wyr\u0119bie lasu. Odnaleziono go o \u015bwicie niedaleko wzg\u00f3rza, pomi\u0119dzy mokrymi paprociami i korzeniami starych sosen. Lekarz pr\u00f3bowa\u0142 p\u00f3\u017aniej t\u0142umaczy\u0107 \u015bmier\u0107 gor\u0105czk\u0105 albo nag\u0142ym atakiem choroby, lecz ludzie zacz\u0119li szepta\u0107 mi\u0119dzy sob\u0105 niemal natychmiast.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Cia\u0142o wygl\u0105da\u0142o dziwnie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie nosi\u0142o \u015blad\u00f3w przemocy, a jednak sk\u00f3ra dziecka by\u0142a nienaturalnie blada, jakby wyssano z niej nie tylko krew, ale r\u00f3wnie\u017c samo \u017cycie. Najbardziej niepokoj\u0105ce okaza\u0142y si\u0119 jednak oczy. Szeroko otwarte, zastyg\u0142e w wyrazie tak g\u0142\u0119bokiego przera\u017cenia, i\u017c nawet ojciec nakaza\u0142 zamkn\u0105\u0107 trumn\u0119 przed pogrzebem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Marta prze\u017cegna\u0142a si\u0119 wtedy dr\u017c\u0105c\u0105 d\u0142oni\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 <em>Znowu zacz\u0119\u0142o si\u0119 to samo \u2013 wyszepta\u0142a.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Od tamtej chwili Friedrich zmieni\u0142 si\u0119 wyra\u017anie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pocz\u0105tkowo pr\u00f3bowa\u0142 zachowywa\u0107 spok\u00f3j i t\u0142umaczy\u0107 wszystko zbiegami okoliczno\u015bci, lecz widzia\u0142am, \u017ce \u015bmier\u0107 dziecka poruszy\u0142a go bardziej, ni\u017c chcia\u0142 okaza\u0107. Coraz cz\u0119\u015bciej znika\u0142 ca\u0142ymi godzinami, przeszukuj\u0105c stare dokumenty dotycz\u0105ce maj\u0105tku oraz okolicznych ziem. Rozmawia\u0142 z najstarszymi mieszka\u0144cami wsi, odwiedza\u0142 opuszczone cmentarze i wraca\u0142 p\u00f3\u017ano w nocy przemoczony oraz milcz\u0105cy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pewnego wieczoru wszed\u0142 do biblioteki z nar\u0119czem starych map i r\u0119kopis\u00f3w.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wygl\u0105da\u0142 wtedy gorzej ni\u017c kiedykolwiek wcze\u015bniej. Pod oczami mia\u0142 ciemne cienie, d\u0142onie dr\u017ca\u0142y mu lekko, a spojrzenie sta\u0142o si\u0119 niespokojne i gor\u0105czkowe.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 <em>To miejsce by\u0142o \u015bwi\u0119tym wzg\u00f3rzem jeszcze przed przybyciem Zakonu \u2013 powiedzia\u0142 cicho. \u2013 P\u00f3\u017aniej pr\u00f3bowano je zasypa\u0107, postawi\u0107 kaplic\u0119, nawet spali\u0107 las wok\u00f3\u0142, ale wszystko wraca\u0142o.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Zapyta\u0142am, co w\u0142a\u015bciwie ma wraca\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Friedrich d\u0142ugo milcza\u0142.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 <em>Nie wiem \u2013 odpowiedzia\u0142 w ko\u0144cu. \u2013 Ale kto\u015b przed nami ju\u017c pr\u00f3bowa\u0142 to zatrzyma\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pokaza\u0142 mi wtedy fragment starego pergaminu pokrytego wyblak\u0142ym pismem oraz dziwnymi symbolami przypominaj\u0105cymi znaki, kt\u00f3re widzia\u0142am wcze\u015bniej w Egipcie. Serce zacz\u0119\u0142o bi\u0107 mi szybciej.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie powiedzia\u0142am mu jednak nic.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Przez kolejne tygodnie Friedrich coraz bardziej pogr\u0105\u017ca\u0142 si\u0119 w swoim \u015bledztwie. Przesta\u0142 niemal sypia\u0107. \u015awiece pali\u0142y si\u0119 w jego pokoju do \u015bwitu, a s\u0142u\u017cba zacz\u0119\u0142a opowiada\u0107, i\u017c nocami widuje go spaceruj\u0105cego samotnie po lesie w okolicach kurhanu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kt\u00f3rej\u015b nocy us\u0142ysza\u0142am kruki.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ich g\u0142osy rozdar\u0142y ciemno\u015b\u0107 tak nagle, \u017ce wyrwa\u0142y mnie ze snu. Wiatr uderza\u0142 o okna dworu, deszcz zacina\u0142 o szyby, a gdzie\u015b na zewn\u0105trz rozlega\u0142 si\u0119 ci\u0119\u017cki szelest setek skrzyde\u0142.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Friedricha nie by\u0142o w pokoju.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Odnaleziono go dopiero nad ranem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Le\u017ca\u0142 u podn\u00f3\u017ca wzg\u00f3rza po\u015br\u00f3d mokrej trawy i b\u0142ota. Deszcz obmy\u0142 wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u015blad\u00f3w, lecz ludzie opowiadali p\u00f3\u017aniej, \u017ce ziemia wok\u00f3\u0142 wygl\u0105da\u0142a tak, jakby co\u015b ci\u0119\u017ckiego d\u0142ugo szarpa\u0142o si\u0119 po\u015br\u00f3d korzeni i kamieni.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Jego twarz zastyg\u0142a w wyrazie przera\u017cenia.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Najgorsze by\u0142o jednak to, \u017ce kruki siedzia\u0142y wok\u00f3\u0142 cia\u0142a ca\u0142kowicie nieruchomo, jak milcz\u0105cy stra\u017cnicy czego\u015b, czego cz\u0142owiek nie powinien ogl\u0105da\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Marta p\u0142aka\u0142a tamtego ranka po raz pierwszy, odk\u0105d j\u0105 zna\u0142am.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>A ja, stoj\u0105c po\u015br\u00f3d mokrego lasu i szelestu skrzyde\u0142, zrozumia\u0142am nagle z przera\u017caj\u0105c\u0105 pewno\u015bci\u0105, \u017ce Egipt nie pozosta\u0142 nad Nilem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>***<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>1814 Rapa<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>\u015amier\u0107 Friedricha zmieni\u0142a Rap\u0119 bardziej, ni\u017c ktokolwiek chcia\u0142 przyzna\u0107. Jeszcze przez wiele tygodni po pogrzebie ludzie m\u00f3wili ciszej, unikali samotnych dr\u00f3g prowadz\u0105cych ku wzg\u00f3rzu i zamykali okiennice wcze\u015bniej ni\u017c dawniej, jakby sam zmierzch przesta\u0142 by\u0107 tutaj czym\u015b naturalnym. Nawet s\u0142u\u017cba porusza\u0142a si\u0119 po dworze z ostro\u017cno\u015bci\u0105 przypominaj\u0105c\u0105 l\u0119k przed obudzeniem czego\u015b, co od dawna powinno by\u0142o pozosta\u0107 martwe. W d\u0142ugich korytarzach pachn\u0105cych wilgoci\u0105 oraz dymem z komink\u00f3w coraz cz\u0119\u015bciej zalega\u0142a cisza tak g\u0142\u0119boka, i\u017c chwilami wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce ca\u0142y maj\u0105tek nas\u0142uchuje razem ze mn\u0105 ci\u0119\u017ckiego szelestu skrzyde\u0142 kr\u0105\u017c\u0105cych nocami ponad lasem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ojciec pr\u00f3bowa\u0142 t\u0142umaczy\u0107 tragedi\u0119 nieszcz\u0119\u015bliwym wypadkiem, lecz widzia\u0142am, \u017ce sam przesta\u0142 wierzy\u0107 we w\u0142asne s\u0142owa. Od dnia odnalezienia cia\u0142a Friedricha postarza\u0142 si\u0119 nagle o wiele lat. Coraz cz\u0119\u015bciej siedzia\u0142 samotnie w bibliotece, przegl\u0105daj\u0105c stare mapy oraz dokumenty pozostawione przez poprzednich w\u0142a\u015bcicieli maj\u0105tku, jakby rozpaczliwie szuka\u0142 odpowiedzi mog\u0105cej przywr\u00f3ci\u0107 \u015bwiatu dawny porz\u0105dek. Nie znajdowa\u0142 jej jednak ani w kronikach, ani w listach, ani w po\u017c\u00f3\u0142k\u0142ych ksi\u0119gach dotycz\u0105cych okolicznych ziem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ja r\u00f3wnie\u017c nie potrafi\u0142am ju\u017c my\u015ble\u0107 o Rapie jak o zwyczajnym miejscu. Czasami budzi\u0142am si\u0119 noc\u0105 z pewno\u015bci\u0105, \u017ce co\u015b pulsuje g\u0142\u0119boko pod wzg\u00f3rzem, a drgania tej niewidzialnej obecno\u015bci przenikaj\u0105 ziemi\u0119, \u015bciany dworu i moje w\u0142asne cia\u0142o. Granatowa \u017cy\u0142a na nadgarstku stawa\u0142a si\u0119 coraz wyra\u017aniejsza, szczeg\u00f3lnie podczas deszczu albo w chwilach, gdy nad lasem zaczyna\u0142y kr\u0105\u017cy\u0107 kruki. W takich momentach wraca\u0142y r\u00f3wnie\u017c sny o Egipcie. Widzia\u0142am \u015bwi\u0105tynie sk\u0105pane w z\u0142otym pyle, ch\u0142odne d\u0142onie przesuwaj\u0105ce si\u0119 po mojej sk\u00f3rze i oczy b\u0142yszcz\u0105ce w mroku niczym rozgrzany metal.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kilka tygodni po \u015bmierci Friedricha ojciec sprowadzi\u0142 do Rapy cz\u0142owieka zajmuj\u0105cego si\u0119 dawn\u0105 architektur\u0105 sepulkraln\u0105. By\u0142 to ekscentryczny uczony z Berlina, zafascynowany egipskimi grobowcami oraz teoriami dotycz\u0105cymi wp\u0142ywu kszta\u0142tu budowli na zachowanie cia\u0142 po \u015bmierci. Pocz\u0105tkowo s\u0105dzi\u0142am, \u017ce chodzi jedynie o pr\u00f3b\u0119 uczczenia pami\u0119ci mojego brata czym\u015b niezwyk\u0142ym, lecz z czasem zacz\u0119\u0142am rozumie\u0107, i\u017c ojcem kieruje r\u00f3wnie\u017c strach. Wierzy\u0142, \u017ce wzg\u00f3rze nale\u017cy zamkn\u0105\u0107, cho\u0107 nigdy nie potrafi\u0142 wyja\u015bni\u0107, przed czym w\u0142a\u015bciwie chce si\u0119 broni\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pewnego wieczoru zapyta\u0142am go wprost, dlaczego tak bardzo zale\u017cy mu w\u0142a\u015bnie na piramidzie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 milcza\u0142, stoj\u0105c przy oknie biblioteki i patrz\u0105c na mokry las ciemniej\u0105cy za szybami.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2013 <em>Bo Egipcjanie wiedzieli rzeczy, o kt\u00f3rych Europa dawno zapomnia\u0142a \u2013 odpowiedzia\u0142 w ko\u0144cu zm\u0119czonym g\u0142osem. \u2013 A je\u015bli Friedrich mia\u0142 racj\u0119, by\u0107 mo\u017ce tylko w ten spos\u00f3b uda si\u0119 zamkn\u0105\u0107 to miejsce.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie zapyta\u0142am, co dok\u0142adnie nale\u017cy zamkn\u0105\u0107, poniewa\u017c obawia\u0142am si\u0119, \u017ce odpowied\u017a mog\u0142aby okaza\u0107 si\u0119 bardziej realna, ni\u017c chcia\u0142abym uwierzy\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Budow\u0119 rozpocz\u0119to jeszcze przed nadej\u015bciem zimy. Kamie\u0144 sprowadzano z odleg\u0142ych kamienio\u0142om\u00f3w, robotnicy pracowali od \u015bwitu do zmroku, a nad wzg\u00f3rzem niemal bez przerwy unosi\u0142 si\u0119 stuk m\u0142ot\u00f3w, skrzypienie drewnianych rusztowa\u0144 oraz nawo\u0142ywania ludzi gin\u0105ce po\u015br\u00f3d wilgotnego wiatru. Miejscowi patrzyli na to przedsi\u0119wzi\u0119cie z rosn\u0105cym niepokojem. Marta twierdzi\u0142a, \u017ce ziemia pod dawnym kurhanem nie powinna by\u0107 niepokojona, lecz ojciec nie s\u0142ucha\u0142 ju\u017c niczyich ostrze\u017ce\u0144. Im bardziej zbli\u017ca\u0142a si\u0119 zima, tym wi\u0119ksza stawa\u0142a si\u0119 jego obsesja doprowadzenia budowy do ko\u0144ca.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Mrozy przysz\u0142y wcze\u015bnie. Jeziora skute zosta\u0142y lodem, drogi niemal znikn\u0119\u0142y pod \u015bniegiem, a las wok\u00f3\u0142 wzg\u00f3rza wygl\u0105da\u0142 chwilami jak martwe morze czarnych ga\u0142\u0119zi. Mimo to robotnicy pracowali dalej, jakby sam ojciec obawia\u0142 si\u0119, i\u017c ka\u017cda zw\u0142oka mo\u017ce sprowadzi\u0107 kolejne nieszcz\u0119\u015bcie. Kruki coraz cz\u0119\u015bciej pojawia\u0142y si\u0119 nad budow\u0105. Siedzia\u0142y na rusztowaniach nieruchomo, obserwuj\u0105c ludzi z cierpliwo\u015bci\u0105 budz\u0105c\u0105 niepok\u00f3j nawet w\u015br\u00f3d najtwardszych robotnik\u00f3w.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kiedy piramida zosta\u0142a uko\u0144czona, ojciec poprosi\u0142 mnie, abym jako pierwsza wesz\u0142a do \u015brodka.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie wiem dlaczego si\u0119 zgodzi\u0142am. By\u0107 mo\u017ce od dawna przeczuwa\u0142am, \u017ce moje \u017cycie zacz\u0119\u0142o nale\u017ce\u0107 bardziej do tego miejsca ni\u017c do \u015bwiata, z kt\u00f3rego przyby\u0142am. A mo\u017ce po prostu pragn\u0119\u0142am zrozumie\u0107, co naprawd\u0119 wydarzy\u0142o si\u0119 z Friedrichem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wn\u0119trze pachnia\u0142o mokrym kamieniem i wapnem, lecz pod t\u0105 \u015bwie\u017c\u0105 woni\u0105 wyczuwa\u0142am r\u00f3wnie\u017c co\u015b znajomego. Piasek. Mu\u0142 Nilu. Ci\u0119\u017ckie kadzid\u0142a palone nocami na pok\u0142adzie dahabiji. W samym centrum komory ustawiono kamienny sarkofag przeznaczony dla Friedricha, a \u015bwiat\u0142o \u015bwiec dr\u017ca\u0142o niespokojnie na wilgotnych \u015bcianach, sprawiaj\u0105c wra\u017cenie, jakby sama budowla oddycha\u0142a.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Poprosi\u0142am, by zostawiono mnie sam\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie potrafi\u0119 dzi\u015b powiedzie\u0107, ile czasu sp\u0119dzi\u0142am w \u015brodku. Pami\u0119tam jedynie narastaj\u0105ce ciep\u0142o oraz dziwne os\u0142abienie przypominaj\u0105ce gor\u0105czk\u0119. \u015awiece gas\u0142y jedna po drugiej, cho\u0107 nie by\u0142o przeci\u0105gu, a ch\u0142\u00f3d mazurskiej zimy ust\u0119powa\u0142 stopniowo gor\u0105cemu powietrzu pachn\u0105cemu pustyni\u0105. W pewnej chwili mia\u0142am ju\u017c pewno\u015b\u0107, \u017ce nie znajduj\u0119 si\u0119 w Rapie, lecz ponownie po\u015br\u00f3d ruin \u015bwi\u0105tyni nad Nilem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wtedy us\u0142ysza\u0142am szept.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Min\u2026 Ra\u2026 Pa\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie rozlega\u0142 si\u0119 wok\u00f3\u0142 mnie, lecz we mnie samej, jakby od dawna czeka\u0142 ukryty pod sk\u00f3r\u0105. Kiedy ciemno\u015b\u0107 zg\u0119stnia\u0142a pomi\u0119dzy \u015bcianami piramidy, zobaczy\u0142am Jego. Sta\u0142 nieruchomo po\u015br\u00f3d mroku, wysoki i smuk\u0142y, z oczami l\u015bni\u0105cymi z\u0142otem przypominaj\u0105cym rozgrzany metal. Nie pami\u0119tam dok\u0142adnie twarzy. Pami\u0119tam jedynie dotyk ch\u0142odnych d\u0142oni na mojej sk\u00f3rze oraz uczucie, \u017ce ca\u0142e cia\u0142o przestaje nale\u017ce\u0107 do mnie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nigdy wcze\u015bniej nie zazna\u0142am podobnej rozkoszy i nigdy p\u00f3\u017aniej r\u00f3wnie\u017c.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kiedy odzyska\u0142am \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u015bwiece p\u0142on\u0119\u0142y spokojnie, a przez szczelin\u0119 wej\u015bcia wpada\u0142o blade \u015bwiat\u0142o \u015bwitu. Le\u017ca\u0142am na zimnym kamieniu dr\u017c\u0105ca i zawstydzona w\u0142asnym cia\u0142em, jakbym dopu\u015bci\u0142a si\u0119 czego\u015b strasznego, a jednocze\u015bnie pragn\u0119\u0142a powrotu tamtej chwili bardziej ni\u017c czegokolwiek w \u017cyciu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kilka tygodni p\u00f3\u017aniej zrozumia\u0142am, \u017ce jestem w ci\u0105\u017cy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie powiedzia\u0142am nikomu od razu, lecz ojciec szybko zauwa\u017cy\u0142 moje os\u0142abienie oraz zmiany, kt\u00f3rych nie spos\u00f3b by\u0142o ukry\u0107. Widzia\u0142am przera\u017cenie w jego oczach, gdy pr\u00f3bowa\u0142 oblicza\u0107 czas od naszego przyjazdu do Rapy i wszystkie mo\u017cliwe okoliczno\u015bci mog\u0105ce wyja\u015bni\u0107 m\u00f3j stan. \u017badna nie mia\u0142a sensu. W\u0142a\u015bnie wtedy rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 po\u015bpieszne poszukiwania m\u0119\u017ca.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ojciec potrzebowa\u0142 nazwiska, kt\u00f3re uciszy plotki i ochroni resztki honoru naszej rodziny. Wyb\u00f3r pad\u0142 ostatecznie na Konrada von Smarov, junkra z okolic Tilsit, cz\u0142owieka niemal dwadzie\u015bcia pi\u0119\u0107 lat starszego ode mnie, wdowca znanego bardziej z maj\u0105tku oraz wp\u0142yw\u00f3w ni\u017c z urody czy \u0142agodnego charakteru.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Po raz pierwszy zobaczy\u0142am go podczas kolacji w K\u00f6nigsbergu. Mia\u0142 siwiej\u0105ce w\u0142osy, ci\u0119\u017ckie d\u0142onie i twarz cz\u0142owieka przyzwyczajonego do tego, \u017ce \u015bwiat od dawna nale\u017cy do niego. Patrzy\u0142 na mnie d\u0142ugo, z zainteresowaniem, kt\u00f3rego nie pr\u00f3bowa\u0142 nawet ukrywa\u0107. My\u015bl\u0119, \u017ce domy\u015bla\u0142 si\u0119 prawdy, cho\u0107 nigdy nie powiedzia\u0142 tego wprost. Zgodzi\u0142 si\u0119 jednak na ma\u0142\u017ce\u0144stwo niemal natychmiast.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>\u015alub odby\u0142 si\u0119 skromnie i bez dawnej rado\u015bci towarzysz\u0105cej podobnym uroczysto\u015bciom. Wkr\u00f3tce potem wyjecha\u0142am do maj\u0105tku von Smarov\u00f3w, pozostawiaj\u0105c Rap\u0119 za sob\u0105. Przynajmniej tak w\u00f3wczas s\u0105dzi\u0142am.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Konrad okaza\u0142 si\u0119 cz\u0142owiekiem ch\u0142odnym, lecz nie g\u0142upim. Nigdy nie pyta\u0142 wprost o dziecko, jednak czasami przy\u0142apywa\u0142am go na spojrzeniach pe\u0142nych dziwnego niepokoju. Mimo wieku wci\u0105\u017c oczekiwa\u0142 ode mnie ma\u0142\u017ce\u0144skich obowi\u0105zk\u00f3w, a ja znosi\u0142am jego dotyk z rosn\u0105cym poczuciem winy oraz odrazy, poniewa\u017c wiedzia\u0142am ju\u017c, \u017ce moje cia\u0142o zapami\u0119ta\u0142o co\u015b znacznie pot\u0119\u017cniejszego ni\u017c zwyk\u0142ego m\u0119\u017cczyzn\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Sny wr\u00f3ci\u0142y bardzo szybko.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nocami budzi\u0142am si\u0119 z zapachem piasku w nozdrzach i wra\u017ceniem ch\u0142odnych d\u0142oni przesuwaj\u0105cych si\u0119 po moim brzuchu. Dziecko ros\u0142o niezwykle szybko. Lekarze t\u0142umaczyli to dobrym zdrowiem oraz siln\u0105 natur\u0105, lecz ja coraz cz\u0119\u015bciej widzia\u0142am strach r\u00f3wnie\u017c w ich oczach. W ostatnich tygodniach ci\u0105\u017cy zacz\u0119\u0142am s\u0142ysze\u0107 kruki nawet wtedy, gdy za oknami panowa\u0142a cisza.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wiedzia\u0142am ju\u017c, \u017ce musz\u0119 wr\u00f3ci\u0107 do Rapy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie powiedzia\u0142am o tym nikomu. Pewnej nocy opu\u015bci\u0142am maj\u0105tek sama, zabieraj\u0105c jedynie niewielki baga\u017c i czarn\u0105 figurk\u0119 ukryt\u0105 od czasu podr\u00f3\u017cy po Nilu na dnie kufra. Podr\u00f3\u017c by\u0142a koszmarem. Deszcz, b\u0142oto i narastaj\u0105cy b\u00f3l odbiera\u0142y mi si\u0142y z ka\u017cd\u0105 godzin\u0105, lecz mimo to czu\u0142am, \u017ce co\u015b prowadzi mnie ku wzg\u00f3rzu z nieuchronno\u015bci\u0105 silniejsz\u0105 od rozs\u0105dku.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Do piramidy dotar\u0142am noc\u0105. Kruki siedzia\u0142y na kamieniach ca\u0142kowicie nieruchomo, jak stra\u017cnicy oczekuj\u0105cy mojego przybycia. \u017baden z nich nie poruszy\u0142 si\u0119, gdy wesz\u0142am do \u015brodka.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Por\u00f3d rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 niemal natychmiast po przekroczeniu progu komory. B\u00f3l nadchodzi\u0142 falami tak gwa\u0142townymi, \u017ce chwilami traci\u0142am \u015bwiadomo\u015b\u0107 i odzyskiwa\u0142am j\u0105 dopiero wtedy, gdy kolejne skurcze rzuca\u0142y mn\u0105 o zimny kamie\u0144. Pami\u0119tam \u015bwiece gasn\u0105ce jedna po drugiej, gor\u0105co narastaj\u0105ce pomi\u0119dzy \u015bcianami oraz szept powracaj\u0105cy coraz wyra\u017aniej gdzie\u015b zza granicy b\u00f3lu i majaczenia. Kiedy dziecko przysz\u0142o na \u015bwiat po\u015br\u00f3d ciemno\u015bci, zapachu mokrego kamienia oraz ci\u0119\u017ckiego szelestu skrzyde\u0142 kr\u0105\u017c\u0105cych nad wzg\u00f3rzem, przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce ca\u0142a budowla oddycha razem z nim.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>M\u00f3j syn by\u0142 zdrowy i nienaturalnie spokojny, jakby otaczaj\u0105ca go ciemno\u015b\u0107 nie budzi\u0142a w nim l\u0119ku, lecz poczucie czego\u015b znajomego. Kiedy po\u0142o\u017cy\u0142am go na piersi, otworzy\u0142 oczy i przez moment wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce widz\u0119 w nich b\u0142ysk z\u0142ota. By\u0107 mo\u017ce by\u0142o to jedynie \u015bwiat\u0142o dogasaj\u0105cych \u015bwiec. By\u0107 mo\u017ce zm\u0119czenie. Do dzi\u015b nie potrafi\u0119 odpowiedzie\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Odnaleziono mnie nad ranem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ojciec p\u0142aka\u0142 po raz pierwszy, odk\u0105d pami\u0119ta\u0142am. Ludzie szeptali p\u00f3\u017aniej o cudzie oraz szale\u0144stwie, lecz prawdziwy horror czeka\u0142 dopiero po powrocie do maj\u0105tku von Smarov\u00f3w.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Konrad le\u017ca\u0142 martwy we w\u0142asnym \u0142\u00f3\u017cku. Wygl\u0105da\u0142, jakby zasn\u0105\u0142 z dziwnym spokojem wymalowanym na twarzy. Dopiero gdy podesz\u0142am bli\u017cej, zobaczy\u0142am znak wyryty na jego piersi.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Oko.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>W k\u0105ciku ust zastyg\u0142a za\u015b cienka kropla granatowej krwi.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>***<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>1827 <strong>Gross Medunischken<\/strong><\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Przez trzyna\u015bcie lat mieszka\u0142am pod jednym dachem z w\u0142asnym synem i z ka\u017cdym kolejnym rokiem coraz bardziej zaczyna\u0142am rozumie\u0107, \u017ce nie dorasta obok mnie zwyk\u0142y cz\u0142owiek. Friedrich od dzieci\u0144stwa r\u00f3\u017cni\u0142 si\u0119 od innych ch\u0142opc\u00f3w, lecz dopiero z czasem poj\u0119\u0142am, i\u017c nie chodzi wy\u0142\u0105cznie o jego ch\u0142\u00f3d, inteligencj\u0119 czy przedwczesn\u0105 dojrza\u0142o\u015b\u0107. W jego spojrzeniu istnia\u0142o co\u015b, czego nie potrafi\u0142am nazwa\u0107 inaczej ni\u017c brakiem duszy albo mo\u017ce obecno\u015bci\u0105 czego\u015b znacznie starszego od ludzkiej natury.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Jako dziecko potrafi\u0142 godzinami obserwowa\u0107 ludzi w ca\u0142kowitym milczeniu, jakby pr\u00f3bowa\u0142 zrozumie\u0107 emocje, kt\u00f3rych sam nigdy naprawd\u0119 nie odczuwa\u0142. Nie p\u0142aka\u0142, gdy umiera\u0142y zwierz\u0119ta. Nie okazywa\u0142 strachu. Nawet jako kilkuletni ch\u0142opiec reagowa\u0142 na cierpienie innych raczej zaciekawieniem ni\u017c wsp\u00f3\u0142czuciem. Pocz\u0105tkowo pr\u00f3bowa\u0142am t\u0142umaczy\u0107 to samotno\u015bci\u0105, wychowaniem i wp\u0142ywem Konrada, lecz z biegiem lat coraz trudniej by\u0142o mi oszukiwa\u0107 sam\u0105 siebie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Najbardziej przera\u017ca\u0142o mnie jednak to, \u017ce Friedrich doskonale nauczy\u0142 si\u0119 udawa\u0107 normalno\u015b\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>W towarzystwie potrafi\u0142 by\u0107 ujmuj\u0105cy, dowcipny i elegancki do tego stopnia, i\u017c ludzie niemal natychmiast ulegali jego urokowi. Kobiety zakochiwa\u0142y si\u0119 w nim z niepokoj\u0105c\u0105 \u0142atwo\u015bci\u0105, m\u0119\u017cczy\u017ani za\u015b szybko zaczynali traktowa\u0107 go jak naturalnego przyw\u00f3dc\u0119 ka\u017cdej rozmowy. Nikt poza mn\u0105 nie dostrzega\u0142, \u017ce wszystkie te emocje s\u0105 jedynie mask\u0105. Friedrich obserwowa\u0142 ludzi tak, jak inni obserwuj\u0105 zwierz\u0119ta albo mechanizmy wymagaj\u0105ce poznania zasad dzia\u0142ania.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Im starszy si\u0119 stawa\u0142, tym cz\u0119\u015bciej zaczyna\u0142am widzie\u0107 w nim echo tamtej nocy sp\u0119dzonej w piramidzie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Bywa\u0142y chwile, szczeg\u00f3lnie podczas burz albo wtedy, gdy nad wzg\u00f3rzem kr\u0105\u017cy\u0142y kruki, i\u017c \u015bwiat\u0142o padaj\u0105ce na jego twarz wydobywa\u0142o z niej co\u015b obcego i niemal nieludzkiego. W takich momentach wraca\u0142y do mnie sny o Egipcie, o z\u0142otych oczach b\u0142yszcz\u0105cych po\u015br\u00f3d ciemno\u015bci i o ch\u0142odnych d\u0142oniach przesuwaj\u0105cych si\u0119 po mojej sk\u00f3rze. Czasami budzi\u0142am si\u0119 noc\u0105 przekonana, \u017ce Friedrich stoi przy \u0142\u00f3\u017cku i patrzy na mnie bez s\u0142owa. Kilkukrotnie rzeczywi\u015bcie tam by\u0142.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nigdy nie pyta\u0142 o swojego ojca.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>My\u015bl\u0119 dzi\u015b, \u017ce od dawna zna\u0142 prawd\u0119 albo przynajmniej przeczuwa\u0142 j\u0105 instynktownie. W jego obecno\u015bci coraz cz\u0119\u015bciej odczuwa\u0142am dziwne os\u0142abienie, jakby sama blisko\u015b\u0107 syna wysysa\u0142a ze mnie si\u0142y. Jednocze\u015bnie granatowa \u017cy\u0142a na moim nadgarstku stawa\u0142a si\u0119 z roku na rok coraz ciemniejsza, a ja zaczyna\u0142am rozumie\u0107 co\u015b, czego wcze\u015bniej nie chcia\u0142am dopu\u015bci\u0107 do \u015bwiadomo\u015bci.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Dzieci z okolicznych wsi zacz\u0119\u0142y znika\u0107 jeszcze zanim Friedrich uko\u0144czy\u0142 pi\u0119tna\u015bcie lat.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pocz\u0105tkowo by\u0142y to pojedyncze przypadki t\u0142umaczone ucieczkami, wilkami albo nieszcz\u0119\u015bliwymi wypadkami nad jeziorami. Jednak z czasem zacz\u0119to odnajdywa\u0107 cia\u0142a. Zawsze wygl\u0105da\u0142y podobnie \u2014 pozbawione \u015blad\u00f3w przemocy, lecz nienaturalnie blade, jakby kto\u015b odebra\u0142 im nie tylko krew, ale r\u00f3wnie\u017c samo \u017cycie. Ludzie bali si\u0119 m\u00f3wi\u0107 o tym g\u0142o\u015bno, cho\u0107 coraz cz\u0119\u015bciej s\u0142ysza\u0142am szepty, i\u017c wzg\u00f3rze ponownie upomnia\u0142o si\u0119 o swoje.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Najstraszniejsze by\u0142o jednak to, \u017ce po ka\u017cdej \u015bmierci dzieci czu\u0142am ulg\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Granatowa \u017cy\u0142a bled\u0142a wtedy na kilka dni, gor\u0105czka ust\u0119powa\u0142a, a szept, kt\u00f3ry od lat rozbrzmiewa\u0142 gdzie\u015b na granicy \u015bwiadomo\u015bci, stawa\u0142 si\u0119 cichszy. Za ka\u017cdym razem budzi\u0142o to we mnie obrzydzenie do samej siebie, poniewa\u017c zaczyna\u0142am rozumie\u0107, \u017ce moje \u017cycie mo\u017ce by\u0107 zwi\u0105zane z tymi zgonami bardziej, ni\u017c chcia\u0142am uwierzy\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>***<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>1838 Rapa\/<strong>Gross Medunischken<\/strong><\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Przez trzyna\u015bcie lat \u017cy\u0142am w tym \u015bwiecie narastaj\u0105cego l\u0119ku, obserwuj\u0105c w\u0142asnego syna i pr\u00f3buj\u0105c wm\u00f3wi\u0107 sobie, \u017ce wci\u0105\u017c pozostaje cz\u0142owiekiem. Friedrich dorasta\u0142 jednak coraz szybciej do roli, kt\u00f3r\u0105 wyznaczy\u0142o mu co\u015b znacznie starszego od naszej rodziny, a kiedy uko\u0144czy\u0142 dwadzie\u015bcia pi\u0119\u0107 lat, oznajmi\u0142 pewnego wieczoru, \u017ce wyje\u017cd\u017ca do Bawarii.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie pyta\u0142am o pow\u00f3d.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Powr\u00f3ci\u0142 dopiero kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Towarzyszy\u0142a mu Adelheid von Reichenau.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ju\u017c pierwszy moment, w kt\u00f3rym j\u0105 zobaczy\u0142am, wzbudzi\u0142 we mnie niepok\u00f3j trudny do opisania. By\u0142a bardzo m\u0142oda, pi\u0119kna i porusza\u0142a si\u0119 z t\u0105 szczeg\u00f3ln\u0105 pewno\u015bci\u0105 siebie, kt\u00f3r\u0105 posiadaj\u0105 kobiety \u015bwiadome wp\u0142ywu wywieranego na innych. Jej twarz mog\u0142a wydawa\u0107 si\u0119 delikatna, niemal niewinna, lecz w oczach dostrzega\u0142am ch\u0142\u00f3d podobny do tego, kt\u00f3ry zna\u0142am z spojrzenia Friedricha.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Podczas kolacji m\u00f3wi\u0142a o M\u00fcnchen, kt\u00f3re w jej bawarskiej wymowie brzmia\u0142o bardziej jak Minga, o archeologii, okultystycznych salonach oraz prywatnych kolekcjach egipskich artefakt\u00f3w ogl\u0105danych niedawno w Bawarii. Friedrich s\u0142ucha\u0142 jej z pob\u0142a\u017cliwym spokojem, lecz widzia\u0142am wyra\u017anie, \u017ce fascynuje go bardziej ni\u017c jakakolwiek kobieta wcze\u015bniej.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kruki siedzia\u0142y wtedy za oknami jadalni nieruchome i ci\u0119\u017ckie niczym fragmenty nocy przyklejone do mokrych ga\u0142\u0119zi, a wiatr przesuwa\u0142 po szybach stru\u017cki deszczu przypominaj\u0105ce cienkie \u017cy\u0142y.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>W pewnej chwili Adelheid wyj\u0119\u0142a prezent owini\u0119ty w ciemny materia\u0142. Powiedzia\u0142a z u\u015bmiechem, \u017ce pomy\u015bla\u0142a o mojej podr\u00f3\u017cy do Egiptu, kiedy zobaczy\u0142a go u handlarza staro\u017cytno\u015bciami.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Rozwin\u0119\u0142am tkanin\u0119 powoli, lecz ju\u017c sam dotyk kamienia sprawi\u0142, \u017ce serce zacz\u0119\u0142o bi\u0107 szybciej.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Figurka by\u0142a niemal identyczna jak ta, kt\u00f3r\u0105 przed laty wydoby\u0142am spod piasku \u015bwi\u0105tyni nad Nilem. Czarny kamie\u0144, wyd\u0142u\u017cone oczy i przesadnie wielki fallus wyrze\u017abiony z niemal bezwstydn\u0105 dok\u0142adno\u015bci\u0105 przypomina\u0142y nie przedmiot, lecz powr\u00f3t czego\u015b, co nigdy naprawd\u0119 nie odesz\u0142o.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>W tej samej chwili po\u015br\u00f3d wilgotnego ch\u0142odu mazurskiej jesieni poczu\u0142am zapach pustyni, gor\u0105cego piasku, mu\u0142u Nilu oraz ci\u0119\u017ckich kadzide\u0142. \u015awiat wok\u00f3\u0142 sto\u0142u zacz\u0105\u0142 si\u0119 oddala\u0107, a gdzie\u015b g\u0142\u0119boko pod wzg\u00f3rzem wyczu\u0142am znajome pulsowanie odpowiadaj\u0105ce rytmowi krwi pod moj\u0105 sk\u00f3r\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wszystkie \u015bwiece zgas\u0142y jednocze\u015bnie, cho\u0107 nie by\u0142o przeci\u0105gu ani gwa\u0142townego ruchu powietrza.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Adelheid nie wygl\u0105da\u0142a jednak na przestraszon\u0105. Przeciwnie \u2014 w p\u00f3\u0142mroku roz\u015bwietlanym b\u0142yskawicami jej twarz wydawa\u0142a si\u0119 niemal szcz\u0119\u015bliwa, jakby w\u0142a\u015bnie potwierdzi\u0142y si\u0119 przypuszczenia noszone w tajemnicy od bardzo dawna.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pierwsze opowie\u015bci dociera\u0142y do mnie jeszcze zanim zdecydowa\u0142am si\u0119 odwiedzi\u0107 maj\u0105tek Friedricha po jego powrocie z Bawarii. Pocz\u0105tkowo brzmia\u0142y jak zwyk\u0142e plotki, kt\u00f3rych nigdy nie brakuje wok\u00f3\u0142 bogatych rodzin i ludzi prowadz\u0105cych \u017cycie bardziej swobodne ni\u017c \u017cyczy\u0142oby sobie tego prowincjonalne spo\u0142ecze\u0144stwo. M\u00f3wiono o nocnych przyj\u0119ciach przeci\u0105gaj\u0105cych si\u0119 do \u015bwitu, o muzyce rozbrzmiewaj\u0105cej po\u015br\u00f3d las\u00f3w nawet podczas jesiennych burz i o powozach przybywaj\u0105cych pod os\u0142on\u0105 nocy z Kr\u00f3lewca, Berlina oraz odleg\u0142ych maj\u0105tk\u00f3w Prus Wschodnich. Z czasem jednak w tych opowie\u015bciach zacz\u0119\u0142o pojawia\u0107 si\u0119 co\u015b jeszcze. Nie chodzi\u0142o ju\u017c wy\u0142\u0105cznie o rozwi\u0105z\u0142o\u015b\u0107 czy dekadenckie zabawy znudzonych arystokrat\u00f3w, lecz o atmosfer\u0119, kt\u00f3rej ludzie nie potrafili opisa\u0107 inaczej ni\u017c s\u0142owem zepsucie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kiedy po raz pierwszy przyjecha\u0142am do ich dworu, zrozumia\u0142am niemal natychmiast, \u017ce plotki m\u00f3wi\u0142y prawd\u0119, cho\u0107 jednocze\u015bnie nie oddawa\u0142y nawet cz\u0119\u015bci tego, co naprawd\u0119 dzia\u0142o si\u0119 za tamtymi murami.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Sam budynek zmieni\u0142 si\u0119 nie do poznania. Dawniej ci\u0119\u017cki i surowy w pruskim stylu, teraz sprawia\u0142 wra\u017cenie miejsca wyrwanego z innego \u015bwiata. Grube zas\u0142ony t\u0142umi\u0142y \u015bwiat\u0142o dnia, \u015bciany pokryto ciemnymi tkaninami sprowadzanymi podobno z Turcji oraz Egiptu, a w powietrzu stale unosi\u0142 si\u0119 s\u0142odki dusz\u0105cy zapach kadzide\u0142, wina i czego\u015b jeszcze \u2014 woni ludzkich cia\u0142 d\u0142ugo przebywaj\u0105cych razem w zamkni\u0119tych pomieszczeniach.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Adelheid porusza\u0142a si\u0119 po tym \u015bwiecie z naturalno\u015bci\u0105 kr\u00f3lowej doskonale \u015bwiadomej w\u0142asnej w\u0142adzy. Potrafi\u0142a jednym spojrzeniem uciszy\u0107 rozmow\u0119 albo przeciwnie \u2014 sprawi\u0107, \u017ce ludzie zaczynali m\u00f3wi\u0107 rzeczy, kt\u00f3rych nigdy wcze\u015bniej nie odwa\u017cyliby si\u0119 wypowiedzie\u0107 na g\u0142os. Mia\u0142a niezwyk\u0142y dar wydobywania z innych ich najg\u0142\u0119bszych pragnie\u0144 oraz s\u0142abo\u015bci, a p\u00f3\u017aniej splata\u0142a je ze sob\u0105 niczym cierpliwy tkacz tworz\u0105cy mistern\u0105 sie\u0107 zale\u017cno\u015bci.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Go\u015bcie przybywaj\u0105cy do maj\u0105tku Friedricha bardzo szybko przestawali zachowywa\u0107 si\u0119 jak ludzie z dobrych dom\u00f3w. Ju\u017c po kilku godzinach w tym miejscu znika\u0142y konwenanse, poczucie wstydu i wszelkie granice, kt\u00f3re zwykle oddzielaj\u0105 cz\u0142owieka od w\u0142asnych instynkt\u00f3w. Rozmowy stawa\u0142y si\u0119 coraz bardziej intymne, spojrzenia d\u0142u\u017csze, dotyk bardziej \u015bmia\u0142y, a \u015bmiech nabiera\u0142 dziwnej nerwowej intensywno\u015bci, jakby wszyscy obecni jednocze\u015bnie bali si\u0119 i pragn\u0119li czego\u015b, co mia\u0142o dopiero nadej\u015b\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Najbardziej niepokoi\u0142o mnie jednak to, \u017ce Friedrich niemal nie uczestniczy\u0142 w tych zabawach w spos\u00f3b, jakiego mo\u017cna by\u0142oby si\u0119 spodziewa\u0107. Nie wygl\u0105da\u0142 na cz\u0142owieka ow\u0142adni\u0119tego po\u017c\u0105daniem. Przeciwnie \u2014 obserwowa\u0142 wszystko z ch\u0142odnym skupieniem badacza przygl\u0105daj\u0105cego si\u0119 eksperymentowi. Siedzia\u0142 cz\u0119sto nieco z boku, z kieliszkiem w d\u0142oni, patrz\u0105c na ludzi zatracaj\u0105cych si\u0119 w alkoholu, nami\u0119tno\u015bciach oraz coraz bardziej niepokoj\u0105cych grach psychologicznych organizowanych przez Adelheid.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>To w\u0142a\u015bnie ona nadawa\u0142a ton tamtym wieczorom.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Potrafi\u0142a sprawi\u0107, \u017ce zwyk\u0142a rozmowa o sztuce albo archeologii zmienia\u0142a si\u0119 stopniowo w duszn\u0105 spowied\u017a z najbardziej ukrywanych fantazji i l\u0119k\u00f3w. Czasami prowadzi\u0142a go\u015bci do zamkni\u0119tych salon\u00f3w, gdzie \u015bciany zas\u0142oni\u0119to ci\u0119\u017ckimi kotarami, a \u015bwiat\u0142o \u015bwiec odbija\u0142o si\u0119 w lustrach ustawionych pod dziwnymi k\u0105tami. Ludzie wychodzili stamt\u0105d odmienieni. Jedni roztrz\u0119sieni i bladzi, inni przeciwnie \u2014 rozpaleni jak po silnej gor\u0105czce. Kilkoro z nich wraca\u0142o p\u00f3\u017aniej wielokrotnie do maj\u0105tku, cho\u0107 w ich spojrzeniach pojawia\u0142a si\u0119 ju\u017c wtedy niemal widoczna obsesja.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>S\u0142u\u017cba zacz\u0119\u0142a odchodzi\u0107 po pierwszej zimie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pocz\u0105tkowo t\u0142umaczono to wysokimi wymaganiami Adelheid oraz atmosfer\u0105 ci\u0105g\u0142ych nocnych przyj\u0119\u0107, lecz z czasem pojawi\u0142y si\u0119 szepty o rzeczach znacznie bardziej niepokoj\u0105cych. M\u00f3wiono o dziwnych d\u017awi\u0119kach dochodz\u0105cych spod pod\u0142\u00f3g, o go\u015bciach b\u0142\u0105kaj\u0105cych si\u0119 nocami po ogrodach jak lunatycy oraz o ludziach, kt\u00f3rzy po pobycie w maj\u0105tku przez wiele tygodni zachowywali si\u0119 tak, jakby pozostawili tam cz\u0119\u015b\u0107 w\u0142asnego rozumu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kt\u00f3rego\u015b wieczoru Adelheid zaprowadzi\u0142a mnie do biblioteki znajduj\u0105cej si\u0119 w zachodnim skrzydle dworu. Pomieszczenie wygl\u0105da\u0142o bardziej jak prywatne sanktuarium ni\u017c miejsce przechowywania ksi\u0105\u017cek. Pomi\u0119dzy starymi tomami sta\u0142y egipskie figurki, maski i fragmenty papirus\u00f3w, a po\u015brodku sto\u0142u le\u017ca\u0142y roz\u0142o\u017cone mapy okolic Rapy oraz szkice piramidy sporz\u0105dzone r\u0119k\u0105 Friedricha.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Adelheid przesuwa\u0142a palcami po liniach rysunk\u00f3w z czu\u0142o\u015bci\u0105 przypominaj\u0105c\u0105 dotyk kochanki.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>M\u00f3wi\u0142a wtedy d\u0142ugo o dawnych wierzeniach Egiptu, o bramach pomi\u0119dzy \u015bwiatami oraz o energii miejsc, kt\u00f3re wed\u0142ug niej potrafi\u0105 zachowywa\u0107 w sobie \u015blady ludzkiego po\u017c\u0105dania, cierpienia i \u015bmierci przez ca\u0142e stulecia. W jej g\u0142osie nie by\u0142o jednak tonu badaczki ani kolekcjonerki osobliwo\u015bci. Brzmia\u0142a raczej jak wyznawczyni m\u00f3wi\u0105ca o czym\u015b \u015bwi\u0119tym.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>W pewnej chwili zapyta\u0142a mnie spokojnie, co naprawd\u0119 wydarzy\u0142o si\u0119 tej nocy w piramidzie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie odpowiedzia\u0142am.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Adelheid u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 wtedy lekko, jakby moje milczenie samo w sobie stanowi\u0142o potwierdzenie wszystkich jej podejrze\u0144.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Od tamtej chwili zacz\u0119\u0142am rozumie\u0107, \u017ce dla niej Friedrich nie by\u0142 wy\u0142\u0105cznie m\u0119\u017cczyzn\u0105 ani nawet partnerem w dekadenckich zabawach. W jej oczach stawa\u0142 si\u0119 czym\u015b znacznie wa\u017cniejszym \u2014 \u017cywym dowodem, \u017ce pod wzg\u00f3rzem w Rapie rzeczywi\u015bcie istnieje co\u015b zdolnego przekracza\u0107 granice ludzkiej natury.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Im bardziej ros\u0142a jej obsesja, tym bardziej zmienia\u0142 si\u0119 sam Friedrich.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nawet on zaczyna\u0142 chwilami wygl\u0105da\u0107 na zm\u0119czonego. Coraz cz\u0119\u015bciej widywa\u0142am go stoj\u0105cego samotnie przy oknach i patrz\u0105cego w stron\u0119 lasu z wyrazem twarzy przypominaj\u0105cym l\u0119k. Adelheid natomiast wydawa\u0142a si\u0119 rozkwita\u0107. Bywa\u0142y noce, podczas kt\u00f3rych wygl\u0105da\u0142a niemal nienaturalnie m\u0142odo, jakby blask \u015bwiec i spojrzenia otaczaj\u0105cych j\u0105 ludzi karmi\u0142y j\u0105 czym\u015b wi\u0119cej ni\u017c zwyk\u0142\u0105 pr\u00f3\u017cno\u015bci\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>W tym samym czasie zacz\u0119\u0142y znika\u0107 dzieci z okolicznych wsi. Plotki rozchodzi\u0142y si\u0119 szybko, lecz jeszcze szybciej milk\u0142y, poniewa\u017c Friedrich potrafi\u0142 ucisza\u0107 ludzi pieni\u0119dzmi, gro\u017abami albo sam\u0105 obecno\u015bci\u0105 budz\u0105c\u0105 w nich trudny do wyja\u015bnienia niepok\u00f3j. Mimo to strach narasta\u0142, a kruki pojawia\u0142y si\u0119 nad maj\u0105tkiem coraz liczniej, siadaj\u0105c nocami na dachach oraz parapetach niczym cierpliwi \u015bwiadkowie czego\u015b, co dopiero mia\u0142o nadej\u015b\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ostatni raz widzia\u0142am ich oboje podczas burzy. Adelheid mia\u0142a na sobie jasn\u0105 lu\u017an\u0105 sukni\u0119 ca\u0142kowicie mokr\u0105 od deszczu, a Friedrich patrzy\u0142 na ni\u0105 z mieszanin\u0105 po\u017c\u0105dania, fascynacji oraz l\u0119ku cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nagle zrozumia\u0142, \u017ce sam sta\u0142 si\u0119 cz\u0119\u015bci\u0105 w\u0142asnego eksperymentu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Po\u017car wybuch\u0142 tej samej nocy. P\u0142omienie obj\u0119\u0142y dw\u00f3r tak szybko, jakby ogie\u0144 od lat czeka\u0142 ukryty pomi\u0119dzy \u015bcianami. Ludzie pr\u00f3bowali ratowa\u0107 budynek, lecz dach zawali\u0142 si\u0119 jeszcze przed \u015bwitem. W ruinach odnaleziono p\u00f3\u017aniej cia\u0142o Friedricha.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Cia\u0142a Adelheid nigdy nie znaleziono.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>***<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>1925 Rapa<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ostatnie miesi\u0105ce mojego \u017cycia up\u0142yn\u0119\u0142y w ciszy tak g\u0142\u0119bokiej, i\u017c chwilami wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce ca\u0142y \u015bwiat umar\u0142 razem z Friedrichem. Po po\u017carze w maj\u0105tku pozosta\u0142y jedynie osmalone mury oraz zapach mokrej sadzy utrzymuj\u0105cy si\u0119 nad okolic\u0105 jeszcze d\u0142ugo po nadej\u015bciu zimy. Ludzie ze wsi przestali przychodzi\u0107 do Rapy bez wyra\u017anej potrzeby. Nawet ci, kt\u00f3rzy dawniej traktowali mnie z szacunkiem nale\u017cnym starej w\u0142a\u015bcicielce maj\u0105tku, zacz\u0119li patrze\u0107 inaczej \u2014 z l\u0119kiem, wsp\u00f3\u0142czuciem albo czym\u015b znacznie gorszym, przypominaj\u0105cym przekonanie, \u017ce cz\u0142owiek stoj\u0105cy przed nimi od dawna nie nale\u017cy ju\u017c ca\u0142kowicie do \u015bwiata \u017cywych.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie mog\u0142am mie\u0107 im tego za z\u0142e.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Sama coraz cz\u0119\u015bciej odnosi\u0142am podobne wra\u017cenie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Moje cia\u0142o starza\u0142o si\u0119 wolniej, ni\u017c powinno. D\u0142onie pozostawa\u0142y g\u0142adkie, w\u0142osy siwia\u0142y jedynie cz\u0119\u015bciowo, a twarz odbijaj\u0105ca si\u0119 w lustrze bardziej przypomina\u0142a kobiet\u0119 po sze\u015b\u0107dziesi\u0105tce ni\u017c osob\u0119, kt\u00f3ra dawno przekroczy\u0142a granic\u0119 wieku uznawanego za naturalny. Najgorsza by\u0142a jednak nie sama m\u0142odo\u015b\u0107, lecz \u015bwiadomo\u015b\u0107 ceny, jak\u0105 za ni\u0105 p\u0142acono.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Po \u015bmierci Friedricha dzieci przesta\u0142y znika\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Granatowa \u017cy\u0142a na moim nadgarstku zacz\u0119\u0142a wtedy ciemnie\u0107 szybciej ni\u017c kiedykolwiek wcze\u015bniej. Gor\u0105czka wraca\u0142a nocami, a wraz z ni\u0105 szept, kt\u00f3ry przez lata nauczy\u0142am si\u0119 ignorowa\u0107. Coraz cz\u0119\u015bciej budzi\u0142am si\u0119 z wra\u017ceniem, \u017ce co\u015b porusza si\u0119 pod kamiennymi \u015bcianami piramidy, jakby wzg\u00f3rze oddycha\u0142o ci\u0119\u017cko i cierpliwie pod warstw\u0105 mokrej ziemi.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wiedzia\u0142am ju\u017c, \u017ce zosta\u0142o niewiele czasu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kt\u00f3rej\u015b nocy posz\u0142am do piramidy po raz ostatni.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Las by\u0142 nieruchomy i wilgotny po ca\u0142ym dniu deszczu. Pomi\u0119dzy drzewami unosi\u0142a si\u0119 mg\u0142a, a kruki siedzia\u0142y na ga\u0142\u0119ziach ca\u0142kowicie cicho, jakby r\u00f3wnie\u017c oczekiwa\u0142y zako\u0144czenia czego\u015b, co rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 wiele lat wcze\u015bniej nad Nilem. Kamie\u0144 wej\u015bcia pokrywa\u0142 mech i ciemne zacieki, lecz kiedy po\u0142o\u017cy\u0142am na nim d\u0142o\u0144, poczu\u0142am znajome ciep\u0142o pulsuj\u0105ce g\u0142\u0119boko pod powierzchni\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wn\u0119trze pachnia\u0142o mokrym wapieniem, ziemi\u0105 i czym\u015b jeszcze \u2014 s\u0142odk\u0105 woni\u0105 przypominaj\u0105c\u0105 kadzid\u0142a palone w egipskich \u015bwi\u0105tyniach. \u015awiece, kt\u00f3re zabra\u0142am ze sob\u0105, gas\u0142y jedna po drugiej mimo nieruchomego powietrza, lecz nie pr\u00f3bowa\u0142am ich ponownie zapala\u0107. Nie potrzebowa\u0142am ju\u017c \u015bwiat\u0142a.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Usiad\u0142am przy sarkofagu Friedricha i przez d\u0142ugi czas s\u0142ucha\u0142am ciszy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>My\u015bla\u0142am wtedy o wszystkich ludziach, kt\u00f3rzy zgin\u0119li po drodze. O Matyldzie. O dzieciach odnajdywanych po\u015br\u00f3d mokrych las\u00f3w. O Konradzie, Friedrichu i by\u0107 mo\u017ce r\u00f3wnie\u017c o sobie samej, poniewa\u017c coraz trudniej by\u0142o mi uwierzy\u0107, \u017ce kobieta, kt\u00f3r\u0105 by\u0142am kiedy\u015b, naprawd\u0119 jeszcze istnieje.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Granatowa \u017cy\u0142a pulsowa\u0142a pod sk\u00f3r\u0105 niemal bole\u015bnie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>W pewnej chwili zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce spod kamiennych szczelin pod\u0142ogi zaczyna s\u0105czy\u0107 si\u0119 ciemna wilgo\u0107. Pocz\u0105tkowo przypomina\u0142a zwyk\u0142\u0105 wod\u0119, lecz gdy dotkn\u0119\u0142am jej d\u0142oni\u0105, zobaczy\u0142am kolor, kt\u00f3rego ba\u0142am si\u0119 od wielu lat.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Granat.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Krew rozlewa\u0142a si\u0119 powoli pomi\u0119dzy kamieniami niczym \u017cywa istota szukaj\u0105ca drogi ku powierzchni. Nie wyp\u0142ywa\u0142a gwa\u0142townie. Raczej s\u0105czy\u0142a si\u0119 cierpliwie, jakby wzg\u00f3rze od dawna nasi\u0105ka\u0142o ni\u0105 warstwa po warstwie. W \u015bwietle ostatniej \u015bwiecy widzia\u0142am, jak ciemna ciecz drga delikatnie, odpowiadaj\u0105c rytmowi mojego serca.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wtedy zrozumia\u0142am prawd\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>To nigdy nie by\u0142o przekle\u0144stwo jednego cz\u0142owieka ani nawet jednej rodziny. To miejsce potrzebowa\u0142o jedynie \u017cywicieli, ludzi wystarczaj\u0105co s\u0142abych albo wystarczaj\u0105co ciekawych, by otworzy\u0107 przed nim w\u0142asne cia\u0142o i w\u0142asny umys\u0142. Egipt by\u0142 jedynie pocz\u0105tkiem. Portal istnia\u0142 wcze\u015bniej i b\u0119dzie istnia\u0142 nadal, cierpliwy jak ziemia oraz starszy od wszystkich naszych bog\u00f3w.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Min\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ra\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pa\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Szept powr\u00f3ci\u0142 po raz ostatni, mi\u0119kki i niemal czu\u0142y.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie czu\u0142am ju\u017c strachu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Po\u0142o\u017cy\u0142am d\u0142o\u0144 na kamieniu i zamkn\u0119\u0142am oczy, pozwalaj\u0105c, by pulsowanie pod wzg\u00f3rzem stopniowo zla\u0142o si\u0119 z rytmem mojego cia\u0142a. Ostatni\u0105 rzecz\u0105, jak\u0105 pami\u0119tam, by\u0142 szelest skrzyde\u0142 kruk\u00f3w kr\u0105\u017c\u0105cych nad piramid\u0105 po\u015br\u00f3d deszczu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dalszy fragment pami\u0119tnika zosta\u0142 dopisany inn\u0105 r\u0119k\u0105. Atrament jest wyra\u017anie bledszy, a charakter pisma bardziej nerwowy. Na marginesie jednej ze stron widnieje data: listopad 1936 roku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie wiem, kim by\u0142a kobieta odnaleziona p\u00f3\u017an\u0105 jesieni\u0105 na drodze prowadz\u0105cej ku granicy. Stra\u017cnicy utrzymywali, \u017ce wygl\u0105da\u0142a najwy\u017cej na trzydzie\u015bci lat, cho\u0107 wed\u0142ug miejscowych plotek powinna od dawna nie \u017cy\u0107. Mia\u0142a na sobie cienk\u0105 jasn\u0105 sukni\u0119 ca\u0142kowicie nieodpowiedni\u0105 do ch\u0142odu i nie posiada\u0142a przy sobie \u017cadnych dokument\u00f3w poza z\u0142otym medalionem z wyrytym okiem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Podobno przez ca\u0142\u0105 drog\u0119 do K\u00f6nigsberga szepta\u0142a co\u015b w obcym j\u0119zyku.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Jeden ze stra\u017cnik\u00f3w twierdzi\u0142 p\u00f3\u017aniej, \u017ce brzmia\u0142o to jak modlitwa albo powtarzane bez ko\u0144ca imi\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Min\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ra\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pa\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Kilka dni po jej odnalezieniu w okolicznych wsiach ponownie zacz\u0119\u0142y gin\u0105\u0107 dzieci.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>***<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Min\u0119\u0142o kilka tygodni od chwili, gdy po raz ostatni zamkn\u0105\u0142em pami\u0119tnik Pauline von Fahrenheid, a mimo to wci\u0105\u017c nie potrafi\u0119 uwolni\u0107 si\u0119 od wra\u017cenia, \u017ce pewne historie nie ko\u0144cz\u0105 si\u0119 w chwili zapisania ostatniego zdania. Przeciwnie \u2014 czasami dopiero wtedy zaczynaj\u0105 \u017cy\u0107 naprawd\u0119, powoli wrastaj\u0105c w cz\u0142owieka niczym wilgo\u0107 w stare mury.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pocz\u0105tkowo chcia\u0142em potraktowa\u0107 wszystko jak materia\u0142 do ksi\u0105\u017cki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tak w\u0142a\u015bnie t\u0142umaczy\u0142em sobie w\u0142asn\u0105 obsesj\u0119. Notatki. Zdj\u0119cia. Powracaj\u0105ce sny. Wieczorami rozk\u0142ada\u0142em na biurku fotografie z Rapy, szkice piramidy, wycinki gazet i zapisane napr\u0119dce fragmenty rozm\u00f3w z mieszka\u0144cami okolicznych wsi. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce zachowuj\u0119 jeszcze bezpieczny dystans autora opisuj\u0105cego cudze szale\u0144stwo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dzi\u015b wiem, \u017ce dystans zacz\u0105\u0142 znika\u0107 znacznie wcze\u015bniej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Najpierw pojawi\u0142y si\u0119 sny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie gwa\u0142towne koszmary, lecz obrazy powracaj\u0105ce z cierpliwo\u015bci\u0105 kropli dr\u0105\u017c\u0105cej kamie\u0144. \u015ani\u0142em wilgotne korytarze pachn\u0105ce wapieniem i kadzid\u0142em, ci\u0119\u017ckie zas\u0142ony poruszaj\u0105ce si\u0119 bez wiatru oraz \u015bwiat\u0142o \u015bwiec odbijaj\u0105ce si\u0119 w czarnym kamieniu. Czasami widzia\u0142em kobiet\u0119 siedz\u0105c\u0105 ty\u0142em przy stole zas\u0142anym po\u017c\u00f3\u0142k\u0142ymi kartami pami\u0119tnika. Kiedy pr\u00f3bowa\u0142em podej\u015b\u0107 bli\u017cej, odwraca\u0142a g\u0142ow\u0119 tylko odrobin\u0119, tak bym dostrzeg\u0142 fragment policzka i ciemn\u0105 smug\u0119 w\u0142os\u00f3w, nigdy jednak ca\u0142\u0105 twarz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Budzi\u0142em si\u0119 wtedy z dziwnym uczuciem, \u017ce nie \u015bni\u0119 o przesz\u0142o\u015bci, lecz o czym\u015b, co dopiero na mnie czeka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kt\u00f3rego\u015b wieczoru, podczas pracy nad pierwszym rozdzia\u0142em ksi\u0105\u017cki, zauwa\u017cy\u0142em co\u015b na wewn\u0119trznej stronie nadgarstka. Pocz\u0105tkowo s\u0105dzi\u0142em, \u017ce to jedynie cie\u0144 rzucany przez lamp\u0119 albo \u015blad po ucisku d\u0142oni opieraj\u0105cej si\u0119 zbyt d\u0142ugo o biurko. Jednak cienka \u017cy\u0142a pod sk\u00f3r\u0105 mia\u0142a wyra\u017anie ciemniejszy odcie\u0144 ni\u017c pozosta\u0142e.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Granatowy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez chwil\u0119 siedzia\u0142em nieruchomo, wpatruj\u0105c si\u0119 w ni\u0105 z narastaj\u0105cym niepokojem. Pami\u0119ta\u0142em zbyt dobrze s\u0142owa Pauline i opisy, kt\u00f3re jeszcze niedawno traktowa\u0142em jak literack\u0105 metafor\u0119 albo zapis post\u0119puj\u0105cego ob\u0142\u0119du kobiety \u017cyj\u0105cej zbyt d\u0142ugo po\u015br\u00f3d w\u0142asnych traum.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nast\u0119pnego ranka \u015blad niemal znikn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powinienem poczu\u0107 ulg\u0119, lecz zamiast niej pojawi\u0142o si\u0119 co\u015b znacznie bardziej niepokoj\u0105cego. Zacz\u0105\u0142em bowiem przypomina\u0107 sobie rzeczy, kt\u00f3rych wcze\u015bniej nie uwa\u017ca\u0142em za istotne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tego samego dnia, gdy \u017cy\u0142a zbled\u0142a, us\u0142ysza\u0142em w lokalnych wiadomo\u015bciach o \u015bmierci dziecka odnalezionego w lesie niedaleko jednej z mazurskich miejscowo\u015bci. Policja m\u00f3wi\u0142a o wych\u0142odzeniu i nieszcz\u0119\u015bliwym wypadku, lecz kiedy zobaczy\u0142em zdj\u0119cie miejsca znalezienia cia\u0142a, poczu\u0142em lodowaty ch\u0142\u00f3d przesuwaj\u0105cy si\u0119 wzd\u0142u\u017c karku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na fotografii, niemal niewidoczna po\u015br\u00f3d mokrych li\u015bci, le\u017ca\u0142a czarna ptasia lotka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kruka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Od tamtej chwili zacz\u0105\u0142em obserwowa\u0107 w\u0142asne cia\u0142o z rosn\u0105c\u0105 obsesj\u0105. Granatowe \u017cy\u0142y pojawia\u0142y si\u0119 i znika\u0142y. Czasami by\u0142y ledwie widoczne, innym razem ciemnia\u0142y tak wyra\u017anie, i\u017c wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce pulsuj\u0105 w\u0142asnym rytmem pod sk\u00f3r\u0105. Najgorsze by\u0142o jednak to, \u017ce ich bledni\u0119ciu niemal zawsze towarzyszy\u0142y wiadomo\u015bci o kolejnych tragediach. Zagini\u0119cie dziecka. Samob\u00f3jstwo nastolatki. Wypadek gdzie\u015b na odludnej drodze po\u015br\u00f3d las\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przez d\u0142ugi czas pr\u00f3bowa\u0142em wm\u00f3wi\u0107 sobie, \u017ce to jedynie przypadek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dzi\u015b ju\u017c nie potrafi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czasami \u0142api\u0119 si\u0119 na tym, \u017ce podczas spacer\u00f3w nas\u0142uchuj\u0119 kruk\u00f3w. \u017be zapach mokrego piasku pojawia si\u0119 nagle w miejscach, gdzie nie powinien istnie\u0107. \u017be wieczorami mimowolnie zapisuj\u0119 na marginesach notatek s\u0142owa, kt\u00f3rych znaczenia nie chc\u0119 rozumie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Min\u2026<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ra\u2026<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pa\u2026<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Najbardziej przera\u017ca mnie jednak co\u015b innego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie strach przed \u015bmierci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie nawet \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce kl\u0105twa Pauline mog\u0142a przetrwa\u0107 znacznie d\u0142u\u017cej ni\u017c sama Pauline.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Najbardziej boj\u0119 si\u0119 chwili, w kt\u00f3rej przestan\u0119 chcie\u0107 z tym walczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Bo coraz cz\u0119\u015bciej, kiedy granatowe \u017cy\u0142y zaczynaj\u0105 ciemnie\u0107 i pulsowa\u0107 pod sk\u00f3r\u0105 niczym \u017cywe, pojawia si\u0119 we mnie my\u015bl tak obrzydliwa, \u017ce jeszcze kilka miesi\u0119cy temu uzna\u0142bym j\u0105 za niemo\u017cliw\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">My\u015bl, \u017ce gdzie\u015b istnieje spos\u00f3b, by zn\u00f3w je uciszy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Sekhem &#8211; <strong>sekhem<\/strong> (staroegipskie \ud80c\udefe, czyt. <em>sechem<\/em>) oznacza moc, pot\u0119g\u0119 lub si\u0142\u0119 \u017cyciow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Min&nbsp;\u2013 w&nbsp;mitologii egipskiej&nbsp;stary b\u00f3g p\u0142odno\u015bci, g\u0142\u0119boko zwi\u0105zany z&nbsp;kultem fallicznym, w sztuce przedstawiany jako m\u0119\u017cczyzna z wyeksponowanym&nbsp;penisem, trzymaj\u0105cy w jednej r\u0119ce cep i nosz\u0105cy na g\u0142owie czapk\u0119 z dwoma pi\u00f3rami,<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-medium-font-size wp-block-paragraph\"><em>Je\u015bli dotar\u0142e\u015b do ko\u0144ca mojego opowiadania, to ju\u017c wielki plus dla mnie jako autora. Je\u015bli postawisz mi kaw\u0119, potraktuj\u0119 j\u0105 nie tylko jako podzi\u0119kowanie za wsp\u00f3lnie sp\u0119dzony czas, ale r\u00f3wnie\u017c jako ma\u0142y impuls, \u017ce warto pisa\u0107 dalej, bo gdzie\u015b po drugiej stronie ekranu kto\u015b czeka na nast\u0119pne opowiadanie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong><a href=\"https:\/\/buycoffee.to\/kuryer-dworski\">\u2615 Postaw kaw\u0119 Skrybie<\/a><\/strong><\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-comments\">\n\n\n\n\n\n\t<div id=\"respond\" class=\"comment-respond wp-block-post-comments-form\">\n\t\t<h3 id=\"reply-title\" class=\"comment-reply-title\">Dodaj komentarz <small><a rel=\"nofollow\" id=\"cancel-comment-reply-link\" href=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/444#respond\" style=\"display:none;\">Anuluj pisanie odpowiedzi<\/a><\/small><\/h3><form action=\"https:\/\/kuryerdworski.pl\/wp-comments-post.php\" method=\"post\" id=\"commentform\" class=\"comment-form\"><p class=\"comment-notes\"><span id=\"email-notes\">Tw\u00f3j adres email nie zostanie opublikowany.<\/span> <span class=\"required-field-message\">Wymagane pola s\u0105 oznaczone <span class=\"required\">*<\/span><\/span><\/p><p class=\"comment-form-comment\"><label for=\"comment\">Komentarz <span class=\"required\">*<\/span><\/label> <textarea id=\"comment\" name=\"comment\" cols=\"45\" rows=\"8\" maxlength=\"65525\" required><\/textarea><\/p><p class=\"comment-form-author\"><label for=\"author\">Nazwa <span class=\"required\">*<\/span><\/label> <input id=\"author\" name=\"author\" type=\"text\" value=\"\" size=\"30\" maxlength=\"245\" autocomplete=\"name\" required \/><\/p>\n<p class=\"comment-form-email\"><label for=\"email\">Adres email <span class=\"required\">*<\/span><\/label> <input id=\"email\" name=\"email\" type=\"email\" value=\"\" size=\"30\" maxlength=\"100\" aria-describedby=\"email-notes\" autocomplete=\"email\" required \/><\/p>\n<p class=\"comment-form-url\"><label for=\"url\">Witryna internetowa<\/label> <input id=\"url\" name=\"url\" type=\"url\" value=\"\" size=\"30\" maxlength=\"200\" autocomplete=\"url\" \/><\/p>\n<p class=\"comment-form-cookies-consent\"><input id=\"wp-comment-cookies-consent\" name=\"wp-comment-cookies-consent\" type=\"checkbox\" value=\"yes\" \/> <label for=\"wp-comment-cookies-consent\">Zapami\u0119taj moje dane w tej przegl\u0105darce podczas pisania kolejnych komentarzy.<\/label><\/p>\n<p class=\"form-submit wp-block-button\"><input name=\"submit\" type=\"submit\" id=\"submit\" class=\"wp-block-button__link wp-element-button\" value=\"Dodaj komentarz\" \/> <input type='hidden' name='comment_post_ID' value='444' id='comment_post_ID' \/>\n<input type='hidden' name='comment_parent' id='comment_parent' value='0' \/>\n<\/p><\/form>\t<\/div><!-- #respond -->\n\t<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>P\u00f3\u017an\u0105 wilgotn\u0105 wiosn\u0105 przyjecha\u0142em do Rapy rowerem, cho\u0107 w\u0142a\u015bciwie nale\u017ca\u0142oby powiedzie\u0107, \u017ce ostatnie kilometry bardziej go prowadzi\u0142em, ni\u017c na nim jecha\u0142em. Deszcze pada\u0142y od kilku dni niemal bez przerwy, a mazurskie drogi zamieni\u0142y si\u0119 w ci\u0119\u017ckie pasma b\u0142ota, przez kt\u00f3re ko\u0142a przeciska\u0142y si\u0119 z coraz wi\u0119kszym oporem. Przyroda obudzi\u0142a si\u0119 ju\u017c po zimie, lecz robi\u0142a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"advanced_seo_description":"","jetpack_seo_html_title":"","jetpack_seo_noindex":false,"footnotes":""},"class_list":["post-444","page","type-page","status-publish","hentry"],"jetpack_sharing_enabled":true,"jetpack-related-posts":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/444","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=444"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/444\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":748,"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/444\/revisions\/748"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kuryerdworski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=444"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}